Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 082 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1157738

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Krajobraz po bitwie.

sobota, 24 sierpnia 2013 0:42

Obiecałem, że ustosunkuję się do wyników wyborów na Przewodniczącego PO. Zapewne czytelnicy blooga podobnie jak i pozostali Polacy  korzystają z wakacji i te wybory mają tam,gdzie prawie połowa działaczy PO , która nie zagłosowała. Członkowie PO okazali się w tej sytuacji dokładnie tacy jak pozostali obywatele. Normalka. Tak traktujemy wybory. Frekwencja około 50%. I nie można tego tłumaczyć wakacjami, bo od człoków partii należy wymagać więcej niż od obywateli niezrzeszonych.  Wyniki podano. Wygrał Donald Tusk , uzyskując prawie 80% głosów. Jarosławowi Gowinowi udało się otrzymać nieco ponad 2O%. Żonglerka tymi wynikami niesamowita. Uwzględniając niską frekwencję, nieco ponad 51 % oraz fakt, że prawie 1700 osób [ około 8%] oddało głosy niewazne, spekulacji można robić wiele. Dobrze, że PO nie przypomina partii leninowskiej typu PiS, dobrze, że do wyborów w ogóle doszło. Wyborów bezpośrednich, które pokazały tendencje wewnętrzne w partii. Mówiło się o nich dawno. Główny oponent Tuska Schetyna nie wystartował. Jarosław Gowin podjął się roli konkurenta i wykazał wielką determinację. Tych 20 % Gowina  wcale nie należy uważać za poparcie jego polityki. Są tam głosy faktycznie za Gowinem,ale są także głosy zdeklarowanych przeciwników Tuska, którzy mieli okazję dać mu pstryczka w nos. Schetynowcy prawdopodobnie oddali głosy nieważne, także dając ostrzeżenie Premierowi.

Poddać się pod takie głosowanie to wielka odwaga. Wygrać stosunkiem 80 do20 % to sukces. Każdy przywódca obywatelskiej partii chciałby mieć taki wynik w wyborach bezpośrednich. Wyraźnie podkreślił to szef SLD  Leszek Miller. Biorąc pod uwagę Schetynowców, zwolenników Gowina, frustratów etc., uzyskanie przez Tuska 80% głosów jest sukcesem. Świadczy o mocnej pozycji i daje legitymację do odważnych działań w dobie kryzysu ogólnego oraz kryzysu w samej PO. Pokazuje także, że PO jest partią żywą, z wieloma odcieniami, dopuszczającą dyskusję wewnętrzną, mimo silnej osobowości Tuska niewodzowską.  Trudno zgadywać, o czym myślą ci,co w głosowaniu udziału nie wzięli. Decyzja zapadła. Wszyscy jej się powinni podporządkować  z przegranym Jarosławem Gowinem na czele. Kampania wyborcza się zakończyła. Taka jest logika tych wyborów. W demokracji decyduje większość. Mniejszość nie powinna narzucać większości rozwiązań sprzecznych z programem zwycięzców, ale może dyskutować i przekonywać w ramach reguł określonych w statucie partii. Tusk pogratulował Gowinowi wyniku i wyciągnął rękę do współpracy. Gowin musi ponieść karę  statutową za głosowanie sprzed kampanii wyborczej. Sam to potwierdza. Wcale nie musi być wyrzucany z PO. Wszystko zależy od niego. Jako członek PO nie może jednak zachowywać się jak opozycja i działać przeciwko partii.  Mając takie zamiary, powinien sam zrezygnować, nie szantażować pozostałych, aby go wyrzucili, licząc na rolę męczennika. Tego wymaga przyzwoitość. Nikt nie zamierza Gowinowi sumienia łamać, ale on też zasad łamać nie powinien. Skoro mówi, że jest wolnym człowiekiem, to wybór ma  wolny. Co zrobi? Zobaczymy. Będąc członkiem partii,człowiek sam skazuje się na ograniczenia, nie można rżnąć wolnego, bo to nie jest przyzwoite. Mam nadzieję, że Pan Jarosław Gowin to zrozumie dla dobra Polski, PO , no i może jednak siebie. Wybory pokazały tendencje w PO i Pan Gowin nijak nie może mówić o swym sukcesie, te 20 % nie w całości są głosami poparcia. Niska frekwencja także bije w niego. Próba obniżania przez niego rangi wygranej Tuska nie służy PO. Mam nadzieję, że emocje miną i trochę pokory pomoże mu współpracować i próbować korygować program PO w ramach statutowych możliwości. Wygraną zawsze można umniejszać, dezawuuować choćby jak w tym peerelowskim dowcipie: Amerykanin i Rosjanin biorą udział w biegu na 1000 metrów. Wygrywa Amerykanin. Agencja TASS podaje, że Rosjanin zajął drugie miejsce, a Amerykanin - przedostatnie. I jeszcze jedno: Rokitę skreślono z listy członków PO niedawno za niepłacenie składek. Nikt go nie wyrzucał, ale trudno, aby traktowano go jak świętą krowę.Za odsunięcie od polityki może podziękować Kaczyńskim, którzy wyłuskali jego małżonkę, która delikatnie mówiąc, splendoru mu jako poseł PiS-u nie przynosiła.

