Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 080 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1157664

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Prekursorzy.

poniedziałek, 15 lipca 2013 19:49

 Jarosław Kaczyński znów wczoraj na Jasnej Górze brylował. Ojciec Dyrektor dziękował jemu i Ziobrze za pomoc w uzyskaniu miejsca na multiplex-ie dla Telewizji Trwam.  Myślę, że źle  się stało, iż ta telewizja nie dostała tego miejsca wcześniej. Pluralizm mediów. Każdy winien mieć dostęp i móc wyrobić sobie własne zdanie. Prawdę jednak trzeba rzec. Nie otrzymała, bo nie dopełniła formalności. Te marsze w obronie można by uznać za szantaż, ale prawdopodobnie teraz Ojciec Rydzyk spełnił warunki i otrzymał. Wiem, że Premier Tusk i działacze  PO też żałowali, że TV Trwam tej koncesji wcześniej nie dostała, bo w czasie owych marszów opluto PO i Premiera , jak się tylko dało, podczas, gdy on nie miał z tym nic wspólnego. Mam nadzieję, że we wczorajszych modlitwach zrobiono rachunek sumienia, choćby wewnętrzny, bo oficjalnie świętowano sukces. Szanuję modlitwę, szanuję pielgrzymki, ale POKORY trzeba, POKORY trzeba , Panowie i Panie z Rodzin Radia Maryja. POKORY i PRAWDY. Jesteśmy chrześcijanami. Kaczyński politykuje, Ojciec Dyrektor politykuje. Nam został CHRYSTUS.

Cieszy, że ksiądz proboszcz Lemański podporządkował się decyzji swojego Biskupa i odchodzi z  parafii Jasienica. Dalsza eskalacja konfliktu , wciąganie w niego ludzi, parafian odbywałaby się ze szkodą dla Kościoła. Naszego Kościoła. Stanowiłaby pożywkę dla ośrodków wrogich Kościołowi. Kto ma rację w sporze? W tej sytuacji to rzecz drugorzędna, choć bardzo ważna.

Konflikt między przełożonym i podwładnym to zawsze skomplikowana i trudna sprawa. Tym bardziej w Kościele hierarchicznym. Wydaje się, że w tej sytuacji administracyjnie wygrywa zawsze przełożony, w tym przypadku Biskup. Racje mogą być zaś po stronie odchodzącego. Wydaje się, że w przypadku księdza Lemańskiego te racje są po jego stronie . Dobrze, że odszedł, bo już zaczęły się gorszące sceny i rację by pogubił. Trzeba być otwartym , iść do ludzi spoza Kościoła, mediów także, ale szalenie uważać, aby się nie pogubić. Dobrze, że Ksiądz Lemański znalazł prawdziwych przyjaciół w Kościele [ doradców ], ale także wśród przyjaznych mu ludzi z mediów. Tak, jak zgodnie z konkordatem nieładnie jest, jak przedstawiciele Kościoła hierarchicznego mieszają się w sprawy państwa, nadużywając ambon, tak niedopuszczalnym jest , aby politycy, czy media interpretowały za nas Ewangelię, czy wtrącały się do spraw wewnętrznych Kościoła.

Wierni tak, ale w prawnych granicach. Emocje bywają niezdrowe mimo racji.

Życzę księdzu Lemańskiemu, aby został z racjami. Stanowisko proboszcza to nie wszystko. Szkoda tylko, aby 52- letni, w pełni sił, doświadczony kapłan szedł na emeryturę. Kapłan nieprzeciętny, pełen energii. To porażka Kurii . Nad tym casusem powinni zastanowić się głęboko ordynariusze innych diecezji i wyciągać wnioski. Takich księży Lemańskich przybywa. Wszystkich na emerytury wysłać się nie da.

Obiecałem, że napiszę coś o Jarosławie Polskę Zbaw. Wczorajszy jego pobyt na Jasnej Górze jest do tego doskonałą okazją.

