Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 819 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1097973

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


NAM NIE JEST WSZYSTKO JEDNO.

piątek, 21 lipca 2017 20:23

     

   OBUDŻ SIĘ!!  CZY CHCIAŁBYŚ ŻYĆ W KRAJU...

 

1. W którym przywódca jednego ugrupowania politycznego uważa się za wyraziciela ducha całego narodu. W którym nie konstytucja, lecz ten przywódca decyduje: co jest zgodne z prawem, co sprawiedliwe, uczciwe, kto jest zdrajcą, kto złodziejem, a kto człowiekiem przyzwoitym.

2. Który zrywa z trójpodziałem władz, w tym niezależnością sądów - jednym z najważniejszych osiągnięć zachodniej cywilizacji. Osiągnięcie to służy obywatelom, ale bywa uciążliwe dla władzy, szczególnie o zapędach dyktatorskich.

3.W którym każdy sędzia uzależniony będzie od ministra sprawiedliwości realizującego wolę prezesa partii uważającego się za wyraziciela ducha narodu.

4. W którym każdy obywatel jest niepewny swojego mienia, wolności i godności, jeśli tylko narazi się rządowi, rządzącej partii lub jej członkowi.

5. W którym sędzia zabiegający o łaskę ministra skaże kierowcę samochodu, który przypadkiem wejdzie w drogę kolumnie rządowej, albo skaże obywateli protestujących przeciwko seansom nienawiści za utrudnianie praktyk religijnych.

6. W którym funkcjonariusze nadużywający władzy pozostaną bezkarni, np. policjanci torturujący człowieka na komisariacie, ich minister czy funkcjonariusze służb specjalnych fałszujący dokumenty i dowody.

7. W którym , jeśli przyzwoici sędziowie wydadzą wyroki niekorzystne dla władzy, to obali je zależny od ministra Sąd Najwyższy.

8. W którym nie będziemy pewni wyniku wyborów, bo orzekający o ich ważności Sąd Najwyższy będzie posłuszny woli ministra sprawiedliwości. Tego samego, któremu w razie wyborczej porażki grozi Trybunał Stanu.

 Przedruk z egzemplarza wydania specjalnego GW z dnia 16 lipca 2017 roku przywieziony specjalnie dla Państwa z Krakowskiego Przedmieścia z pozdrowieniami od protestujących Polek i Polaków.

  NIESTETY, JUŻ W TAKIM KRAJU ŻYJESZ. ZRÓB WSZYSTKO, BY NIE ŻYŁY W NIM TWOJE DZIECI!

Rozwój wydarzeń na to wskazuje.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sądne dni.

czwartek, 20 lipca 2017 13:15

 

       Dzieją się rzeczy niezwykle ważne. PiS ostatecznie dorzyna demokrację w Polsce. Opozycja parlamentarna przeciwdziała w poczuciu bezsiły. Polacy wychodzą na ulice. Sytuację próbuje ratować Unia Europejska oskarżana o wtrącanie się we wewnętrzne sprawy Polski. Dobra wola komisarzy unijnych zatroskanych o Polskę przedstawiana jest jako wrogość. Polakom wmawia się fałszywie, że chodzi o reformę sądownictwa. JEST TO WIELKIE OSZUSTWO. Nie chodzi o reformę sądownictwa, chodzi o przejęcie sądów przez jedną partię polityczną. Protestujący nie bronią sędziów, lecz polskiej racji stanu, demokracji i  siebie, walczą o swoje prawa, które zostaną im zabrane przez PiS.

