Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 168 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Archiwum

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1218536

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

"Bezogrodek" w telegraficznym skrócie.

wtorek, 23 stycznia 2018 9:05
Skocz do komentarzy

   

  Obiecałem powody powstania bloga przypomnieć.

Otóż w 2006 roku w wyniku wyborów samorządowych odszedłem z funkcji wójta Gminy Pcim po ośmiu latach jej sprawowania. Dwie kadencje. Z samorządem związany byłem jednak całe 16 lat od 1990 roku, kiedy to pełniłem funkcję pierwszego przewodniczącego Rady Gminy Pcim po przemianach ustrojowych. Ten samorząd współtworzyłem od początku.

  Na święta Bożego Narodzenia 2007 roku następcy uznali za stosowne dostarczyć mieszkańcom biuletyn informacyjny " Nasza Gmina", w którym przedstawiali w negatywnym świetle moją osobę oraz zawarli mnóstwo przekłamań. W " Dzienniku Polskim" zamieściłem oświadczenie, że nie będę niczego prostował na drodze sądowej. Po czasie doszedłem do wniosku, że zrobię to sam przy pomocy bloga. Zachęciło mnie do tego także ustawiczne powtarzanie owych przekłamań na sesjach Rady Gminy, zebraniach wiejskich etc. Częśc radnych z mojego komitetu wyborczego zajęła pozycję opozycji w Radzie Gminy. Dołączył do nich radny z komitetu wójta - następcy. Blog stał się przy okazji stroną medialną opozycji. W drugiej kadencji w mniejszym stopniu, bo opozycji w Radzie już nie było. Zacząłem poszerzać problematykę o wydarzenia ogólne, a także dzielić się spostrzeżeniami na różne tematy społeczno - polityczne i zamieszczać reportaże z peregrynacji.

  W pażdzierniku 2008 roku hakerzy włamali się na moją pocztę e- mailową i tym samym na bloga. Pierwsze wpisy, nie pomnę ile, zostały wykasowane. Zamieszczono także dezinformujące oświadczenie niby mego autorstwa.

 24 X 2008 roku udało mi się odtworzyć bloga w tej samej formie bez wpisów. Wpisu z 24 października dziś nie ma. Zniknął. On wyjaśniał powody, o których wyżej a także okoliczności włamania, które zgłosiłem na policję. Policja sprawę umorzyła, ale blog przetrwał. Sprawcy nie wykryto. Prawdopodobnie dostał się on na moją pocztę w miejscu mojej pracy zawodowej, gdzie przez nieostrożność na nią zaglądałem. Anioła stróża tam miałem. Ta metoda w gminie stała się powszechną. Władze alergicznie reagowały na bloga, nolens volens , robiąc mu reklamę na zebraniach wiejskich, posiedzeniach Rady i gdzie się dało. Blog wkomponował się w życie gminy, stając się przez jakiś czas dość popularny. Władze go " blokiem" nazywały. Takie novum on stanowił.

Toteż Władze próbowały, go unicestwić na różne sposoby. Odwiedziły placówkę, w której pracowałem, a która podlegała pod samorząd, aby mnie szantażować zwolnieniem poprzez donos do instytucji określającej moją przydatność zawodową. Na etykę mojego zawodu się powoływały, podane przez anioła stróża i rodziców związanych z władzami fakty, próbując wykorzystać. Po zdecydowanej reakcji z mojej strony w obecności zebranych w tym celu pracowników na owe zarzuty z informacją, że będę dochodził w sądzie naruszenia mojej godności osobistej i zawodowej, nastąpił koniec tych prób. Prokuratura odmówiła zajęcia się blogiem, uznając to za sprawę dla sądu cywilnego. Ten przyjął pozew od władz, polecił policji ustalić winowajców. Przesłuchiwano ustalonych po IP komputerowym komentatorów. ilu , nie wiem. Mnie nie przesłuchiwano ani o niczym nie informowano. Do sądu też mnie nie wezwano, czyli same wpisy nie nadawały się do rozpatrywania. Należy domniemywać, że sąd uznał, że nikogo nie obrażają, a władze nie mogły podważyć ich wiarygodności.

 Sprawa się poza mną zakończyła. Od 2014 roku tematyka gminna w zasadzie zniknęła z bloga i stanowi on obecnie narzędzie do reakcji na wydarzenia polityczne w kraju.

