Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 080 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1157648

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Budujmy wspólne mosty.

sobota, 28 stycznia 2017 11:51

 

 

      Idzie luty, podkuj buty. Profesor Staniszkis [ zwolenniczka onegdaj PiS-u i Kaczyńskiego ] orzekła, ze PiS nas ośmiesza. "Ucho Prezesa" czeka boom. Krytyczny od lat wobec PiS-u blog blednie. Za duża konkurencja. Wysiadam. Teraz po PiS-ie jak po burej suce [ wykorzystuje bon mot kolejnego krytyka tej partii, Ludwika Dorna, onegdaj trzeciego bliźniaka ] jeżdżą jego byli sojusznicy. Pole do krytyki zajmują wyborcy i zwolennicy PiS-u zawiedzeni jego rządzeniem.

  Sięgam po " Angorę", gdzie mój kolega z polonistyki Henryk Martenka smoli siarczyste felietony w stałym kąciku " Z życia sfer polskich".Teraz Heniu ma raj. Protest w Sejmie i zajęcie mównicy i spór powstały porównuje do meczu amatorów na wiejskim boisku, którzy tak się zapamiętują w kiwaniu przeciwnika, że nikt nie trafia do bramki, bo piłka częściej ląduje na trybunach albo jeszcze dalej. Kopanina polega, więc wyłącznie na ogrywaniu się nawzajem, mimo że publika czeka na coś więcej. Zakiwała się opozycja, zakiwał się marszałek Kuchciński,  zakiwał minister Błaszczak etc. Tylko poseł Olszewski z posłem Suskim nie kiwali się bezczynnie, lecz w korytarzowym tłoku dali sobie po pyskach. Na linii autowej jak zwykle kiwał się PSL. Sytuacja ta przypomina wojenną historyjke pt. " Pamiętnik partyzanta". " Poniedziałek; goniliśmy Niemców po lesie. Wtorek: Niemcy nas gonili po lesie. Środa: Goniliśmy Niemców po lesie. Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie. Piątek: Goniliśmy Niemców po lesie. Sobota: Niemcy gonili nas po lesie. Niedziela: Przyszedł Gajowy i  wszystkich nas przegonił z lasu". Reakcja władzy  na protesty uliczne z tym związane spowodowała, że po Warszawie krąży taki dowcip. Idący po Krakowskim Przedmieściu gość [ zapewniam, że nie ja ] powtarza : " Prezydent idiota, prezydent idiota..." Zatrzymują go policjanci za obrazę prezydenta. Facet odpowiada, że chodzi mu o prezydenta Trumpa. " My dobrze wiemy, który prezydent jest idiotą " - odpowiadają policjanci i upubliczniają wizerunek wichrzyciela na stronach internetowych. Prokuratura umywa ręce. Ona o niczym nie wie.

     Prawnuk Sienkiewicza Bartłomiej , który do historii przejdzie za nazwanie Polski państwem teoretycznym jak na potomka Noblisty przystało kwiecistego  języka użył . Sformułowanie " Ch...j , d...pa i kamieni kupa" zapisze się srebrnymi głoskami w historii i powtarzane nie tylko przez publicystów będzie przez lata.

  Tenże Sienkiewicz w wywiadzie udzielonym [ a jakże ] Gazecie Wyborczej konstatuje: " Nie da się budować państwa w taki sposób, że kiedy my wygrywamy, to my je budujemy po swojemu, a kiedy oni, to oni. Bo to by oznaczało, powiedzmy to wprost, że nie będzie żadnego państwa polskiego". Sienkiewicz wie, że budowanie sprawnej machiny państwowej  jest szalenie trudne, bo : " żmudne poprawianie nudnych procedur regulujących pracę urzędów - to istota działania państwowego. Partia, która by wzięła to na sztandary, liczyłaby może pięć osób w kraju". Dlatego jest , jak jest. PiS zachowuje się jak okupant, który zdobył nie swój kraj i zmienia wszystko. Wszystko się od niego zaczyna. To destrukcja państwa totalna. Jednak to nic nowego. To mamy w genach. Pierwsza Rzeczypospolita była w zasadzie fikcją kompletną. W tym kraju był jeden publiczny most kamienny. Jeden! Ponieważ nikt nie potrafił zbudować czegoś wspólnego. Nie potrafił, bo nie było władzy wykonawczej. Jak to się zakończyło?