     Reforma usprawniająca działanie sądów jest potrzebna, ale czyniona powinna być w trybie porozumienia politycznego. Zmiana ustroju sądownictwa w ramach Konstytucji też tego trybu wymaga. To, co robi PiS o pomstę do nieba woła. Tryb przyjęty to zamach stanu. Zmiana ustroju państwa bez zmiany Konstytucji pod osłoną sił mundurowych i łamania zasad procedowania. Pisowski ludek Pcimia, Lubnia, Tokarni itp. zaś z oburzeniem patrzy na protesty i protestujących w sposób kulturalny Polaków  o zamach stanu podejrzewa. Niektórzy mają strach w oczach. Boją się obalenia ich ukochanego prezydenta i ukochanego rządu. Tak im Kurwizja naszczekała i tak uważają. Szanuję wybór mieszkanców, fakt, że zaufali Pani Premier Szydło, że zaufali Prezydentowi Dudzie, ale racja jest po stronie protestujących. Wyborcy PiS-u i Prezydenta Dudy zostali oszukani albo też świadomie niszczą Polskę.

  Szkalowanie sędziów przez ministra Ziobrę, Kurwizję, PiS staje się wyjątkowo  obrzydliwe. W każdym środowisku znajdziemy czarne owce. Oddanie sądów ludziom pokroju Ziobry, Kaczyńskiego to ZBRODNIA. To działanie antypolskie. 

KAŻDY PRZYZWOITY CZŁOWIEK POWINIEN W MIARĘ MOŻLIWOŚCI WZIĄĆ UDZIAŁ W PROTEŚCIE.

    Martin Niemoller, niemiecki pastor luterański, teolog, działacz antynazistowski, aresztowany i więziony w obozach koncentracyinych III Rzeszy żałował po czasie:

" Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem, nie byłem komunistą.

Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem, nie byłem socjaldemokratą.

Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem, nie byłem związkowcem.

Kiedy przyszli po Żydów, milczałem, nie byłem Żydem.

Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować".

  PIS NISZCZY DEMOKRACJĘ. NISZCZY POLSKĘ. DZIEJE SIĘ TO NA NASZYCH OCZACH. OBUDŻ SIĘ. OBYŚ KIEDYŚ NIE ŻAŁOWAŁ.


Podziel się
oceń
22
1

komentarze (9) | dodaj komentarz

Czas tandetnych handlarzy.

niedziela, 16 lipca 2017 15:56

 

    Wakacje w pełni. Urlopy. Wypoczynek. Polacy myślą o tym, a tu władza im spokoju nie daje. A to podziwiać prezydenta Trumpa każe, a to zamach na sądy, odłożony przez wizytę tego ostatniego, robi. Jakby tego było za mało, to podwyżki cen paliwa, prądu i wody zapowiada. Kaczyński jedzie  po bandzie albo jak kto woli -  va banque. Wizyta prezydenta USA zastała mnie na ogłaszanej wcześniej peregrynacji po Dolnym Śląsku, Dreźnie, Łużycach i czeskiej części Karkonoszy z Harrachowem na czele. Biznesmen Trump zawarł z także osamotnioną w Europie Polską żywotny interes. Żywotny dla niego. Polska na tym wyszła jak Zabłocki na mydle. Jedynie zwieziona na Plac Krasińskich pisowska gawiedź i ta w terenie także pożywkę dostała. Emocje sięgały zenitu. Po ostatniej wizycie Trumpa w Paryżu [ 14 lipca ] nawet wyborca PiS-u nie powinien mieć złudzeń. Trump wyraźnie wsparł wybijającego się na przywódcę Unii Macrona, z którym władze PiS-u mają na pieńku. Nie lubiąc Merkel, Trump stawia na Macrona. Kaczyńscy zdążyli obrazić i Merkel i Macrona. Zostają sami. Jedynie Polska kupi patrioty na warunkach amerykańskich , ewentualnie droższy gaz i pisowski elektorat pogłaskany został. Tak żądny sukcesu międzynarodowego po roku i pół samych porażek.

