Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 585 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1074951

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Cudotwórcy oczekiwanie na Cud.

piątek, 24 lutego 2012 11:48

Głowy popiołem posypane. Wielki Post się zaczął. Bartoszewskiemu 9o- tka strzeliła.

Lata lecą. Ferie się kończą. Wszyscy od prawa do lewa wrzeszczą, że mamy słabe państwo,

że organy tego państwa źle pracują. Potwierdzają to merytoryczne kontrole, choćby NiK-u.

Na stan obecny zapracowało wiele rządów. Cała elita polityczna ponosi

za to odpowiedzialność i miast obrzucać się dalej obelgami

i populistycznie uwodzić wyborców powinna siąść i zacząć prawdziwie reformować,

uzdrawiać to państwo. To jest miarą patriotyzmu, a nie puste bogoojczyźniane

hasła na sztandarach. W Niemczech w kwestiach zasadniczych dla funkcjonowania

państwa spotykają się liderzy koalicji z liderami opozycji i dyskusji nie ma ,

wszyscy jednogłośnie przegłosowywują ustawy służące państwu.

Mentalność propaństwowa jest tak duża, że walka o władzę nie psuje państwa.

Spór zaś jest merytoryczny. To Niemcy są dziś liderem ekonomicznym w Europie.

Bogatych nikt nie lubi, ale im po cichu zazdrości, tak jak np. Anglicy czy Francuzi.

A my ? Do roboty. Jest wiele do zrobienia. Wzmocnić państwo kosztem ograniczenia

partykularnych interesów partyjnych. Opozycja, konieczna w demokracji, powinna

być odpowiedzialna za państwo, a nie dbać o własne interesy. Jeżeli rządzący

spieprzą państwo, to nam trudniej będzie rządzić, gdy do władzy dojdziemy.

Niemcy to rozumieją.

Uskrzydlony wyborami Tusk obiecuje wielkie reformy. Zraża do siebie stały dotychczas elektorat PO.

Poparcie leci. Ustawa refundacyjna, źle wdrożona, zraziła  lekarzy, aptekarzy i środowiska medyczne. Idee bardzo słuszne zostały rozmyte przez awantury wdrożeniowe.

Pośpiech z podpisaniem ACTA zupełnie niepotrzebny. Brak rozeznania, co u innych.

Niemcy się wycofują.

Tusk na szczęście się wycofał, ale zraził młodych i internautów. Czy na trwałe?.

Gowin zapowiedziami zmian w sądownictwie poruszył środowiska prawnicze. Wsadził kij w mrowisko. Oczywista konieczność likwidacji prokuratury wojskowej jako oddzielnej hybrydy, schedy po PRL-u zakończyła się tragifarsą z przestrzeleniem policzka przez pułkownika. Objęte reformami środowiska się bronią. Przywileje likwiduje się trudno. Odważne zamrożenie zarobków sędziów przez ministra Gowina też zrobiło swoje. Zapowiedź likwidacji Sądów Rejonowych także wkurzyła PSL. Minister może to jednak zrobić Rozporządzeniem i PSL-u nie pytać o zdanie. Czy ostoi się Sąd Rejonowy w Myślenicach w obecnej formie? Jako zamiejscowy oddział na pewno.

Gowin mówi:

" Opór jest duży. Korporacje, których wpływy zostaną ograniczone na skutek otwarcia zawodów, już się szykują do olbrzymiej kampanii, wynajmują agencje specjalizujące sie w czarnym PR. Chcę głośno i wyraźnie powiedziec : idę z otwartą przyłbicą na konfrontację z tymi, którzy bronią nieuzasadnionych przywilejów. Tam , gdzie jest wolny rynek i konkurencja, tam rośnie jakość usług i spada cena. Te pierwsze kilkadziesiąt zawodów , które chcemy otworzyc, obejmuje rynek pracy rzedu 500- 700 tys. osób. Badania europejskie dowodzą, że zamykanie rynku pracy pod płaszczykiem pozwoleń, specjalnych uprawnien itp. ogranicza rynek o co najmniej 10%. Wierzę, że nasze działania doprowadzą do odwrócenia tej sytuacji i powstanie 50- 70 tysięcy miejsc pracy. i będzie jednym z kroków pozwalających przeciwstawić sie tej ogromnej pladze, jaką jest bezrobocie młodych."

