Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 228 338 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728     

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1019066

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Na ręcznym sterowaniu w przepaść.

piątek, 17 lutego 2017 14:23

 

  Zakończyłem poprzedni wpis na Mieszku I. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza zwycięski wódz normański Dago zdobył władzę w kraju Polan, sprawiedliwymi rządami zyskał uznanie swoich słowiańskich poddanych, którzy wspierali jego normańską drużynę w podboju sąsiednich plemion. Dzięki temu stworzył państwo i stał się ważnym graczem politycznym w tej części Europy. Dago pochodzi od Dagobert i w języku normańskim znaczyło miecz. Od miecza do Mieszka jest już bardzo blisko. Pierwsze imię zachowało się w dokumencie "Dagome iudex", drugie upowszechniło. Chrzest przyjął 14 kwietnia 966 roku w Wielką Sobotę. Gdzie? Albo na Ostrowie Lednickim, albo w bawarskiej Ratyzbonie. Czesi nie posiadali jeszcze biskupstwa. Pierwsza dynastia Rusi to Rurykowicze. Ruryk podobnie jak Dago był Wikingiem. Gall Anonim z powodów bliżej nieznanych nie podał pierwszego imienia księcia i tak to zostało. Dla potrzeb własnych  stworzono postaci legendarne i mamy  dynastię piastowską. Od zarania dziejów wlecze się za nami zarzut, że jako Słowianie nie jesteśmy zdolni do stworzenia tworu państwowego, a w konsekwencji do jego utrzymania. Musi to zrobić w zastępstwie ktoś obcy. Obrona przed tym zarzutem stawianym przez Niemców prawdopodobnie skłoniła Galla Anonima do ukrycia normańskiego pochodzenia Mieszka. I tak to już zostało. I wlecze się za nami po dzień dzisiejszy.

       Tyle uzupełnienia. Wydaje się, że politycy robią obecnie wszystko, aby ten zarzut potwierdzić. Robią wszystko, aby zniszczyć 26 lat budowania III RP.

 Zwycięski PiS już zniszczył wiele i niszczy dalej. Mieszko I od Niemca chrzest przyjmował i potęgę państwa budował, Kaczyński do Niemca donosi  i wspólnie z Macierewiczem [ wojsko ] i Ziobrą [ demokracja ] państwo osłabia ku uciesze Putina. Za dziesięć lat nikt nie będzie pamiętał, co 17 lutego na jakikolwiek temat mówiła władza, za dwadzieścia nie będziemy w stanie wymienić nazwisk tych, którzy rządzili w 2017 roku. Ale coś po nich zostanie: elektrownie węglowe, kopalnie, pyliste ugory, wycięte lasy, podnoszące się morza, nowe choroby, bezpłodność, etc.

