Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 586 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
29      

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1075015

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


100 dni III RP z Bolkiem w tle.

wtorek, 23 lutego 2016 12:20

   

     Mija 100 dni rządów Premier Beaty Szydło. Trwają podsumowania. O złych stronach działań tego rządu i Prezydenta dużo już napisałem. Nadmienię, że mimo wychowywania pięciorga dziecisków, nie dostanę ani złotówki w ramach 500+. Miało być na każde dziecko. Wyłączono miliony dzieci. Pełnej emerytury też wcześniej nie dostanę, bo o obniżeniu wieku emerytalnego cicho sza, kwoty wolnej od podatku też nie podniesiono, a ja siedzę właśnie nad PIT-em. Opłaty bankowe wzrastają, polscy sklepikarze drżą przed podatkiem i podwyżki zapowiadają, rolnicy boją się spadku cen ziemi po wprowadzeniu kolejnej ustawy o obrocie ziemią. PiS dalej stawia wszystkich na baczność. Złotówka traci na wartości, agencje ratingowe obniżają notowania Polski, demokratyczny świat zwraca uwagę na łamanie standardów państwa prawa. TKM przerósł wszystko , z czym mieliśmy do czynienia w naszej nowej demokracji. NIE MATURA, LECZ CHĘĆ SZCZERA ZROBI Z CIEBIE OFICERA. PiS niszczy państwo w zawrotnym tempie. Dość. Jak na 100 dni wystarczy. Przeciwdziałanie poczynaniom rządów PiS -u urasta dziś do rangi patriotycznego obowiązku i jest sprawdzianem przyzwoitości człowieka i obywatela. Niezależnie od tego, na jaką partię głosowaliśmy.

     Wydaje się, że te szkodliwe dla Polski rządy przykryje afera Bolkowa. Płacimy cenę za brak lustracji i dekomunizacji na początku transformacji. Zemsta SB zza grobu. To nie koniec. Zapewne takich szaf jest jeszcze wiele i bomby z opóźnionym zapłonem wybuchać  będą od czasu do czasu i dotyczyć mogą wielu osób. Cenę za pierwsze i pokojowe uwolnienie się spod jarzma komunizmu. Czy warto tę cenę płacić? Zapewne Polska będzie długo podzielona w tym temacie. W tym temacie na blogu już wiele napisałem. Nie czas powtarzać. Dalej jestem zdania, że Opatrzność nad nami czuwała i podczas gdy Szwejkowatym Czechom dała za przywódcę intelektualistę Havla, romantycznym ze szlacheckim etosem honoru Polakom robotnika Wałęsę o sprycie i cwaniactwie zdolnym ograć bezpiekę i komunistyczne władze. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby na czele Solidarności stanął jakiś kryształowo honorowy intelektualista zaczadzony niepodległościowym etosem. Krew lałaby się strumieniami. Opatrzności to zawdzięczamy. Wałęsa z początku lat siedemdziesiątych i Wałęsa od 1976 roku do 1989 to zupełnie inny człowiek. Wałęsa to robotnik o wielu wadach i przywarach, ale to on stał się symbolem Solidarności, czyli RUCHU, który przyniósł nam wolność. Tego nikt zaprzeczyć nie może. Lawina dziejowa pociągnęła za sobą i ludzi prawych i tych zbrukanych współpracą z anciem regime'm. Wolność przyszła. Dziś, kto niszczy Wałęsę, niszczy Solidarność i niszczy Polskę. Dla mnie istotnym jest, że Wałęsa po 1976 roku już nie podjął współpracy z SB i absolutnie szantażowanym nie był. Potwierdzają to i dokumenty , i zwolennicy a także przeciwnicy polityczni Wałęsy. Jego konwersja była prawdziwa. Mnie fakt współpracy z SB Wałęsy na początku lat siedemdziesiątych nie zaskoczył. To było wiadomym. Inna rzecz - skala i szkodliwość tej współpracy. To jest do ustalenia i pozostawia ocenę moralną każdemu z nas. Przeczytałem tomy opracowań dotyczących współpracy księży, literatów, naukowców, dziennikarzy, działaczy niepodległościowych różnych opcji. Opracowania te znajdują się w mojej biblioteczce. Oprócz postaw szlachetnych, kryształowych spotykałem obrzydliwe postawy, kiedy dla kariery, realizacji własnych ambicji ,przedstawiciele tych środowisk dopuszczali się podłości niegodnych człowieka. Wiele mówi się obecnie o żołnierzach" wyklętych" i czyni z nich bohaterów, czasem bezkrytycznie. Niewielu wie, że prawie 90% z nich załamało się w ubeckim śledztwie w latach pięćdziesiątych. Dość powszechna wśród badaczy zbrodni stalinowskich jest opinia, że synowie chłopscy w czasie przesłuchań nie pękali i szli do piachu. Inteligenci [ oficerowie ] załamywali się lub próbowali podejmować różne gry z oprawcami. Nie można porównywać metod stalinowskich z tymi nawet z początku lat siedemdziesiątych, ale młody robotnik Wałęsa w roku 1970 nie miał  doświadczenia ani żadnych szans w konfrontacji z SB. Na ulicach leżały trupy, a SB robotników traktowało jako ludzi drugiej kategorii i gardziło nimi. Inne metody stosowano do opozycjonistów inteligenckiego pochodzenia, co ci ostatni często podkreślają. Kategoryczne ocenianie Wałęsy zachowań z początku lat siedemdziesiątych i to przez tych, co niewiele widzieli i nie mieli okazji się sprawdzić, uważam za niegodziwe.