Czy to się uda i czy służyć będzie państwu i obywatelom? Oby nie byłó tak , jak z ACTA czy słuszną i nowoczesną skądinąd Ustawą refundacyjną z awanturami wdrożeniowymi.

Minister Cichocki podrażnił policjantów i służby mundurowe zapowiedzią ograniczenia przywilejów emerytalnych. Tusk zraził prawie wszystkich zapowiedzią podniesienia wieku emerytnego. Rostowski, ograniczając m0żliwości zadłużania, stracił u samorządowców.

Naprawy państwa, szczególnie jego finansów , nie da się zrobić bez wyrzeczeń obywateli.

Najważniejsze, aby sprawiedliwie rozłożyć obciążenia, a to jest najtrudniejsze.

Wydaje się, że reformy są konieczne i rozgorzała dyskusja potrzebna. Najwyższy czas.

Poparcie PO leci nie bez winy tejże, ale przede wszystkim jest wynikiem zapowiedzi reform.

Reformy biją w konkretne środowiska i opór powstaje. Prawidłowe wdrożenie reform zależy od postawy koalicji i opozycji. Oby tak się stało pro publico bono.

Na razie ferment wielki i krytyka PO w naszym Pisolandzie wzmożona. Niektórzy odreagowują powyborczego kaca. Radziłbym im jednak spojrzenie bez emocji, bo niektóre reformy są konieczne dla państwa i służą w perspektywie jego obywatelom. PO rządzić będzie co najmniej 4 lata,  sondaże jeszcze się zmieniać mogą, do woli. Grunt, żeby się udało, to, co państwo usprawni i nam i przyszłym pokoleniom żywot poprawi.

Ja też mam stosunek krytyczny do niektórych pomysłów i go wyrażam w odpowiednich gremiach.

Dobre rzeczy zawsze powstają w bólu. To jest na pocieszenie.

W kwietniu rząd ogłosi nową Ustawę regulujacą finanse samorządów.

Obajtek czeka, licząc, że Rostowski zmięknie i pozwoli mu się zadłużać do oporu.On lubi kredyty brać i rozdawać. Oj, lubi.

No i dziura do załatania w tym roku. Dziś mija termin zgłoszenia udziału w przetargu na Lipiny.

Nasz ekonomista z Bożej łaski chodzi i duma: zgłosi się ktoś, czy nie zgłosi.

Widząc, jak usilnie chcą sprzedać i cenę zaniżają, musiałby na łeb upaść, aby się zgłosić.

 

 


Podziel się
oceń
0
16

komentarze (66) | dodaj komentarz

" Fakt" i fakty.

poniedziałek, 20 lutego 2012 7:23

Komentarze zaczynają przypominać " Fakt". O lodziarzach i paprykarzach,

babach i odśnieżaniu ,wzajemnym skubaniu, sympatiach i antypatiach tam mowa.

Szkołę likwidują, historii nie szanują, majątek sprzedają, gminę dalej zadłużają.

To są realne problemy. Zostawmy, główkowanie, kto z kim śpi,

z kim się majątkiem prywatnym dzieli, jak się prowadzi oraz jakie

biznesy prawdopodobne i na kogo prowadzi od tego Jest Stróż  Moralności

i odpowiednie organa. Skoro jesteście tego pewni zgłoście

do odpowiednich organów i Stróżowi Moralności oczy otwórzcie,

bo " uwiarygadnia". Zajmijmy się merytoryką.

Kneset uchwalił budżet. Wszystko zgopdnie  z naszymi przewidywaniami.