 Kaczyński centralizuje władzę, wprowadza autorytaryzm. Problemem Kaczyńskiego jest fakt, iż im bardziej zcentralizowana władza, tym częściej ważne stanowiska otrzymują głupcy. I jak wtedy rządzić? Jak przeprowadzać dobrą zmianę? Głupcy, bo nie zagrażają realnie władzy, ale ci głupcy czynią głupstwa, a te trzeba naprawiać, co prowadzi do lawinowego wzrostu spraw trafiających do centrali na Nowogrodzkiej. To błędne koło autorytaryzmu. Za pierwszych rządów [ 2005-2006 ] Kaczyński oparł się na ludziach samodzielnych i odpowiedzialnych za decyzje polityczne. Pełną autonomię miał Prezydent Lech Kaczyński, pozycja koalicjanta dawała samodzielność Andrzejowi Lepperowi i Romanowi Giertychowi, ale tez sam Kaczyński opierał się wówczas na ludziach innych niż obecnie, Marcinkiewicz, Marek Jurek, etc.  Obecny obóz władzy postanowił całą władzę podporządkować partii.. Skutkiem obsadzenia całego państwa ludźmi posłusznymi, ale pozbawionymi formatu politycznego i merytorycznego jest to, ze do centrali PiS-u trafia dziś dokładnie każda sprawa , co wypycha Kaczyńskiego z roli szarej eminencji do pierwszego rzędu. Musi reagować osobiście. Marionetki też czasem same proszą o wskazówki. Zmusza to Kaczyńskiego do wyjścia z cienia. Stał się niezdolny do cichego sterowania olbrzymią liczbą pionków, które sam rozstawił a których działania powodują w Polsce chaos. Efekt jest groteskowy. Szeregowy poseł osobiście bez pośredników rządzi Polską, ale nie ma innego wyjścia- jeśli się cofnie nikt nie będzie naprawiać błędów polityków partii rządzącej jeśli pójdzie do przodu i obejmie stanowisko w państwie- straci zdolność kontrolowania całości. Rządy prawa mają swoje wady, ręczne sterowanie jeszcze większe. A tu latka lecą. Prezes się sam zakiwał, a wraz z nim marionetki, pionki czy jak ich zwał. W tym chaosie jednak wielu cwaniaków się obłowi. Dla nich dobra zmiana. Ruina dopiero nas czeka. Tym większa, im dłużej PiS rządzi.

  Stanisław Skarżyński z OKO.PRESS uważa, że na ręcznym sterowaniu Kaczyński wiedzie nas w przepaść. 


Podziel się
oceń
15
7

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wygaszanie znaczenia Polski.

środa, 15 lutego 2017 13:22

 

      Komentarze po wypadku pani Premier nie milkną.Prokuratura śledzi i stawia zarzuty. Pani Premier się w szpitalu kuruje. Prezes ją na Walentynki odwiedza z bukietem kwiecia. Techniczny Gliński nareszcie w roli premiera. Prowadzi posiedzenie Rady Ministrów za Szydło. Opozycja broni kierowcy z seicento. Internauci zrzucają się na porządny samochód dla chłopaka. Duch w narodzie nie ginie. 21- latek kontra machina pisowskiego państwa. Poczekajmy na efekt. Misiewicza wygaszają, co by im dalej obciachu nie czynił. Inni Misiewicze awansują. Kaczyński i Ziobro awansują ludzi, na których mają haki, ludzi o podłej konduicie. Tacy zrobią wszystko. Piotrowicz to pokazał.

   Walka z sądami dopiero się zaczyna. Trybunał Konstytucyjny już zniszczyli.

Prezes Przyłębska ma problem ze swoją legalnością. Gratulować PiS-owi kadr. Mówienie o dobrej zmianie to kpina. O moralności nawet nie wspominam, to biskupi wspierający PiS powinni teraz się wstydzić.

   Gimnazja tez wygaszają jak Misiewicza. ZNP, opozycja, rodzice, samorządy protestują, ale wygaszanie w toku. Dziś minister podpisała podstawy programowe dla ośmioletniej szkoły podstawowej krytykowane ze wszystkich stron przez ludzi merytorycznie obeznanych. Wojsko rozkładają. BOR już rozłożyli. Sprawności wojska , da Bóg, nie przyjdzie nam sprawdzać. Skutki działań w BOR-ze obserwujemy przy serii wypadków, kolizji, czy jak to zwał, z czołowymi osobami w państwie. Napisałem, że PiS się sam wykończy. Nie miałem na myśli fizycznego wykończenia, ale i to jest bliskie, jeżeli dalej będą wpychać wszędzie Misiewiczów.Brak kompetencji uderzy przede wszystkim w nich samych. Już uderza.Niekompetentny prezes spółki Skarbu Państwa, ba człowiek, na którego mają haki, wykona każde polecenie partyjne ze szkodą dla owej spółki, przelewając pieniądze dla ratowania innych dziedzin gospodarki i ratując rząd, ale to się odbije we wzroście cen usług dla obywateli. GUS podał, że ceny w styczniu wzrosły o 1,8 %. Do stycznia od czterech lat spadały. Nawet 500+ nie wystarczy. Zapłacą także najubożsi.