    Przychylam się do opinii Macieja Stasińskiego z GW [ a jakże ] odnośnie tej wizyty i pożytków z niej. " Efekty przemowy Donalda Trumpa w Warszawie wśród opinii publicznej nie są jasne. Ludzie, którzy go oklaskiwali, nie byli spontaniczną ani reprezentatywną dla społeczeństwa publicznością, lecz klakierami zwiezionymi przez PiS na wiec poparcia. Doniosłość wystąpienia trzeba oceniać z rezerwą. Na placu Krasińskich Trump zachował się jak cyniczny handlarz męczeńskimi relikwiami polskiego mesjanizmu, a lud pisowski kupił to z zachwytem zdradzającym odwieczny kompleks ofiary. To złowrogie widowisko ujawniło głębię nacjonalistycznego masochizmu ludzi gotowych - niczym Indianie w tandetnym westernie - kupić od bladej twarzy paciorki i wodę ognistą. Męczeńskie rekwizyty, krew ofiar wojen, okupacji, powstań, bohaterstwo i niezłomność, duma i duch, Polska jako przedmurze chrześcijaństwa, lud sług Bożych, filar Zachodu, inspiracja Ameryki - to kadzidło, którym w XXI w. Polska nie może się już więcej truć, jeśli chce być krajem nowoczesnym, demokratycznym, cywilizowanym. Trump tasował rekwizyty z męczeńsko - obskuranckiej wersji naszej historii przez 30 z 35 minut, które zajęło mu przemówienie. Polska zredukowana do Kopernika, Chopina i Jana Pawła II jest karykaturą, makatką z nacjonalistycznej cepelii. Wpatrzona w nią publiczność- jednocześnie gwiżdżącą na Lecha Wałęsę, odwracając się od 27 lat polskiego dorobku wolności, demokracji i praworządności - to tłum , a nie wspólnota obywateli. Ani słowa nie poświęcił Trump - w odróżnieniu od Billa Clintona, George'a W. Busha czy Baracka Obamy - temu , co Polska osiągnęła w 1989 roku i przez następne ćwierć wieku. Jak innym ekonomicznie, technologicznie, politycznie, kulturalnie i cywilizacyjnie krajem się stała. - dzięki skokowi w świat wolności, demokracji i rządów prawa.... W Trumpowskiej wersji współczesnego świata my, Polacy , jesteśmy tylko gromadą użytecznych wojów gotowych ginąc w bitwie z terroryzmem. Takim wojom warto sprzedać rakiety i gaz- tym drożej , im gorliwiej ich pragną....Trump dowiódł w Warszawie, że polityka światowa to dla niego targ: kto kogo za ile kupi lub oszuka. Ze wszystkich prezydentów USA po II wojnie światowej Trumpowi jest najbliżej do idei dogadania się z potęgami ponad głowami mniejszych. Kontrakt jest tylko kwestią warunków i ceny. wartości nie mają tu znaczenia, jedynymi wartościami dla Trumpa jest amerykańska korzyść i mocarstwo. Gdyby mógł, nie zawahałby się dobić targu z Rosją w stylu nowej Jałty. Przeszkodzić mogą mu w tym tylko światli Amerykanie i światli Europejczycy." Jednym słowem handlarz tandetą opchnął nam, co chciał. Ku uciesze pisowskiej gawiedzi.

 O sądownictwie, trójpodziale władzy już dużo napisałem. Likwidacja KRS-u, Sądu Najwyższego w toku. Po Trybunale Konstytucyjnym przyszła kolej na te organy. Ludzie znów zaczynają wychodzić na ulice. Jednoczy się słabeńka opozycja parlamentarna. Teraz już naprawdę nie ma żartów. Każdy przyzwoity obywatel powinien stanąć w obronie demokracji. Temu, kto dalej popiera PiS nie powinno się podawać ręki. To jest demolowanie OJCZYZNY. Naszego dorobku, niszczenie Polski. Ludziom do tego przykładającym ręki, nie podajemy ręki. Każdy powinien osobistą formę protestu przyjąć. Każdy człowiek przyzwoity. Szczególnie ci, co na PiS głosowali.

  Znany reżyser Juliusz Machulski uważa, że " Wszystko, co było zamrożone przez wojnę i komunizm, wypełzło na wierzch: ksenofobia, zaściankowość, antysemityzm. Musimy spojrzeć sobie w oczy, skonfrontować się ze sobą po raz pierwszy od dawna bez najeźdźcy. Ta konfrontacja będzie okropna, ale może nie znajdziemy się w fazie wojny domowej w Hiszpanii ani powstania Cromwella w Anglii."