 Nie lekceważyłbym opinii legend Solidarności i nie podważał ich legend. Ktoś, do cholery, bohaterskim w tym związku był. Wujec, Frasyniuk, Bujak, Janas, Borusewicz i wielu innych to nie są osoby, których zdanie lekceważyć należy. Nie sądzę, aby za ostatnimi wydarzeniami odnośnie Bolka stał PiS. Kaczyński i PiS też mają wiele do stracenia. Nie leży to w ich interesie. Jednak tracą, nieukryta dzika satysfakcja Prezydenta Dudy w komentarzu, wypowiedzi niegodne męża stanu ministra Waszczykowskiego i innych pisowców mniejszej rangi szkodzą tej formacji na własne życzenie. Wałęsy zastąpić się nie da, a o ile już, to w kolejce niekoniecznie pierwszy byłby Lech Kaczyński. Raczej po Borusewiczu, Bujaku, Frasyniuku, Janasie i wielu innych. Paradoksem jest, że Jarosława Kaczyńskiego w Magdalence nie chcieli i musiano stoczyć bój na prośbę brata, aby się tam znalazł. Dziś chętnie by się tam nie widział. Dziwię się też, że Rajmundowicz Kaczyński nadmienia coś o resortowych dzieciach, drugim sorcie etc. Ta radość pisowskiej prawicy z faktów ujawnionych przez Kiszczakową o Wałęsie jest samobójcza i krótkowzroczna. 

  Oddam głos Frasyniukowi;

"Reakcje ludzi niechętnych Wałęsie to kompleks nieobecności. Nie było ich, kiedy trzeba było walczyć, więc siedzą, czytają o kolejnych wykładach Lecha i klną pod nosem: " Co , kurwa? Ten głupek bez szkoły, zwykły elektryk bohaterem? A ja się nie wykazałem, ja absolwent szkol i uczelni? No musiał ktoś temu Wałęsie pomagać. Pewnie Kiszczak z bezpieką!" Wałęsa to rocznik '43. W 1970 roku miał 27 lat i był prostym robotnikiem w wielkim obcym mieście. " A na ulicach strzelają do robotników!. Są dokumenty, filmy, można zobaczyć, co się wtedy w Gdańsku działo!. W komisariatach katowali ludzi, a nie było KOR-u, adwokatów, prasy podziemnej, kontaktów z Zachodem. I ktoś , dzisiaj ocenia, że chcieli kalectwa uniknąć?.Że rodzinę chronili?" Dalej Frasyniuk: " A przy mnie esbek brał pistolet, przeładowywał i mówił : " Byliście Frasyniuk w wojsku, to wiecie, że to ostra amunicja" A potem przystawiał mi do głowy. Albo pokazywał zdjęcia dzieci i informował, że ktoś właśnie jedzie je zgwałcić. Dlatego, nigdy nie wierzyłem w te współprace Lecha, jestem w stanie zrozumieć, jeśli rzeczywiście coś tam podpisywał w latach 70."

  W ocenie Wałęsy Polska podzieloną będzie. W ocenie stanu wojennego też jest. Tak jest i tak pozostanie. Nie mieszajmy tego do współczesnej polityki, bo to się nikomu nie opłaca. Nie niszczmy legendy Wałęsy, bo to nasza marka na świecie. Gdyby nie Lech Wałęsa . Jarosław Kaczyński przechodziłby właśnie na skromna emeryturę po latach pracy w jakimś zapomnianym przez władzę instytucie. Co byłoby z Tobą, drogi czytelniku?.