   Niech się Misiewicze bawią państwem, ktoś ich przecież wybrał.Jak patriota z Pcimia, Lubnia, Tokarni lubi oglądać jak się wojsko błaźni, salutując Misiewiczowi, człowiekowi ze Złotym Medalem za zasługi dla obronności, to co ja mam do gadania. Ja na PiS nie głosowałem. Polskę szanuję, wojsko szanuję. Nawet w PRL takich jaj z wojska nie robiono.

   Przeglądam jubileuszowe wydanie" Ilustrowanej Historii Polskiego Kościoła" Marka Balona. Zacytuję fragmenty rozdziału "Kościół w czasach upadku Rzeczypospolitej".

 " Osiemnastowieczni biskupi z magnackich rodzin w niczym nie różnili się od swoich świeckich braci.Byli nadmiernie rozpolitykowani, skłonni do warcholstwa, cenili złotą wolność szlachecką, a własny interes stawiali ponad dobro publiczne. do tego dochodziło przywiązanie do wystawnego trybu życia, rozrzutność i brak należytej troski o wychowanie oraz edukację religijną wiernych. Sami dyspensowali się od obowiązku rezydencji, niechętnie i rzadko udawali się do Rzymu w celu zdania relacji ze stanu diecezji, wysyłając tam najczęściej zastępców. Obejmowanie kolejnych , coraz bogatszych diecezji traktowali jako nieodzowny element kariery duchownej... Rzeczpospolita XVIII wieku to państwo targane nieustannymi konfliktami różnych stronnictw magnackich. owe gorące spory silą rzeczy przenikały do episkopatu, stąd brak jedności polskiego kościoła w ostatnich latach pierwszej Rzeczypospolitej i, co za tym idzie, brak wspólnej strategii w kwestii ratowania niepodległości Ojczyzny... wielu biskupów nie zawahało się złożyć podpisów pod aktem pierwszego rozbioru na sejmie w 1773 roku. Jednym z najbardziej sprzedajnych zdrajców okazał się prymas Gabriel Podoski. Żałosnym serwilizmem wobec pruskiego zaborcy wyróżniał się biskup Ignacy Krasicki, skądinąd niezły poeta...Konstytucja 3 Maja uaktywniła opozycję, która doprowadziła do zawiązania konfederacji targowickiej.Od samego początku aktywnie działał w niej biskup wileński Ignacy Massalski i biskup inflancki Józef Kossakowski, powieszeni potem za zdradę podczas insurekcji kościuszkowskiej...do obozu zdrady narodowej akces zgłosili też brat króla zdrajcy, prymas Michał Poniatowski i Hugo Kołłątaj... generalnie w chwili upadku pierwszej Rzeczypospolitej Kościół polski nie stanął na wysokości zadania. Ale nie mogło być inaczej, skoro jego episkopat stanowił lustrzane odbicie odpowiedzialnej za upadek państwa magnaterii z całym balastem jej wad i błędów. Tak głęboki upadek moralny nie mógł pozostać bez kary. Szkoda tylko, że za błędy przywódczych elit wysoką cenę zapłacił cały naród." Pomijam tu fakt utraty wiary zgodnie z duchem Oświecenia przez wielu biskupów z Krasickim na czele, co sugeruje autor jubileuszowego [ 1050-lecie Chrztu Polski ] wydania. Analogia do obecnej sytuacji w Polsce widoczna. Wolność łatwo utracić. Nie jest ona na zawsze dana. Nie zawsze Ci, co wrzeszczą Polska, Polska, służą tej wolności. Często służyli obcym albo za pieniądze jak biskupi i magnaci, albo jako pożyteczni idioci. Ważne jest , aby zdefiniować patriotyzm.

