Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 202 667 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 924464

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Moje hop, hop, czyli podskakiwania c.d..

sobota, 27 sierpnia 2016 12:58

 

        Sierpień się kończy upalnie. Upał przegonił mnie z ogródka do...ogródka.

 Grzyby robaczywe, ale w dużej ilości. Wakacje przyniosły nam wiele wydarzeń. Trafiły one już częściowo  na bloga. O nieprzyjemnych akcentach przy obchodach kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego związanych z Macierewicza wygłupami z apelem smoleńskim nie napiszę. Żenada. I to żenada czyniona przez jedynych słusznych patriotów z PiS-u. Obchody Dnia Wojska Polskiego i rocznicy Cudu nad Wisłą też zamącono medalowaniem przybocznych aptekarzy w roli rzeczników ministra Wojny [ tę nazwę warto by przywrócić ] Macierewicza. Medalowanie z pominięciem gradacji. Od razu złoty. Wielu oficerom WP ubliżono. Niektórzy oddają medale. Zresztą Minister Wojny ma dobrą rękę do doboru współpracowników. Doradzają mu specjalistka od nurkowania i od szycia odzieży lekkiej. Jako doradczynie pobierają; jedna 10 tysięcy, druga sześć. Podobno Macierewicz przy pomocy wojska buduje swoje imperium w PiS-ie. Już jest drugi, przed Premier i Prezydentem. Pierwszy  po Bogu, czyli Jarosławie. Kolejna żenada. Oni nie liczą się z nikim i z niczym. Dla władzy zniszczą wszystko. Także państwo, którym chcą rządzić.

    Jak przewidziałem, po ŚDM i szczycie NATO się zaczyna. Trudna jesień czeka PO. Zaczęli od Warszawy, która ich bardzo boli. Nastąpi frontalny atak. Głównym celem Tusk. Boją się,że  wróci z Brukseli , obejmie przywództwo opozycji i prezydentem zostanie. Komisje sejmowe, Prokuratura Pana Zbyszka, CBA, służby Kamińskiego. Jest czym walczyć. Co z tego wyniknie? Zobaczymy. W grudniu odchodzi z prezesury TK prof. Rzepliński. Kończy mu się kadencja. PiS przez cały rok się wygłupiał z TK, aby dożyć do tej daty, licząc na to, że będzie miał swój TK, który nie ruszy ustaw łamiących Konstytucję. Ruch obywatelski jest jednak tak rozbudzony, że będzie trudno wprowadzić pisowskie porządki oraz wykorzystywać organy państwa bezprawnie do walki z opozycją. W przyszłym roku zaczną się pojawiać pierwsze objawy 500+ i skutki wojowania z całym demokratycznym światem, po to, aby profesora Rzeplińskiego przetrzymać. Tylko finanse i fakt ich zabierania z kieszeni wyborcy, PiS-owi zaszkodzić może. TK prosty wyborca albo nieświadomie, albo świadomie ma w d. Dopóki go to w d. osobiście nie uderzy. Jako dyrektor szkoły na początku lat dziewięćdziesiątych bardzo dbałem o edukację demokratyczną, kładłem nacisk na nauczanie wos-u. Ubolewam, że po 26 latach tej demokracji wiedza o zasadach państwa prawa jest tak w społeczeństwie słaba. Nauczyciel historii lub wos-u, zwolennik PiS-u musi widzieć, że Kaczyński, Duda, Szydło łamią Konstytucję. Czemu milczy? Jeden z nich mi odpowiedział : " Kaczyński to wielki strateg i on wie  co robi. Tak musi być". Czego wymagać od beneficjentów 500+?

   Realizujmy tedy jeden z podstawowych celów bloga, przypominając podstawy.