 Oddaję głos " trzeciemiu bliźniakowi", najbliższemu współpracownikowi Jarosława i Lecha Kaczyńskich Ludwikowi Dornowi. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej mówi:

"... oczywiście można powiedzieć, że przecież Prawo i Sprawiedliwość stoi dziś wysoko w badaniach. Sondażowa siła partii może robić wrażenie i przyciągać głosy. Natomiast jeśli chodzi o zdolność sformułowania programu i przesłania politycznego, to także po ostatnim kongresie PiS-u widzę o wiele więcej pustki niż treści. Nie wystarczy powiedzieć: mamy program, dzięki któremu ludzie będą mieli w Polsce pracę. Jest to puste, bo w tym samym czasie PiS podejmuje decyzję o likwidacji około 5 tys. miejsc pracy, głosując przeciw ubojowi rytualnemu. Puste jest mówienie, że konieczny jest rozwój górnictwa przez zdobycie nowych rynków zbytu dla polskiego węgla, skoro rynek światowy jest zalewany węglem o wiele tańszym niż polski. W sensie przesłania odnoszącego się do realnych wyborów, przed jakimi stoi Polska, widzę pustkę. I tyle".  Dalej:

 

" Premier Kaczyński poradziłby sobie lepiej z kryzysem niż Tusk?

- Nie. Gdyby został premierem, mielibyśmy do czynienia z przeprowadzaniem różnego rodzaju mobilizacji retorycznych. W tym pod pewnymi względami przypominałby obecnego premiera.

Jednak o Tusku napisał pan, że to nie geniusz, ale wybitność polityczna na pewno.

- No, jest. Stworzył Platformę Obywatelską. Ona się rozsypie, ale jednak stworzenie i utrzymanie partii przez tyle lat wymaga zdolności ponadprzeciętnych.

A Kaczyński?

- Prezes Kaczyński ma sytuację komfortową i stabilną. ma statut, który mówi, że może zawiesić i wyrzucić każdego w każdej chwili.



Ten statut to kuriozum, ale to pan za niego odpowiada.

- Zgadzam się, parę razy się do tego przyznawałem, że to był największy mój błąd polityczny w życiu.

Natomiast nieco inaczej jest w PO. Platforma też jest zarządzana twardą ręką, ale za pomocą subtelniejszych metod. W PiS jest trzask-prask! i po wszystkim. To jest skuteczne, ale mało subtelne. W Platformie te rzeczy robi się z większym wdziękiem. Tusk po prostu przemodelowuje swoją partię, mając na uwadze prewencyjne zlikwidowanie przeciwników przyszłej koalicji z SLD - z partii ludzi bez właściwości z etykietką centroprawicową na partię ludzi bez właściwości z etykietką centrolewicową."

Jednym słowem Kaczyński wyrzuca, Tusk część przejmuje[ np.:Sikorski, Zalewski, Mężydło, Kluzik- Rostkowska}. Pozostali tworzą nowe twory [ np.Ziobro z Mularczykiem - SP czy Kowal z Jakubiak i Poncyliuszem - PJN }.

W PiS-ie zostają: Hofmanny, Brudzińskie, Suskie, Sidły, Kamińskie [ ten z CBA], agenty Tomki i ...ta twarz Macierewicza ukryta we smoleńskiej mgle, pojawiająca się i znikająca w zależności od sytuacji.

 Dorn sugeruje, że działając w pojedynkę, nie ufając nikomu, Kaczyński coraz bardziej odrywa się od rzeczywistości.

Można uznać, że przez Dorna przemawia gorycz, ale nie sposób odmówić mu racji. Zresztą niegłupi to facet. Nie dlatego, że Kaczyńskiego krytykuje. W ogóle. Inteligencji mu odmówić nie można.

Kogo mamy dziś w PiS-ie? My na dole wiemy : Łatasa, Obajtka, Szlachetkę.

Problem w tym, że u nas tacy ludzie od początku, bez czystek. W tym względzie powiat nasz okazał się prekursorem. Przewidział ruchy Kaczyńskiego i od początku postawił na ... mierność.


Podziel się
oceń
75
190

komentarze (23) | dodaj komentarz

Kanały i klimaty

poniedziałek, 08 lipca 2013 10:44

Obiecałem swoje uwagi o ostatnich wydarzeniach. Kongresy dwóch wiodących partii miały miejsce na Śląsku. Choć nie do końca, bo Sosnowiec leży w Zagłębiu. Zagłębie i Śląsk miały od zaborów odmienną historię. Śląsk pod zaborem pruskim a Zagłębie - rosyjskim. Dla Kaczyńskiego to wsio rawno, bo żyjemy w kondominium niemiecko - rosyjskim i do Gierka go ciągnie, czemu dał wyraz w kampanii prezydenckiej. Ile twarzy ma Kaczyński?

