Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 040 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1165949

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Bomba z opóźnionym zapłonem.

poniedziałek, 13 lutego 2017 8:43
Skocz do komentarzy

 

   Merkel wysłuchała i pojechała. Pojechała, by wręczyć Tuskowi nagrodę za zasługi w integrowaniu Europy, o której wspomniałem w komentarzach. Pokojowy Nobel nie był tylko dla Wałęsy, lecz dla całej Solidarności, dla Polski. Podobnie Nagroda Walthera Rathenaua jest nagrodą, nie tyle dla Tuska, ile dla Polski. Kto tego nie rozumie i Wałęsę dyskredytuje, Tuska opluwa, sam siebie opluwa. Nie umiemy się sami szanować. Polskie piekiełko. Przychylam się do opinii obserwatorów politycznych o Merkel: " Ona nie grozi, nie stawia ultimatum, nie naciska. Negocjuje, zawiera sojusze, izoluje przeciwników. A oni o swojej izolacji dowiadują się dopiero wtedy, kiedy jest za późno". Oby nie dotyczyło to naszych skarżypytów ; Dudy i Kaczyńskiego.

  W Polsce politycy wszystkich opcji mówią, że nie należy dzielić. Amerykanie rozumieją, że ludzie się różnią. Jedni są religijni, drudzy nie, jedni popierają to, inni tamto. Po co sztucznie zasypywać coś, co było, jest i będzie? Gdy to zrozumiemy, będzie nam żyło się o wiele lepiej. Nie nawołujmy obłudnie do zasypywania rowów, lecz nauczmy się żyć z różnorodnością.

  Obiecałem o państwie policyjnym, które buduje nam Kaczyński przy pomocy Ziobry, Kamińskiego i Błaszczaka.. Ad rem.

Nie jestem w swoich spostrzeżeniach oryginalny. Opieram się na uwagach profesora Karola Modzelewskiego. Uważa on , że koniec demokracji w Polsce jest zamierzony i realizowany planowo. Droga realizacji:

1. Sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, a następnie jego przejęcie, czyli likwidacja bramkarza, który by utrudniał przebudowę państwa demokratycznego w państwo policyjne bez konstytucyjnej większości, przy zaledwie ośmiu głosach przewagi w Sejmie.

2. Przejęcie prokuratury.

3. Przekształcenie mediów publicznych w " narodowe", czyli instrument partyjnej propagandy.

4. Niszczenie mediów niezależnych. To się zaczyna.

5. Używanie instrumentów represji wobec przeciwników politycznych.

6. Podporządkowanie sądów, czyli de facto, likwidacja trójpodziału władzy.

7. Zmiana ordynacji wyborczej. Podporządkowanie sobie komisji wyborczych, PKW.

   Zaskoczeniem jest jednak próba założenia kaftana bezpieczeństwa na Sejm. Działania PiS postępują planowo, lecz są naznaczone autorskim piętnem. Piętnem pewnej histerii. To są stany ducha Jarosława, który uważa, że jeżeli chce się rządzić długo i szczęśliwie , trzeba mieć dyktaturę, a nie demokrację. Stara populistyczna recepta. Wydobywa się krzywdy ludu nie dla budowania demokracji, lecz po to, aby ją zastąpić państwem autorytarnym. Po co to Kaczyńskiemu? Modzelewski odsyła do psychoanalityka.Skąd tylu ludzi, którzy go popierają? Tych Modzelewski dzieli na kadrę i lud. Kadra wierzy, że dobrze wyląduje i szczerze nienawidzi tych, co byli przed nimi. Kaczyński trzyma ich w dyscyplinie. Na razie jest to wspólny zaciąg do ochotniczego wojska, w którym można rozsyłać te przekazy dnia, ściągawki, co należy mówić, te wszystkie brednie. Wrzeszczą, że wymieniają elity i robią to naprawdę. A mają tylu zgłodniałych nieudaczników, którzy są w ich rydwanie, że im taka mowa się podoba. Ludowi zaś podoba się, gdy wszystkim nomenklaturom i klasom uprzywilejowanym daje się po łbie. Lud stanowią wszyscy jakoś tam pokrzywdzeni przez transformację. Ci ludzie dziś klaszczą PiS. Będą klaskać dopóki nie dopiecze im życie codzienne pod władzą PiS. Ale na pewno nie obalą PiS. Nie wywrócą dopóki polska inteligencja nie znajdzie do nich drogi.Musimy wrócić do tego, co straciliśmy po wielkiej Solidarności - poczucia braterstwa, więzi społecznych. To największy polski problem. Zawsze musi być wróg. Arab , Żyd jednak nie wystarczy, choć istnieją ordynarne próby wzniecania lęku przed obcymi. Wroga zawsze stanowiła władza. Nie będzie tego wspólnego wroga, jeżeli nie będzie wspólnego języka między  dwoma częściami polskiego społeczeństwa. Kaczyński o tym wie i dzieli, i sortuje, i wroga wskazuje. Chroni pisowską władzę na przyszłość. Modzelewski uważa, że zmiana polityczna prowadząca tylko do powrotu do sytuacji, która zrodziła obecny stan rzeczy, to znaczy zrodziła bunt przeciwko wykształciuchom, nie jest czymś dobrym dla Polski, bo sytuacja może się ponownie powtórzyć. Musi pojawić się nowy twór. Boi się także kryterium ulicznego w przypadku ograniczenia prawa wyborczego i kneblowania ust  opozycji parlamentarnej. Obniżenie wieku emerytalnego uważa za bombę z krótkim lontem podłożoną pod cały system gospodarczy i społeczny, która wybuchnie w ciągu kilku lat. Najpierw niewypłacalny okaże się ZUS i rząd będzie musiał dopłacać z budżetu. Braknie pieniędzy dla ludu. Lud wykaże niezadowolenie i dopiero wtedy poczuje państwo policyjne na swoim grzbiecie. PiS podłożył tę bombę, licząc, że metodami policyjnymi uda mu się ją zneutralizować, o ile inni tego robić za niego nie będą musieli.

PS Wypadek Pani Premier Szydło i jego medialne reperkusje zdominował życie publiczne. Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku.Tak mnie uczono. Myślę, że za dużo tych wypadków w ciągu ostatniego roku.Jako katolik uważam, że zarówno w przypadku Pana Prezydenta i jego kraksy jak i Pani Premier Szydło to palec Boży. Tak mnie wychowano. Skoro inni w Smoleńsk wierzą, to ja wierzę w ów palec Boży, czyli ostrzeżenie. To ponoć ludzie religijni. Da Bóg , iż wyciągną z tego odpowiednie wnioski dla siebie i dla funkcjonowania państwa. Czego im szczerze życzę. Chciałbym ich odmiany dla dobra ich obojga przede wszystkim, ale także Rzeczypospolitej.

   

Podziel się
oceń
83
41


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 23 października 2017

Licznik odwiedzin:  1 165 949