    Tyle na razie. Oglądajmy protesty obywatelskie w obronie niezależności sądownictwa, czyli w obronie demokracji i swobód obywatelskich. I sami protestujmy. Forma do wyboru.

 


Podziel się
oceń
44
23

komentarze (9) | dodaj komentarz

Przegrane racje c.d.

środa, 28 czerwca 2017 18:46

   

   Komorowski: ' Nacjonalizm pomniejsza państwa, a przepływ kultury zapewnia rozwój cywilizacyjny. Zawsze mieliśmy ciągoty do małości i samozniszczenia. Ale wierzę, że naród zaczyna rozumieć , że jest w rękach grupy, która niszczy polską pozycję na świecie. To, co oni wyprawiają, potwierdza srereotypowe opinie o Polakach jako narodzie anarchistycznym, niezdolnym do nowoczesności. Taką gębę przyprawiali nam kiedyś Prusacy i Rosjanie w wiadomym celu. Dziś robi to PiS. Dom wariatów'.

 O obecnie rządzącym środowisku PiS: ' To zakompleksione środowisko, żyjące w poczuciu niesprawiedliwości, ze nie uczestniczyło w stopniu wystarczającym w budowie wolnej Polski - co jest bez sensu. Mieli ten udział wysoki, sprawowali władzę, dwa razy tworzyli rząd. Mówią, że reprezentują tych, których pominięto w procesie budowy III RP, i w związku z tym ona jest jakby z lewego łoża, bo oni nie brali udziału w poczęciu. A brali. tyle, że chyba bez przyjemności. Więc to kompleksy'.

O Macierewiczu i Kaczyńskim: ' Od lat trzymamy się z Antkiem daleko od siebie. To rzadki typ człowieka, w którym jest ogromna doza ideowości i równie duże pokłady cynizmu. U Kaczyńskiego proporcje są inne. W nim jest więcej cynika, mniej ideowca.'

' Od lat jestem atakowany przez ludzi, którzy sami są uwikłani w dziwne powiązania. Już od początku lat 90. i kampanii PC szukało kontaktów ze służbami wojskowymi. Według mnie znaleźli. To kiedyś wyjdzie na jaw. Stawianie mi zarzutów o szczególne związki ze służbami to bzdury wyssane z palca. A wielu ludzi to kupuje, tak jak kupiło tę książkę Sumlińskiego.'

O Okrągłym Stole: ' Nie uważałem go za zdradę, lecz za błąd. Sądziłem, że komuniści nas oszukają. Dzisiaj odpowiada mi pogląd Wałęsy: obie strony siadały, żeby się nawzajem oszukać, nam się udało. Żeby to docenić , musiałem przejść drogę, która się zaczęła od internowania.'

O reakcji Kościoła:' Były przypadki, że księża kazali się spowiadać z tego, że ktoś na mnie głosował. Za to dominikanie w Rzeszowie musieli dać w ogłoszeniach parafialnych informację, że nie spowiadają z głosowania na Komorowskiego, bo to nie grzech. To bolało. Demokracja oznacza rozdział Kościoła od państwa. Ten rozdział może być przyjazny lub wrogi. Byłem, tak jak Mazowiecki za przyjaznym rozdziałem, poszanowaniem wzajemnej autonomii. Zapłaciłem za to. Nie żałuję. Mazowiecki był moim mentorem.'

