Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 586 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1074999

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Prawdy i półprawdy.

sobota, 31 października 2009 9:32

 

Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda włoży buty.



— James Callaghan (1912-200

Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo

szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś

upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu,

pozostaje normalny. Normalnosć nie jest kwestią statystyki.


— George Orwell

Jest broń straszniejsza od oszczerstwa : PRAWDA

Maurice Maria Talleyrand Książę de Perigord.

Tego wybitnego dyplomatę Napoleona i królów Francji , słynącego z umiejętności

zachowania stołka , mimo zmian władzy,  miałem możnośc poznac na lekcjach ekonomiki

w porządnej krakowskiej szkole , gdzieś około roku 1975. Moja szkoła słynęła z tego ,

że wysoko partyjny dyrektor ściągał do niej różne indywidua , ale także nieprzeciętne

osobowości. Mógł sobie na to pozwolic. Ekonomiki uczył mnie syn przedwojennego generała

Bernarda Monda , dowódcy VI Krakowskiej Dywizji Piechoty , prezesa TKS Wisła i szefa

Garnizonu Krakowskiego,  we wrześniu 1939 roku walczącego  na bagnety z garstką żołnierzy

pod Janowem Lubelskim. Syn był uczestnikiem Powstania Warszawskiego i o nim oraz

o pasji swego życia ; Napoleonie  na ekonomice opowiadał. Prawdopodobnie szkoła była dla niego

przechowalnia przy jego poglądach. W imieniu klasy inicjowałem zejście z zagadnień

ekonomicznych na historyczne , które też chyba interesowały niewielu , byc może belfra i mnie.

Tak mijał czas. O Talleyrandzie Napoleon mawiał . że to : " małe  gówno w jedwabnej pończoszce

warte powieszenia na sztachetach Tuillerie " , ale go trzymał. Wolał miec łobuza koło siebie.

Piekielnie inteligentnego łobuza. A propos , szkoły i indywidualności , to elektroniki uczył mnie

wybitny żużlowiec zesztywniały po wypadku , dróg i mostów mistrzyni Polski w saneczkarstwie

ze sztywną po upadku ręką , chemii , jakis docent , którejś z krakowskich uczelni,

który jedną lekcję spędzał w zapleczu pracowni delektując się ...czym domyślcie się sami ,

a drugą tak wyłożył , że wystarczyła za siedem i jeszcze o sport zahaczył..

.lubiłem szalenie tę chemię, historii uczestnik walk o Berlin , PO noszący kule w brzuchu

inwalida z czasów II wojny , przedmiotów zawodowych dorywczo wielu dyrektorów

oddziałów , naczelników kolejowych , przedwojennych inżynierów z dużą klasą etc.

To były czasy. Przewodniczyłem klasie , która jako jedyna w szkole nie miała ZMS-u .

W połowie lat siedemdziesiątych było to zjawisko rzadkie. Wychowawstwo w klasie piątej dano

I sekretarzowi , aby nasze skrzywienie wyprostował. Zastąpił poprzedniczkę , germanistkę

ze starej inteligenckiej krakowskiej rodziny , która ZMS miała głęboko w d.

Skorzystaliśmy na tym ; już wówczas istniały czekoladki...aby nas przekonac sekretarz

w ciągu roku zaproponował nam trzy wycieczki ; do Warszwy , Berlina i Budapesztu.

Nie byliśmy jeno w Budapeszcie. A w czasie powrotu z Warszawy sekretarz o mało

nie został wyrzucony z pociągu przez jednego z przekonywanych..Osobiście z racji funkcji

przed tym go ustrzegłem. Efekt wycieczki i indoktrynacji ; dwóch uczniów zawieszonych

i to w atmosferze tuszowania rozróby przez dyrektora.

Niech to będzie uzupełnieniem dywagacji okołoszkolnych związanych z Dniem Edukacji Narodowej.