Porównajcie fakty z podanymi wcześniej na blogu. Podałem:

"Przypomnijmy tedy historię zadłużania gminy przez Obajtka:

rok 2007 - 3 mln 345 tys. 304 zł kredytu + 456 tysięcy pożyczki = 3 mln 800 tys.

      2008 - 2 mln 900 tys.

      2009 - 4 mln 250 tys.

      2010 - 4 mln 800 tys.

      2011 - 3 mln 700 tys.

Summa summarum za pięć lat wychodzi 19 mln 250 zł długów."

"Powróćmy do liczb. W samym 2012 roku gmina spłacić musi 2 mln 265 tys. zl

rat kredytów + odsetki.

Jest nad czym dumać".

Uchwalono w styczniu:

Dochody: 30.475,482,32

Wydatki: 30.478.269,oo

Planują niewielki deficyt , jak widać, obniżając go kredytem i sprzedażą majątku.

 

Pokrycie deficytu : 1mln 800 tysięcy kredytu i pożyczki.

Planują wziąć mniej o połowę kredytu w stosunku do lat poprzednich [ Obajtka ],

ale dziurę w dochodach łatają przypuszczalną kwotą ze sprzedaży majątku.

Ta dziura to niebagatelna suma, bo 2. 950.317 zł [ 2 mln 950 tysięcy 317 zł ].

Co na tę kwotę sprzedadzą, zobaczymy. Inaczej trzeba będzie kredyt podnieść,

o ile prawo pozwoli lub ciąć inwestycje, bo oszczędności w wydatkach bieżących na razie nie poczynili.

W samym roku 2012 spłacają 2. 334. 213 zł rat kredytów oraz aż 800 tysięcy odsetek. W jednym roku.

Ten rok obnaża całkowicie Obajtkowe gospodarzenie i pokazuje  z jaką beztroską wydawał pieniądze i brał kredyty. Widac jak drogie te fontanny i świecidełka, jaki blamaż z pozyskiwanymi środkami nawet z ambony czyniony był.

Jeżeli to nie przekonuje, to szkoda marzyć o referendach, jak w  komentarzach.

Śpijmy dalej i chwalmy władzę, bo nam lampy piyknie świecą i Unia je " zbudowała".

Unia, czytaj kredyty.

PS Obajtek tak " ciekawie" prowadzi gminę, że i w " Fakcie" i w "Financial Times" byłoby o czym pisać.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
10

komentarze (31) | dodaj komentarz

Święty ogień Patrona.

piątek, 17 lutego 2012 13:19

Z zaciekawieniem obserwuję determinację rodziców w obronie istnienia SP nr 2 w Pcimiu Krzywicy.

Plakaty, blog, artykuły w  prasie, zebrania z władzami. Dzieje się.

Z racji pełnionych funkcji w przeszłości szkołą  tą tez się  zajmowałem, podobnie jak pozostałymi w Gminie Pcim. Przygotowałem cztery warianty poradzenia sobie z niżem demograficznym.  Po szerokich konsultacjach wybraliśmy wariant obniżenia stopnia organizacyjnego ze  szkoły z klasami I-VI, do tejże z klasami I-III. I tak jest do dziś. Głównym założeniem było utrzymanie  szkółki na Krzywicy jako ośrodka nie tylko oświatowego, ale także kulturalnego. Sołectwo powinno dysponować budynkiem do organizowania życia  społecznego. Wydaje się, że obecnie  w szkole i wokół dużo dobrego się dzieje, prężny dyrektor, UKS " Konik" z  prężnym prezesem. Aż wierzyć się nie  chce, że władze na zebraniu tak potraktowały ten wysiłek, w przypadku prezesa społeczny, na rzecz dzieci.