Widocznie dalej boi się" zakamuflowanej opcji niemieckiej skoro do Zagłębia , nie na Śląsk pojechał. Generalnie obydwie partie chciały kupić Ślązaków pakietem klimatycznym. Przy okazji się pokłóciły i wypominanki sięgające czasów Ś.P. Lecha Kaczyńskiego poczyniły. PO zajęła się problemami wewnętrznymi, PiS krytyką rządu i obiecankami na przyszlość. Pewni , że rządzić będą [ sondaże ] coraz śmielsze wizje czynią. Błysnął też Przewodniczący "S" Duda, nazywając Premiera " tchórzem i kłamcą". Urzędującego Premiera. Cieszyłem się, że Duda będzie niezależnym związkowcem, a tu śladem Śniadka przybudówkę PiS-u ze związku robi. Zapewne posłowanie z PiS-u mu się marzy. Jestem członkiem "Solidarności" i to piszę. Ubolewam nad tym i to ubolewanie do Dudy przesłałem. Z rządem trzeba rozmawiać, prowadzić dialog nie tylko na ulicach. Taka jest rola związku zawodowego. "Soldarność" politykuje. Przykre, ale podwyżki dla nauczycieli w latach 2007- 2010 z Tuskiem wynegocjował Prezes ZNP, a nie " Solidarność". Śniadek posłem PiS-u został.  " Solidarność " kiedyś była 10 milionowym ruchem [ 1980- 1981 ] , otwartym związkiem zawodowym tworzącym Komitety Obywatelskie [ 1989 ] w czym czynnie brałem udział. Dziś w ciążącej do PiS-u " Solidarności" duszno, jednostronnie. Wielu twórców, ludzi zasłużonych dla "S" poza burtą. Ja trwam i jeżdżę na Jasną Górę.

Chcę udowodnić, że " S" może być dalej i powinna być pluralistyczną i współpracować z każdym rządem, nawet z tym trudnym. Spisienie " S" szkodzi. Język Dudy zaś razi. O urzędującym premierze tak się nie mówi. Ten Premier z nieba [ KC] nie spadł. Ludzie go wybrali, panie Duda.

 Sondaże dla PO niepokojące. Po 6- u latach rządzenia i sukcesie powtórzenia kadencji wydawałoby się to normalne. Ale nie wszystko znudzeniem wytłumaczyć się da. Dobrze, że na dwa lata przed wyborami przychodzi otrzeźwienie i PO powinna wyciągnąć z tego wnioski. Trzeba uderzyć się w piersi tam, gdzie trzeba i zakasać rękawy. Dobrze, że wyboru Przewodniczącego PO dokonają wszyscy członkowie. Dobrze, że Tusk ma kontrkandydata. PiS nie ma takich problemów. PiS to Kaczyński. W PO ; Tusk, Schetyna, Gowin... orkiestra. I nie p...cie, że TUSK to jedynowładca. Czy ktoś zna zastępcę Merkel w CDU, Camerona w jego partii etc?.

Walka o Śląsk się skończyła. Zaczęła walka o Elbląg. Zjeżdżali tu i Prezes Kaczyński i Premier Tusk nawet kilkakrotnie i cała świta aparatczyków z obydwu partii. Chcieli wpuścić mieszkańców w kanał, czytaj obiecując nowy kanał przez Mierzeję Wiślaną. Uzyskująca tam miażdżącą przewagę w wyborach PO zaczęła tracić. Prezydent z jej nadania podniósł czynsze bez negocjacji społecznych, wykazał arogancję i go odwołano. Do ataku ruszyła cała opozycja. PO po odwołaniu jej prezydenta trudno było przekonywać mieszkanców. Opozycja szarżowała.

PiS przypuścił frontalny atak. Fakt, wystawił porządnego kandydata.

 PO wprowadziła jednak do Rady Miasta 7 radnych oraz jej kandydatka przeszła do II tury, pokonując przedstawicieli akcji referendalnej. PiS liczył na wygraną jego kandydata w I turze. Mimo potknięć PO, mieszkańcy Elbląga nie chcą jednak  PiS-u. Pozostali w domach zrażeni do PO i minimalnie wygrał kandydat PiS-u. Naprawdę minimalnie. Sytuacja jest więc patowa. I tylko rok do wyborów.  Przyznać należy, że obydwoje kandydaci na prezydenta Elbląga to przyzwoici ludzie. Partie postawiły na przyzwoitość. To jest pocieszające. Frekwencja; około 35% - NIE.

Wygrana kandydatki PO przeczyłaby trochę zdrowemu rozsądkowi, bo przecież z tej samej partii co odwołany prezydent. Sympatie proPO- wskie są jednak w Elblągu bardzo duże, albo antypisowskie silne.

