Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 080 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1157679

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


WAKACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

sobota, 25 czerwca 2011 0:09

Idą wakacje. Zgodnie z przyjętą konwencją wierszyk:

 

Ach! jak gorąco! Niebo bez chmury,
Żar pod stopami, żar zieje z góry,
Człowiek dzień cały jakby w ukropie,
Radby się schował choćby w konopie.
 
Zdała, od łanów, brzęk jakiś płynie:
Ach! to pszeniczkę koszą w dolinie!
A z brzękiem sierpów i świstem kosy,
Piosnka żniwiarzy dzwoni w niebiosy.
 
Nieraz się pytam, jak w takim żarze,
Mogą wytrzymać biedni żniwiarze?
Choć pot im spływa po całem ciele,
Jeszcze śpiewają jak na wesele!
 
Ja, gdy nad książką trochę poślęczę,
To wnet się spocę, znudzę i zmęczę,
A oni zawsze rzeźwi jak ptacy,
Z piosnką na ustach wstają do pracy.

Czyżby ich z innej zlepiono gliny?
Co też ja plotę, Boże jedyny!
Skoczę tam do nich! Dalej więc w drogę,
I choć im snopki wiązać pomogę!

                Władysław Bełza

 

 

PS Gdzie te żniwa, żniwiarki i żniwiarze...gdzie te pola "pozłacane pszenicą,

posrebrzane żytem"?

Słońca, czystej wody i wszelkiej wygody w nadchodzącej kanikule

                                                            życzy

                                                            Autor

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (30) | dodaj komentarz

Obłudnie zgniłe kompromisy.

piątek, 17 czerwca 2011 0:16

Różnice między PO i PiS doskonale prezentuje poniższy dowcip:

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński mieli zderzenie czołowe. Z jednego rozbitego auta wysiada potłuczony Kaczyński, z drugiego Tusk z kilkoma siniakami. Kaczyński
"To cud, że żyjemy".
"No właśnie - to musi być znak, żebyśmy się wreszcie pogodzili" - dodaje Tusk.
"Tak, koniec wojny między nami" - zgadza się Kaczyński. I wyciąga piersiówkę, mówiąc:
"Napijmy się, żeby to uczcić". Tusk wziął butelkę, pociągnął kilka łyków i oddał Kaczyńskiemu.
Ten nie napił się, lecz zakręcił butelkę i schował. "No co ty?" - pyta Tusk
Kaczyński
"A ja poczekam, aż przyjedzie policja!"

Wszyscy jojcą o wojnie polsko - polskiej, o potrzebie kompromisu.

A wydaje się, że PO może dobrze czuć się dzięki PiS-owi i na odwrót. Oni są skazani na siebie. Ten konflikt służy obydwu partiom.

A Polska... jest Najważniejsza.

Gdy poseł Kalisz [ SLD ] chce postawić Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunałem Stanu [ gólnie mówiąc za IV RP , czyli rządy PiS-u ] , Tusk zwalnia. Nie chce , aby SLD urosła w siłę. Dąży do samodzielnego rządzenia po wyborach. Taktycznie dobre, ale czy moralnie?. IV RP w wykonaniu PiS-u powinna być rozliczona i Trybunał Stanu powinien się tym zająć, choćby po to, aby tacy jegomoście, jak pan Ziobro nie psuli systemu państwa prawa i nie starali się wykorzystać jego organów do własnych partyjnych interesów. Zachowanie PO dziwi. Kalisz jest doskonałym prawnikiem, konstytucjonalistą, ponadto wydaje się być człowiekiem prawym i sprawiedliwym w przeciwieństwie do wielu pisowskich polityków.

Taktyka taktyką, ale śp Barbarze Blidzie należy się wyjaśnienie sprawy i rehabilitacja.

Populistyczna próba walki z układem prezentowana przez Ziobrę powinna być jasno przedstawiona społeczeństwu. Mam poważne wątpliwości, czy trafi do umysłów ludzi zaślepionych przez Ziobrę i Kaczyńskiego w naszym Łupolandzie, ale dla uczciwości Kalisza trzeba wesprzeć.

PO widocznie potrzebny jest PiS. Rozliczenie IV RP musi poczekać.

PiS-em można straszyć. Lepiej straszyć, niż ukarać. Do czasu. Oby PO samo nie wychowało gada na własnej piersi.

Założeniem demokracji jest istnienie koalicji i opozycji. Konflikt jest wpisany w demokrację. Taka jest jej istota. Problemem jest poziom sporu i styl, a przede wszystkim przedmiot sporu. Jeżeli przedmiotem sporu jest państwo, samorząd to o' key, gdy staje się interes partyjny, czy grupowy, to bardzo żle.

Namawianie do kompromisu na siłę jest tedy obłudne.

Zgniły kompromis może zaspokajać jego uczestników, ale ogół niekoniecznie musi na tym zyskiwać.

Jest jak w tym dowcipie.

Jasiu pyta tatusia: "Tatusiu, co to jest kompromis?".

 "Synu, jak Ci to wytłumaczyć. Otrzymaliśmy z mamą spadek po ciotce z Ameryki, jakieś kilkaset dolarów. Mama chciała kupić futro, ja samochód. zawarliśmy kompromis i kupiliśmy futro , które trzymamy w garażu".

Niech nas Bóg broni przed takimi kompromisami.