Przynajmniej do 31 marca 2018 roku. To forma mego udziału w życiu kraju. Nie jedyna.

 Pozostaję w zgodzie z poglądami i faktami, które przedstawiłem. Dystans eliminuje jedynie emocje, które też były zdrowe. Od 1989 roku zabierałem głos w sprawach społecznych, komentując rzeczywistość lub ją kreując w różnych periodykach gminnych czy powiatowych. i tak mi zostało. To trzeci powód istnienia bloga.

 Co dalej? Różne są formy udziału w życiu publicznym. Na pewno nie będę się biernie przyglądał i próbował reagować na anomalie.

     

 

Podziel się
oceń
111
9


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 26 stycznia 2018 18:02

    To ostatnia niedziela...

    autor Pastor

  • dodano: 25 stycznia 2018 19:54

    Może tzw. bul założy swojego bloga i napisze wreszcie coś mądrego zamiast ciągle krytykować autora. Wątpię jednak czy podoła temu zadaniu.

    autor mona

  • dodano: 24 stycznia 2018 16:41

    Ofiara świerzopa

    Jest w I Księdze "Pana Tadeusza"
    taki ustęp, panie doktorze:
    "Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała..."
    I właśnie przez ten świerzop neurastenia cała...
    O Boże, Boże...

    Bo gdy spytałem Kridla, co to takiego świerzop,
    Kridl odpowiedział: - Hm, może to jaki przyrząd?
    Potem pytałem Pigonia,
    a Pigon podniósł ramiona.

    Potem ryłem w cyklopediach,
    w katalogach i słownikach,
    i w staropolskich trajediach,
    i w herbarzach i w zielnikach...

    Idzie jesień i zima.
    Ale świerzopa ni ma.

    Już szepczą naokół panie:
    - Cóż się zrobiło z chłopa!
    Dziękuje, panie Adamie!!!
    Jestem ofiara świerzopa.

    Konstanty Ildefons Gałczyński
    1934

    autor autor

  • dodano: 24 stycznia 2018 11:46

    Nożyce, nie tak dawno były całe w euforii w Euforii. Zjazd to był czy sabat, do dziś nie wiem.

    autor pimpek

  • dodano: 24 stycznia 2018 9:25

    no to teraz po odszkodowanko jako uciemiężonego obrońcę kraju i potem na obiecaną emigracyjkę - bardzo mnie śmieszy jak na koniec każdy przedstawia się jako ofiarę - ofiarę losu.

    autor bul

  • dodano: 24 stycznia 2018 7:01

    Pierwszy krok został zrobiony. Nowy premier, Mateusz Morawiecki, pokazał, że jest zdolny do prowadzenia normalnego dialogu z szefem Komisji Europejskiej. Najważniejszym sprawdzianem będzie jednak wynik negocjacji nad nowymi wieloletnimi ramami finansowymi, czyli budżetem Unii na lata 2021–2027. Wszystko wskazuje na to, że zakończą się one dla nas klęską.
    Dlaczego? Wcale nie z powodu uruchomionej przez Komisję Europejską pod koniec grudnia procedury kontroli praworządności, przewidzianej w artykule 7 traktatu lizbońskiego. Droga do zawieszenia prawa państwa członkowskiego do głosowania w Radzie UE jest długa i niepewna. Stąd nie dziwię się szefom propagandy PiS, że kierują uwagę wyborców na kwestie formalne. Mają prawo liczyć, że procedura nie zostanie zakończona.
    Prawdziwym powodem fiaska negocjacji budżetowych będzie obecna dramatycznie niska pozycja Polski w Unii. Wynika ona z całkowitej utraty wiarygodności rządu PiS. Jego głos nie jest tam w ogóle słuchany. Żadna „offensive de charme" premiera Morawieckiego nic tu nie zmieni. Podstawy braku zaufania unijnych partnerów są bowiem bardzo głębokie. Dotyczą praktyki politycznej w relacjach europejskich oraz radykalnych zmian ustrojowych w Polsce, dokonywanych wbrew konstytucji już od ponad dwóch lat.
    Wartości i konstytucja
    Unia Europejska to wspólnota prawa i standardów. Jej celem jest godzenie sprzecznych interesów państw członkowskich. Zgodnie z zasadą „win-win" bilans negocjacyjny dla każdego kraju jest dodatni. Jest to możliwe, ponieważ wspólnym decyzjom podlega bardzo wiele interesów ze sfery finansów, gospodarki, spraw społecznych, infrastruktury, wreszcie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Mają one różną wagę i znaczenie dla członków. Ich priorytety często nie pokrywają się ze sobą. Państwa wygrywają najważniejsze cele, koncentrując negocjacje na nich i poświęcając sprawy mniejszej wagi.
    Ten wyrafinowany i wrażliwy mechanizm wymaga zaufania. Pochodzi ono z przekonania, że mimo różnic jesteśmy do siebie podobni, a zatem przewidywalni. Jarosław Kaczyński złamał tę zasadę. Zbudował w Polsce system władzy totalnej. Podporządkował sobie wszystkie instytucje państwowe, w tym sądy. Postawił ponad prawem siebie i swoją partię. Niszcząc niezawisłość sądów, zakwestionował podstawowy warunek, dzięki któremu działa w Unii wspólny rynek. W jaki sposób nasi partnerzy mają teraz wierzyć w uczciwość orzekania w procesach związanych ze swobodnym przepływem osób, towarów, usług i kapitału? Przecież o wyroku sądowym jakiejkolwiek unijnej firmy w Polsce może decydować nie prawo, ale wola rządzących. Dlaczego członkowie Unii mają uwzględniać nasz głos w negocjacjach, gdy tracą poczucie bezpieczeństwa prawnego w relacjach z nami?