Ja lubię nauczycieli. Spotkałem wybitne jednostki , ale także takie jak ów wychowawca ,

panie gorol. Cenię sobie polską szkołe i dawną maturę. Szkolnictwo nasze stało na wysokim poziomie..

.te licea i wspaniałe technika . Na bazie mojego technikum funkcjonowały dwa wydziały Politechniki.

Połowa kolegów automatycznie tam studiowała.

Co do komentarzy.

Pozyskane 950 tys. zł na Centrum Pcimia przy 450 tysiącach wkładu własnego blednie

przy 1 mln 200 tysięcy odsetek wygenerowanych w 2009 roku do spłacenia

przez gminę [ kredyt 3 mln 900 tys. na 10 lat ]. Ponadto projekt był zle przygotowany ;

w pośpiechu i bez konsultacji społecznych. Zakres przypadkowy i mało ekonomiczny.

W ramach projektu można było odnowic budynki [ zrobiono to , ale za dodatkowe własne pieniądze

poza owymi 450 tysiącami ] , wybudowac publiczne WC i co jeszcze?. Za to ściągnięto

dobrą kostkę ,aby założyc nową , dolepiono na siłę fontannę do Kączanki , umacniając ją ,

jak bunkier i ten taras ni przypiął , ni przyłatał.  Chyba są ważniejsze potrzeby w centrum.

O guście trudno mówić . Każdy może miec własne poczucie estetyki , jeżeli chodzi o własne

podwórko , ale małą architekturę publiczną winno się z ludzmi przedyskutowac.

Druga sprawa ; pozyskiwanie środków unijnych przez gminę można porównac

jedynie z innymi gminami obecnie. Pisałem , że wypadamy blado. Trudno , żeby gmina nie robiła Orlika ,

skoro robią go sąsiednie gminy. Jest to progranm rządowy. Sami obecnie rządzący przyznawali ,

że w latach 2007- 2013 środków unijnych jest 8 , 10 ? razy więcej niż w poprzednich 2 latach.

Nowe okoliczności same wyznaczają politykę gminy. Stąd odwoływanie się do lat poprzednich

i głoszenie po Trzebuni , że poprzednicy mieli takie możliwości , ale ich nie wykorzystali

jest delikatnie mówiąc,  podłe. Poprzednicy wykorzystali dobrze te możliwości , które mieli

w porównaniu z sąsiadami.   Korzystali ze środków przedakcesyjnych i unijnych . Pisałem

o tym szczegółowo. Mogli zrobic jedno ; bezmyślnie zadłużyc gminę i nastawiac słupów

i fontann , czy kwiatków , robiąc ferment ; ile to się nie dzieje. W poczuciu odpowiedzialności

za gminę tego nie zrobili. Rozdarty mógł teraz aż 15 mln zobowiązań z kredytami już

wziętymi zrobic , sam zadając kłam temu , co głosił przed wyborami.

Czy właściwie zagospodarował pieniądze z drogich kredytów ?. Może po roku ,

 także w Trzebuni lud się przekona , że głoszenie,  iż wszystko robimy za środki unijne ,

to jeden wielki bleff. Kłamstwo zdąży obiec pół świata , zanim prawda włoży buty.

A goni to KŁAMSTWO , oj goni. I gada i GADA. Dziwi mnie jednak , że ludzie

nie dostrzegają tej błazenady. Wychowałem się wśród ludu i wciąż wydaje mi się ,

że lud prosty miał swoisty rozsądek.

Komentarze dotyczące najazdu odpowiednich służb na znany zakład mówią o fakcie.

Tajemnicą poliszynela jest , że CBA nawiedziło znany zakład. I można by powiedziec ,

że zakładów jest mnóstwo i kontrole się zdarzają , gdyby nie fakt , że osoba publiczna

powiązana jest z tym zakładem Osoba , która jak żona Cesara , powinna byc poza wszelkimi

podejrzeniami. Zadaniem Bzowskiego i Węgreckiej jest sprawę tę wyjaśnic .

Ministrowie lecą za cień podejrzeń. Pewne standardy winny obowiązywac także w gminie.