Podstawowym błędem było nie przygotowanie przez władze kilku wariantów rozwiązania  problemu odpowiednio wcześnie, aby rodzice mogli wybrać  i przygotować się do innej niż obecnie formy funkcjonowania szkoły.  Postawiły rodziców przed faktem dokonanym; likwidujemy szkolę i dowozimy dzieci do innych szkół. To nie w porządku wobec społeczności Krzywicy.

Obserwując to z  boku, odnosi się wrażenie, że bardziej przygotowani do  rozwiązań merytorycznych są obrońcy szkoły niż władze z  całym zapleczem.

Jeszcze nic straconego. Rozwiązań logicznych jest kilka. Ja też widzę bardzo sensowne rozwiązanie, ale kim ja jestem.

Nadzorując z ramienia gminy szkoły, starałem się poznać ich historię , dotrzeć do serca. Czytałem prawie wszystkie kroniki szkół, także pięknie zachowaną Kronikę SP nr 2 Pcim Krzywica.

Pozwólcie Państwo, że przypomnę parę faktów historycznych o  tej głośnej obecnie placówce, bo historia jej toczy się na  naszych oczach i chyba ...zamyka karty.

Przed II wojną światową uczono w salach wynajmowanych od chłopów, tak było od 1915 roku,  czyli momentu powstania szkoły. Do  1929 roku uczono w jednej sali o wymiarach 4,5x 5 m na roli Obajtki, a od 1929 w dwóch salach; u p.Michała Dziadkowca i u p. Jana Obajtka. W  czterech oddziałach uczyło się niemal 100 uczniów. Po II wojnie światowej rozpoczęto starania o budowę szkoły. Powstał Komitet budowy [ 1948 ], który z  dyrektorem Janem Cachlem rozpoczął budowę  w czynie społecznym. Do czasu oddania szkoły dalej uczono w wynajmowanych salkach.

UROCZYSTE OTWARCIE NOWEJ SZKOŁY MIAŁO MIEJSCE 10 PAŹDZIERNIKA 1951 roku. Niestety szkoła od razu była za ciasna. Dwie sale nie wystarczały, trzecią dalej wynajmowano na wsi. Zapomniano także zrobić klatki schodowej dla Kierownika, wchodził przez prowizoryczne schody przez  okno. Od  razu planowano rozbudowę, ale  jeszcze w latach sześćdziesiątych wynajmowano 2 pomieszczenia u p.Słowika.

Dopiero w 1967 wygospodarowano dwie sale lekcyjne i pomieszczenia na kancelarię i bibliotekę. W  latach 1994- 1996 rozbudowano budynek i dokonano remontu: dobudowano ubikacje, umywalnię, kuchnię i schody wewnętrzne, zbudowano c.o. .

Ewenementem jest to, że  szkoła na Krzywicy od początku funkcjonowania dysponowała boiskiem sportowym o wymiarach 10x19 m. Obecne boisko powstało w latach sześćdziesiątych XX w.

Od początku istnienia patronem szkoły byl poeta Adam Asnyk, dziś nieco zapomniany. SP nr1 w Pcimiu po latach powróciła do pierwotnego patrona  Królowej Jadwigi, SP nr 3 w Pcimiu nosi imię Armii Krajowej, wcześniej Marcina Radockiego [ Jedynka po wojnie też imię Radockiego miała ]. Tak przed II wojną Patronami byli:

SP nr 1 - Królowa  Jadwiga,

SP nr 2 - Adam Asnyk,

SP nr 3 - Święta Kinga.

Zainteresowanych dalszymi szczegółami odsyłam do Kroniki Szkoły [ istnieje  od początku ] oraz pracy magisterskiej Agnieszki Godawy " Historia szkolnictwa w Pcimiu na tle polityki edukacyjnej państwa oraz życia społecznego mieszkańców do 1999 roku". Polecam też mój artykuł " Dzieje oświaty " w Biuletynie Informacyjnym Gminy Pcim nr 4 z 2001 roku.