Ponieważ  były to wybory wewnętrzne, swoje uwagi odnośnie kampanii i metod zgłosiłem bezpośrednio zainteresowanym. Głosowałem za programem, który jest mi bliższy. Wolny rynek tak, ale z interwencjonizmem państwowym w kluczowych dziedzinach [ choćby edukacja ]. Wszystkiego nie można sprywatyzować. Konserwatyzm  światopoglądowy i dbałość o wartości  z poszanowaniem  mniejszości etnicznych, religijnych, orientacji seksualnych, którym państwo winno też  pomagać, nie łamiąc sumień konserwatystów. Jednym słowem ani acyliberalizm gospodarczy, ani ultrakonserwatyzm światopoglądowy. Polacy tego nie chcą. I PO powinna to akceptować nawet kosztem zmiany programu.

Pożytek ogólny dla nas wszystkich: PO przetestowała i po raz pierwszy przeprowadziła głosowanie przez internet. Poświęciła na to środki z subwencji na partie polityczne jej przynależne. Da Bóg otworzy to drogę do powszechnych wyborów przez internet.

Amen

 


Podziel się
oceń
55
180

komentarze (15) | dodaj komentarz

Orwell wiecznie żywy.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013 15:50

Sierpień. Upały. O rocznicy Powstania Warszawskiego nadmieniałem.

Sierpień to miesiąc trzeźwości. Tę trzeźwość mam okazję oglądać codziennie.

Biskupi ładne pismo, a ... rzeczywistość skrzeczy. Obchody 93. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 . Te oficjalne i te półoficjalne. Gowin dalej stara się dogonić Tuska w wyborach wewnętrznych na Przewodniczącego PO. Dziś nareszcie koniec głosowania. Wyniki poznamy pod koniec tygodnia. Komentarz do tychże napiszę po ogłoszeniu. W sondażach PiS dalej przoduje. Tendencja to czy wakacyjny epizod? Czas pokaże. Otrzeźwienie PO się przyda choćby w miesiącu trzeźwości. Celem uczczenia Powstania Warszawskiego przypomniałem wiersz Gajcego. O Bitwie Warszawskiej 1920 już tyle napisano, że moja skromna osoba nie jest tego w stanie ubogacić. Martwi mnie jedno. Ostatnie fakty związane z obchodami tej rocznicy wydają się potwierdzać moje obawy, co do faktu, że Jarosław Kaczyński i PiS uzurpują sobie prawo do nazywania siebie jedynymi prawdziwymi patriotami, spadkobiercami tradycji narodowej. To tylko oni mają prawo i tylko oni właściwie świętują te rocznice.

Niektórzy posuwają się nawet do stwierdzenia, że PiS chce przejąć chwałę Polaków. Jak się okazuje w tej uzurpacji wspiera ich część Kościoła.

W podwarszawskim Ossowie, w którym w 1920 roku polskie wojsko przełamało ofensywę bolszewików, PiS uczcił tę rocznicę , łącząc ją z katastrofą smoleńską. Postawiono pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego i generałów , którzy zginęli pod Smoleńskiem w 2010 roku. Temu połączeniu narodowej wojny o niepodległość z wypadkiem lotniczym pod Smoleńskiem patronuje arcybiskup praski Hoser. Ten, co usunął z probostwa księdza Lemańskiego.