 Zachowania i dzikiej satysfakcji Prezydenta Andrzeja Dudy mieniącego się niezłomnym prezydentem III RP, o której pogardliwie mówi, że powstała w wyniku szantażowania Wałęsy nie będę komentował. Brak słów. To jest właśnie podłość. Podłość nie do określenia, przewyższająca po stokroć jakiś podpis Wałęsy z 1970 roku.

   


Podziel się
oceń
50
62

komentarze (103) | dodaj komentarz

Zdrowe procedury kontra " radomskie" dyplomy.

środa, 17 lutego 2016 9:04

   

 

 

   Nową władzę zaczynają krytykować eksperci i publicyści, którzy wiernie przy niej stoją. Uważają, że triumfalizm i chęć odwetu za domniemane i prawdziwe krzywdy , zemszczą się i PiS utraci możliwość rządzenia i będzie dryfował od konfliktu do konfliktu. Stawiają także zarzut , że PiS przeczy ideałom partii konserwatywnej. Konserwatyści dbają o instytucje i tradycję. Szanują ciągłość. Brutalne przejmowanie kolejnych instytucji powoduje, że Polska staje się tylko łupem następnej rządowej ekipy. Państwo nie jest terenem, który się podbija. A władza nie polega na wydawaniu poleceń , lecz umiejętności budowy koalicji - przypominają prawicowi publicyści. Rafał Matyja napisał: " Plemienna lojalność partyjna ogranicza możliwość kompromisu nawet w żywotnych dla Polski sprawach. Całe państwo staje się łupem silniejszego. Jest to sprzeczne z instynktem tradycyjnego konserwatysty: nie można naprawić instytucji państwa z pozycji siły - trzeba robić to powoli i budując zaufanie pomiędzy różnymi aktorami na politycznej scenie. Nic nie wskazuje, aby PiS był do tego zdolny...Państwo nie jest terenem , który się podbija, umieszczając wszędzie swoich ludzi i opowiadając historyjki o tym, że do reformowania konieczne jest posiadanie pełnej kontroli". Piotr Skwieciński : " Odruch sprzeciwu wobec poczynań nowej władzy nie jest rzadki co najmniej wśród wielkomiejskiej inteligencji. Tej prawdziwej i tej aspirującej. Nie należy lekceważyć tej grupy". Skwieciński dodaje, że protestujący nie są klientelą III RP . Prawica niesłusznie ma złudzenie, że tylko my jesteśmy prawdziwa Polską, podczas gdy po drugiej stronie też jest Polska i wcale nie mniej prawdziwa niż nasza. Zarzuca PiS maksymalizm, działania chaotyczne i nerwowe oraz otwieranie konfliktów politycznych na wielu frontach. Dariusz Karłowicz wPolityce : " Należę do tych, którzy głos na PiS oddawali w nadziei na zakończenie wyniszczającej wspólnotę partyjnej wojny polsko - polskiej. tak odbierałem deklaracje Andrzeja Dudy.... odejście od logiki partyjnej konfrontacji uważałem za obietnicę centralną". Nawet Rafał Ziemkiewicz uznał za błędne wojowanie z TK : " Po co to wywijanie cepem, demonstracyjne poniżanie sędziów TK i prowokowanie antypisowskich emocji, skoro ostatecznym efektem będzie ustawa, którą można było przyjąć bez całego tego cyrku". Nocne ślubowanie nowych sędziów naruszyło według niego autorytet głowy państwa. Pośrednio wezwał Andrzeja Dudę do wyrwania się spod kurateli Kaczyńskiego, bo kiedy ugruntuje o sobie opinię politycznej marionetki, odbudowa wizerunku może okazać się trudna. Kaczyńskiego skrytykował za eskalowanie atmosfery konfliktu, która mobilizuje jego zwolenników, ale przynosi straty w długiej perspektywie. Styl przejmowania władzy budzi niesmak nawet pisowskiego wyborcy. PiS łamie i prawo, i obyczaj.

 Słowa Jadwigi Staniszkis o infantylnym autorytaryźmie już przytaczałem.

  Profesor Ryszard Bugaj ostatecznie zerwał z popieraniem Prezydenta Andrzeja Dudy i działań rządu.

"Proszę o przyjęcie mojej rezygnacji z członkostwa w Narodowej Radzie Rozwoju. Decyzji tej nie podejmuję pochopnie. W przeszłości zwracałem się do Pana z uwagami i propozycjami dotyczącymi działalności Rady - nie jest mi znany Pana stosunek do tych konkretnych sugestii. Poniekąd odpowiedź znajduję jednak w Pana działaniach, o których informują media. Właśnie te informacje skłaniają mnie do rezygnacji z członkostwa w NRR".