Ten sam typ szkół powstałych po II wojnie światowej mamy w Pcimiu Krzywicy, Pcimiu Suchej,  Stróży Górnej i Pcimiu Centrum. Szkoła w Pcimiu Centrum powstała jako ostatnia [ 1959 ], a Krzywica jako pierwsza [ 1951 ].

Szkoła na  Krzywicy przetrwała  Austiaków, I wojnę, Sanację, II wojnę, komunistów, a może nie przetrwać ...

Władzom dedykuję Asnyka:

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!

 

Ze światem, który w ciemność już zachodzi

Wraz z całą tęczą idealnych snów,

Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi -

I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,

W ciemnościach pogasną znów!

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
10

komentarze (31) | dodaj komentarz

Prawda u wrót Knesetu.

czwartek, 16 lutego 2012 9:54

Śnieg prószy. Ferie szkolne w Małopolsce. Dzieciska radochę mają. Mrozy ustąpiły.

Szymborską pochowano zgodnie z ostatnią wolą zawartą w testamencie.

Zgiełku i wrzawy o miejsce pochówku nie było. Żyć skromnie, umrzeć skromnie

i tylu ludzi na pogrzebie mieć. Mnie, przyznam szczerze, brakowało ceremonii

chrześcijańskiej, ale wszystkiego nie można wymagać.

I taki ze mnie " liberał". Wielu mówi, że za dużo kleru w przestrzeni publicznej,

a mnie tu księdza brakowało. Nie staram się tym moim chciejstwem w żaden

sposób umniejszać fenomenu NOBLISTKI.

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Śnieg prószy. Co może robić stary ironista?

Ano, kpić.

Siłą rzeczy, odcięcie od bieżących informacji na temat poczynań władz Łupolandu

w  związku z brakiem opozycji w Knesecie, powoduje, że blog , mimo założonych celów,

ma charakter bardziej osobisty.

Jedynie w komentarzach pewne informacje z życia Łupolandu są przemycane

i chcący mają okazję wyrazić swoją opinię. Wykrakałem i powstał drugi blog.

Powstał w określonej sytuacji, ale mam nadzieję, że na trwałe wejdzie

do naszego życia publicznego, przechodząc metamorfozy, jak mój .

Trzymam kciuki. Może jeszcze ktoś? Razem raźniej. Nie bójmy się internetu.

Życie polityczne już na stałe w nim zagościło. Blogi piszą byli i czynni politycy :

premierzy, ministrowie, posłowie, etc.

A ileż to pomyj wylano na mnie, że były Wójt, mógłby siedzieć cicho, nie wypada pisać, co on wyrabia,  nauczyciel i tak się wygłupia. Prokuratorem straszono i ... nie o wszystkim mogę na dzień dzisiejszy pisać, a mam przeciekawe newsy z tym związane. W Myślenicach istnieje Forum, ludzie mogą komentować anonimowo, bo to jest istota portali społecznościowych, byle się z Regulaminem nie  rozminąć. Ile  tam cierpkich słów  o Burmistrzu i władzach i jakoś nikt się nie obraża. Burmistrz nie straszy internautów prokuratorem, ani publicznie nie odnosi się do czasem  głupich i bezsensownych komentarzy. To tylko Władca Łupolandu na tym punkcie taki uczulony.Komentatorzy czasem wylewają żale, czasem czyszczą wątrobę, ale zawsze wydają świadectwo także o samych sobie. Skoro władza jest poza wszelkimi podejrzeniami, jak żona Cesara, to czym się przejmować. Ja  piszę pod imieniem i nazwiskiem z charakterystycznym dla siebie przekąsem. Nie mam powodu, aby te władze oszczędzać. Czytelnik potrafi oddzielić złośliwość od faktów.  Mam nadzieję.

Bliskie mi są poglądy na te sprawy dwóch wielkich IRONISTÓW, jednego jeszcze z czasów głębokiego PRL-u Daniela  Passenta i drugiego szczególnie mi bliskiego ŚP biskupa Józefa Życińskiego.