Widac, że Kaczyńskiemu, PiS-owi i części Kościoła nie wystarczy przypisywanie sobie Sierpnia 80' i marginalizowanie roli Wałęsy i innych niepisowskich dziś uczestników wydarzeń. Sięga po dalszą przeszłość. PiS i jego zwolennicy konfiskują przeszłość. Przedstawiają się jako jedyni spadkobiercy Powstania Warszawskiego, "Solidarności", patriotyzmu. Szef PiS-u chciałby rządzić teraźniejszością tak jak historią. Wydaje się, że tego typu działanie oraz wyjście z ukrycia Jarosława Polskę Zbaw i Antka Macierewicza tendencje sondażowe odwróci. Ja na nich liczę. Dotąd byli niezawodni. To PiS ma dzielić się chwałą Polaków, decydować obecnie, kto jest, a kto - nie patriotą. Kaczyński chce mieć taką władzę, aby wyznaczać innym miejsca w społeczeństwie. Szef PiS nie potrafi współistnieć z innymi. Potrafi jedynie nimi władać. I dlatego, kochani , nigdy nie zagłosuję na PiS.

Po wygranych wyborach Kaczyński określałby jeszcze, kto jest katolikiem, a kto - nie. Nie pozwolę ukraść sobie patriotyzmu i wiary ojców przez jedynych słusznych i prawdziwych Polaków i katolików. Stawiam VETO, głosując przeciw PiS-owi, czyli w moim wypadku jako prawicowiec na PO.

Zresztą Orwell już dawno powiedział i każdy opozycjonista w PRL-u to znał: "Ukraść przeszłość, by rządzić teraźniejszością". Orwellowskie to działanie Kaczyńskiego jest i pośmiać by się można, gdyby nie było niebezpieczne. Stąd chuchajmy na zimne, choćby ktoś moje obawy za wyolbrzymione uważał.

Wydaje się jednak, że wszystkie te wydarzenia pozostają w cieniu wobec awansu językowego słowa " pisior". Powtarzano i odmieniano je ostatnio we wszystkich mediach. Chyba to będzie jedyne dziecko rywalizacji Tusk- Gowin o przywództwo w PO. Ktoś nagrał [ obyczaj pisowski ] , ktoś udostępnił mediom i afera. W sejmie na co dzień posłowie mówią slangiem i nikogo to nie dziwi. Gdy Premier w zasadzie powtórzył za rozmówcą i to w zamkniętym gronie, afera. Jestem zwolennikiem mocnych słów, żonglerki słownej, dowcipu słownego, gry słów, w ogóle zabawy językiem. Przeciwnikiem - słów wulgarnych, obraźliwych, odnoszących się do wyglądu, wad fizycznych osób [ad personam ]. Z rozbawieniem słuchałem tego wielokrotnie powtarzanego słowa pisior. Sam go nie używam. Stosuję odpowiednio - pisowiec. Tworzenie słów z sufiksem -or nie zawsze nadaje im znaczenie pejoratywne, choć jest to zgrubienie.  Profesor Bralczyk, żeby nie polegać na sobie, twierdzi, że wyraz pisior nie jest obraźliwy, choć stosujący go ma celu  zlekceważenie, wykpienie adwersarza. Sam wyraz ma wydźwięk  nieprzyjemny. Nie znajdziemy go też w "Słowniku Seksualizmów Polskich". Wydaje się, że wielu  wyraz pisior z genitaliami męskimi się kojarzy. Czy słusznie? Może Premier przysłuży się do tego, że tak kojarzony wyraz z uzusu przejdzie do słownika? To byłoby drugie dziecko rywalizacji Tusk - Gowin i zamętu wokół. Wyraz pisior słownikowo uznany w znaczeniu potocznym. Ze słowami trzeba uważać. Ze słownikami też. przeganiając syna od komputera, skierowałem go na półkę z książkami. Z oprem poszedł. Po chwili z satysfakcją, jaką może mieć człowiek dokonujący zemsty przylatuje do mnie. W ręku ma jeden ze słowników, palce zaś trzyma na haśle: " zap...ć". "Szybko chodzić, szybko chodzić..." - powtarzam zdziwiony, bom  na to nigdy nie trafił. Zdołował mnie . Muszę częściej na półkę z książkami sięgać.