  KONSTYTUCJA

 To umowa społeczna obywateli między sobą o najważniejszych - dla działania demokratycznego państwa prawa - sprawach: że ludzie są wolni, mogą mówić, co myślą, nikt nie ma prawa zabierać im ich własności, a państwo stanie po ich stronie. W Konstytucji opisany jest też sposób, w jaki mają działać różne urzędy, by tych wolności nikt nam nie zabrał. Konstytucja określa co wolno większości obywateli i w ten sposób chroni tych, których jest mniej. bo trzeba pamiętać , że za kilka lat , po następnych wyborach, ta obecna większość może stać się mniejszością, która też będzie chciała dochodzić swoich praw. To tak ważny dokument, że - aby powstał lub żeby go zmienić- potrzeba 2/3 parlamentarzystów. Dzięki temu konstytucja chroni wszystkich nas. Konstytucja III RP została przyjęta w referendum przez Suwerena. O Suwerenie, roli obywateli, trójpodziale władzy, kontroli władzy, TK, wolnych mediach i ich roli w następnym wpisie.

 

 

 


Podziel się
oceń
10
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

W bijatyce też ktoś ma rację.

czwartek, 18 sierpnia 2016 13:32

 

 

      W powietrzu czuć zapach jesieni. Dzieciska do szkół pójdą w przeciwieństwie do mnie. Nie mogę dorabiać do świadczenia emerytalnego ani w podstawowej, ani średniej, ani wyższej szkole. Warunek ustawowy [ wyprzedzam rechot " zwolenników" tłumaczących to sobie moją indolencją]. Trochę mi tego brak, ale nie można mieć wszystkiego. Dorobić zaś można gdzie indziej z pożytkiem dla choćby nowego doświadczenia. Od września szkoły rozpoczną pracę niedotknięte " dobrą zmianą", którą wbrew zdrowemu rozsądkowi ogłosiła minister Zalewska [ przerost formy nad treścią ]. Wszystko , co było trzeba zmienić, aby było pisowskie. Czy Polska wytrzyma koszty tej szkodliwej ideologii? Likwidację sprawdzianów po szóstej klasie zaś chwalę. Psu na budę były i wykoślawiały nauczanie. Uczono testowo, automatycznie, zabijano wyobraźnię, pomysłowość, myślenie. Żle się czułem , tak ucząc i teraz mogę się przyznać, że minimalizowałem aż do niebezpiecznej granicy nauczanie testowe języka ojczystego, ryzykując krytykę za złe wyniki. To było moje nowe doświadczenie po wójtowaniu. Skoro taka szczerość, to i wyznam, że głównym powodem mego wcześniejszego odejścia ze szkolnictwa były kłopoty ze słuchem [ syn kowala, brat nosi aparat słuchowy ]. Reformy gimnazjalnej oferowanej przez Panią minister nie pochwalam. Doskonalić to, co jest tak, reforma - nie. Nie stać Polski na to. Zarżnie się samorządy. Chyba, że o to chodzi. Ale , co ja mam do gadania. Wynalazłem sobie ciekawe zajęcie, mam czas na przemyślenia, czytanie, internetu przeglądanie etc. Rząd zaczął publikować, jak stwierdził jego rzecznik Bochenek " sam nie wie co". Unia naciska i bałagan prawny grozi, to i drukują , ale...nie wszystko. Zabawa z TK sam PiS przerosła. Ileż może być ustaw naprawczych? Za moich czasów na studiach były trzy terminy na zdanie egzaminu. Czwarty był już komis. A PiS psuje i  naprawia. Premier , której podobnie jak Bochenkowi i reszcie działaczy języki się plączą w nazywaniu wyroków TK. Po wydrukowaniu jednych , niewydrukowaniu innych szaleństwo się powiększa. Sędziowie TK  raz są sędziami, drugi raz grupą kolesi objadającą się ciasteczkami i wydającą niewiążące opinie. Przecież to już jest żałosne. Prezes walczy z TK i zmusza Prezydenta, Premier do kompromitacji [ kiedyś odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu ] i pisowskich posłów i senatorów do łgania jak małe Jasie. Prezes mściwie pamięta, że profesorowie Safjan [ były prezes TK] i Rzepliński [ obecny ] na szkółce oficerskiej w Morągu maszerowali w pierwsze czwórce, a biedny prezesunio w ostatniej. Jakoś tak się dziwnie składa, że Morąg i sytuacje podobną przeżyłem paręnaście lat później. Też będąc na szkółce w 1981 roku trafiłem do artylerii i zaszczytny stopień kanoniera mi nadano. Możdzierza jednak nie dotknąłem. Piętro niżej rozmieszczona była kompania czołgistów. Okazało się, że czołgistów było za mało, kanonierów zaś za dużo. Zrobiono niespodziewanie zbiórkę...Spóźniony jak zawsze stanąłem na końcu i po odliczeniu od końca , trafiłem do kompanii czołgów. Jeden plus tego przyspania był. Podobnie jak Safjan z Rzeplińskim maszerowałem w pierwszej czwórce. Nie wspomnę, ile mnie to kosztowało , ile soczystych wojskowych słów użyłem, zanim wgramoliłem się do czołgu, wpychając nogami działonowego. Palce jednak mi zostały i bloga pisać mogę. Ale gdzie mnie do Prezesa. Nawet pierwsza czwórka mi nie pomogła. Prezes zaś na ostatniej miesięcznicy rzekł: " Musimy wiedzieć, że racja, całkowita racja, jest po naszej stronie". Mówił to także do Ciebie, wyborco z Pcimia, Lubnia, Tokarni. Wydaje się, że jedyne uzdrowienie TK miałoby miejsce, gdyby prezesa ustawą wprowadzić do Konstytucji. Wówczas wyprzedziłby i Rzeplińskiego, i Safjana. Stary Żyd z Podkarpacia mawiał : " Jeżeli dwóch się klóci, a jeden ma rzetelnych 55 % racji, to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać. A kto ma 60% racji?To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75% racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No, a co o 100%?