O patriotyźmie rodzinnym: ' Oni[ Kaczyńscy] mieli potrzebę spijania splendoru bohaterstwa rodziców, co prowadziło do dziwnych sytuacji. Niemal cała moja rodzina działała w konspiracji, głównie w AK wileńskiej. Dziadek, siostra dziadka, wuj, stryj. Ojciec walczył , mama była łączniczką. I proszę sobie wyobrazić, są wybory prezydenckie 2010. TVP Wildsteina puszcza filmiki o kandydatach. O mnie złośliwie, prawie że dwuznaczna postać, o walkach mojej rodziny nic. O Kaczyńskim laurka - że jego przodkowie to żołnierze, oboje rodzice w powstaniu warszawskim, na ekranie lecą znane kadry z 1994. Patrzę na niego i myślę : Boże, przecież to kłamstwo. Jego matki nie było w powstaniu, mieszkała gdzieś w Starachowicach, miała kilkanaście lat, była harcerką Szarych Szeregów. On wie, że to kłamstwo, wie, że ja wiem. Ale wie łobuz, że nic nie powiem. Nawet kiedy otwierali Muzeum Powstania Warszawskiego, pani Jadwiga Kaczyńska była na billboardach jako żołnierz, co jest nieprawdą. Niepotrzebną. Już fakt, że była harcerką dobrze o niej świadczy. No, nie chcę o tym gadać.  Może jeszcze , że to chyba zazdrość o życiorys, o jaką jednak czystość, której nie są w stanie zakwestionować. No bo co mogą?'

 Na pytanie czemu tego nie prostował, Komorowski odpowiada:' Nie wypada. Tak jak nie wypada o sobie mówić, że jest się patriotą. Tak jestem wychowany. Mają o mnie świadczyć czyny, nie deklaracje.'

Dalej o sobie: ' Jestem dyslektykiem, wiem, ze dużo z tego śmiechu. A teraz trochę z brzydką satysfakcją odnotowuję gafy polityków PiS-u. San Escobar był niezły.'... ' Urodziłem się w Obornikach Śląskich koło Wrocławia, w domu dziadków Komorowskich, którzy przybyli tam z Wilna. Była bieda. Bawiłem się zabawkami po dzieciach niemieckich. Pierwszy prezent dostałem kilka lat później, kiedy mieszkaliśmy w baraku pod Warszawą w Józefowie. Na 10 metrach pięcioro nas było, mama, tata, dwie siostry i ja. Ściany pokryte pleśnią, prąd czasem łapał, gdy ich dotykałem.'                                                

     O represjach komunistycznych: ' Więzienie jest rzeczą straszną. Dzisiaj sobie z różnych rzeczy żartuję, bo siedziałem parę razy, jednak nigdy dłużej - ale to zawsze smutne, paskudne miejsce i tacy ludzie. Więc  jeśli ktoś myśli, że więzienie to nic takiego.... Kiedyś Leszek Miller drwił ze mnie, co to ja przeżyłem w więzieniu. Pomyślałem sobie: no, gdybyś trafił na taką jedną noc, to chyba byś inaczej myślał o tym, co się działo w PRL.'

 O atakach na żonę: ' powiem, ale nie o sobie. Oskarżenia wobec Tuska o dziadka z Wehrmachtu to było postawienie pod pręgierzem całej skomplikowanej historii Ślązaków, Wielkopolan, Kaszubów, Warmiaków czy Kresowiaków takich jak ja. Niektórzy służyli w Wehrmachcie, bo alternatywą było wysiedlenie albo Stutthof czy Oświęcim. Tego typu ataki budzą we mnie największą niechęć, na jaką mnie stać. Szkoda Polski dla PiS. Oni nie rozumieją nic z tak ważnego doświadczenia narodowego, jakim jest różnorodność losów, kultur, religii, nawet narodowości. Są przeciwnikami tej Polski, którą ja kocham....Moja żona ma mocny charakter. Gdy zostałem prezydentem, chcieli z niej zrobić taką, co to pewnie środków antykoncepcyjnych nie używa, bo tyle dzieci, bez aspiracji, kura domowa. To dalekie od realności. Pamiętam, jak zapytano ją czy czuje się matką Polką. Ania odpowiedziała, że jest matką i jest Polką, to może być i matką Polką. Ona nic nie udaje - to jej największa siła'.