  Przytaczana pozycja warta przeczytania. Zderzenie oceny polskiego Kościoła z punktu widzenia tegoż Kościoła z powszechną , wyniesioną choćby ze szkoły, powoduje burze mózgów. Taki Krasicki. Biskup, który utracił wiarę, ale chętnie korzystał z przywilejów majątkowych oraz był usłużny z tego powodu dla pruskiego zaborcy, aby tych przywilejów nie utracić. Jako arcybiskup gnieźnieński, czyli de facto, prymas Polski , przebywał w Berlinie, a nie w Gnieźnie. Tytuł Prymasa Polski dla Prusaków był solą w oku. Z kanonu lektur szkolnych nawet pisowska reforma go jednak nie wyrzuci. I tak to zostanie. 

  W świetle najnowszych badań autor przychyla się do uznania, że Mieszko I był Normanem i że przyjął chrzest bardziej  z potrzeby ducha niż z powodów politycznych.Tak czy tak od Niemca. Nie sposób zanudzać państwa argumentami za.

   Czas pożegnać się z Piastem Kołodziejem, Rzepichą etc. Ale jak nazwać pierwszą polską dynastię? 

 


Podziel się
oceń
20
10

komentarze (11) | dodaj komentarz

Bomba z opóźnionym zapłonem.

poniedziałek, 13 lutego 2017 8:43

 

   Merkel wysłuchała i pojechała. Pojechała, by wręczyć Tuskowi nagrodę za zasługi w integrowaniu Europy, o której wspomniałem w komentarzach. Pokojowy Nobel nie był tylko dla Wałęsy, lecz dla całej Solidarności, dla Polski. Podobnie Nagroda Walthera Rathenaua jest nagrodą, nie tyle dla Tuska, ile dla Polski. Kto tego nie rozumie i Wałęsę dyskredytuje, Tuska opluwa, sam siebie opluwa. Nie umiemy się sami szanować. Polskie piekiełko. Przychylam się do opinii obserwatorów politycznych o Merkel: " Ona nie grozi, nie stawia ultimatum, nie naciska. Negocjuje, zawiera sojusze, izoluje przeciwników. A oni o swojej izolacji dowiadują się dopiero wtedy, kiedy jest za późno". Oby nie dotyczyło to naszych skarżypytów ; Dudy i Kaczyńskiego.

  W Polsce politycy wszystkich opcji mówią, że nie należy dzielić. Amerykanie rozumieją, że ludzie się różnią. Jedni są religijni, drudzy nie, jedni popierają to, inni tamto. Po co sztucznie zasypywać coś, co było, jest i będzie? Gdy to zrozumiemy, będzie nam żyło się o wiele lepiej. Nie nawołujmy obłudnie do zasypywania rowów, lecz nauczmy się żyć z różnorodnością.

  Obiecałem o państwie policyjnym, które buduje nam Kaczyński przy pomocy Ziobry, Kamińskiego i Błaszczaka.. Ad rem.

Nie jestem w swoich spostrzeżeniach oryginalny. Opieram się na uwagach profesora Karola Modzelewskiego. Uważa on , że koniec demokracji w Polsce jest zamierzony i realizowany planowo. Droga realizacji:

1. Sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, a następnie jego przejęcie, czyli likwidacja bramkarza, który by utrudniał przebudowę państwa demokratycznego w państwo policyjne bez konstytucyjnej większości, przy zaledwie ośmiu głosach przewagi w Sejmie.

