Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 081 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1157703

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Nosił wilk razy kilka...

piątek, 22 listopada 2013 22:06

Rekonstrukcja rządu. Media komentują. Jutro plan na dalsze rządzenie Premier Tusk ogłosi. Czas pokaże. CBA robi swoje. Przyszkrzynia kolejnych urzędników. I chwała mu za to. Byłem za powołaniem CBA. Zepsute i skompromitowane przez Kamińskiego, agenta Tomka i Ziobrę z Kaczyńskim w IV RP zaczyna działać zgodnie z założeniami bez sterowania politycznego, bez nacisków i spektakularnych akcji propagandowych. Dobry policjant Wojtunik postępuje zgodnie z prawem i widać zna się na robocie. Docenił to Premier Tusk, zapewniając go o drugiej kadencji. Tak trzymać. Masa środków unijnych, ich wydawanie, wymaga szczególnej uwagi na przetargi i korupcję w ogóle. Politycy skaczą sobie do oczu, a urzędnicy robili, jak widać swoje. Sprawa rozwojowa, bo wykryty w 2010 czy 2011 korumpujący urzędników przestępca - biznesmen poszedł na współpracę z policją [mały świadek koronny] i sypie za złagodzenie kary. Pikanterii sprawie dodaje romans wysoko postawionej urzędniczki z korumpującym wiele urzędów biznesmenem. Korupcyjne love story. Za współpracę z prokuraturą złagodzenie kary lub w przypadku świadka koronnego [ nie małego ] odstąpienie od wymierzenia kary.

Co obiecano Wójtowi za współpracę z prokuraturą jako główny świadek oskarżenia w aferze w znanym zakładzie pracy chronionej? Może Prezes Kaczyński wytłumaczy, skoro tak szybko zareagował w sprawie rzekomych nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych rzecznika Hofmana. Wójt też ma problem z tymi oświadczeniami i prokuratura z udziałem CBA [ oficjalny komunikat] się nimi zajmuje. Może spotkają się przy folii i sobie to wyjaśnią. Najlepiej u Paprykarza. Wybory się zbliżają. Kolejna partia folii.

Przypadek Hofmana przypomina stare przysłowie" Nosił wilk razy kilka...

Z innej beczki. Nie podzielam poglądów politycznych Rafała Ziemkiewicza, ale lubię styl jego wypowiedzi w felietonach.  Ich forma jest mi bliska. Doceniam zasługi Romana Dmowskiego dla uzyskania Niepodległości w 1918 roku, ale uważam, że Narodowa Demokracja w czasie II RP przynosiła Polsce więcej szkód niż pożytku.

Ziemkiewicz. Sąd Okręgowy w Warszawie  uznał, że Rafał Ziemkiewicz nie musi przepraszać Adama Michnika za zbyt ostre słowa w felietonie. Mniejsza o słowa. Ciekawe jest uzasadnienie. Sąd uznał, że " lekko napisany" felieton Ziemkiewicza zawiera jego prywatny punkt widzenia i mieści się w granicach debaty publicznej i wolności słowa. " BO PRAWEM FELIETONU JEST WIĘKSZE PRAWO DO KRYTYKI ORAZ WYRAŻANIA NAWET POGLĄDÓW OBRAŻAJĄCYCH".

Polecam te słowa tym wszystkim, którzy po przełknięciu faktu, że w ogóle bloga piszę [ dziś normalka, każdy polityk bloga pisze ], zaczęli utyskiwać, że niech już pisze, ale po co tyle złośliwości. Taka jest istota felietonu - odpowiadałem. Piszą i czynni politycy i ci, co z polityki wybyli, byli premierzy, posłowie, ministrowie, etc. Piszę i ja.

 


Podziel się
oceń
122
150

komentarze (44) | dodaj komentarz

Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!

sobota, 09 listopada 2013 7:46

   Listopad. Niepodległościowy weekend. Szykuje się wiele pochodów. Każdy ma prawo po swojemu świętować. Byle bez awantur i burd ulicznych.