W interesie w/w leży podac do publicznej wiadomości oświadczenie w tej sprawie.

Nikt o niczym przesądzac nie ma prawa , ale nie można udawac , że sprawy nie ma ,

skoro jest.

Amen

 

 

 

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (31) | dodaj komentarz

Ani PiS , ani PO , jeno zasady.

niedziela, 25 października 2009 12:31

Pisałem już , że potężnym bublem w naszej transformacji ustrojowej są prywatne uczelnie.

Magia papierowego wykształcenia , plagiaty , kupowanie prac magisterskich , dyplomowych ,

ba dyplomów. Niektórym z komentatorów chyba o taka inteligencję chodzi ,

skoro drażnią ich wykształcone elity. I nie ma tłumaczenia , że biedna młodzież ze wsi

i miasteczek...na początku XX wieku połowę studentów UJ stanowili synowie chłopscy

wywodzący się spod słomianych strzech. Inteligencja bez etosu , nawet tego , z którym się

nie do końca zgadzamy , to nie inteligencja. Kształcimy cwaniaków , dla których ważniejszy

jest papierek niż to , co się ma w głowie. Póki dotyczyło to innych sfer m. in. samorządowej ,

czy biznesowych , to pal sześc , ale cwaniactwo wchodzi do sfer opiniotwórczych , chamstwo

i rozpychanie się łokciami razem z nim. I to ma byc ta wyższa półka , o której mówił Kaczyński.

Żakowski to prowokacja do dyskusji z mojej strony [ zresztą udana...reakcje expcimianina i taki tam ] .

Dyskusji , która wymaga wysłuchania każdej racji i pozostania przy swoim zdaniu, wyrobionym zdaniu.

Kto go dziś wyrabia przy biznesie okołodyplomowym ?. Z rozbawieniem czytam uwagi expcimianina ,

czy idącego mu w sukurs taki tam. Słyszę je na co dzień. Wszak mieszkam w środowisku zauroczonym

Ziobrą. Rozumiem je. Czuję je. Wiem , z czego wynikają , ale przepraszam , nie mogę sam

siebie okłamywac i przyznać im racji. Czytelnicy blooga powinni miec jasnośc , co do  moich poglądów,

wymaga tego elementarna przyzwoitośc z mojej strony. Ponieważ częśc wpisów z 7 i pół tysiącami wejśc

" nieznani sprawcy " skasowali , przypomnę je. Przypomnę , aby mi nikt nie imputował , czegoś ,

co mi się nie należy.

Nie miałem nic wspólnego z poprzednim systemem , ani ja ani moja rodzina pod żadną z postaci ,

żeby zachwycac się Żakowskim , czy Michnikiem , jak kto woli. Czytam ich krytycznie.

Wrażliwośc polityczna pojawiła się u mnie pózno,  dopiero w 1984 ,/85 roku , po wydarzeniach

związanych ze śmiercią księdza Jerzego. Przepraszam za górnolotnośc , ale tak było i jest.

Wrażliwośc na niesprawiedliwośc społeczną wyniosłem też z biednego domu rodzinnego.

Stąd w 1989 roku , zarzucając moje literacko - naukowe zainteresowania zaangażowałem

się w życie publiczne. W związku zawodowym , któremu branżowo na szczeblu gminnym

przewodniczyłem i do którego do dziś należę,  tę wrażliwośc pogłębiłem. Starałem się ją uskuteczniac

także w samorządzie lokalnym od samego początku jako jego przewodniczący z ramienia

Komitetu Obywatelskiego. Po 16 letnim samorządowym działaniu ta wrażliwośc mi nadal pozostała.

 Ale zdobyte doświadczenie nie pozwala mi uwierzyc takim ludziom , jak Kaczyńscy ,

czy Ziobro , choc w 2005 roku , jak wielu Polaków liczyłem , że to są ludzie uczciwi

i chcą coś dobrego zrobic , mimo postawienia już wtedy na kogo innego.