2. Przejęcie prokuratury.

3. Przekształcenie mediów publicznych w " narodowe", czyli instrument partyjnej propagandy.

4. Niszczenie mediów niezależnych. To się zaczyna.

5. Używanie instrumentów represji wobec przeciwników politycznych.

6. Podporządkowanie sądów, czyli de facto, likwidacja trójpodziału władzy.

7. Zmiana ordynacji wyborczej. Podporządkowanie sobie komisji wyborczych, PKW.

   Zaskoczeniem jest jednak próba założenia kaftana bezpieczeństwa na Sejm. Działania PiS postępują planowo, lecz są naznaczone autorskim piętnem. Piętnem pewnej histerii. To są stany ducha Jarosława, który uważa, że jeżeli chce się rządzić długo i szczęśliwie , trzeba mieć dyktaturę, a nie demokrację. Stara populistyczna recepta. Wydobywa się krzywdy ludu nie dla budowania demokracji, lecz po to, aby ją zastąpić państwem autorytarnym. Po co to Kaczyńskiemu? Modzelewski odsyła do psychoanalityka.Skąd tylu ludzi, którzy go popierają? Tych Modzelewski dzieli na kadrę i lud. Kadra wierzy, że dobrze wyląduje i szczerze nienawidzi tych, co byli przed nimi. Kaczyński trzyma ich w dyscyplinie. Na razie jest to wspólny zaciąg do ochotniczego wojska, w którym można rozsyłać te przekazy dnia, ściągawki, co należy mówić, te wszystkie brednie. Wrzeszczą, że wymieniają elity i robią to naprawdę. A mają tylu zgłodniałych nieudaczników, którzy są w ich rydwanie, że im taka mowa się podoba. Ludowi zaś podoba się, gdy wszystkim nomenklaturom i klasom uprzywilejowanym daje się po łbie. Lud stanowią wszyscy jakoś tam pokrzywdzeni przez transformację. Ci ludzie dziś klaszczą PiS. Będą klaskać dopóki nie dopiecze im życie codzienne pod władzą PiS. Ale na pewno nie obalą PiS. Nie wywrócą dopóki polska inteligencja nie znajdzie do nich drogi.Musimy wrócić do tego, co straciliśmy po wielkiej Solidarności - poczucia braterstwa, więzi społecznych. To największy polski problem. Zawsze musi być wróg. Arab , Żyd jednak nie wystarczy, choć istnieją ordynarne próby wzniecania lęku przed obcymi. Wroga zawsze stanowiła władza. Nie będzie tego wspólnego wroga, jeżeli nie będzie wspólnego języka między  dwoma częściami polskiego społeczeństwa. Kaczyński o tym wie i dzieli, i sortuje, i wroga wskazuje. Chroni pisowską władzę na przyszłość. Modzelewski uważa, że zmiana polityczna prowadząca tylko do powrotu do sytuacji, która zrodziła obecny stan rzeczy, to znaczy zrodziła bunt przeciwko wykształciuchom, nie jest czymś dobrym dla Polski, bo sytuacja może się ponownie powtórzyć. Musi pojawić się nowy twór. Boi się także kryterium ulicznego w przypadku ograniczenia prawa wyborczego i kneblowania ust  opozycji parlamentarnej. Obniżenie wieku emerytalnego uważa za bombę z krótkim lontem podłożoną pod cały system gospodarczy i społeczny, która wybuchnie w ciągu kilku lat. Najpierw niewypłacalny okaże się ZUS i rząd będzie musiał dopłacać z budżetu. Braknie pieniędzy dla ludu. Lud wykaże niezadowolenie i dopiero wtedy poczuje państwo policyjne na swoim grzbiecie. PiS podłożył tę bombę, licząc, że metodami policyjnymi uda mu się ją zneutralizować, o ile inni tego robić za niego nie będą musieli.

PS Wypadek Pani Premier Szydło i jego medialne reperkusje zdominował życie publiczne. Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku.Tak mnie uczono. Myślę, że za dużo tych wypadków w ciągu ostatniego roku.Jako katolik uważam, że zarówno w przypadku Pana Prezydenta i jego kraksy jak i Pani Premier Szydło to palec Boży. Tak mnie wychowano. Skoro inni w Smoleńsk wierzą, to ja wierzę w ów palec Boży, czyli ostrzeżenie. To ponoć ludzie religijni. Da Bóg , iż wyciągną z tego odpowiednie wnioski dla siebie i dla funkcjonowania państwa. Czego im szczerze życzę. Chciałbym ich odmiany dla dobra ich obojga przede wszystkim, ale także Rzeczypospolitej.