Pamiętajmy, że listopad to niebezpieczna dla Polaków pora. Tak pisał Wyspiański. Nikt chyba nie zrobił tak wiele dla Polski i jej bardziej nie kochał, jak Polacy z wyboru: Matejko, Tuwim, Linde, Kolberg, Kleiner... Lista jest za długa, pozwólcie, że tylko tych wymienię. Przypomnę słowa Polaka żydowskiego pochodzenia, Juliana Tuwima. Te piękne słowa niech towarzyszą nam przez Niepodległościowy Weekend i w całym naszym życiu.

                                                                     

 

                                                                                                     MODLITWA

 

 

Chmury nad nami rozpal w łunę,
Uderz nam w serca złotym dzwonem,
Otwórz nam Polskę, jak piorunem
Otwierasz niebo zachmurzone.
Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych,
Jak z grzechów naszych, win przeklętych.
Nich będzie biedny, ale czysty
Nasz dom z cmentarza podźwignięty.
Ziemi, gdy z martwych się obudzi
I brzask wolności ją ozłoci,
Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
Mocnych w mądrości i dobroci.
Pysznych pokora niech uzbroi,
Pokornym gniewnej dumy przydaj,
Poucz nas, że pod słońcem Twoim
"Nie masz Greczyna ani Żyda".

Piorunem ruń, gdy w imię sławy
Pyszałek chwyci broń do ręki,
Nie dopuść, żeby miecz nieprawy
Miał za rękojeść krzyż Twej męki.
Niech się wypełni dobra wola
Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,
Przywróć nam chleb z polskiego pola,
Przywróć nam trumny z polskiej sosny.
Lecz nade wszystko - słowom naszym
Zmienionym chytrze przez krętaczy
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
           


Podziel się
oceń
98
150

komentarze (38) | dodaj komentarz

Nasz Premier.

poniedziałek, 04 listopada 2013 23:39

Wczoraj na cmentarzu w podwarszawskich Laskach obok żony Ewy pochowany został pierwszy po okresie PRL-u niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki. O zmarłym w ubiegły poniedziałek powiedziano już prawie wszystko w mediach , w czasie uroczystości pogrzebowych etc. Na blogu wielokrotnie nawiązywałem do postaci Tadeusza Mazowieckiego. Moja publiczna działalność zaczęła się wraz z objęciem przez niego Premierowstwa we wrześniu 1989 roku. Starałem się w praktyce wdrażać wprowadzoną przez jego rząd reformę samorządu terytorialnego na szczeblu gminy Pcim. Pamiętam tę radość, najpierw z wygranych przez OKP wyborów w czerwcu 1989 roku, później rządu Tadeusza Mazowieckiego. Cieszyliśmy się jak dzieci. W szkole zbieraliśmy po 2 tysiące ówczesnych złotych na  Nasz rząd i Naszego Premiera. Ranga nadana pogrzebowi godna Pierwszego Premiera WOLNEJ POLSKI.

Człowiek wolny od pokus władzy był najlepszym chyba premierem w polskiej historii. Władzę traktował jako środek do realizacji celów a nie cel sam w sobie. Nie wybrażał sobie polityki bez wartości. Łączyl rozwagę z odwagą.

Jego ulubioną postacią był Kutuzow. "Siła spokoju", "Żółw". Człowiek katolickiej lewicy wrażliwy na los drugiego człowieka. Umiejętnie zespajał ze sobą najlepsze polskie tradycje, chrześcijaństwo Prymasa Wyszyńskiego i Papieża Wojtyły  z humanizmem polskich socjalistów. Z socjalistami z PPS-u lączyło go jeszcze jedno: osobista uczciwość.

Szlachetny polski inteligent, który pragnął Polski dobrej, mądrej, bezpiecznej i demokratycznej.

Dobrze, że na okres Przełomu Bozia obdarzył nas takim Premierem.