  Do historii przechodzi dwóch Sienkiewiczów. Jeden gloryfikował Rzeczypospolitą " ku pokrzepieniu serc" potrzebnym pod zaborami, drugi ku polepszeniu bytu państwowego o teoretycznym państwie zasuwa.Wydaje się, że "Polak jednak przed szkodą i po szkodzie głupi", jak przewidywał dużo wcześniej Kochanowski. Z pozycji ministra MSWiA słabość państwa jest najbardziej widoczna. Ludwik Dorn potwierdza to, stwierdzając, że jako minister tego resortu nie był w stanie zadziałać w sprawie wlokącej się latami absurdalnej decyzji lokalnego urzędu administracji specjalnej bodajże RZGW, która pozbawiona logiki, jedynie z uporu urzędnika wynikała. Krytykując Kaczyńskiego, Dorn stwierdza, że on tego nie rozumie i zamiast tej indolencji państwa przeciwdziałać poprzez żmudną naprawę jego instytucji Kaczyński szuka jakiegoś mitycznego UKŁADU CENTRALNEGO, którego, po prostu, nie ma. Jest szereg układzików typu wspomnianego przez Dorna.

Budujmy wspólne kamienne mosty. Jak dobry, to poprawić, a nie burzyć i budować od nowa. I taniej, i wspólny, czyli nasz , polski. wydaje się, że przymiotnik polski nasi patrioci z PiSu zamieniają na pisowski. Polski = pisowski. To burzy wspólnotę. Wyklucza. Rodzi podziały. A można powiedzieć: "Oni zbudowali autostrady, aby Macierewicz do Rydzyka się nie spóźnił, my damy ludziom po 500+." To jest wspólne. To łączy.


Podziel się
oceń
123
49

komentarze (180) | dodaj komentarz

Coś dla pretorian Kaczyńskiego.

czwartek, 26 stycznia 2017 12:09

    

 

     Zima. Ferie przed nami. Reforma edukacji też. Mając nieco luźniejszy styczeń w stosunku do grudnia, siadam i stukam. A jest o czym. Posłowie wczoraj do pracy w Sejmie powrócili, studenci przeciw polityce rządu protestowali, prokuratury stawiają zarzuty osobom biorącym udział w zamieszkach pod Sejmem 16 grudnia 2016 roku i przeszkadzającym wjazdowi Kaczyńskiego i spółki na Wawel. Dzieje się. Szef MON-u Macierewicz po wykładzie w szkole Rydzyka w Toruniu, śpiesząc się na galę związaną z ogłoszeniem przez pisowską gadzinówkę wSieci Człowiekiem Wolności Jarosława Kaczyńskiego, wziął udział w karambolu ośmiu samochodów tuż pod Toruniem. Wcześniej, w ramach wykładu pochwalił kierowcę Karola, za to, że tak się starał, że zdążyli. Widocznie z powrotem kierowca bardziej się starał. Przyczyny karambolu ustali prokuratura Ziobry. Jedni uwierzą, drudzy nie.Gala to gala, a Prezes jest jeden. Nie umilkły echa wybryków jego asystenta w Białymstoku, a już mamy karambol. Zapracowani ci nasi ministrowie i ich asystenci z tym najgłośniejszym. Misiewicz nie pozwala o sobie zapomnieć.

  Ośmiesza się wojsko, ośmiesza Rzeczypospolitą [ Waszczykowski z nowym państwem San Escobar ], a nie widzę rumieńca wstydu na licach pisowskiego wyborcy. Bronią do upadłego.Jakieś fatum. Deja vu. Naprzeciw protestujących studentów młodzież z ONR-u z hasłem " Studenci do nauki". Rok 1968 roku z Moczarowskim nacjonalizmem wraca?

  Politolog z UJ Jarosław Flis napisał: " W Polsce mamy podział na dwie zasadnicze grupy. Jedna uważa się za bardziej cywilizowaną i chce szerzyć cywilizację, piętnując tych, których traktuje jako mniej cywilizowanych.Ci z kolei szerzą patriotyzm, piętnując tych, których uważają za zbyt mało patriotycznych". Jedna grupa przyznaje punkty za pochodzenie, mówi o genach i sortach, wytwarza przekonanie; my jesteśmy lepsi, nam wolno więcej, bo stanowimy emanację patriotycznej Polski. Druga: my jesteśmy bardziej światli, nam wolno więcej, bo jesteśmy bardziej kulturalni, wykształceni i aspirujemy do lepszego świata. PiS i PO. Obie partie cierpią na pychę, a na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa.