Taki, co mówi, że ma 100% racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak" Tako rzecze stary Żyd z Podkarpacia.

 Za aukcję koni w Janowie poleciał wiceprezes Agencji Rynku Rolnego, a PiS ogłasza sukces. Kijowski odwiedza Myślenice. Profesor Jerzy Hausner pisze: " Poprzednie ekipy to byli chałturnicy w porównaniu z PiS-em. Ci zrobili z zawłaszczania państwa już nie chałturę, tylko zasadę. Między innymi po, żeby swoich ludzi wsadzić wszędzie, nawet do stadnin koni arabskich". " W PRL-u był taki model, że partia kieruje, a rząd rządzi. Teraz mamy jedynowładztwo. A jedynowładztwo nie było nie było powszechnym modelem funkcjonowania partii komunistycznej. Zwykle istniało jakieś kolektywne kierownictwo, które się wzajemnie po części paraliżowało, po części kontrolowało". PiS pobił PZPR. Nawet Biura Politycznego , a co tam dopiero KC nie trzeba. Jest Prezes. Profesor Hausner nie kryje rozczarowania rządami PiS, choć się zwycięstwa tej partii nie obawiał. Profesor Marcin Król dodaje : " Głupie władze nie informują głupiego społeczeństwa o swoich głupich zamiarach albo tak informują , jakbyśmy byli niedorozwinięci. Do tego doszliśmy ". Komuś zależy na dezinformacji części społeczeństwa pozwalającej utrzymać się przy władzy. I to robi. Pozostali zas stają się kimś wchodzącym do baru i zastającym bijatykę. Gdy siedzisz w barze i widzisz, jak ktoś kogoś uderzył w twarz, wiesz, kto zaczął. Ale gdy wchodzisz do baru i widzisz ludzi, którzy okładają się pięściami, zakładasz, że obaj są jednakowo winni. Bijatyka jest źle odbierana,ale wydaje się, że jedna ze stron ma co najmniej 60% racji. Szukajmy tych, co mają 60% racji, odrzucajmy tych, co głoszą, że 100 i nie obwiniajmy obojga. Ktoś specjalnie zaczyna, abyśmy byli w oczach wchodzących [ niezależnych ] współwinni. Blog między innymi od początku temu miał służyć, ukazując sprawy gminne z innej perspektywy. Wchodzący nań [ do baru ] uznali w większości, że obydwie strony są winne. Ich sprawa. Warto jednak dochodzić racji. Tej 60% racji.

