Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 081 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1157700

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Koniunkturalizm i spłycanie wartości.

środa, 31 sierpnia 2011 9:26

Koniec wakacji. Dziatwa i podlotki jutro ruszają do szkół. Z nią setki tysięcy polskich nauczycieli.

Koniec sierpnia cudowny. Czuć już jesień. Przypominają się słowa poety: " a lato było piękne tego roku... na ziemi było tyle wrzosu na bukiety". Któż z nas nie zna tych słów. Początek roku szkolnego powiązany był z akademiami związanymi z rocznicą napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę. Później dodano 17 wrzesień, mówiąc o napaści Rosji Sowieckiej , czyli IV rozbiorze " bękarta wersalskiego" jak zwano II RP.

Wakacji żal, ale jakaś tam podwyżka belfrów czeka, to lżej. Zgodnie z sugestią, aby poznawać najbliższe okolice miast wojaży po cudzych wspólnie z przyjaciółmi z Lyonu wspiąłem się na Luboń Wielki. Zachęcam.

Była też okazja do pogawędki o szkole. Moi przyjaciele są nauczycielami fizyki i matematylki we francuskim liceum. U nich też nie jest różowo. Na siłę szuka się oszczędności w oświacie, wprowadza nagłe reformy, bez przygpotowania i z przekwalifikowaniem na własny koszt. Ograniczono nauczanie historii, teraz trochę matematyki i przedmiotów zawodowych. Na szczęście matematyka i fizyka stoją we Francji na tak wysokim poziomie, że nie grozi im to co się stało u nas . Zresztą oni jeno trochę ograniczają, a nie wycofują. Tegoroczne matury z przywróconej matematyki  niejednemu w Polsce śnią się po nocach. Usłyszawszy, że Jean- Noel zarabia 2 tysiące 800 euro a Alice 2 400 spokorniałem ... i to bardzo. Jean- Noel i Alice to małżeństwo Arette- Hourqette, które z czwórką dorodnych synów w wieku 9,10, 12, 14 lat wspólnie ze mną i moimi synami Karolem i Konradem [ VI i I klasa gimnazjum} co roku gaworzy o tym i o owym i spędza ze sobą parę dni. Adaś, Bogdan, Jacek i Issa doskonalą język polski, którym władają lepiej niż wielu polskich uczniów.

W sierpniu zwiedziłem też pałac arcybiskupów krakowskich. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie kaplica wybudowana przez biskupa Piotra Gembickiego w XVII wieku. Przypomina ona o potędze I Rzeczpospolitej. Godny uwagi jest także pomnik Jana Pawła II na dziedzińcu . Rzeźbę wykonała artystka urodzona w 1920 roku [ rocznik Wojtyły ] i Wojtyła podobno najbardziej przypomna... Wojtyłę. Najbardziej ze wszystkich innych pomników. Zresztą zobaczcie sami. To bardzo blisko.

Ileż to czasu w latach siedemdziesiątych spędziłem w niektórych pomieszczeniach dzisiaj Kurii, kiedyś Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, przygotowując się do egzaminów tak blisko Gołębiej 20, gdzie mieścił się Gołębnik , czyli Instytut Filologii Polskiej UJ.

Łezka w oku się zakręciła.  Wakacje rozpocząłem od Jasnej Góry , zakończyłem w kaplicy Arcybiskupów Krakowskich. Chyba się starzeję. I taki ze mnie liberał. Bogactwo i spuścizna Jana Pawła II , UJ i środowisk krakowskich związanych z PAPIEŻEM [Znak, Tygodnik Powszechny ] są mi bardzo bliskie.

Tak rozumiem Polskę i tak rozumiem katolicyzm. Pisowskie pojęcie katolicyzmu i polskości to szalone zawężenie, by nie powiedzieć deformacja i zglajszaftowanie.

 

Zejdźmy na ziemię. Kampania wyborcza w toku. Debaty o ...debatach. Kłotnie, procesy, licytacja na słowa. Episkopat się w niedzielę wypowiedział. Niby nie wskazuje żadnej partii. Co będzie w praktyce, zobaczymy. Spisienie tego gremium czuć z daleka przy bliższym przyglądnięciu się wypowiedziom poszczególnych jego członków. Jakie to dalekie od nauczania Jana Pawła II i postawy środowisk jemu najbliższych. Spisienie to straszne zubożenie Kościoła.