Amen

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (26) | dodaj komentarz

Zejście z piedestału.

czwartek, 09 czerwca 2011 18:36

W Tygodniku Powszechnym nr 23 z 5 czerwca 2011 roku natknąłem się

na wywiad z księdzem biskupem Tadeuszem Pieronkiem. Wywiad

przeprowadza zasłużony wielce działacz katolicki , przyjaciel Jana Pawła II ,

Stefan Wilkanowicz.

Wywiad dotyczy ducha Soboru Watykańskiego II, który nie w pełni

wszedł do koscioła w Polsce. Papież Jan Paweł II odegrał

na tym soborze jako kardynał Wojtyła jedną z czołowych ról.

Towarzyszył mu doskonały prawnik ksiądz Tadeusz Pieronek.

Przedstawiając fragmenty wywiadu, zachęcam do lektury całości,

chociażby w internecie.

"Stefan Wilkanowicz: Podczas beatyfikacji Jana Pawła II jego następca zwracał uwagę, że Kard. Wojtyła był twórczo obecny na Soborze Watykańskim II, a jako papież wcielał w życie soborowego ducha. A przecież mam wrażenie, że duch Soboru nie wszedł w pełni do Kościoła w Polsce.

Bp Tadeusz Pieronek: Bo nie dojrzeliśmy do wykorzystania doświadczenia i dorobku Soboru! Panuje u nas daleko posunięty indywidualizm, a biskupi czują się tak utwierdzeni na swoich tronach, że wizja Kościoła soborowego nie jest im potrzebna. Bo mają władzę. I uważają, że lepiej myślą niż wszyscy ci, którymi rządzą, bo... sam nie wiem – myślą, że mają natchnienie? Rzecz nazwał po imieniu o. Ludwik Wiśniewski i hierarchowie mają mu to za złe. Sam napisałbym podobnie. Trzeba bić na alarm: biskupstwa to w Polsce dwory. A dwór i służba to fałszywa wizja Kościoła. Na Soborze powiedziano jasno: wiernymi Kościoła są wszyscy jego członkowie, od papieża po świeckiego. I odpowiedzialność za wspólnotę rozkłada się na wszystkich.

Te postanowienia Wojtyła planował wprowadzić w Polsce poprzez Synod Krakowski, zwołany w 1972 r.

To był synod duszpasterski, czyli obejmujący całość życia człowieka. To go odróżniało od dotychczasowych synodów jurydycznych, gdzie zbierało się duchowieństwo, aby ustawiać życie Kościoła zgodnie z własną wizją. A ponieważ uporządkować sprzeczne pomysły mógł tylko biskup-władca, synod polegał na tym, że świeccy-poddani słuchali, co ekscelencja ma do powiedzenia".

 

"Kościół musi być czytelny, nie może się chować za żadną gardę. Jak się pomyli – to się poprawia. Jak zgrzeszy – przeprasza. I powinien wzbudzać entuzjazm – bo być człowiekiem wierzącym to piękna sprawa. Ciężko sprzedawać wysiłek jako ciepłe bułeczki, a jednak widać, że młodzież chce być w Kościele. Trzeba wiarę traktować jako integralną część życia, a nie jako pójście do kościoła i zapalenie świeczki Panu Bogu".

 

"Wielu biskupów uważa, że ma władzę większą od papieża. Nie leży w ich mocy zwalnianie proboszczów przed wiekiem emerytalnym, więc posyłają do proboszcza siepaczy, którzy dyskutują z nimi, póki nie podpiszą rezygnacji. To straszliwy brak myślenia w długiej perspektywie: kryzys kapłaństwa już dotknął Polskę, będzie się pogłębiać, i starsi proboszczowie mogliby pracować jeszcze kilka lat. Ale młode wilki już skaczą na stanowiska. Tylko że znajdą się w końcu w sytuacji, kiedy nie będzie miał im kto pomóc, więc będą na parafii pracować sami".

"Kluczowe są nominacje biskupie, bo w tym i następnym roku cały „stary” Episkopat odejdzie: Częstochowa, Łódź, Gliwice, Katowice, Łomża na biskupa czeka Lublin. Ale problem powinien widzieć nie tyle nuncjusz, co sami biskupi. Tymczasem na obradach Konferencji Episkopatu Polski... Często wstyd mi za te spotkania. Bo na czym polegają? Uchwalanie patronów, tytułów bazylik i wielu innych drobiazgów. Na miły Bóg, przecież trzeba się zająć ludzkimi problemami! Problemami tak trudnymi, że zęby bolą – ale my kultywujemy stary styl niedotykania tego, co trudne".

 

Jan Paweł II wcielał postanowienia Soboru na całym świecie i chyba najbardziej nie udało mu się w Polsce.

I nie kościół Pieronka czy Rydzyka tu chodzi. I jedni i drudzy mają prawo wypowiadac się publicznie, ale nie łamiąc prawa i nie wskazując konkretnych ludzi czy partii, które mają rządzić.

Najważniejsza jest odpowiedź, który kościół jest bardziej Chrystusowy, który służy człowiekowi.

Zarówno religijność ludowa [ nie mylić z Rydzykiem ] , jak i ta bardziej wysublimowana , intelektualna może być Chrystusowa i służyć może człowiekowi. Chrystus służył człowiekowi i do tego powołał kościół.

Nie potrzebuje bałwochwalstwa i tronów, kościoła dla kościoła.

Nie potrzebuje urzędników Pana Boga, lecz kapłanów z powołania do służby.

Polecam cały wywiad:

http://religia.onet.pl/wywiady,8/zejscie-z-piedestalu,341.html

Powrót do ducha Soboru Watykańskiego II polski Kościół winien jest szczególnie Janowi Pawłowi II.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 157 679