Ten "Żółw" potrafił reagować dobitnie i szybko. Oświadczył, że nie będzie premierem malowanym. Miał swoje non possumus.  Był człowiekiem kompromisu, ale ustępstwa kończyły się tam , gdzie zaczynały się zasady.

 Ojciec demokracji. Gdy naród postawił na Tymińskiego, zrezygnował z Premierostwa, choć nie musiał i o pozostanie go usilnie proszono.

Nie obraził się. Szanował demokrację.

Cześć Jego Pamięci. Warto się zadumać nad postawą Pierwszego Premiera w dobie dzisiejszej degrengolady, jakiej,  nolens volens, ulega polityka. Da Bóg, że przeżarci tą degrengoladą wkrótce zatęsknimy za wartościami, które tak bliskie były ludziom pokroju Tadeusza Mazowieckiego.

 

 

 

 


Podziel się
oceń
51
170

komentarze (26) | dodaj komentarz

Refleksje z pogranicza...

piątek, 01 listopada 2013 0:34

 Pażdziernik dziś się kończy. Był cudowny. Dzisiejszy przymrozek przypomina o bliskości zimy. Żegnając październik, przypomnę, com obiecał, moją wyprawę do Puszczy Knyszyńskiej. Tak się złożyło, że urokliwą pogodę października wykorzystałem na pobyt w tym niezwykłym  miejscu. Ulubionym zakątku Zygmunta Augusta, który 21 razy do Knyszyna przyjeżdżał , spędził tam łącznie prawie półtora roku i tam zmarł w 1572 roku. Z Knyszyna, Tykocina  uczynił centrum państwa Jagiellonów. Centrum położone między Koroną i Litwą. Zygmunt August był właścicielem starostwa knyszyńskiego, które przejął po Radziwiłłach.  Dużo dobrego zrobił dla zagospodarowania tych puszczańskich okolic. Złośliwi mówią , że  z tęsknoty do pięknej Barbary Radziwiłłówny to wynikało, mniej  dobra Rzeczypospolitej Obojga Narodów i próby jej centralizacji. Tak czy siak, faktom się nie da zaprzeczyć. Ogromne zasługi dla rozwoju tych terenów granicznych Korony z Litwą ma także jego mama, królowa Bona. Przeciętnemu Polakowi te zasługi króla przypomina nazwa miasta Augustów, ale to stanowczo za mało. Siedzibą Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej założonego w 1988 roku jest dziś miasto Supraśl. Weekend 12 - 14 października spędziłem w sercu Puszczy Knyszyńskiej koło Supraśla, w położonym parę kilometrów od Supraśla  w głębokim lesie ośrodku turystycznym Lipowy Most obok maleńkiej osady Lipowy Most będącej drzewiej osadą węglarzy albo bartników założoną na polanie leśnej. Uroków miejsca nie da się na blogu opisać. Dojazd szutrową drogą, prawdopodobnie częścią szlaku tatarskiego. Z Lipowego Mostu o rzut beretem do Kruszynian , gdzie znajduje się najstarszy w Polsce zabytkowy meczet. Atrakcją turystyczną Podlasia są dziś dwa szlaki tatarskie do jazdy konnej: Duży i Mały. Duży łączy Białystok z siedzibami Tatarów polskich, Lipkami zwanych, w Bohonikach i Kruszynianach. W środku Krynki i przejście graniczne na Białoruś. Ja , gdzieś między , w środku. Ponieważ historią osadnictwa tatarskiego w Rzeczypospolitej się bardzo interesuję, długo stałem na granicy osady Lipowy Most  zwrócony w kierunku nieodległych Kruszynian, licząc, że poczuję zapach kobylego mleka. O Tatarach z Bohonik było w pażdzierniku głośno w związku z obrzędem uboju rytualnego. Zajazd Lipowy Most wspaniale rozbudowany dzięki pieniądzom unijnym { do stadniny dołożono pole golfowe] przyciągał będzie dodatkowo turystów na owe tatarskie szlaki oraz do Puszczy Knyszyńskiej. Sosna i świerk, od czasu do czasu brzoza i dąb. Chodzę i dumam. To tylko tu nasz