Wydaje się, że tak jest w całej Polsce. Rządząca PO  popełnia wiele błędów, dochodzi syndrom znudzenia długim rządzeniem i sondaże wskazuje wygraną PiS-u. Wielu zrażonych wyborców PO deklaruje, że pozostanie w domach za dwa lata [ wybory parlamentarne]. Sytuacja z Elbląga może się powtórzyć. Wygra  minimalnie PiS , mając stały i zażarty elektorat. Nie mając zdolności koalicyjnej, stworzy pat. Na samodzielne rządy nie ma szans, bo ludzie jednak PiS-wi pamiętają dwa lata jego rządów i na złość PO mogą jedynie pozostać w domach, na PiS nie zagłosują. Dwa lata, to dużo w polityce. Wszystko może się zdarzyć.

Czeka nas kolejna bitwa. Warszawska. W Warszawie podobnie jak w Elblągu wygrywała PO. Atak na Gronkiewicz- Waltz  wydaje się jednak nie uzasadniony. Pada ofiarą wyższej polityki. Jest dobrym prezydentem w odróżnieniu od Ś.P. lecha Kaczyńskiego, który zamroził rozwój Warszawy, nic nie robiąc.

Kampania w Elblągu przypomniała mi ubiegłoroczny wakacyjny wypad do tego miasta. Piękna Starówka, piękniejąca z dnia na dzień.Stare Miasto znacznie ucierpiało w lutym 1945 roku, gdy w wyniku walk Armii Czerwonej z niemieckimi obrońcami miasta zostało zniszczone w 90%. Po 1947 roku podjęto decyzję o rozebraniu pozostałych ruin, a resztki cegieł przewieziono na potrzeby odbudowy Warszawy. Dopiero rozpoczęta w latach 80-tych. rewitalizacja powoli zabudowywała, pusty do tej pory plac przed Katedrą św. Mikołaja. Obecnie na Starym Mieście trwa zakrojona na szeroką skalę odbudowa dzielnicy. Co roku zabudowywane są nowe kwartały ulic. Kamieniczki, które powstają nawiązują do dawnego stylu, a niektóre z nich są identycznymi kopiami istniejących tam wcześniej. Elbląskie Stare Miasto to również jeden z największych w Europie pod względem powierzchni teren objęty kompleksowymi badaniami archeologicznymi. Wybierzcie się do Elbląga. Cudownie jest pospacerować po Starówce i wdepnąć do Katedry św. Mikołaja.

Przy okazji można popływać Kanałem Elbląskim.  Przypomnę.

 W 1978 roku fragment kanału został uznany za zabytek techniki, natomiast Rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 14 stycznia 2011 został uznany za pomnik historii. Kanał Elbląski w 2007 r. w plebiscycie „Rzeczpospolitej” został uznany za jeden z siedmiu cudów Polski.

 

Kanał Elbląski jest najdłuższym kanałem żeglownym w Polsce. Jego długość wynosi 84,2 km.

PS Sylwetka Jarosława Polskę Zbaw już wkrótce.


Podziel się
oceń
62
190

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zamiast do dziennika do... teatru, kina, muzeum, po gazetę.

piątek, 05 lipca 2013 8:35

Jako uzupełnienie Gombrowicza polecam pozycję " Gombrowicza milczenie o Bogu" Łukasza Tischnera wydaną przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego napisaną przez polonistę i filozofa , bratanka księdza Józefa Tischnera.  Zamiast tabloidowych rewelacji o homoseksualnych przygodach w parku Retiro znajdziemy tu próbę naukowej odpowiedzi na poważniejszy problem uzupełniający naszą wiedzę o najważniejszym pisarzu  polskim XX wieku. Autor klasyfikuje Gombrowicza jako ateistę, ale bez przesady.

Gombrowicz pisał: " Nie róbcie ze mnie taniego demona. Ja będę po stronie porządku ludzkiego [ i nawet po stronie Boga, choć nie wierzę ] aż do końca moich dni, także umierając". Być po stronie Boga, w którego się nie wierzy. Cały Gombrowicz. Tak jak istnieje katolicyzm otwarty, tak istnieje ateizm otwarty. Wydaje się, że jest to cenne zwłaszcza w dzisiejszym świecie, abyśmy się nawzajem nie pozagryzali. Siostrę Gombrowicz wspiera w wierze: " Zachowaj to i pielęgnuj z największym zapałem, bo to jest w każdym razie wiara w prawo ludzkie [ duchowe ] i jego przewagę nad nieludzkim prawem natury". Resztę doczytajcie sami.