O rodzinie: ' Polityka niszczy przyjaźnie i często rodziny. Po tej ścieżce za oknem chodziłem, proszę pani, 20 lat, codziennie do Sejmu i z powrotem. Dzisiaj myślę, że dzięki niej się uchowałem. Wielu kolegom odbiło. Bycie posłem to odległość od rodziny, hotel, knajpa, różne związki. A ja , gdy była przerwa, tup, tup, tup do domu, gdzie czekała żona, była zupa i dzieci, i może zdawkowa rozmowa, co u was, ale byłem A jak kończył się obiad, wracałem tą samą ścieżką pod górę do Sejmu.'

Bronisław Komorowski ' dorobił się ' rozrusznika serca, ale twierdzi, że jeszcze nieraz przyłoży. Zmienił tryb życia i dietę, lecz uważa, że mniej denerwować się nie da.

 

 

 


Podziel się
oceń
114
18

komentarze (47) | dodaj komentarz

Przegrane racje.

wtorek, 27 czerwca 2017 13:27

 

     Lato. Dnia zaczyna ubywać. Noce jeszcze krótkie. Słońce grzeje. Dzieciska i nie tylko mają wakacje. Reforma oświaty rozmamłana. Jak wszystko w tym kraju. "Dobra zmiana". Z nauczycielami do Częstochowy w tym roku nie jadę. Termin nakłada się bowiem na też co roku zaliczaną wycieczkę z tym towarzystwem. W tamtym roku była Wielkopolska. W tym roku Dolny Śląsk ze Sudetami i wypadem jednodniowym do Drezna. Leń ze mnie. Obiecywałem napisać coś o peregrynacji do Wielkiej Polski. Minął rok, a tu nici. Tłumaczę to natłokiem tematów społecznych i politycznych, ale także faktem, że nie narzekam na brak zajęć na emeryturze. Nie nudzę się. Tym razem nie obiecuję. Może uda mi się połączyć tematykę obydwu peregrynacji. Może? Czarna Madonna też poczeka albo sprawi, że ja doczekam.

   Straszenie uchodźcami przynosi efekty. PiS i Kukiz zyskują w sondażach. Polska brunatnieje. ONR przy tych władzach z prezydentem Dudą na czele czuje się doskonale. Żaden demokratyczny rząd w Europie nie straszy uchodźcami. Każdy zdecydowanie potępia ksenofobię i akty dyskryminacji rasowej i religijnej. Tylko rząd PiS-u i prezydent Duda stanowią niechlubny wyjątek. Polska traci szalenie. W sondażach PiS-owi rośnie, ale wstyd za te władze też rośnie. Niemoralne, antychrześcijańskie, populistyczne władze. Polska pokazuje światu wredną twarz. Zło szerzy się od góry. Liczę na to, że wielu moich rodaków naiwnie uległo strachowi przed imigrantami, bo przecież rząd tak mówi, a on wie. Podły rząd, podła partia i podły prezydent. Trzeba bronić honoru Polski. Ludzi uświadamiać, kłamstwa dementować. Gdzie szkoła? Gdzie nam idee tolerancji, otwartości, zrozumienia dla drugiego człowieka, dla inności umknęły? Gdzie Kościół? Jan Paweł II się w grobie przewraca. Tandetna religijność na pokaz, którą te władze się afiszują nad wyraz i kamień w sercu. Brak empatii, ale i szatańskie granie tym, co w człowieku najgorsze. Byle rosło w sondażach.

   Strach przed uchodźcami na razie przykrywa poważne afery z PiS-em związane. Władza kłamie od rana do wieczora. Tak zakłamanej i perfidnej władzy Polacy jeszcze nie mieli. Przykre, że to też zasługa kościoła instytucjonalnego. Moralność i przyzwoitość gdzieś wybyła. Wystarczy być "prawym i sprawiedliwym". Do czasu. Takiej kpiny z wartości , takiego cynizmu nie było nigdy przy poprzednich rządach III RP.

   Powyższe oceny wynikają z głębokiej analizy faktów, jakiej dokonuję, zanim te oceny upubliczniam.

