Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 585 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1074926

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Wiosenna ofensywa PiS.

sobota, 27 kwietnia 2013 7:45

Wiosna słoneczna i ciepła. Pełnia. Można sadzić i sadzić. Ogródki się zapełniają. Wchodzę i ja do swego. Przepraszam tych, którym zmiana szaty mego ogródka na zieloną utrudniła czytanie. Proszę sygnalizować wszelkie niedogodności i podawać wskazówki.

Przed nami długi weekend majowy. Szykujemy grille. Planujemy wycieczki. Spóźnione życzenia dla solenizantów tego tygodnia: Wojciechów, Jurków i Marków.

Dzisiejsza prasa donosi [ modne słowo nobilitowane przez  Ziobrę i PiS ] o rzekomych prześladowaniach wójta Obajtka za wsparcie PiS w wyborach parlamentarnych w 2011 roku. Zarówno DP jak i GK o tym piszą. GK zamieszcza także fotografię " torturowanego" Obajtka. Wszystko po wczorajszej konferencji prasowej PiS z udziałem wójta Pcimia. Dopiero wieczorem mogłem obejrzeć ową konferencję, sygnalizowaną mi w różny sposób w ciągu dnia przez spotykane osoby.

Zagrożony postawieniem przed Trybunałem Stanu za działanie CBA i organów śledczych pod rządami PiS-u Kaczyński skwapliwie wykorzystał wójta Pcimia do uzasadniania, że pod rządami PO organy te ' torturują" ludzi z przyczyn politycznych. Wczorajsze uniewinnienie Sawickiej i nie pozostawienie przez sąd suchej nitki na Kamińskim i CBA dyskomfort Kaczyńskiego wzmocniło. Uleczyć go ma nasz "prześladowany" politycznie Obajtek. Zresztą, kto tu kogo wykorzystuje?. Być może pod Obajtkiem tak sie już pali, że zmuszony zostal szukać wsparcia poprzez upolitycznienie rutynowych działań organów ścigania albo z myślą o karierze politycznej wpisuje się w retorykę Kaczyńskiego.

Te ich gierki wcześniej czy później zostaną zdemaskowane.

Utyskiwanie na rutynowe kontrole , na działanie organów ścigania, które prawdopodobnie muszą sprawdzać donosy w przypadku Obajtka wydaje się dziwne, bo to on jako radny zainicjował donosy jako formę walki politycznej w Gminie Pcim. Przed nim tego nie było. Po jego donosach urzędnicy też marnowali czas na wyjaśnianie spraw. Prawdopodobnie ci sami urzędnicy. Sam organizował komisje, domagał się dokumentów. Robił to złośliwie. Teraz go prześladują politycznie. Biedaczyna.

Albo coś jest na rzeczy, albo polityczne ambicje. Za mojej kadencji też sie zdarzało, ze ten sam przetarg kontrolowało parę instytucji. To norma w samorządzie. A tu Bidula płacze. Jak go to prześladują, bo folię powiózł. Z folią strzelil sobie w stopę na własne życzenie i to też była sprytnie skonstruowana akcja polityczna z konferencją z Prezesem Kaczyńskim włącznie. Poszedl na całego, a teraz płacze. On mógł z Kaczyńskim Premiera Tuska opluwać, jego nie można ruszać. Kontrole won od Pcimia, bo tu rządzi Wójt Wszystko Mogę Obajtek. Skąd przeprowadzający rutynowe czynności funkcjonariusze CBŚ mieli wiedzieć, że wójt cierpi na dolegliwości szeroko opisywane przez Prezesów PiSu? To tajemnica. Wierzyli, że ktoś zdolność do pracy Wójtowi podpisał, ktoś go do tak stresującego zajęcia dopuścił. Ktoś go wybrał, bo tajemnicą poliszynela te dolegliwości były mimo tajemnicy. Chroniono dobra osobiste. Fałszywie chroniono. Ktoś za to odpowiada, skoro jest tak, jak mówili Prezesi PiS-u. To oni oficjalnie nazwali dolegliwości.

Zaczynają wychodzić pewne sprawy, wiele śledztw w toku [ oświadczenia rzeczników CBa i KGP ]. Jako osoba opluta, oczerniona przed wyborami i po przez ekipę Obajtka mógłbym się cieszyć. Po oglądnięciu filmiku z konferencji nie jest mi do śmiechu. Wstyd, po prostu wstyd. Jako mieszkaniec gminy wstydzę się i jest mi przykro, że tę gminę kiedyś reprezentowałem. Co się podziało z ludźmi, bo Obajtek z nieba nie spadł?.