Bliska jest mi wrażliwośc pierwszych socjalistów polskich , szlagonów pragnących

ulżyc doli warstw poniżanych , a szczególnie ich osobista uczciwośc i odwaga.

 Do tego konserwatyzm wyniesiony z katolickiego domu i społeczności. Rodzina i wiara

 to dwa filary wyznaczające me postępowanie. Nigdy się z nimi nie obnosiłem i nie starałem

wykorzystac w polityce , uznając je za prywatne. Ten konserwatyzm i przywiązanie

do wartości nie pozwala mi w kontekście tego , jaki mamy PiS w powiecie , popierac

tego ugrupowania.  Co ma robic konserwatysta , który przejrzał PiS ?. Moje działanie

umocnili Ujazdowski , Sellin , Zalewski , czy Dorn , opuszczając to ugrupowanie.

Coś mnie bierze , jak wrażliwośc na niesprawiedliwośc społeczną , którą czuję razem z ludem ,

z którego wyrosłem jest ohydnie wykorzystywana przez Rydzyka czy Braci Kaczyśkich ,

a szczególnie na tym terenie przez niedokształconego prawnika , nie mieszczącego się w etosie

inteligenckim,  populistycznego Ziobrę. Takich Ziobrów produkują uczelnie prywatne.

I to jest najbardziej niebezpieczne.

Wrażliwośc ludu można wykorzystac do solidaryzmu społecznego w myśl nauczania

Jana Pawła II  oraz po boszewicku ,

wykorzystując najgorsze strony ludu do własnych politycznych interesów.

Bolszewicy przegrali , pozostawiając po sobie niesamowite spustoszenie.

Lud zle ukierunkowany,  potrafi byc okrutny .  I chyba lepsza jest próba oświecania

nieświadomego ludu niż próba manipulacji , czy wykorzystania , drogi taki tam.

To Kurski z PiS-u rzekł , że " ciemny lud to kupi ". I to jest to. We wszystkie strony.

Wolę odwoływac się do dobrych stron ludzi. Próby łączenia wody z ogniem są trudne .

Zawsze tak bywało , bo łatwiej grac na emocjach. Ugodowcy w historii płacili

okrutne ceny. Lepiej stanąc na czele tłumu i prowadzic na barykady , niż mu coś

wyperswadowac. Kierunek może byc dobry , jeno metody i przywódcy fatalni.

I tak to z ciągle świeżą wrażliwością na niesprawiedliwośc społeczną

i  szacunkiem dla konserwatywnych wartości , za cholerę , nie mogę zgodzic się

z partia wykorzystującą dwa piękne wyrazy prawośc i sprawiedliwośc w nazwie.

Nic na to nie poradzę. Muszę byc sobą. Proszę komentatorów , aby mieli to na względzie.

PS. W jednym z numerów gazety lokalnej na początku lat dziewięcdziesiątych ,

nawołując do walki z monopolem w handlu , podałem przykład mojej mamy , skromnej rolniczki ,

wykorzystywanej przez monopolistę w tej dziedzinie w PRL. Babina chowała przez parę dobrych

miesięcy świnkę , nabywała furmana , aby ją zawiózł na spęd bydła , gdzie jeden cwaniaczek

zaniżył klasę wychuchanej przez mamuś świnki , a drugi ocyganił na wadze. To uczy wrażliwości.

Coś mi się wydaje , że takie cwaniaczki dziś w demokratycznym społeczeństwie biorą górę.

Po co im wykształcenie. Dyplom można kupic , a oszukanych biedaków czekoladkami zagłaskac.

Nie ze mną te numery Brunner.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (26) | dodaj komentarz

Nasze dywizje.

piątek, 23 października 2009 8:49

W świetle utyskiwań,  wszechobecnych , na świat polityki za Jackiem Żakowskim

przytoczę parę uwag wzbogacających dyskurs o naszym życiu publicznym.

Podzielam zdanie gorola , że jakośc naszych działaczy partyjnych jest mizerna.