Prof. Bugaj jako przyczynę swojej dymisji wskazuje brak aprobaty dla ogółu decyzji dotyczących kluczowych instytucji państwowych, które podjął rząd: "(...) w najwyższym stopniu niepokojące są zmiany w szeroko rozumianej sferze politycznej (Trybunał Konstytucyjny, media publiczne, prokuratura, służba cywilna, uprawnienia służb specjalnych). To prawda, że wcześniejsze praktyki rządzących często odbiegały od dobrych demokratycznych standardów i obecna opozycja nie jest wiarygodna w swojej krytyce. Niemniej wprowadzane obecnie zmiany prowadzą do zawłaszczenia instytucji państwa przez aparat rządzącej partii. Z przykrością stwierdzam, że nie tylko nie sprzeciwił się Pan tym zmianom (choć konstytucja daje Panu do tego prawo), ale zgoła Pan je wspierał" – pisze w liście do Andrzej Dudy.

  Uczony krytycznie odnosi się również do działalności samej NRR, która jego zdaniem jest ciałem fasadowym: "Rada nie wypełnia roli niezależnego ciała debatującego nad kluczowymi kwestiami polityki państwa, a przez opinię publiczną jest po prostu niezauważana lub postrzegana jako jeden jeszcze składnik rządowego obozu. Moja rezygnacja z członkostwa w Radzie, to jedyny środek jakim dysponuję, by wyrazić sprzeciw wobec takiej pozycji Rady, a także by zaznaczyć mój krytyczny stosunek do szeregu wprowadzanych przez rządzący obóz zmian – przez Pana Prezydenta akceptowanych". 

   Moja krytyka może być uznana za nieobiektywną, ale tych powyżej już nie. Podzielam ich krytyczne zdanie. Działania PiS-u i styl w jakim zaczyna rządzić przerósły także moje obawy. Szkoda Polski, bo to ONA straci najwięcej. I żadne usprawiedliwienie, że Polacy sami sobie zgotowali ten los.

  Kościół milczy, choć porządek ujęty w konstytucji i konkordacie burzonym jest. Biskup Pieronek tłumaczy to tak : "Kościół to nie tylko duchowni i nie tylko biskupi. Widocznie biskupi nie widzą potrzeby, żeby zabierać głos. Można zapytać : dlaczego? Wydaje mi się, że tak czy inaczej wspierali PiS różnymi sposobami. Chcieli, to mają." Chciał Kościół PiS-u, to ma.

  Mnie martwi, czy Polska wytrzyma to przejmowanie instytucji, roszady personalne, czystki na niespotykaną dotąd skalę, pomyłki i zmiany swoich po miesiącu czy tygodniu [ vide policja ], obsadzanie aparatczykami naprędce kończącymi studia na "kończących się" uczelniach [ Radom ], jakby pod nich powołanych. Zniszczono służbę cywilną pod tych aparatczyków o wątpliwym wykształceniu, pomija się utarte i sprawdzone drogi awansu na rzecz awansowania swoich z Polski powiatowej. Posłem taki może być, ale urzędnikiem wysokiego szczebla, Broń Boże.

  Zgadzam się ze słowami prawicowego publicysty Łukasza Warzechy : " Normalność  dla konserwatysty to prymat procedur nad nazwiskami, przestrzeganie dobrych , choć niepisanych obyczajów." Boże, ile ja o tym napisałem.


Podziel się
oceń
38
53

komentarze (35) | dodaj komentarz

Współcześni sarmaccy królowie Europy.

poniedziałek, 08 lutego 2016 11:11

     