Ps Nie zapomnijmy o flagach.

 

 


Podziel się
oceń
140
260

komentarze (69) | dodaj komentarz

Codzienność Niecodziennych.

środa, 17 kwietnia 2013 20:23

Dziś Brytyjczycy i nie tylko żegnają Żelazną Damę, czyli legendarną premier Margaret Thatcher.

Thatcher dzieliła ich za życia, dzieli i w czasie ceremonii pogrzebowych, po śmierci. Wśród tych, którzy nie uszanowali majestatu śmierci są nie tylko Szkoci. W południowym Londynie zebrało się ponad 100 osób z transparentami: " Radujcie się, Thatcher nie żyje", " Maggie, Maggie, Maggie, umarła, umarła, umarła". Wypito hektolitry szampana, tanczono w wielu miastach.

Pod internetowym apelem o nieurządzanie byłej premier państwowego pogrzebu podpisały się tysiące osób.

Świat podziwia ją za to, że postawiła Wielką Brytanię na nogi, niektórzy mieszkańcy wysp ganią za to, że odbyło się to jednak dużym kosztem. Jeszcze się taki nie narodził, by wszystkim dogodzil - mawia moja 92- letnia mama. Tym bardziej polityk. Tak przemija chwała tego świata. Sic transit gloria mundi.

Szkoda jeno, że jeszcze po śmierci spokoju nie dają. De mortuis nil nisi bene.

Nie wpadajmy w kompleksy , oglądając nasze polskie podwórko [ piekiełko ]. Wszędzie są ludzie i ludziska.

Brytyjczycy mają królową, ale kobietę premiera mieli tylko jedną. I to najdłużej urzędującego premiera, aż 16 lat.

Kobiety w historii miewały szalony wpływ na losy swiata. Często mężczyzna bywał głową , a szyją kobieta stojąca przy jego boku.  Thatcher była głową. Decydowała sama. I chociażby za to warta jest szacunku.

Gdyby Parys nie porwał Heleny, nie mielibyśmy wojny trojańskiej, gdyby Ewa nie pokierowała Adamem, żylibysmy w Raju. Przykłady można mnożyć. Gdyby Piłsudski i Dmowski nie smolili dub do jednej Marysi, może nie mielibyśmy podziału Polski na narodowo- katolicką i jagiellońską, który to podział do dziś nas prześladuje podsycany smoleńską mgłą. Inna sprawa, że Marysia Juszkiewicz wartą zachodu była. Piłsudski po dwóch latach starań odbił ją Dmowskiemu. Panowie do końca życia żyli w konflikcie nie tylko politycznym, ale i prywatnym. Marysię nazywano Piękną Panią albo PPS bez S. Piłsudski zmienił dla niej wyznanie. Z katolika stał się ewangelikiem, co mu później przy pochówku na Wawelu kardynał Sapieha wypominał. Zapomniał, gdy legioniści wybili parę szyb w Pałacu Biskupim.

Ileż to mniej konfliktów pod koniec XVII wieku by w Polsce było, gdyby Sobieski nie wygrał konkurów z jednym z Sapiehów. I to konkurów do podrzędnej szlachcianki. Do dziś przewodnicy we Lwowie pokazują kamienicę, w której starosta jaworowski konsumował swój sukces. Sapiehowie dokuczali mu , gdy był królem okrutnie, jeden nawet spóźnił się pod Wiedeń. Zdążył złupić Górne Węgry, czyli dzisiejszą Słowację. Przez Pcim jego armia przechodziła. " Tępoty żmudzkiej", jak mawiał i pisał Mickiewicz, w Pcimiu po tym wydarzeniu trochę zostało. Osoby obdarzone "żmudzkimi" cechami są na bloogu  często wymieniane.