Że istnieje selekcja negatywna...wycinanie się przy tworzeniu list etc. .

Pisałem o tym. Nic nowego . Byle miernota , która łokciami wywalczy dobre miejsce na liście

partii będącej na topie , znajdzie miejsce w sejmie. System partyjny jest chory.

Byłem i jestem zwolennikiem okręgów jednomandatowych , ale przy tym prezydencie

i PiS -ie jest to niemożliwe do wprowadzenia. Choc w terenie głosowanie na osobę

się też zaczyna nie sprawdzac. Wystarczy zorganizowac stosowny układ ,

parę busów lub autokarów , wykorzystac stosunki rodzinno- towarzyskie i mamy

GWIAZDORA , jakich mało. Byle dorwac się do tortu. Na szczęście większość samorządów

jeszcze się przed tym obroniło , ale ledwie , jeden autobus ludzi. Zorganizowane bandy

zastąpią demokrację lokalną.

Pewne grupy  z niesmaku albo braku chęci schodzenia do poziomu i udziału w takich zawodach

niby przegrywają. Niby.

" Bo w Polsce inteligencja obaliła nie tylko komunę , lecz też rządy PiS-u . Ziobrę , Marcinkiewicza , Rokitę ,

Millera i Busha gęgacze zabili dziobami , gazetami i śmiechem "

Tyle Żakowski.

Inteligencja nie ma i nie będzie miała swojej partii, tak jak za Stalina papież nie miał

ani jednej dywizji . Świat się jednak , Panie gorol , na partiach nie kończy. Gomułce mogło

się wydawac , że przymknie paru gęgaczy , innym zabroni drukowac i po sprawie .

Dziś gęgacze są wszędzie i stanowią wielką potęgę . Może aż za wielką .Idee Mao i Pol Pota ,

którzy rolnikom i przywódcom partyjnym powierzali kierowanie teatrem , a inteligentom

kazali siac i orac  się nie sprawdziły . Oczywiste , że w sprawie dojenia krowy głos dójki winien

byc słyszalny i niczym głos poety ważny , ale tylko w tej sprawie . Gorsi od dogmatyków

partyjnych są jednak populiści. Każdy populista powtarza , że bez elit [ łże -elit ] ludzie wiedzą ,

co dla kraju dobre . Lepper tak traktował opinie biznesmenów i ekonomistów. Jarosław Kaczyński

tak traktował rady dyplomatów i znawców spraw międzynarodowych . Zbigniew Ziobro

tak traktował zdania sędziów i autorytetów  prawniczych.

POPULIZM Żywi SIĘ SZCZUCIEM JEDNYCH PRZECIW DRUGIM.

Populizm jest ucieczką od rzeczywistości . Świat nie jest czarno- biały . Jest skomplikowany

i miarą inteligencji jest , aby to uznac. Populistyczne uproszczenie wizerunku świata przynosi

efekty na krótką metę , ale przynosi i politycy wciąż po to sięgają , aby miec swoje 5 minut ,

jak do kamer rzekł niejako Bzowski ,  miejscowy populista , który nie wahał się sięgnąc

do najbardziej podłych metod , aby to pięć minut uzyskac. Pocieszmy się jednak . Mimo takich postaw ,

które czasem zdominują kawałek naszej przestrzeni publicznej , żyjemy w państwie demokratycznym

i to chocby , że możemy o tym głośno mówic i ośmieszac to już dużo. Nie załamujmy się .

Mur berliński padł od śmiechu.  A koszty?. Za niedojrzałośc zawsze się płaciło i będzie płacic.

Dojrzewajmy w demokracji , a koszty będą mniejsze. GĘGACZE są i robią swoje. Dywizji [ busów ,

przekupstwa , kłamstw ] nie będą używac , bo to nie w ich stylu . W ostateczności wygrał Papież ,

a nie Stalin. Z determinacji chłopi przerobili kosy na lance , my busy i łokcie zastąpmy piórami.

