Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 376 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1175080

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości

Kategorie

Jeszcze, czyli o starzeniu się słów kilka.

czwartek, 03 sierpnia 2017 12:12
Skocz do komentarzy

 

      Czas leci. Połowa kanikuły za nami. Sierpień. Upały nas dosięgają. Protesty umilkły. Prezydent zawetował dwie z trzech przepchanych przez Sejm i Senat ustaw sądowych. Jedna , dotycząca sądów powszechnych ,wchodzi w życie. Nad pozostałymi przyjdzie nam dalej pracować. Pomieszało to szyki Kaczyńskiemu i Ziobrze, którzy opinie Komisji Europejskiej i autorytetów prawnych krajowych i zagranicznych mieli gdzieś. Czy Prezydent przestraszył się wzrostu znaczenia ministra sprawiedliwości Ziobry, czy jest to ustawka z PiS-em, bo ten przestraszył się protestów, czyli ulicy? Czy wpływ na to miała Zofia Romaszewska i część prawicowych środowisk, źle przyjmujących sposób w jaki się ustawy proceduje? A może Episkopat? Wizyta Andrzeja Dudy na Jasnej Górze dzień przed zawetowaniem i natychmiastowe oświadczenie arcybiskupa Gądeckiego Przewodniczącego KEP sugerują, że Episkopat wspiera weta i też przeraził się ustaw PiS-u. Kaczyński z Ziobrą zaś goszczą u Ojca Dyrektora w Toruniu i delikatnie krytykują poczynania Andrzeja Dudy i zapowiadają, że się nie cofną z radykalną reformą sądownictwa. Ciekawa sytuacja. Minister Ziobro ostro krytykuje prezydenta i obarcza go za wstrzymanie reformy. Wielu stronników PiS-u obarcza Ziobrę za fatalne przygotowanie projektów ustaw kolanem przepychanych przez Sejm i Senat przez Kaczyńskiego. Procedowanie a la Szlachetka zostało tym sposobem zastopowane. Kto winien? Prezydent czy minister Ziobro z podpisującymi fatalne projekty jego urzędników posłami typu Szlachetka, aby projekty poselskie szybko bez konsultacji przepchać? Dyskusja trwa. O łamaniu konstytucji nikt nie mówi, bo tę już tak połamano przy TK, że obecne naruszenia zarówno Prezydent jak i PiS mają we krwi. Do prac nad ustawami reformującymi sądownictwo dalej wkrótce dojdzie. Na razie minister Ziobro też z naruszeniem zapisów konstytucji zajmie się sądami powszechnymi.

   Powtarzam, reforma sądownictwa jest potrzebna, ale nie w takim stylu procedowana  i z podporządkowaniem go jednej partii politycznej. Tu powinien być wypracowany consensus ze wszystkimi siłami politycznymi i z udziałem autorytetów prawnych. To wymaga jednak procedowania odmiennego od tego a la Szlachetka.

 O rocznicy Powstania Warszawskiego , raczej o jej obchodach zamilknę. Przez szacunek do powstańców. Wypowiedzi przedstawicieli obecnych władz w jej kontekście o pomstę do nieba wołają. PiS niszczy wszystko, dzieli, banalizuje. Wszystko chce spisić. Patriotyzmu nie da się spisić. Kiedy, wyborcy PiS-u, to zrozumiecie? Drażnienie Niemców, Komisji Europejskiej, straszenie uchodźcami, wycinanie Puszczy Białowieskiej w toku. Szaleństwo trwa. Kto to kiedy pozbiera? Co podziało się z Polakami?

   Zostawmy to szaleństwo. Zostawmy z dowcipem Krzysztofa Daukszewicza: " Podsłuchane na przystanku autobusowym: siedzi dwóch przyprawionych, jeden widać z wykształceniem, tylko życie go zmeneliło. Ten prostszy mówi : ' Hieniu, ty powiedz mnie, dlaczego my nie chcemy tych ciudzoziemcow?' A Hieniu mówi: ' Bo oni niszczą naszą kulturę'. ' W jaki sposób, Hieniu?'. ' Nie piją'.

    Często ostatnio rankiem spaceruję po Jordanowskim Parku w Krakowie. Przypominam sobie studenckie lata, rozmawiam z wielkimi Polakami uwiecznionymi na pomnikach przy alejkach, coś podczytuję. Dziś np. wywiad z niemieckim filozofem Wilhelmem Schmidem [ rocznik 1953 ] , a jakże w GW pt. " Jestem stary. I dobrze." Filozof ów podzielił życie na cztery fazy zgodnie z podziałem dnia; poranek, przedpołudnie, popołudnie i wieczór. Pierwsza faza to młodość, od narodzin do mniej więcej 25 lat. Główne zadanie młodości to zdobywanie doświadczeń i korzystanie z jak największej liczby możliwości.Druga faza to okres między 25 rokiem a pięćdziesiątką uważany przez Niemca za najtrudniejszy. W tej fazie rozwijamy to, czego się o sobie dowiedzieliśmy. To nie jest już czas samych możliwości, przebierania, testowania - to czas zderzenia się z rzeczywistością. Zwykle koło trzydziestki zaliczamy pierwszy poważny egzystencjalny kryzys. Poddajemy krytyce jakiś nasz wybór. To wtedy uzmysławiasz sobie, że coś może ci się nie wydarzyć.Dojrzewając, stajesz się świadomy, że nie wszystko zależy od ciebie, że czasem twoje wysiłki idą na marne, a życie nie daje nagród z tytułu samego tylko starania się.Że jest niesprawiedliwie.

    Trzecia faza to czas starzenia się. Determinuje go słowo ' jeszcze". Jeszcze mogę się spotkać z przyjaciółmi przy butelce wina, jeszcze mogę sam wejść na piąte piętro, jeszcze mam czas, żeby kogoś, kogo zraniłem, przeprosić, komuś za coś podziękować. Słowo jeszcze zawiera w sobie istotę starzenia się. Przenika wszystko, co na tym etapie życia jest możliwe do zrealizowania. Wciąż mamy na to szansę - ale wiemy, że termin ważności owej szansy jest ograniczony i nie należy raczej już zwlekać  z tym, co ważne. Wiesz już na co cię stać, przećwiczyłeś to przez lata, umiesz ocenić swoje mocne i słabe strony, szkoda ci czasu, bo się kurczy, na mrzonki, ale i na resentyment. Jesteś bardzo tu i teraz, wiek podarował ci to, za czym często w młodości tęskniłeś. To czas , by mieć w końcu czas. Na zwykle poczciwe życie. To w rutynie jest ocalenie. to nie nuda. To normalność. Pozwala dostrzec niezwykłość, docenić anormalne sytuacje, ludzi, chwile, z niej wyłania się kontrast, odpowiedzialny za zachwyt. O to wino jest wspaniałe, dużo lepsze od tego, które piłem wczoraj. O, ten deser nie ma sobie równych. O, ten człowiek, spośród stu, których poznałem, rozumie mnie najlepiej. Czwarta faza to starość. Z uwagi na rosnącą długość życia, zaczyna się dziś gdzieś około 75 lat. Wtedy nabierają znaczenia słowa " nigdy" i " ostatni"

    Pamiętajmy: poranek, przedpołudnie, popołudnie i wieczór. Nic na siłę. Z poranka nie róbmy wieczora a z przedpołudnia popołudnia.

      

Podziel się
oceń
105
18

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  1 175 080