Uważany za męża opatrznościowego łączącego Piłsudskiego z Dmowskim Paderewski, przyjaciel największych tego świata, cieszący się niesamowitą sławą pianisty i żyjący jak udzielny książę w swojej willi- pałacu w Szwajcarii dla dobra kraju podjął sie premierowania, które całkowicie do jego charakteru i temperamentu nie pasowało.Premierował niecały rok i zdążył popełnić wiele gaf, by nie rzec skandalików. Zachowywał się jak muzyk - gwiazdor, a nie premier. rekordy braku taktu zaś biła jego małżonka Helena. Utraciła ona całkowicie kontrolę nad swym zachowaniem. Wybór Zamku Królewskiego na siedzibę premiera został źle odebrany, selekcja listów, pism urzędowych, umówionych spotkań w trosce o zdrowie męża robiła niesamowity bałagan .Obrażano gości, ginęły ważne dokumenty etc. Kiedy Paderewski wychodził z paryskiego " Ritza" na konferencję pokojową, goniła go z szalikiem, którego zapomniał: " Inuniu, zwierzaku mój, zapomniałeś szaliczka"- wrzeszczała. Wpadała na posiedzenia Rady Ministrów, prosząc ministrów : " Dajcie już spokój mojemu mężowi, tak mi biedaka męczą, a czy długo jeszcze będą panowie radzić?". Siedziała na poręczy fotela premiera i głaskała go po głowie. Ona dobierała najbliższych współpracowników premiera według swojej nadopiekuńczej wizji. Paderewski ciężko znosił krytykę, skądinąd słuszną, swojej małżonki i z ulgą podał się do dymisji. Po jednym z posiedzeń Rady Ministrów, kiedy to Helena zrobiła prywatną awanturę mężow i- premierowi i wyszła, trzaskając drzwiami, biedny Paderewski wyszeptał : " I to już tak, proszę pana, z górą dwadzieścia lat". Za króla Stasia Zamek Królewski takich scen nie widział, choć ostatni król Rzeczypospolitej od kobiet nie stronił i wiele z nich " rzeżbił dłutem przyrodzonym", jak pisał Jędrzej Kitowicz. Prezydent Mościcki też zamieszkał na Zamku Królewskim po objęciu swego urzędu. CIERPIĄCY NIERAZ BIEDĘ w przeszłości, SKROMNY PROFESOR O WIELKICH ZASŁUGACH DLA NAUKI POLSKIEJ I PRZEMYSŁU, podjął się urzędowania na prośbę Piłsudskiego. OPUBLIKOWAŁ PONAD SZEŚĆDZIESIĄT PRAC, był autorem czterdziestu patentów, otrzymał osiem doktoratów honoris causa, dwa tytuły profesora honorowego. Jego karierę naukową przerwała polityka. Paderewski wrócił do kariery pianisty i jeszcze wiele dobrego dla Polski i Polaków zrobił, choćby w postaci spadku zapisanego uniwersytetom w Krakowie i we Lwowie w większości. A były to astronomiczne kwoty. Sam korzystałem z dobrodziejstw wielkiego Paderewskiego. Łacinę zaliczałem w Collegium Paderewanum UJ powstałym dzięki zapisowi przyjaciela m.in. Prezydenta USA Wilsona.

Skromny Mościcki uległ pokusom władzy. " Stawał się coraz bardziej wyniosły, coraz bardziej żądny hołdów." Najbliższa rodzina prezydenta zaczęła się nosić wysoko i dostojnie. Mościcki lubił reprezentację, wielkie przyjęcia, polowania. Budżet prezydenta wzrósł w stosunku do poprzednika Wojciechowskiego o 135 % i wynosił w 1930 roku 4,5 mln zł. Sama pensja  300 tysięcy złotych rocznie była dwa razy większa od pensji poprzednika. Utrzymanie prezydenta USA w tym czasie kosztowało 3,8 mln zł. , Niemiec- 2 mln, Francji zaledwie 1,3 mln. Prezydent Niemiec miał do dyspozycji dwa samochody, a Mościcki...dwadzieścia dwa. Echa sarmackiej Rzeczypospolitej się odezwały. A nas nie stać na samolot dla prezydenta. Lataliśmy na pamiętających ZSRR nie swoich tutkach. Wyniosłość rodziny prezydenckiej łagodziła skromna i życzliwa ludziom pani prezydentowa. Pani Michalina była najbliższą kuzynką prezydenta. Tak bliską, że do zawarcia małżeństwa potrzebna była specjalna dyspensa od papieża.

Wydaje się, że problemy podobne, cechy ludzkie też. Tylko wymiar ludzi jakże inny. Narutowicz, Wojciechowski, Mościcki, Paderewski, Piłsudski, Dmowski. Elity II Rzeczpospolitej. Ludzie o wielkich zasługach nie tylko dla jej powstania. Wybitne osiągnięcia, czasem światowa sława; naukowa, kulturalna,  możliwość robienia doskonałych karier i…ta Polska. Dla nich urzędowanie znaczyło rezygnację z karier lub niesamowite wyrzeczenie. Spróbujmy znaleźć ludzi tego pokroju w dzisiejszej Polsce.