 O sprawach Gminy Pcim piszę ostatnio tyle, na ile dzieje się coś nadzwyczajnego, zmuszającego także mnie do zajęcia stanowiska,choćby wybory przedterminowe wójta z lipca tego roku. Jestem zwykłym obywatelem tej Gminy i z tej pozycji zabieram czasem głos. Wybory minęły. Frekwencja niewielka. Ogół nie poszedł do urn. Poszli Ci, co mają interes w tym, aby zachować obecny UKŁAD. Wygrali. Kontrkandydat nie zmobilizował pozostałych. " Wygrał namaszczony" - to najczęściej słyszę od ludzi. Nie pytam, czy to dobrze, czy źle. Takie są fakty. Ktoś wójtem być musi. I nie wracałbym do tego, gdybym w Sednie nie trafił na wywiad z wygranym. " Dziękuję za gratulacje. Istotnie udało mi się pokonać rywala stosunkiem głosów około 1800 do 200". I po co to podbijanie sobie bębenka. Skoro z 1776 zrobiono około 1800, to z 299 powinno  być 300. Małe to. Zaokrąglanie samo w sobie też jest nieuczciwe, ale rozpoczyna się powyżej połowy i w górę. Gdy w przyszłości z taką manią manipulacji do budżetu tak podejdziemy , do statystyk, to nie wróży niczego dobrego. Niby szczegół, ale...

 


Podziel się
oceń
41
8

komentarze (12) | dodaj komentarz

Przedmurze Europy z Azją w tle.

piątek, 12 sierpnia 2016 11:33

     

 