   Flis uważa, że " w PiS można wyodrębnić trzy nurty: republika, rebelia, rewanż. Pierwszy uznaje państwo za dobro wspólne i skupia się na doskonaleniu istniejących instytucji. Drugi obciąża odpowiedzialnością za wszelkie krzywdy i niegodziwość dotychczasowy układ instytucjonalno- personalny, twierdząc , że jak go rozbije, to wszystko pójdzie świetnie. Trzeci uważa, że instytucje mogą zostać, pod warunkiem, że obsadzi je swoimi ludźmi. Rewanż jest najłatwiejszy do wykonania i - na nieszczęście PiS - rzuca się w oczy na zasadzie kontrastu. Partia Jarosława Kaczyńskiego odniosła sukces m.in. dlatego, że wytykała PO kumoterstwo, nepotyzm, budowanie republiki kolesiów. Powielając te same błędy , sama się wystawia na strzał. Platforma mogła wysyłać do wyborców taki sygnał; co prawda kradniemy, ale w miarę, poza tym jesteśmy sprawniejsi. PiS po objęciu władzy kierowało inny przekaz; może nie jesteśmy doświadczeni i sprawni, za to kryształowo uczciwi. Gdy się okazało , że z uczciwością jest problem, PiS zaczęło tracić jedną z kluczowych przewag konkurencyjnych".

Silne atuty PiS-u: uczciwość w polityce społecznej i postawa patriotyczna biorą w łeb. Misiewicze i Pisiewicze są twarzą polityki społecznej i odnowy moralnej, a izolacja międzynarodowa, ośmieszanie Polski, szkodliwa polityka zagraniczna i minister Waszczykowski z San Escobar twarzą Polski na świecie. Gdyby to nie było straszne i szkodliwe, byłoby to śmieszne. Czas kabaretów nadszedł.

 Co do legalności uchwalenia budżetu państwa na 2017 rok to przypomnę pewne zdarzenie z PRL, bo PRL wraca w wielu dziedzinach. Pewna Rada Narodowa podjęła uchwałę w prywatnym mieszkaniu na imieninach. Prawnicy rozważali, czy uchwała jest ważna, czy nie - bo prywatne mieszkanie, bo nie wszyscy radni obecni, bo nie wiadomo, czy obecni byli trzeźwi. WŁADZA UZNAŁA, ŻE GŁOSOWANIE BYŁO WAŻNE - WIĘC BYŁO.

 Bezsensowne jest pytanie, czy opozycja wygrała, czy przegrała podczas grudniowego protestu w Sejmie. Kluczowe pytanie to, czy Polska z nielegalnie uchwalonym budżetem jest wciąż państwem prawa. Trzeba bardzo uważać na to, o czym mówi PiS. Bo kłamstwo jest najpotężniejszą bronią tej partii. Bez kłamstw PiS rozpadłby się jak domek z kart. Pretorianie Kaczyńskiego zawzięcie zwalczają każdy przejaw prawdy. Dr Barbara Labuda stwierdza, że "istotą obecnych rządów jest instytucjonalizacja chamstwa, głupoty i kłamstwa, czemu towarzyszy brak kręgosłupa zastępów działaczy. Tak jak w każdym systemie autorytarnym na świecie."

"I nikt nie zdoła tego skutecznie zwalczyć, dopóki nie nazwie się rzeczy po imieniu i nie przestanie udawać [ jak czyni to ciągle część polityków i komentatorów ], że nie widzimy, że statkiem, którym płyniemy, dowodzą i sterują szaleńcy, a na mostku nie stoi żaden kapitan. Bo ...gdy ten " Titanic" zacznie tonąć, zabraknie dla nas szalup ratunkowych, bo wszystkie przywłaszczy sobie PiS" - dodaje Eliza Michalak publicystka Superstacji.