I głowa do góry. Wszak nie o władę w rozumieniu partyjnym nam chodzi. Niech się im wydaje ,

że rządzą. My walczmy o rząd dusz. I niech po nas zostanie ta siła fatalna , która nas w aniolów

przerobi. Tego nigdy się nie udało zniszczyc.  To jest ponadczasowe. Niech się delektują swoim

z trudem zdobytym 5 minut.

Amen


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Przed szkodą i po szkodzie głupi ?.

wtorek, 20 października 2009 23:29

Drodzy komentatorzy , proponuję sięgnąć do klasyka , zamiast utyskiwać na PiS czy PO .

WSTĘP DO BAJEK


Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził;

Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził;

Był bogacz, który zbiorów potrzebnym udzielał;

Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał;

Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał;

Żołnierz, co się nie chwalił; łotr, co nie rozbijał;

Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;

Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał.

A cóż to jest za bajka? Wszystko to być może!

Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.

 

Przypomnę także skasowaną bajkę tegoż Krasickiego.

Szczególnie dla tych co poniewczasie . Mądr Polak po szkodzie  ,napisał drugi klasyk i mam nadzieję ,

że przysłowie , iż przed szkodą i po szkodzie głupi nie będzie miało zastosowania .

Starajmy się być mądrymi po szkodzie , bogatsi w doświadczenie.

 

WÓŁ MINISTER

Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,

Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.

Jednostajność na koniec monarchę znudziła:

Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.

Dwór był kontent1, kontenci poddani - z początku;

Ustała wkrótce radość, nie było porządku.

Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.

Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,

Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,

Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.

Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił,

Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.

 C ' est la vie.

Po  siedmiu  latach tłustych  musi nadejść siedem chudych .

Syn marnotrawny ma  co marnotrawic...ktoś musiał zgromadzić majątek.

Gierka musi zastąpić Balcerowicz . Tylko gdzie my tych ideowych propaństwowców

czy społeczników znajdziemy. Za jakie grzechy ci ludzie przeklinani

i niedoceniani przez współczesnych mają ciągle reperowac to , co populiści spieprzą.

Lepiej rozdawać czekolady . Nie swoje czekolady.

PS Były szef CBA tłumaczył ośmieszanego przez media agenta Tomka . Jego praca była trudna ,

bo musiał posiadać dwie tożsamości [ cytuję ]. Widzę kandydata do pracy w tych służbach. ,

doskonałego kandydata . A to może ON . Cała Polska szuka , a tu tak blisko.

Ach ten Python i jego Ciotka . Może to wszystko to prowokacja !!!!!!!


 



 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

W hołdzie..

sobota, 17 października 2009 16:15

Dzień Edukacji Narodowej nie powinien byc jeno Świętem Nauczycieli ,

lecz chwilą zadumy nad stanem naszej oświaty i tej niższej , i tej wyższej.

Oświaty , która  martwic powinna , choćby przy  masowym zjawisku pozyskiwania

lewych dyplomów na nielegalnych lub legalnych , ale kulawych uczelniach wyższych.

Przykład Łodzi i uczelni kształcącej 35 tys. studentów. Prywatne uczelnie to jeden wielki bubel,

poza wyjątkami. Dołożyc do tego podnoszenie na siłę  rangi  szkół do roli  uniwersytetów ,

wcześniej akademii  ,mimo nie  spełniania warunków. Dogonimy kraje Unii pod względem

ilości ludzi z wyższym wykształceniem , ale jakośc dyplomów spada na łeb i szyje .

Dodatkowo , ciągłe majstrowanie przy oświacie reformami zwane , też sytuację pogarsza .

Skuteczne reformy w tej dziedzinie życia przeprowadzało się raz na 50 lat . Nasz Łupoland ,

jak zwykle się musi wyróżniac. Jako jedyna gmina w okolicy i podejrzewam , że w całej Polsce

nie wypłaciła pedagogom nagród , zwalając winę na kryzys . Może to są skutki tak szeroko

propagowanej  przez Rozdartego " reformy oświaty " . Wyróżniamy się we wszystkim ,

pouczając nawet bogate gminy , jak można wydawac , czytaj marnotrawic pieniądze .