       Wakacje, a " dobra zmiana" w akcji. Kaczyński dalej z Trybunałem Konstytucyjnym wojuje [ boli go ten Rzepliński, bo przerósł go nie tylko fizycznie ], Kempa swoim [ asystentom ] w KPRM  100% podwyżki daje i na urlop zmyka, pan Zbyszek , czyli minister Ziobro kpi z prawa w polemice z autorytetami prawnymi na temat TK i nie tylko, prezes na kolejnej miesięcznicy smoleńskiej pomniki stawia i lokalizuje, strażnik konstytucji, czyli nasz wymodlony prezydent Andrzej Duda schował się pod żyrandolem, z którego tak kpił. Nolens volens, zastępuje go w tej roli profesor Andrzej Rzepliński , prezes TK, który do roli Katona urasta. Tym bardziej stawiany jest na celowniku PiS-u. Stara gadka. Rzepliński to polityk, obrońca starego systemu, a myśmy wygrali i możemy wszystko, bo Suweren. Zapomina się celowo, że Suweren przyjął w referendum Konstytucję, którą rząd PiS-u i Prezydent Duda łamią, nie mając legitymacji ku temu. Wyborca PiS-u dalej jazgocze, że te złodzieje z PO z żalu za utraconymi "żłobami kwiczą", a nie o obronę demokracji  im chodzi. Mieszają wszystkich do jednego wora, drugim sortem Polaków nazywając. To według nich potomkowie esbeków, postkomuniści i złodzieje. Ten cały KOD. Zaszczepiana przez 8 lat wścieklizna przez PiS, Ojca Dyrektora, prawicowe szczujnie i przykre niektórych duchownych procentuje. Nie o demokrację idzie, tylko te świnie bronią koryta. Tak pisowski wyborca w większości rozumuje. Zapomina, że w obecnym systemie demokratycznym w całej Europie przegrani stanowią większość i wygrana mniejszość , gdy rozsądek posiada, o część tej większości zabiega. PiS się konserwuje. To polska specyfika. Zaaplikowana wścieklizna pod sztandarami wiary katolickiej, wyrażana jest językiem nie przypominającym ewangelicznego. To długo będzie truło nasze społeczeństwo. To diabelstwo oparte na kłamstwie, półprawdach, pomówieniach, niedookreśleniach długo będzie zatruwało żywot Polaków. Daleki jestem od demonizowania Kaczyńskiego i robienia z niego Dyktatora, to raczej gierki niewielkich lotów polityka nasyconego fobiami i niedowartościowanego, goniącego pociąg, który mu dawno uciekł, ale zła narobi wielkiego. Spustoszenie po PiS-ie będzie ogromne.Kaczyński operuje podobnymi sobie miernotami z wybujałymi ambicjami lub cynikami [ Ziobro, Kamiński, Macierewicz, Gowin, Kurski etc. ] i niszczy autorytety. W każdej dziedzinie.  Niezależne instytucje państwa są jego wrogiem szczególnym, stąd wściekła wojna z TK. Kaczyński niszczy państwo, sieje zamęt prawny, ogłupia, posuwa się do prymitywnego języka części swych wyborców, roznieca najgorsze emocje, bazuje na nich i je pobudza. W walce o władzę nie cofnie się przed niczym. Sprytnie próbuje podszyć się pod jedynego słusznego patriotę i prawdziwego Polaka, inicjując sprytnie zmienianie historii pod siebie i brata, wciąga do swych niecnych czynów szkodliwych dla Polski Kościół, pod płaszczykiem obrońcy wiary chce ugrać politycznie jak najwięcej dla siebie. Ta mieszanka jest diabelska. Mam nadzieję, że hierarchowie szybko przejrzą na oczy, bo to Kościołowi zaszkodzi. Podobnie jest z Prezydentem Dudą i Premier Szydło. Na nic ich żarliwość religijna przed kamerami, skoro czyny temu przeczą. To narzędzia Kaczyńskiego w podłej grze o władzę i historię. Niebezpieczeństwo jest wielkie nie przez to, że Jarosław Kaczyński zostanie Dyktatorem , raczej jego karykaturą lub i sekretarzem Z Biurem Politycznym na Nowogrodzkiej, bo do tego nie dojdzie, demokracja się obroni, ale przez to, że ludzie nie rozumieją jeszcze, że w Polsce toczy się walka o wszystko.  Stąd protesty KOD-u, opozycji i różnych autorytetów ze świata prawniczego, kulturalnego, aktorów, intelektualistów , naukowców, kombatantów trzeba wspierać i to wspierać natychmiast, żeby Kaczyńskiemu nie udało się całkowitego spustoszenia zrobić. Żeby jak najmniej zepsuł. Obowiązkiem każdego przyzwoitego Polaka, ale także, a może przede wszystkim katolika jest przeciwstawiać się Kaczyńskiemu i jego obłędnej polityce. To szkodzi Polsce. O dobro Polski idzie. Podstawy naszego bytu kruszeją. To wyzwanie przed nami postawił Kaczyński. Wybór między Wschodem a Zachodem. Nie czas dyskutować o 500+, obniżaniu wieku emerytalnego i innych ciepłych wodach w kranie, gdy ważą się losy naszej bytności narodowej. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, do kogo nam bliżej, zachodniej demokracji, czy Rosji Putina lub Turcji Erdogana. Sami przed lustrem odpowiedzieć. Im mniej krzywdy Polsce Kaczyńskiemu się uda zrobić, tym lepiej. Nie śpijmy. W sobotę 13. na myślenickim Rynku spotkanie KOD-u i sympatyków od godziny 10 - 17. Protestujmy, póki jest nie za późno.

PS Kaczyński majstruje przy TK i dalej zabawę urządza, a w Europarlamencie przedstawiciele największych płatników przebąkują o zabraniu Polsce części środków z wywalczonej przez PO puli na lata 2014- 20 za brak solidarności w kwestii uchodźców. Polsce i Węgrom. Nie tylko Grecja na to czeka. Przy re podziale oprócz Polski i Węgier każdy może zyskać. A PO , to "złodziejskie" PO, sprawiło, że Polska jest największym beneficjentem tego budżetu i straci najwięcej. Pisowski wyborca powie: " Ale wstaliśmy z kolan". Mnie się wydaje, że walnęliśmy się poważnie w łeb. Dlaczego większość wyborców  nie PiS-u ma płacić za fobie, obłędne pomysły na demokrację Prezesa Kaczyńskiego. Rząd, działacze pisowcy sobie poradzą, obłowili się stanowiskowo po wyborach, ale czy zwykły wyborca PiS-u przygotowany jest na pogorszenie bytu. Nie wszystko 500+ się da wtedy wytłumaczyć. Mnie mamuś mawiali: " Nie kąsa się ręki , która  jeść daje". Nasi " patrioci" zapomnieli o staropolskim przysłowiu. Chyba, że smoleńskim obłędem omotani, wolimy biedę klepać.Tylko czemu tę biedę serwujemy większości?