Jagiellon mógł dojść do wniosku: "Jestem waszym królem , ale nie krolem waszych sumień". I wygodniej mu się z tym rządziło. Pogranicze, wielokulturowość, pomost między Koroną a Wielkim Księstwem. Dzieje wyglądają zza każdego drzewa. Supraśl a dokładniej prawosławny Monaster Męski Zwiastowania Najświętszej Marii Panny pozwalają wrócić do współczesności. A to przez fakt, że monaster ów dziś kwitnie, jak za Unitów kwitnął, dzięki pieniądzom unijnym na renowację. Nie tylko klasztor Bernardynów w Leżajsku środki unijne stawiają na nogi. Sprowadzeni w XVI wieku mnisi z góry Athos i Kijowa rozpoczęli historię tego miejsca. Współfundatorem klasztoru był prawosławny biskup smoleński i kijowski Józef Sołtan, który podarował kopię ikony Matki Boskiej Smoleńskiej. Głównym fundatorem był zaś wojewoda nowogródzki i marszałek WKL Aleksander Chodkiewicz. Monaster szybko osiągnął  dużą rangę duchową. Odwiedzało go wielu dostojników cerkiewnych z  patriarchą konstantynopolitańskim na czele i świeckich z królem Zygmuntem Augustem w tej roli. Urósł do rangi ławry i to trzeciej na ziemiach ruskich i w Rzeczypospolitej. Słynął z wysokiej, daleko promieniującej kultury piśmiennej. Posiadał bogatą bibliotekę. Każdy językoznawca zetknąć się musiał z Kodeksem Supraskim. Monaster dość długo opierał się unii brzeskiej. Rodzina Chodkiewiczów oraz uniccy biskupi doprowadzili jednak do przejścia zakonników na obrządek unicki, zgodnie z zasadami określonymi przez papieża. Zakonników zwano Bazylianami. Chodkiewiczowie przeszli na rzymski katolicyzm. W cerkiewnym mauzoleum tej rodziny leży i prawosławny fundator , i katoliccy potomkowie. W klasztorze uruchomiono drukarnię z własną papiernią.  Klasztor stał się potężnym przedsiębiorstwem, pobudowano pałac dla archimandrytów, później opatów i unickich biskupów. Symbolem Supraśla jest gotycka cerkiew pw. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny z XVI wieku zrekonstruowana po zniszczeniu przez Niemców w 1944 roku. Ukazuje dziwne zharmonizowanie greckiego obrzędu z łacińską kulturą. Coś jakby Wschód z Zachodem tu sobie podały dłonie, jednego Christa po słowiańsku i łacinie sławiąc. Nie zarzucając ruskich tradycji, a przyjmując nowe łaciskie, klasztor  stał się jednym z najważniejszych ośrodków intelektualnych unitów w Rzeczpospolitej. Przez 108 lat działalności z drukarni wyszło prawie 450 pozycji, w tym 27% pisanych cyrylicą, pozostałe 73% czcionką łacińską. W 1792 roku opuściło ją  pierwsze wydanie" Pieśni nabożnych" Franciszka Karpińskiego z : " Kiedy ranne wstają zorze", "Wszystkie nasze dzienne sprawy" i kolędą " Bóg się rodzi" na czele.

Po rozbiorach nastąpił regres działalności klasztoru.i kasacja zakonu unickiego po powstaniu listopadowym. Klasztor z majątkiem, duchownych i wiernych włączono do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. W 1915 roku prawosławni mnisi opuścili Supraśl , wywożąc wszystkie cenne rzeczy, między innymi obraz Matki Boskiej Supraskiej [ kopia ikony Matki boskiej Smoleńskiej] czczony przez prawosławnych, luteran i katolików, który do Supraśla nigdy nie wrócił. Obecnie znajduje się tam jego dziewiętnastowieczna kopia, czyli kopia kopii. W II Rzeczpospolitej Salezjanie prowadzili tam swój ośrodek wychowawczy, zaś po II wojnie światowej w zabudowaniach rezydowało Technikum Mechanizacji Rolnictwa.