               Luty. Ani śniegu, ani mrozu. Nienormalnie. Oprócz anomalii pogodowych mamy anomalie polityczne. Dziś do Polski zjechali przedstawiciele Komisji Weneckiej mający sprawdzić grudniowe rozróby z Trybunałem Konstytucyjnym. Przyjechali na zaproszenie rządu. PiS , Radio Maryja i inne prawicowe media nie będą mówić o Targowicy i donosach. W Parlamencie Europejskim premier Szydło mogła gadać i gadać. Komisji się nie da zagadać. To specjaliści. Opozycja i nie tylko buntuje się przeciwko kolejnym zagrożeniom wolności obywatelskiej zawartym w ustawach o policji i prokuraturze. Prezydent podpisuje wszystko. Ustawy przechodzą w trybie poselskim, aby uniknąć konsultacji i dyskusji. A są to zasadnicze ustawy. Zamyka się usta wielu środowiskom. A miała być dobra zmiana, władza miała "sużyć i suchać". Styl przejmowania władzy przez PiS budzi niesmak także w środowiskach mu sprzyjających. Komisja Wenecka niech działa. PiS broi dalej. Macierewicz po wielu kombinacjach prawnych powołuje podkomisję smoleńską do zbadania katastrofy smoleńskiej. Mnie ten fakt nie dziwi. Zespół parlamentarny w tej sprawie pana Macierewicza tyle nabroił, tyle namieszał Polakom w głowie, że musi połknąć tę żabę. Katastrofy mają to do siebie, że zawsze pozostaje cień wątpliwości i Macierewicz to podle wykorzystuje politycznie. Macierewicz i wiele środowisk prawicowych. Rodziny ofiar dalej podzielone. Moje stanowisko w sprawie katastrofy smoleńskiej dawno przedstawiłem i pozostaję mu wierny. Ufam polskim specom od badania katastrof i polskiej prokuraturze. Dobór " speców" do podkomisji Macierewicza urąga inteligencji Polaków. Efektem tej podkomisji będzie podważanie instytucji państwa [ prokuratura, komisja Millera etc.] , uprawdopodobnianie na siłę tez o zamachu głoszonych przez Zespół Macierewicza, grożące zamrożeniem stosunków z Rosją i w ostateczności znalezienie kozłów ofiarnych do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej lub politycznej niektórych osób. Skoro się tyle nakłamało, to trzeba brnąć dalej. Kłamstw i głupoty nie da się udowodnić poprzez instytucje państwa, to powołuje się jakieś  podkomisje i kręci dalej.  

  Każda partia po dojściu do władzy, przejmuje to co jest do przejęcia w państwie i rządzi w granicach prawa. Czy chce, czy nie - kontynuuje. Kaczyńskiemu nie wystarcza ulepszanie III RP , on chce rewolucji i IV RP. Chce przewrócić wszystko do góry nogami, aby przejść do historii i fałszując historię współczesną sobie i śp. bratu godne jego ambicjom miejsce wymościć. On do żmudnej budowy, do pracy się nie nadaje. Burzy wszystko, co staje mu na drodze. Lud potrzebuje chleba i igrzysk. Chleb w postaci choćby 500 zł na " każde" dziecko jest trudny do spełnienia [ to on zadecydował o wygranych wyborach], to szykuje się igrzyska. "Dorzynanie watahy". Celem PO. Lud to przyjmie, bo jakże nie łapać i karać "złodzieja". Powstaną komisje śledcze w parlamencie, Ziobro uruchomi prokuraturę po zmianach w ustawach o policji i prokuraturze, pojawią się przecieki z śledztw do " niezależnych " mediów w rękach Kurskiego. Zabawa w pełni. PO czekają trudne czasy. Kaczyński musi udowodnić, że to " złodzieje", a Macierewicz, że był zamach i Tusk z Komorowskim za tym stoją. Sami wpadli we własne sidła. A większość ludu chciała tylko 500 zł i poprawy warunków egzystencji. To jednak takie przyziemne. Za przyziemne dla ambicji Prezesa. Przez te olbrzymie ambicje i kompleksy Polska cofnie się w rozwoju i straci na znaczeniu. Na własne życzenie. Póki co TKM w toku. Stanowisk do objęcia wiele. Ustawy o to zadbały. A specjalistów bierze się podobnych do tych z podkomisji Macierewicza. Chocholi taniec.

 Styl przejmowania władzy zraża do PiS nawet prawicowych publicystów i ludzi z programem PiS- u ideowo związanych. O tym w następnym wpisie.

   Prezydent zaś Duda podpisuje wszystko, co Prezes podsunie i jeździ po Dudaskach i książki dzieciom po szkołach czyta. Widać mu to służy. Premier Beacie zaś tak służy, że plurimus maiestatis stosuje. My premier Polski. Skoro to za mało, to My Premier Europy -  dodaje.  Nawet nasi królowie tak dalece w tytulaturze nie sięgali. Nie mogą tego Tuska i Prezydenta Europy przeboleć. Prezes wiedział, co Beacie i Andrzejowi " sużyć" będzie i ich wybrał.  O "suchaniu i sużeniu " narodowi zapomniano.

  Tylko Prezes tytuły olał, on chce być " Zbawcą Ojczyzny" tytułowany.

   Czy my musimy w tym cyrku uczestniczyć, drogi wyborco PiS-u?


Podziel się
oceń
70
53

komentarze (49) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 075 015