Związanego z "Polityką" Passenta  czytam już od trzydzestu paru lat.

Passent tak pisze o sobie i swoich felietonach:

"Jako młody i młodośredni dziennikarz byłem bardziej zaczepny. Lubiłem kogoś ukąsic, ośmieszyć. Nieobca była mi też hucpa...lubię odbijać się od cudzych myśli. Nie mam specjalnie twórczego umysłu, nie jestem bardzo pomysłowy w dziedzinie tematyki. Nie nadaję  się na referenta, raczej na dyskutanta. Mam usposobienie polemiczne. Czasem słyszę, że straciłem pazury.Czytelnicy łakną krwi.W młodości mało się przejmowałem, jak moje kpiny przeżyje adresat krytyki. Ważniejszy był  poklask czytelników, a w Polsce ludzie lubią, jak  się dowala innym. Zwłaszcza tym, którym oni by chętnie  dołożyli, ale nie mają możliwości albo odwagi"

W roku 2011  " Press" uznał Passenta za najlepszego polskiego felietonistę.

I jeszcze jedna  refleksja Passenta odnośnie Gazety Wyborczej, którą czytam wybiórczo, szczególnie  ze względu na tematy kulturalne, literackie i ogólnoświatowe, a nie  polityczne sensu stricte;

" " Wyborcza" nie musi kąsać, wystarczy, że zamilczy kogoś na śmierć. Najwięksi wrogowie " salonu" chętnie by widzieli w niej recenzję z ich utworów".

ŚP Józef Życiński publicznie kajał się, że nie zawsze potrafi ugryżć się w język. Znany jest z ciętego,  radykalnego języka, którego  używał jako naukowiec, publicysta i ksiądz. Często zabierał głos w sprawach publicznych i robił to wsposób  niepozostawiający żadnych wątpliwości. Źle się czuł, jako biskup, choć z pokorą przyjął nową rolę.

" Jakbym miał po raz kolejny wybierać, co robić w życiu, to na pewno zostałbym księdzem i naukowcem. Ale nie jestem pewien, czy chciałbym być biskupem"

" Odpowiem szczerze jako naukowiec mogę powiedzieć kolejnemu konstruktorowi perpetuum mobile, ktory przychodzi zawracać mi głowę swoim wynalazkiem ; " Człowieku, to, co pan mówi, jest głupie". Jako biskup muszę byc dyplomatą: " Wie pan, to ciekawe, ale trzeba będzie jeszcze o tym pomyśleć. Trzeba popracować nad pana wynalazkiem" "

Tyle Życiński.

Żywiołem dla biskupa były dyskusje, ostre polemiki, sesje naukowe, publicystyka. Funkcja ten żywioł ograniczała.

Felieton takie możliwości daje, w ogóle publicystyka też. Polityk musi być dyplomatą, często powinien ugryźć się w język, felietonista - przeciwnie. Blog czynnego polityka  różni się więc zasadniczo od bloga expolityka.

Śnieg prószy, a ja w swym żywiole.

" Nie można kłaniać się okolicznościom, a prawdom kazać , by za drzwiami stały" pisał ukochany przez Jana Pawła II Norwid.

Głoszeniu prawdy pomaga cięty język.

PS Po odejściu od  bloga, weź  się za  łopatę. Dobrze Ci to zrobi.

Każdy lekarz to powie. Za progiem prawda stoi. 

Wpuść ją do  swego domu choćby przez Internet.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
9

komentarze (11) | dodaj komentarz

Ku pamięci.

niedziela, 05 lutego 2012 8:18

Tu leży staroświecka jak przecinek
autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek
raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup
nie należał do żadnej z literackich grup.
Ale też nic lepszego nie ma na mogile
oprócz tej rymowanki, łopianu i sowy.
Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy
i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę.

I standard :

Nic dwa razy
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.



Podziel się
oceń
0
8

komentarze (85) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 074 951