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
80
230

komentarze (35) | dodaj komentarz

Romantyczność w domu i ogrodzie.

środa, 10 kwietnia 2013 18:19

Słońce się pokazuje. Przyroda zmieniać szatę poczyna. Zmieniłem i ja szatę [ wygląd blooga ].

Wkrótce będzie zielono i kwieciście. Dziś dzień szczególny. Trzecia rocznica katastrofy pod Smoleńskiem.

Szacunek i hołd tym, co zginęli, się należy. Szacunek wyrażany w miejscach pochówku, czy świątyniach.

Wyrażany przez władze, rodziny i każdego obywatela. Dzień zacząłem tedy od wspomnienia zmarłych.

Godne wyciszenie i modlitwa wydają się najbardziej właściwym hołdem. W tym dniu nie powinno organizować się żadnych pochodów, demonstracji, konferencji roztrząsających powody katastrofy i pogłębiających smoleński rów między Polakami. Zmarli na pewno sobie tego nie życzą. Chcieliby zgody między nami. To jest prawdziwa wiara. Wierzyć zmarłych intencjom, nie bzdurom głoszonym przez Macierewicza i spółkę.

Ja uwierzyłem polskim ekspertom z Komisji Millera i innym i nie mam wątpliwości, co do przyczyn katastrofy i co do tego, że była to katastrofa. Z ufnością czekam na rozstrzygnięcia polskiej prokuratury. Mimo popełnianych przez nią błędów, wierzę, że wyjaśni ona złożoną sprawę, jaką jest katastrofa i ustali odpowiedzialność za nią. To polska prokuratura i nie mam powodów jej nie ufać.

Ferowanie wyroków, szermowanie oskarżeniami, wynajdywanie przyczyn i osób odpowiedzialnych nie służy wyjaśnianiu sprawy, lecz pogłebianiu rowu smoleńskiego między Polakami, dzieli, ogłupia. Jeżeli jest to celowe i interesowne, to brak słów potępienia dla tych, co to robią. W piekle będą się smażyć.

Tym bardziej Ci, co dzisiejszego dnia nie potrafili uszanować. Aby nie pogłębiać przepaści między nami, wolę wierzyć, że to z naiwności lub głupoty czynią.

Miast oglądać i słuchać "mądrości" Macierewicza czytam " Zycie prywatne elit drugiej Rzeczypospolitej" Sławomira Kopra.

Wychowany w szlacheckim dworze Piłsudski był bardzo niezaradny w zwykłych, codziennych sprawach. Do rangi poważnych kłopotów urastały : sprzątanie pokoju, pranie bielizny, przygotowywanie posiłków. Potrafił jedynie i lubił parzyć herbatę. Stąd zawsze musiał miewać odpowiednią kobietę u boku. Tak było i w czasie zesłania, tak w czasie konspiracji , tak w Sulejówku czy Belwederze.

Wiosną i latem w Sulejówku lubił siadać z książką na werandzie i przyglądać się jak żona pracuje w ogródku. Jeden tylko raz kopał w ogrodzie całe popołudnie. Następnego dnia był tak obolały, że z trudnością mógł się ruszać. Ponieważ był chorobliwie uczciwy [ nie pobierał wynagrodzenia z kasy państwa, bo nie chciał ], Piłsudscy żyli w Sulejówku bardzo skromnie. Żyli z honorariów za to, co Marszałek napisał i wydał. Tu też żona była potrzebna. Komendant dyktował, chodząc po pokoju, a Aleksandra zapisywała.Te czynności miały miejsce między jedenastą wieczorem a trzecią nad ranem. Często podziwiali świt, pijąc herbatę. " Byliśmy sami wśród śpiącego świata" - wspominała Aleksandra Szczerbińska, druga żona Marszałka.

Idzie wiosna. Tak romantycznych chwil wszystkim życzę. Uzupełniajmy się nawzajem. I w życiu prywatnym i publicznym. Stop dla tych, co pogłębiają lub kopią nowe rowy podziałów zamiast zgodnie kopać w ogródku lub patrzeć jak ukochana osoba kopie.

Miłych ogrodowych chwil życzę. I tych herbatek nad ranem. Może posłuchać śpiewu słowika?. Lubił to Władysław Jagiełlo, któremu nie dane było poczuć smaku herbaty. I który tę słabość przypłacił życiem [ przeziębienie ].

Il faut cultiver notre jardin. Jak radzi Voltaire w "Kandydzie".

 


Podziel się
oceń
53
220

komentarze (12) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 074 926