    autor autor

  • dodano: 23 stycznia 2018 19:24

    Czy spisane tu słowa i czyny komuś się nie podobają? Nie pasują do ministerialnego stołka? Czy ktoś historię według swoich potrzeb chce pisać? Czy uczelnia w Radomiu też zostanie zlikwidowana? Toż tam w archiwum cenną pracę magistra inżyniera przechowują.

    KU PAMIĘCI - Ostatnio w Stroniu Śląskim szalał Orkan Fryderyka i zerwał dach z dużego budynku mieszkalnego (27 rodzin) przy ulicy Zielonej. W tvn 24 burmistrz Stronia Zbigniew Łopusiewicz powiedział, że naprawa dachu będzie kosztowna i wyniesie około ... 100 tysięcy PLN .

    Czy nikogo nie zdziwiło, że tvn24 nie pokazał szkoły w Stróży zniszczonej przez huragan Feliks ?

    Wszak to musiała być jatka 5x większa niż w Stroniu... skoro wójt Obajtek zażyczył sobie od MEN ... 550 tysięcy PLN na naprawę szkód :)))))

    autor huragan Feliks

  • dodano: 23 stycznia 2018 12:48

    Zgadzam się to włamanie to lipa. Aby dokonać dezinformacji, dokonano wpisu w postaci oświadczenia, zamiast zlikwidować cały blog. Dzięki pomocy platformy bloog.pl odzyskałem pocztę, zmieniłem hasło i uruchomiłem blog w tej samej szacie, co błyskawicznie pozwoliło go znaleźć czytelnikom. Anioł Stróż przeglądnął całą moją pocztę i aż strach pomyśleć, co by było, gdybym nie odzyskał poczty i bloga. Kompromitowano by mnie dalej. Ci, co klamki do Obajtka całowali i przepraszali za komentarze, są tyle warci, co on. Władza też ustawicznie bombardowała serwis bloog.pl, szantażując go, aby mi możliwość pisania odebrać. Przyjmowano moje wyjaśnienia. Teraz też sam siebie komentuję. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.Prawdy nie zakrzyczysz obelgami, drogi Aniele Stróżu, mój. Ogłaszam konkurs na odpowiedź na pytanie, kim są nożyce. Wynik wyborow decydujący o odejściu, może byc tylko jeden, ale trzeba go wylożyć, żeby sobie ulżyć.

    autor autor

  • dodano: 23 stycznia 2018 11:34

    Nie odszedłeś tylko przegrałeś wybory. Demokratyczne.
    Z tym włamaniem na bloga to lipa, narobiłeś tylko szumu.
    Sam siebie komentowałeś- wiocha totalna. Koledzy od komentarza później przepraszali Obajtka i klamki całowali.

    autor proferos

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 22 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  1 218 536