WAKACJE. Pielgrzymkę na Jasną Górę już odbyłem wspólnie z bracią nauczycielską, która w tym roku już po raz 76. to uczyniła. Tradycja zobowiązuje. Jasna Góra jest dla wszystkich. Tylko, na Boga, nie wchodźmy za ołtarze. Gospodarzami są Ojcowie Paulini i niech tak zostanie. Ateiści otwarci też tam wiele mogą znaleźć.

Ludziom zainteresowanym szkołą i pedagogiką , zmianami w szkolnictwie rzucam do namysłu słowa Anny Klich : " Nauczyciel powinien mieć czas na czytanie lub pisanie książek, konwersacje w obcych językach, chodzenie do teatru, poznawanie świata sieci, czytanie gazet i interesowanie się polityką, rozwiązywanie matematycznych zagadek. Dlaczego miałby od rana do nocy zasuwać w 35- osobowej klasie, myśląc , jak się wyrobić z programem, i wypełniając karnie dzienniki".  Wszystkie zmiany idą w kierunku udowadniania czasu pracy. Nauczycielowi trzeba dać w d. Zawistny Polak nie zniesie opisanego powyżej komfortu. Komfortu,  który służy nie mnauczycielowi, lecz  pośrednio jego dziecku.

Lepiej jak : " Uczniowie przychodzą do szkoły jedynie w celach towarzyskich, na lekcjach ziewają z nudów, bo nauczyciele wiedzą, co jest w " Nad Niemnem", a już niekoniecznie, czym zasłynął Snowden albo jak zdradzieckie są " ciasteczka" ".

" Szkoła potrzebuje większej liczby poszukiwaczy wiedzy, ludzi częściej zadających pytania niż  szukających jednoznacznych odpowiedzi, szalonych artstów, natchnionych twórców, osobników ciekawskich, pełnych pasji i głodnych wyzwań.Mądrych i dojrzałych ludzi lubiących dzieci".  Nauczyciele to nie personel edukacyjny przebywający na terenie zakładu pracy w godzinach 8 - 14. Wydaje się, że dyskusje o podniesieniu pensum, dzienniczkach do notowania czynności idą w niewłaściwym kierunku.

Przytaczam te słowa, bo wydają się niegłupie.

To także: " Nauczyciele nie przyjadą do Warszawy, jak np. górnicy, by upomnieć się o swoje. Ponarzekają, a w końcu podkulą ogon i się przekwalifikują.  Albo wyjadą z kraju do pracy i niekoniecznie w swoim zawodzie". Kto na tym straci?

Jacek Żakowski, apelując o wykorzystanie niżu demograficznego do reformowania szkolnictwa, stwierdza: "Zamiast tego mamy gilotynę ślepych oszczędności dokonywanych przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, dla których dziura w jezdni z zasady jest ważniejsza niż jakość intelektualna ludzi, którzy osiągną dorosłośc za dwie czy trzy kadencje. W ten sposób zamiast łagodzić skutki kryzysu demograficznego, polityka oświatowa je radykalizuje".

I na koniec jeszcze Anna Klich: " Nie przetrwamy jako społeczeństwo, państwo ani naród z nawet najbardziej gładkimi autostradami na świecie, najokazalszymi stadionami i salami kongresowymi oraz najwyższym PKB - jeśli nie zainwestujemy w autostrady edukacji".

Paradoksalnie niż demograficzny stwarza warunki do usprawnienia edukacji poprzez zmniejszenie liczebności klas. Zmniejszenie liczebności klas pozwoliłoby także zagospodarować wykształconych i doświadczonych pedagogów, w których społeczeństwo już zainwestowało, miast powiększać bezrobocie.

Oddałem głos dziennikarzom, bo mnie niewygodnie jest zabierać głos i jako " świętej krowie" dopełniającej zawodowego żywota w szkole, i jako byłemu wójtowi.

Zawsze mogę być posądzony o stronniczość.

Dziękując pedagogom , warto się na koniec roku nad tym zastanowić, zamiast zazdrościć im wakacji. Czym więcej zobaczą, im więcej przeczytają, im więcej imprez kulturalnych zaliczą, tym mądrzejsze będą nasze dzieci. Po wakacjach się pochwalą i w programy włączą. Nie frustrujmy ich, bo zostawią dla siebie albo przeleżą do góry ...

 

PS O kongresach, sondażach i fontanniano - czekoladowych poczynaniach  władz  Łupolandu w następnym wpisie. Postaram się także przybliżyć sylwetkę Jarosława Polskę Zbaw oczyma jego najbliższych współpracowników.


Podziel się
oceń
58
190

komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 157 664