   


Podziel się
oceń
24
12

komentarze (12) | dodaj komentarz

Ucho Merkel.

czwartek, 09 lutego 2017 12:05

    

       Ferie małopolskie dzieci jeszcze mają. ZNP, PO, KOD i stowarzyszenia rodziców podpisy pod przyszłe referendum oświatowe zbierają. W marcu ZNP organizuje strajk w szkołach. Burzą się samorządy. Nie tylko totalnie nieprzygotowaną i forsowaną na siłę reformą edukacji, ale także zamiarami zmian w ordynacji wyborczej do samorządu.Ograniczenie kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów jest tematem do dyskusji, ale pozbawienie ponad 1700 z nich prawa do startowania  w 2018 roku stanowi  chamstwo spowodowane chęcią wyeliminowania automatycznego niewygodnych dla PiS- u gospodarzy gmin. Prawo nie powinno działać wstecz. Próba dołączenia 32 gmin podmiejskich do Warszawy, aby PiS mógł pomarzyć o Prezydencie stolicy to kuriozum. Buntuje się i samorząd Warszawy, i samorządy miasteczek i wsi okolicznych. Na siłę wyeliminować. Suweren wybrał, my wszystko możemy. Mieli " suchać i sużyc", a tu stawiają na baczność kolejne środowiska. Wszystko spisić. Oni się źle czują w demokracji, nie umieją zaakceptować pluralizmu, nie potrafią zgodnie z Konstytucją dzielić się władzą. Wolą ją [ konstytucję ] łamać i pisić, co się da. Przykre, ale przy akceptacji swoich wyborców i świń, które znajdą się w każdym środowisku zawodowym. W USA jeden sędzia obala dekret Prezydenta, a u nas głosy w obronie Konstytucji, TK, trójpodziału władzy, okazały się niezrozumiałe dla wszystkich. Przykre, ale podstawowe zasady państwa demokratycznego nie dotarły do większości społeczeństwa. Czytać Konstytucję trzeba. Obłaskawionych datkami socjalnymi, często ludzi mniej wyrobionych społecznie, można by usprawiedliwić, ale mieniących się patriotami, często wykształconych wyborców PiS-u, nauczycieli historii, wos- u, którzy nie dość, że nie wdrożyli podstaw demokratycznego państwa prawa, to jeszcze teraz bałamucą swoimi krętackimi postawami - nie da się. To albo ludzie nawiedzeni, albo świnie. Świń kupowanych przez rządzący PiS przybywa. W każdym środowisku. Tym bardziej cieszy postawa generała Różańskiego, który podjął decyzję o odejściu z wojska, nie godząc się na bezeceństwa Macierewicza. Nie dość, że odszedł, to jeszcze przy pożegnaniu w Pałacu Prezydenckim prosto w twarz urzędującemu Prezydentowi Dudzie i ministrowi Macierewiczowi wygarnął, że żołnierze powinni kierować się nie tylko regulaminami, ale przede wszystkim Konstytucją.i że historia oceni to, co się obecnie z armią dzieje. Brawo , Panie Generale. Można?. Można. Świnie jednak się znajdą. Kaczyński niszczy Polskę, Macierewicz wojsko. Ranga Polski na świecie spadła niesamowicie. Trzeba było widzieć minę ministra Macierewicza. Dostał w pysk. Po prezydencie wszystko spływa. Przyjmuje dobrą minę do złej gry.