Wygłupy Blondynki i Suskiego w ramach komisji dotyczącej Amber Gold uzupełnione zostały przez popis wyjątkowego dyletanta prawnego w randze wiceministra sprawiedliwości Jakiego w ramach komisji badającej aferę reprywatyzacyjną. Te komisje niczego nie wyjaśnią, podobnie jak podkomisja smoleńska Macierewicza. Problem reprywatyzacji można szybko i skutecznie załatwić ustawą, którą PiS blokuje, aby bawić się Gronkiewicz- Waltz jak myszką. Tu nie chodzi o problemy, ale o ustrzelenie Tuska i Gronkiewicz - Waltz. Walka o przyszłe prezydentury się toczy. Prezydenta RP i prezydenta Warszawy. Poziom aktorów beznadziejny, dyletanctwo porażające. PiS się sam kompromituje. Te komisje kompromitują PiS . Odkrywają poziom niekompetencji, bolszewizmu i cynizmu.

  Obiecałem coś z wywiadu z Komorowskim. Oddaję mu głos. Gdyby Komorowski był prezydentem, PiS nie mógłby tak niszczyć Polski. Stało się inaczej. Brak bezpiecznika. Idą na całego. Wielu wyborców PiS-u uważa też, że źle się stało, że PiS uzyskał bezwzględną większość w Sejmie i Senacie. To ich zgubi, ale ile napsują, to napsują.

Komorowski o przegranych wyborach: "  Po pierwsze to fala. W oczach ludzi byłem cząstką obozu liberalnego, a ten stał się niemodny - kosmopolici, kapitaliści, krwiopijcy. Po drugie, w rządzie uznali, że Komorowski wszystko udźwignie, więc dołożyli mi na plecy worek z dodatkowymi ciężarami. Te różne kwestie światopoglądowe, które były ważne, ale podzieliły mój elektorat. Sam myślałem, że to udźwignę. Po trzecie, uśpiłem swoją czujność. Wszyscy byli przekonani, że wygram".

" Nie jestem żądny władzy. Miałem poczucie bezradności w zderzeniu z hejtem. Wprawdzie trwał pięć lat - już po katastrofie smoleńskiej ksiądz Stanisław Małkowski wyganiał złego ducha z Pałacu Prezydenckiego - ale w kampanii próbowano odrzeć mnie z godności. Z dorobku politycznego. Z życiorysu. Nie potrafiłem składać obietnic bez pokrycia. Uważałem, że to cnota, a nie wada. Wcześniej tak własnie  wygrałem wybory z Jarosławem Kaczyńskim, mimo że wszyscy mu współczuli po śmierci brata. Byłem przekonany, że i tym razem mogę wygrać, nie kłamiąc".

O PiS-ie:

"Część obozu solidarnościowego w wydaniu PiS okazała się zdrajcami. Zdradzili demokratyczne ideały. To ludzie chorzy na władzę, wygłodzeni. Kaczyński przygotował swoje środowisko do tego, żeby zdobywać władzę, a nie by ją sprawować. Oni mają potrzebę ciągłej walki, rewolucjoniści spóźnieni na rewolucję. Coraz więcej chcą, wyznaczają sobie kolejne obszary do zdobycia, do wyeliminowania jakiejkolwiek niezależności".

O Narodzie przez PiS Suwerenem zwanym:

" Myślę w kategoriach wielkości mojego narodu. Jednak ta wielkość powinna się przejawiać w otwartości na innych, co wynika z odczytania współczesnych trendów i z tradycji wielokulturowej, wieloreligijnej Rzeczypospolitej, która odnosiła sukcesy. Świecił wtedy najjaśniejszym światłem blask asymilacyjny Polski, który przyciągał Żydów, Niemców, Rusinów, Litwinów, muzułmanów etc. Mój ojciec mówił: Bronek, ty pamiętaj, że oprócz krwi polskiej, której może masz najwięcej, masz też krew niemiecką, szwedzką, litewską, rosyjską, hiszpańską, włoską i tatarską, chyba nie masz żydowskiej, a szkoda".

  Do Bronka jeszcze wrócę. Żona podaje obiad.

 


Podziel się
oceń
102
2

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  1 097 973