  Temu kłamstwu trzeba się zdecydowanie przeciwstawiać. Jedynym lekarstwem jest prawda. Prawdy PiS boi się jak ognia. Prawda nas wyzwoli. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Żadnych ustępstw opozycja robić nie powinna, bo ma do czynienia z perfidnym i amoralnym przeciwnikiem.

 


Podziel się
oceń
61
58

komentarze (101) | dodaj komentarz

Warszawo, na Twoich ulicach...

sobota, 21 stycznia 2017 13:34

 

          Rok 2017 szybko bieży. Zima. Mroziło. Teraz idzie odwilż. Spokojny żywot emeryta wiodę. Poprzedni weekend spędziłem w Warszawie. I to wcale nie z powodu Jurka Owsiaka. Ten weekend należał do niego i jego Orkiestry. Warszawo, po Twoich ulicach mnóstwo wolontariuszy się kręciło. Miły widok. U dominikanów w kościele św. Jacka dzieciaki biegały z serduszkami, starsi do komunii z nimi przystępowali. Miłe widoki. Dzięki Ci, Jurku. Tak trzymać. Jeszcze solidarność w Narodzie nie zginęła. Spacerując po Krakowskim Przedmieściu zarówno w sobotę jak i w niedzielę, Sercu Serc się pokłoniłem, kościół Wizytek mi poetę księdza Twardowskiego przypomniał, skonstatowałem, że Bristol nie świeci pustkami [ Paderewski cieszy się w niebie], przed Domem Polonii portret zmarłego niedawno wicepremiera rządu AWS Komołowskiego  zobaczyłem, pod pałacem niegdyś Kazanowskich, gdzie Zagłoba walczył z małpami zawróciłem. Tym samym dwa razy w sobotę  pod Pałacem Prezydenckim się znalazłem i pokłoniłem... księciu Poniatowskiemu. Rynek z Syrenką i dla mnie niezapomnianą restauracją Fukiera, gdziem przed maturą na szczęście lampkę wina łyknął [ w Krakowie po maturze w Baryłeczce na Sławkowskiej drugą ], lampka tym razem gorącej czekolady [ sporządniał człek na starość ], miejsca opisane w legendach przez Artura Oppmana, katedra św. Jana, kolumna króla , który Kraków stolicy pozbawił, Królewski Zamek etc. 

    Wspomnień czar. Od bieżących spraw uciec się nie da. Protestujący przeciw reformie edukacji szykowanej przez rząd PiS-u w sobotę rodzice wcisnęli mi ulotkę. Zamieniłem z nimi parę słów. Rozsądni ludzie, deklarujący apolityczność. Do reformy odnoszą się merytorycznie. Tempo i bylejakość programów nauczania ich poraża.Wyraziłem wątpliwość co do skuteczności ich protestu i brak zaufania do mojego imiennika [ prezydenta ].

     Mnie sentymentalnie powinno być bliżej do ośmioklasowej szkoły podstawowej, ale rozum każe protestować przeciw reformie rządu PiS. Reformie zupełnie nieprzygotowanej z podtekstem politycznym, nie merytorycznym.

     Szalenie lubiłem uczyć w klasach VII i VIII. W gimnazjum nie było mi dane.

  Oddam głos rodzicom zorganizowanym w wielu stowarzyszeniach i mediach społecznościowych. Z owej ulotki te mądrości popłyną.

1.Zgodnie z zamierzeniami autorów reformy dziecko z podmiotu ma stać się uległym przedmiotem - częścią społecznego systemu wychowawczego. Prof. Andrzej Waśko pisze, że Polacy o wykształceniu podstawowym i zawodowym są silniejszym elementem społecznym niż magistrzy. 

2. Czy likwidacja gimnazjów zakończy bunt dwunastolatków przeciwko rodzicom? Zlikwiduje burzę hormonów, potrzebę wyróżnienia się? Po powrocie do podstawówki u starszych dzieci wstyd przed grupą zablokuje swobodne zaangażowanie się w nowe role społeczne. Ustawa odsunie wiek podjęcia odpowiedzialności z 12 do 14 roku życia. Dotąd specjalne kształcenie nauczycieli gimnazjalnych pozwalało objąć ten wiek specjalną kontrolą. To będzie zaprzepaszczone.

3.Wiele szkół wiejskich zostanie zlikwidowanych z powodu zapaści gmin wynikłej z wielkich obciążeń. Mało liczne rejony wiejskie będą nauczały uczniów tylko do 4 klasy. W innych upowszechni się nauka na zmiany.