Leaderem w dziedzinie opieki społecznej i zdrowia jesteśmy jeno dlatego , że nie znajdziesz

gospodarza gminy , który by wydawał pieniądze na gabinet stomatologiczny , skoro może to

zrobic NFZ. Istotnie jesteśmy pierwsi. W czym ?. Odpowiedzcie se sami. I to nie są moje opinię ,

lecz specjalistów , którzy w konkursie udział brali. Pozostali gospodarze się podśmiechują

i to nie jest śmiech zazdrosnej konkurencji .

 W dniu Swięta EDUKACJI trzeba sobie wyraznie powiedziec , że była ona i będzie

[ niestety nie zawsze jest ] stopniem do kariery i awansu społecznego.  Nie bez powodów

synowie biednych chłopów sięgali po naukę , jako środek do wybicia się i awansowania

w hierarchii społecznej. Na początku XX wieku 50 % studentów UJ stanowili synowie chłopscy.

To dzięki nauce święty Stanisław , wywodzący się z małego Szczepanowa pod Bochnią ,

został biskupem i połączywszy to z przymiotami osobistymi  , świętym.

Wybił się ponad wszelki stan w ówczesnym i chyba obecnym swiecie.

14 X miałem przyjemnośc odwiedzic Szczepanów i zadumac się nad tym wszystkim.

To dzięki nauce na UJ Mikołaj Klakurka , mój krajan z Pcimia- Suchej z roli o wdzięcznej ,

acz nie zrozumiałej dziś nazwie Przezdupy,  uzyskał tytuł doktora praw i pełnił pózniej

ponad trzydzieści lat funkcję burmistrza Myślenic. Po ulicy noszącej jego imię często

Państwo chodzicie. Od Przezdupy do fotela burmistrza przez Alma Mater Cracoviensis .

Nigdy odwrotnie. Ze Szczepanowa na stolec arcybiskupi. Dzięki nauce . Profesorami prawa

na UJ- cie byli wywodzący się z Myślenic Zollowi i są do dziś ] . Wiedza łączyła i solidaryzowała ludzi.

W księgach parafialnych Pcimia natknąłem się na zapis : Nicolaus Klakurka advocatus . Niech te dwa

przypadki będą hołdem złożonym potędze Nauki i Wiedzy , drodzy Czytelnicy blooga .

Przypadki można by mnożyc. A ja dalej będę wierny klasykowi :  " I śmiech niekiedy może być nauką,

Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa". Chocby różne bartkowiaki uważały to za niestosowne .

drugi klasyk , Kochanowski , niemiłosiernie kpił ze swoich kolegów i współpracowników i do dziś ,

co nieco pozostało. No , ale kto byl Kochanowski ?

PS.  Dla nowych czytelników winien jestem wytłumaczenie nazwy Przezdupy

[ z której to roli pochodzi nota bene także mój ojciec ].

Przezdup to był urzędnik wiejski , osoba wykonująca wyroki. Zarząd , czy Zwierzchośc wWiejska ,

jak kto woli , składająca się z Wójta i przysiężnych sprawował także funkcje sądownicze  .

Najczęstsze kary to były razy. Ktoś to musiał wykonac. Prawdopodobnie kara była wymierzana

publicznie. W mieście do tego celu służył pręgierz lub kuny [ vide Kościół Mariacki w Krakowie ].

Aspekt wychowawczy takiej kary nie podlega dyskusji.  Miejsce wymierzania kary musiało byc położone

blisko kościoła lub w centralnym miejscu wsi. Pan Sadowski słynący z dociekliwości winien ustalic miejsce,

a Kneset ufundowac pomniczek Przezdupowi . Byłby to piękny gest dla upamiętnienia,

chocby 20 lecia samorządu w maju przyszłego roku. Postac niczym Szwejk , niekontrowersyjna .

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (26) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 074 999