Czego Państwu życzę, mimo zapowiedzi likwidacji bibliotek.

Lokalnie Dożynki: Gminne i Powiatowe.

 

 


Podziel się
oceń
35
180

komentarze (15) | dodaj komentarz

Są miejsca, są sprawy święte.

piątek, 02 sierpnia 2013 10:56

Połowa wakacji minęła. Upały - nie. W polityce tez gorąco. Dziura Rostowskiego, głosowanie Gowina, Żalka i Godsona, kampania wewnętrzna w PO, a nawet wczorajsze uroczystości z okazji kolejnej rocznicy  wybuchu Powstania Warszawskiego rozgrzewają klimat. Dla lepiej zorientowanych ekonomicznie owa dziura nie jest zaskoczeniem, działanie Gowina i spółki nie zaskakuje także. Gwizdy i buczenie na cmentarzu budzą odrazę i sprzeciw. Są miejsca święte, są sprawy święte. Dzielmy się , spierajmy się, ale zostawmy w spokoju pomarłych, szczególnie Tych, co zginęli za Ojczyznę. Na Boga, nie róbmy tego.

Polacy dzielą się, co do oceny potrzeby krwi i poświęcenia, które złożono na ołtarzu Ojczyzny w Warszawie w sierpniowe i wrześniowe dni i noce 1944. Mają do tego prawo. Nawet do skrajnych opinii typu pozycji Piotra Zychowicza " Obłęd' 44". USZANUJMY TYCH, CO POLEGLI. Potrzebnie czy nie. Na cmentarzu buczeć może tylko motłoch. Zgadzam sie z profesorem Władysławem Bartoszewskim. Nie usprawiedliwiajmy tego ani z prawa, ani z lewa. Tego się nie da bronić.

Wychowany na Baczyńskim, Gajcym, zauroczony pokoleniem Kolumbów, pełen młodzieńczego podziwu dla Rudego, Zośki jak wielu Polaków mam wyrobione zdanie o martyrologii Narodu z tego okresu i żadne buczenie czy gwizdanie tego nie zmieni, ale drażni to moje poczucie smaku. Zdanie zaś moje jest wyważone z uwzględnieniem elementów za i przeciw.

Wyrażając sprzeciw wobec niestosownych zachowań w miejscach pochowku, zadumajmy sięprzez chwilę nad słowami poety, poety, który zginął i ma prawo do ciszy :Tadeusz Gajcy
Śpiew Murów

Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
a niebo czarną przewiąże się chmurą,
wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,
i konchę ucha t a k przyłóż do murów.

Zaledwie westchniesz, a już cię doleci
z samego dołu pięter klawiaturą
w szumach i szmerach skłębionej zamieci
minionych istnień bolesny głos chóru.

"Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy się nocą na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,
nucąc wrześniami żałobny nasz tren."

- Biegłam rankiem po chleb do piekarni
(a chleba dotąd czekają tam w domu),
a ja leżę z koszykiem bezradnie,
tuż za rogiem, nie znana nikomu...

- Właśnie ręką chwytałem za granat,
żeby czołgi przywitać nim celnie,
ziemia była spękana, zorana -
nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie...

- Myśmy obie wyniosły na noszach,
jeszcze kocem okryły mu nogi,
bo krzyczeli dokoła, że pożar...
Ja na świstku pisałam: "Mój drogi..."

"Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy się nocą na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,
nucąc wrześniami żałobny nasz tren."

Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,
nim brzask poranny uciszy je w niebie
i nowe miasto w napiętej cięciwie
dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.

Słuchaj tych głosów, bo po to szczęśliwie
ocalon został w tragicznej potrzebie,
byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej
i żył za tamtych i za siebie lepiej.


*

Jak nie kochać strzaskanych tych murów,
tego miasta, co nocą odpływa,
kiedy obie z greckiego marmuru -
i umarła Warszawa, i żywa.

PS Bawiąc 31lipca w Warszawie, widziałem miasto udekorowane w przeddzień rocznicy. Dobrze, że warszawiacy pamiętają. Mam nadzieję, że wszyscy obywatele polscy.


Podziel się
oceń
47
180

komentarze (25) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 157 738