4.Gimnazja powołano w 1999 r.. Dla zlikwidowania problemów edukacyjnych gruntownie znowelizowano ustawę oświatową w 2009 r. Modernizacja wymaga nowelizacji ustaw. Funkcjonowanie systemu edukacji można w pełni ocenić po minimum 10 latach trwania. Stan wiedzy uczniów jest porównywalny w międzynarodowym rankingu PISA. Polskie szkoły plasują się w czołówce Europy. MEN z testów nie rezygnuje.

5. Po reformie uczeń ma wypełniać polecenia, a nie myśleć krytycznie. Zredukowano zajęcia z logiki, języków obcych, matematyki, fizyki. Program zakłada więcej nauki pamięciowej i szkolnej dyscypliny. Mniej premiowana kreatywność i praca zespołowa. Mniej wf-u. Zajęcia na korytarzach. Późniejszy start życiowy i brak intelektualnej elastyczności zmniejszy konkurencyjność na rynku pracy.

6.Reforma spowoduje przetasowania i przepełnianie szkół. Reforma najbardziej uderzy w wieś. Kolosalne koszty, niedokładnie wyliczone rozłożą wiele wiejskich samorządów.

7.Tempo wprowadzania reformy bez konsultacji merytorycznych powoduje totalny chaos. Podstawy programowe są niespójne. Programy przedmiotów ścisłych niezależne od siebie. Nie wspierają się. Gminy dopiero liczą koszty, jakie poniosą.

8.Z oświadczeń medialnych wynika, że przeciwko reformie są: ZNP, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, , nawet Elbanowscy, związany z PiS autor poprzedniej reformy Mirosław Handke oraz Rządowe Centrum Legislacji. Przeciwni reformie są tegoroczni laureaci nagrody Nauczyciela Roku.

Żaden z autorów badań, które przywołuje MEN , nie postuluje likwidacji gimnazjów. Setki naukowców podpisało się pod protestem

 Myślę, że warto zastanowić się nad tymi spontanicznie przygotowanymi uwagami rodziców.

 Ja znajduję wiele innych powodów, aby przeciw reformie protestować.

Profesor Andrzej Waśko jawi się tu jako polityk, który chce ukształtować typ pisowskiego człowieka. Posłusznego, społecznie wyhodowanego, pozbawionego krytycznego myślenia, z opóźnionym uspołecznieniem [ z 12 do 14 lat], inwalidę społecznego uzależnionego od państwa, najlepiej zatrzymującego kształcenie na poziomie średnim. Magistrzy i wyżej za dużo myślą. I jest w tym bezczelnie szczery. Dobrze, że mamy takich rodziców, którzy doceniają kształcenie, wiedzę. O pisowskim  bezczeszczeniu historii najnowszej nie wspomnę, bo nie wspomnieli rodzice, deklarując apolityczność. Oni walczą o polską szkołę. Chwała takim rodzicom.

 

  PS Ja po Warszawie dryndziłem, a Rafał Trzaskowski Myślenice nawiedził.

Mądry to człek. Wysłuchać go też zdążyłem. Oby Polska miała więcej takich polityków. To europejski wymiar.


Podziel się
oceń
90
76

komentarze (181) | dodaj komentarz

Dziczenie demokracji i obywatelskie nieposłuszeństwo.

czwartek, 05 stycznia 2017 11:45

 

     Początek roku. Śnieg wali. Święta za nami. Jedni rodzinnie, drudzy na dyżurach lub w Sejmie. Z Sylwestrem też bywało podobnie, dochodziły jeszcze bale w kraju i za granicą. Jednym z takich balów w Portugalii ekscytuje się cała Polska. Ekscytacje tym balem przebija informacja

 o rzekomych nieprawidłowościach w finansach KOD-u. Niech Petru i Kijowski się tłumaczą.

 To ich i formacji problem. W Sejmie posłowie nadal protestują.

Kardynał Nycz uważa, że to wbrew idei Świąt Bożego Narodzenia.

Ja zaś publicznie pytam kardynała Nycza, czy polityczne kazania niektórych biskupów w czasie tych Świąt wplecione w Dobrą Nowinę nie były większym barbarzyństwem.