Wybory na pewno wygra PO. Kwestia jakim stosunkiem. Ciekawe, czy jej pozycja w naszym Łupolandzie wzrośnie. O ile, to niewiele.

Umrzemy z PiS-em, jakżeśmy z KPN-em, LPR-em umierali. Wszystko w myśl bonmotu Ziobry: "

Ludzi dzielimy na bogatych i na tych, którym na co dzien nie staje" lub Nelly Rokity : " Mądry mężczyzna potrafi dobrze wykorzystać kobiety" [ o Kaczyńskim]. Dodam i Łupoland.

Ja wam przypomnę słowa księdza Jana Ziei, które rzekł agnostykowi Jackowi Kuroniowi, pocieszając go w jednej z depresji: " Braciszku, masz miłość, to masz Boga.." Ksiądz Zieja wyprzedzał i wdrażał myśli Soboru Vaticanum II grubo przed jego obradami i za śmiałe poglądy nie miał łatwo w polskim Kościele podobnie jak śp Arcybiskup Józef Życiński, któremu poświęcę nieco więcej czasu w kolejnym wpisie.

PS

Kampania kampanią a nasz Rozdarty broni dobrego imienia. Zaskarżył do sądu pismo rzucane tu i ówdzie przed wyborami. Sam podobne pisma na Padlikowskiego po sklepach rozprowadzał, a teraz wujka skarży. Wujka, który mu tyle pomógł w życiu. Pismo było elementem kampanii wyborczej i rozprowadzane późno nie trafiło do elektoratu i po co stare kotlety odgrzewać. Ale władza to mało, jeszcze powalczymy o dobre imię. Pisałem już, że w piśmie nie było nic, co by się na kampanię wyborczą nie nadawało. Każdy ma prawo zabrać głos i ostrzec przed takim czy innym kandydatem w świetle wiedzy, którą posiada. Po to jest kampania. Z faktami się nie dyskutuje, a każdy ma prawo do własnej oceny i opinii, choćby ona nas drażniła. Jak można dyskutować z faktem, że podczas gdy PiS straszy małżeństwami homoseksualnymi, staje po stronie wartości rodzinnych, liże się do Kościoła czołowy działacz tej partii w powiecie uważa, że rozwód to normalka i że jako rozwodnik może wchodzic w relacje z innymi partnerami, bo to jest zgodne z prawem. Może zmienic partię, aby być wiarygodnym albo zamknąc dziób. Wiarygodność w polityce nie jest sprawą prywatną.

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (47) | dodaj komentarz

Wakacje z kampanią w tle.

środa, 17 sierpnia 2011 10:45

W pażdzierniku wybory parlamentarne. Kampania ruszyła. To, co wyrabiali wczoraj przedstawicieli PiS-u, tnąc publicznie książeczki " Polska w budowie" wydane przez PO, budzi niesmak i może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. W jednym mają rację; proces inwestycyjny trwa wiele lat i czasem kto inny zaplanował, przygotował i nawet rozpoczął budowę, a kto inny kończy. Inwestycji nie da się przypisać kadencji, choćby była ona pełna, czyli 4 lata. Przykład Łupolandu świadczy o tym, że ludzie w swej masie tego nie dostrzegają i nie rozróżniają i po paru miesiącach przypisywali zasługi Obajtkowi , choć nawet zadania w drugiej kadencji Obajtka możliwe są do realizacji , bo grunt pod nie przygotował Padlikowski i być może jeszcze jego poprzednik. To dla bardziej światłych. PO podało jednak daty realizacji, więc taka publiczna demonstracja była niepotrzebna. Palikot przedstawił swoich kandydatów do Sejmu. Dużo się wczoraj działo. Kalisz wystąpił z młodzieżówką SLD - ten śpiew Wikińskiego!!!. Spoty PO " Polska w budowie".  Polska się rozbudowuje, jest rozkopana, są utrudnienia, ale wykorzystujemy środki unijne, kontraktujemy kolejne inwestycje. Jakim kosztem , też jest ważne, ale to wymaga spokojnych analiz fachowców i nie bardzo się nadaje na kampanię wyborczą, bo robi ludziom wodę z mózgu. I trzeba uczciwie przyznać, że rządy PO przypadły na okres , kiedy spływa do nas najwięcej środków z Unii, że poprzednicy wynegocjowali takie warunki [SLD- PSL]. PO ma szczęście, ale nie może tego zmarnować, bo za to będzie rozliczona. PiS " walczył" z korupcją. Jak, wszyscy widzą. Inwestycje rozlicza się do dwóch lat po zakończeniu. Tak, że zarzut, że jeszcze środków nie wykorzystano , jest absurdalny. Grunt, że zakontraktowano. Trzeba przypilnować jakości wykonania i koniec. Opóźnienia mogą być, takie jest życie, byle tylko jakość wykonania była w normie i środki nie przepadły. Kto budował dom, ten wie, że proces inwestycyjny trwa latami i nie zawsze w terminie się wykonuje. Czasem lepiej przekroczyć termin.