        Kaczyński spotkał się z Merkel w Bristolu, aby napluć na Tuska. Profesorowie Legutko i Krasnodębski razem z nim. Pozycja Tuska jest tak mocna, że Kaczyńskiego trafia szlag.Robi wszystko, aby go zohydzić w oczach przywódców państw Unii. Orban, Czechy i Słowacy Tuska popierają i zakazują Polsce mu przeszkadzać, bo to był wspólny kandydat Grupy Wyszehradzkiej. A Kaczyński na Słowację pojechał. Po co? Dyplomatycznie się nie udało, to donos bezpośredni do Merkel? Podłe to, małe to. Pomijam, że szkodliwe dla Polski. Przywódcy Zachodu tego nie zrozumieją. Kaczyński potwierdził tylko swój i PiS-u zły obraz. Źli i mali  ludzie rządzą Polską.

Szkodzą Polsce, załatwiając osobiste porachunki. A Rydzyk i prawicowe media grzmiały o Targowicy. Gdzie jest ta Targowica, widać. I to dzięki Tobie, wyborco Pis-u z Lubnia, Tokarni, Pcimia. Mienisz się być patriotą.

Wstyd za taką twarz Polski, jaką nam Kaczyński przypina. Nisko upadliśmy.

 Prezydent też doniósł, krytykując pośrednio [ albo i nie - rozmowa w cztery oczy ] antyamerykańskie niby wystąpienie Tuska. Zrobili wszystko, aby go zohydzić. Mali, podli ludzie. W polityce zagranicznej klapa, bo Merkel przypomniała Szydło zasady demokratycznego państwa prawa i Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej zastrzeżenia. Delikatnie, ale stanowczo.

  W polityce zagranicznej klapa, w polityce wewnętrznej Misiewicze. 

A Kaczyński buduje państwo policyjne. O tym w następnym wpisie.


Podziel się
oceń
34
15

komentarze (25) | dodaj komentarz

Budujmy wspólne mosty.

sobota, 28 stycznia 2017 11:51

 

 

      Idzie luty, podkuj buty. Profesor Staniszkis [ zwolenniczka onegdaj PiS-u i Kaczyńskiego ] orzekła, ze PiS nas ośmiesza. "Ucho Prezesa" czeka boom. Krytyczny od lat wobec PiS-u blog blednie. Za duża konkurencja. Wysiadam. Teraz po PiS-ie jak po burej suce [ wykorzystuje bon mot kolejnego krytyka tej partii, Ludwika Dorna, onegdaj trzeciego bliźniaka ] jeżdżą jego byli sojusznicy. Pole do krytyki zajmują wyborcy i zwolennicy PiS-u zawiedzeni jego rządzeniem.

  Sięgam po " Angorę", gdzie mój kolega z polonistyki Henryk Martenka smoli siarczyste felietony w stałym kąciku " Z życia sfer polskich".Teraz Heniu ma raj. Protest w Sejmie i zajęcie mównicy i spór powstały porównuje do meczu amatorów na wiejskim boisku, którzy tak się zapamiętują w kiwaniu przeciwnika, że nikt nie trafia do bramki, bo piłka częściej ląduje na trybunach albo jeszcze dalej. Kopanina polega, więc wyłącznie na ogrywaniu się nawzajem, mimo że publika czeka na coś więcej. Zakiwała się opozycja, zakiwał się marszałek Kuchciński,  zakiwał minister Błaszczak etc. Tylko poseł Olszewski z posłem Suskim nie kiwali się bezczynnie, lecz w korytarzowym tłoku dali sobie po pyskach. Na linii autowej jak zwykle kiwał się PSL. Sytuacja ta przypomina wojenną historyjke pt. " Pamiętnik partyzanta". " Poniedziałek; goniliśmy Niemców po lesie. Wtorek: Niemcy nas gonili po lesie. Środa: Goniliśmy Niemców po lesie. Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie. Piątek: Goniliśmy Niemców po lesie. Sobota: Niemcy gonili nas po lesie. Niedziela: Przyszedł Gajowy i  wszystkich nas przegonił z lasu". Reakcja władzy  na protesty uliczne z tym związane spowodowała, że po Warszawie krąży taki dowcip. Idący po Krakowskim Przedmieściu gość [ zapewniam, że nie ja ] powtarza : " Prezydent idiota, prezydent idiota..." Zatrzymują go policjanci za obrazę prezydenta. Facet odpowiada, że chodzi mu o prezydenta Trumpa. " My dobrze wiemy, który prezydent jest idiotą " - odpowiadają policjanci i upubliczniają wizerunek wichrzyciela na stronach internetowych. Prokuratura umywa ręce. Ona o niczym nie wie.