 Protest w Sejmie uważam za uzasadniony.

Budżet państwa na 2017 rok został uchwalony z naruszeniem wszelkich norm i jest, według mnie, nielegalny.

W interesie PiS -u leży, aby przegłosować go jeszcze raz. Nie wyobrażam sobie, aby którakolwiek gmina tak uchwalała budżet.

Wojewoda i Naczelny Sąd Administracyjny mieliby się czym zająć. Awanturnik Kaczyński idzie w zaparte i rozwala nam państwo.

Dualizm prawny, teraz nielegalny budżet.

       "Łamiąc konstytucję, prezydent stał się już tylko " prezydentem",

rząd - " rządem", a posłowie sejmowej większości - "posłami".

Taka władza traci prawo do oczekiwania " posłuszeństwa" ".

To słowa profesora Wojciecha Sadurskiego, z którymi się zgadzam.

Idea nieposłuszeństwa obywatelskiego w pewnych okolicznościach jest integralną częścią idei konstytucyjnej demokracji.

Skoro demokracja oznacza nie tylko władzę większości, ale także podporządkowanie jej pewnym wyższym zasadom konstytucyjnym,

to wymóg posłuszeństwa obywatelskiego jest zawsze warunkowy. Władza winna działać wyłącznie w ramach konstytucyjnych,

a gdy z nimi się nie zgadza, może starać się je zmienić, ale tylko w drodze normalnej zmiany konstytucji. Dla mnie ta władza,

to władza w cudzysłowie i nie pieprzcie mi, że wygrała wybory. Sama się miana władzy pozbawiła.

   Jakie formy może przybrać wypowiedzenie posłuszeństwa władzom? profesor Sadurski podaje kilka sposobów.

Sędziowie i inni prawnicy w imię wierności konstytucji powinni odmówić stosowania niekonstytucyjnych ustaw.

Na pewno ruchy społeczne powinny zignorować nowe kagańcowe przepisy ustawy o zgromadzeniach i podważyć priorytet parad " cyklicznych".

Na pewno posłowie opozycji powinni czasem bojkotować posiedzenia Sejmu, na których maszynka do głosowania przerobi w prawo rozpatrywanie  nieprawidłowo projekty.

Niech zdjęcia pustej w połowie izby wyślą w świat komunikat o stanie polskiej demokracji. A co więcej? Tu już musi zadziałać wyobraźnia.

Wydaje się, że blokada sejmu mieści się w tym rozumowaniu. Posłowie w Sejmie protestują w słusznej sprawie. Czy poważnie czy nie,

to kwestia smaku.

 "Kościół wyszedł na głupka, bo poparł PiS – Dzisiaj, nawet gdyby się zgłosił na mediatora (Kościół), to wszyscy go wygwiżdżą. I to mnie bardzo boli, że Kościół tak strasznie się skompromitował. I powinien, moim zdaniem, odbyć teraz jakąś głęboką pokutę, żeby stał się wiarygodny" – ocenił ksiądz profesor Alfred Wierzbicki, etyk z KUL-u.

Otrzymał upomnienie od biskupa lubelskiego.

Pomimo tego nadal występuje w mediach:

KSIĄDZ PROFESOR ALFRED MAREK WIERZBICKI
Kierownik katedry etyki KUL

"Kościół poparł partię, która jest autorytarna, która niszczy polską demokrację. To jest pierwszy raz, gdy znajdujemy się w takiej sytuacji, jak Kościół w Hiszpanii, który poparł Franco czy Kościół w Chile, który częściowo popierał Pinocheta."

  Należy się jednak spodziewać, że już wkrótce może podzielić los księdza Adama Bonieckiego, albo księdza Wojciecha Lemańskiego i dostanie zakaz wypowiadania się dla dziennikarzy.

 

Emerytowany biskup Tadeusz Pieronek przekonywał,

że "władza, jeżeli nie jest poddana kontroli, to jest samowładztwem, a samowładztwo jest

po prostu niebezpieczne dla społeczeństwa".

Tłumaczył, że nie "można osiągnąć dobra metodami, które są zdziczeniem".

 Blisko mi do takich głosów płynących z mojego Kościoła.

Jako katolicy powinniśmy te głosy wspierać.


Podziel się
oceń
131
59

komentarze (154) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 157 648