 W 1996 roku polski rząd oddał obiekty zajmowane przez szkołę Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej, która od 1982 roku rekonstruuje cerkiew , jak już wspomniałem także przy pomocy środków unijnych. O Bazylianach i okresie ich świetności szepcą jedynie mury. Ich wzorem w Supraślu rezyduje prawosławny biskup supraski.  Działa Muzeum Ikon [ w pałacu archimandrytów ] słynne na cały świat, działa Teatr Wierszalin. Wschód miesza się z Zachodem. Czy prawosławni przywrócą klasztorowi wielkość z początków istnienia klasztoru , kiedy to pierwsi mnisi z góry Athos tu na zaproszenie Chodkiewicza jeszcze wówczas prawosławnego dostojnika litewskiego przybyli , czy sięgną do tradycji Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej? Jako polonista zaliczyć musiałem język staro- cerkiewno- słowiański m.in. na Kodekskie Supraskim z XI wieku i Karpińskiego na jego tekstach drukowanych w Supraślu. Ową łacinę kościołów chrześcijańskich Wschodu przypomniał mi cerkiewny chór, a pieśni Karpińskiego sam zanuciłem rano i wieczorem w puszczy. Obecnie w Supraślu są dwie parafie katolickie i jedna prawosławna. 85 procent mieszkańców to katolicy. Szkoda, że po luteranach zostały tylko zabytki, pałace fabrykantów, kościół, cmentarz i kaplice bogatych niemieckich włokienników, którzy w XIX wieku przenieśli się tu z Łodzi i okolic oraz doprowadzili do rozwoju miasteczka, a których Rosjanie wypędzili w 1914 roku.  Kaplice Zachertów, Buchholtzów. Z miasteczka klasztornego z około 300-oma mieszkańcami Supraśl w połowie XIX wieku dzięki ostatniemu opatowi unickiemu biskupowi Jaworowskiemu i włokiennikom osadzanym na majątku pounickiego klasztoru i gospodarstwa, stał się 3 i pół tysięcznym miastem. Mieszkało w nim wówczas 2 tysiące katolików, 800 luteran, 300 prawosławnych i 250 żydów.

Podczas gdy król Zygmunt August w Knyszynie do sejmów się przygotowywał na niezachowanym do dziś dworze, państwem ogromnym zarządzał, na Wawelu sekretarzował Jan Kochanowski. Sekretarzował i dworzan we fraszkach ośmieszał. M. in. kodyfikatora Statutu Litewskiego doktora praw, który pod ksywą doktora Hiszpana ukryty został.

Wzorem króla chciałoby się do Knyszyna, Bohoników, Kruszynian, Supraśla, Lipowego Mostu , etc. powrocić. Może nie 21 razy , ale.

 Do dom wracałem przez Warszawę. Warszawę tuż po referendum. Warszawa PiS-u nie chce. Hanka prezydentem nadal jest. Warszawa pięknieje, w oczach pięknieje. Warszawa PiS-u nie chce, a PO daje czadu. Kolejne afery. Tym razem podsłuchowe. Jak długo mniejsze zło będziemy zmuszeni wybierać?  Wszystko ma swój kres.

 Warszawie się pokłoniłem. Szacunek oddałem. Wszak to stolica. Za króla Zygmunta wyżej wspominanego i nie tylko "mazowiecka wieś" . Dla krakusa do dziś tym pachnie, ale szacunek stolicy się należy. Tak niewiele brakowało, a król Kraków by dla jakiegoś Knyszyna zostawił, ba często zostawiał. Ma szczęście Warszawa. I że Hankę przed inwazją PiS-u ochroniła i że stolicą została. Można rzec, że Knyszyn też stolicą bywał.


Podziel się
oceń
41
150

komentarze (8) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 157 703