     Prawnuk Sienkiewicza Bartłomiej , który do historii przejdzie za nazwanie Polski państwem teoretycznym jak na potomka Noblisty przystało kwiecistego  języka użył . Sformułowanie " Ch...j , d...pa i kamieni kupa" zapisze się srebrnymi głoskami w historii i powtarzane nie tylko przez publicystów będzie przez lata.

  Tenże Sienkiewicz w wywiadzie udzielonym [ a jakże ] Gazecie Wyborczej konstatuje: " Nie da się budować państwa w taki sposób, że kiedy my wygrywamy, to my je budujemy po swojemu, a kiedy oni, to oni. Bo to by oznaczało, powiedzmy to wprost, że nie będzie żadnego państwa polskiego". Sienkiewicz wie, że budowanie sprawnej machiny państwowej  jest szalenie trudne, bo : " żmudne poprawianie nudnych procedur regulujących pracę urzędów - to istota działania państwowego. Partia, która by wzięła to na sztandary, liczyłaby może pięć osób w kraju". Dlatego jest , jak jest. PiS zachowuje się jak okupant, który zdobył nie swój kraj i zmienia wszystko. Wszystko się od niego zaczyna. To destrukcja państwa totalna. Jednak to nic nowego. To mamy w genach. Pierwsza Rzeczypospolita była w zasadzie fikcją kompletną. W tym kraju był jeden publiczny most kamienny. Jeden! Ponieważ nikt nie potrafił zbudować czegoś wspólnego. Nie potrafił, bo nie było władzy wykonawczej. Jak to się zakończyło?

  Do historii przechodzi dwóch Sienkiewiczów. Jeden gloryfikował Rzeczypospolitą " ku pokrzepieniu serc" potrzebnym pod zaborami, drugi ku polepszeniu bytu państwowego o teoretycznym państwie zasuwa.Wydaje się, że "Polak jednak przed szkodą i po szkodzie głupi", jak przewidywał dużo wcześniej Kochanowski. Z pozycji ministra MSWiA słabość państwa jest najbardziej widoczna. Ludwik Dorn potwierdza to, stwierdzając, że jako minister tego resortu nie był w stanie zadziałać w sprawie wlokącej się latami absurdalnej decyzji lokalnego urzędu administracji specjalnej bodajże RZGW, która pozbawiona logiki, jedynie z uporu urzędnika wynikała. Krytykując Kaczyńskiego, Dorn stwierdza, że on tego nie rozumie i zamiast tej indolencji państwa przeciwdziałać poprzez żmudną naprawę jego instytucji Kaczyński szuka jakiegoś mitycznego UKŁADU CENTRALNEGO, którego, po prostu, nie ma. Jest szereg układzików typu wspomnianego przez Dorna.

Budujmy wspólne kamienne mosty. Jak dobry, to poprawić, a nie burzyć i budować od nowa. I taniej, i wspólny, czyli nasz , polski. wydaje się, że przymiotnik polski nasi patrioci z PiSu zamieniają na pisowski. Polski = pisowski. To burzy wspólnotę. Wyklucza. Rodzi podziały. A można powiedzieć: "Oni zbudowali autostrady, aby Macierewicz do Rydzyka się nie spóźnił, my damy ludziom po 500+." To jest wspólne. To łączy.


Podziel się
oceń
82
24

komentarze (33) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 19 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  1 019 066