Jednym słowem , cieszy, że Polska jest rozkopana, podobnie jak Pcim był w latach 2004- 2007, bo inwestycje kiedyś ktoś odda i służyć będą ludziom. Za utrudnienia może zapłacić władza, może kto inny przypisac sobie osiągnięcia, ale nastąpi pokaźny skok cywilizacyjny.

Martwi mnie strajk na kolei. Na pewno zostanie wykorzystany w kampanii. Jak słyszę Hofmanna zwalającego winę za wykolejenie pociągu na rząd Tuska, to mnie s...trafia. Człowieku, maszynista trzykrotnie przekroczył prędkość na tym odcinku. Zajmuje się nim niezależna prokuratura i daj sobie już spokój. Wkrótce za każdy wypadek w Polsce winien będzie rząd Tuska, choćby kierowca był pod wpływem jabłek. Kolej rozregulowano i odpowiadają za to wszystkie opcje polityczne, które rządziły,podobnie jak za wojsko. PO w tym przypadku ma pecha, bo zbiera owoce zaniedbań poprzedników.

Przed II wojną światową, mieliśmy najlepszą kolej w Europie, punktualną do bólu. Nie do uwierzenia, ale tak było. kolej jest mi bardzo bliska, jako pomocnik maszynisty w ramach praktyk [ Technikum Kolejowe ] prowadziłem pociągi na trasach Kraków - Przemyśl, Kraków - Wrocław, później pracowałem w Lokomotywowni Kraków- Prokocim dwa lata [ maszynistą nie mogłem być ze względu na słuch ], dokonywałem przeglądów okresowych lokomotyw przez rok, a przez rok pracowałem w brygadzie wypadkowej na nocki, reperując uszkodzenia tychże. Przez wiele lat spotykałem swoje dzieci [ lokomotywy ] na różnych stacjach i dworcach w Polsce. Ta numeracja EU-06, EU-07 , ET-21, ET-22, EN- 57 śni mi się po nocach. Dużo by o kolejnictwie, ale nie czas i miejsce. Szkoda mi PKP.

Na blogu wakacje. Expcimianin znów zadeklarował, że przestanie pisać. Ciekawe pod jakim nickiem wróci, a przed wyborami nie wytrzyma na pewno.

Poseł na Dożynkach był, kampanię rozpoczął. Komitet polityczny przy Obajtku, tak krytykowany przez Prezesa Kaczyńskiego się uaktywni, aby PiS znów wygrał, bo Pcim jest nasz, czyli pisowski. Źle, że tak upolityczniono samorząd, tracimy na tym wszyscy i to na własne życzenie.Poseł z jabłkami nam chluby nie przyniósł, ponadto należy do wielkich leni wśród posłów, Szlachetka też w Sejmiku nic nie może, wybory w jesieni na pewno wygra PO i po co to upolitycznienie. Obywatele mają prawo wyboru, ale gmina winna być apolityczna. PiS, choćby wygrał wybory , to rządzić nie będzie, bo nie jest w stanie stworzyć koalicji. Ciekawe, którą partię wesprze radny powiatowy Pajka.

A w gminie luchają wszystko w pośpiechu, bo pieniędzy brakuje,  Rozdarty zaś rozdawać lubi, oj lubi. Kredyty też biorą. Kto kupuje, za ile kupuje i w jakim pośpiechu kupuje, widzimy. Kto szybko daje, dwa razy daje mawiał wójt Bombol. Tak, jak przewidzieliśmy, druga kadencja Obajtka, to prawdziwe Dorzynki...gminy, oczywiście.

Wyrąbią las, a jak trudno zalesiac i odtwarzać, wie każdy porządny gajowy.

Amen


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (30) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 157 700