Podziel się
oceń
54
5

komentarze (5) | dodaj komentarz

Tombak nie zastąpi złota.

wtorek, 09 sierpnia 2016 17:20

    

   

 

 ŚDM minęły.  Mamy nowego nuncjusza apostolskiego. Kolejnym zamachem na Trybunał Konstytucyjny przez PiS-u ma zająć się właśnie Trybunał Konstytucyjny. Minister Sprawiedliwości Ziobro vel Pan Zbyszek już ogłosił, że to nie będzie wyrok. Ile zamachów na TK PiS zamierza jeszcze przeprowadzić? Dobry dentysta wyrywa zęba za jednym razem, podobnie chirurg tnie tylko raz. Prokurator Piotrowicz , dawniej PZPR,  obecnie PiS, partoli robotę, czy Kaczyński celowo bawi się z Unią Europejską, Komisją Wenecką etc., walcząc z osobistym wrogiem Prezesem Trybunału prof. Rzeplińskim? 

   Cała Polska podsumowuje rok Prezydentury Andrzeja Dudy. Media Kurskiego , prawicowe szczujnie [ tak je dalej nazywam, bo jeszcze nie chcą być mediami reżimowymi i zatrzymały się na etapie plucia na PO i PSL], Kancelaria Prezydenta, pieją z zachwytu. Najlepszy Prezydent , lepszy nawet od  Lecha Kaczyńskiego. Tylko nie wiadomo, której Rzeczpospolitej.

  Podaję opinię redaktora Szostkiewicza, która jest mi najbliższa, choć sam dużo krytyczniej oceniam tę Prezydenturę: 

,,Niezłomny"
Nie wystarczy wpiąć w klapę marynarki biało-czerwony znaczek. Miałem do Andrzeja Dudy stosunek od początku krytyczny, ale otwarty. Miał moje zaufanie jako obywatela. W tym sensie uważałem go za swojego prezydenta. Szanowałem wynik wyborów.

Dziś nie mam złudzeń. Choć głosowałem na Bronisława Komorowskiego, nie chciałem ulegać fobiom i uprzedzeniom politycznym. Duda miał u mnie na wejściu kredyt zaufania. Nie wyróżniał się przed kampanią prezydencką niczym szczególnym, ale nie posuwał się do pisowskich skrajności.
Wykształcony, miły w obejściu. Znany tylko w politycznym Krakowie, zdawał się raczej umiarkowanym konserwatystą niż typowym pisowskim „pistoletem”.
Po roku urzędowania mego kredytu panu prezydentowi nie przedłużam. Widzę dużo ostrzej, jakim politycznym nieszczęściem była przegrana prezydenta Komorowskiego. Gdyby nie przegrał (przecież nie tak miażdżąco), Polska uniknęłaby kryzysu konstytucyjnego i postępującej izolacji w Unii Europejskiej. Komorowski być może byłby czynnikiem względnej stabilizacji, bo zmuszałby rząd pisowski do mierzenia zamiarów na siły.
Nic z tego. Duda nie tylko nie spełnił swych głównych obietnic wyborczych. Mnie to nie przeszkadza, bo nie popierałem ani reformy emerytur, ani radykalnego oddłużania frankowiczów. Ja jednak nie jestem tym elektoratem, który na te zmiany liczył.
Mnie przeszkadza, że prezydent Duda przyczynił się do pisowskiego zabetonowania polskiej polityki. Milczał, kiedy powinien był mówić, mówił, kiedy powinien był milczeć. Nic mu nie pomoże, że zwizytował prawie 30 stolic (czy ktoś pamięta, gdzie był i co zdziałał?), podpisuje setki ustaw, modli się przed kamerami.
Pierwszy rok prezydentury „niezłomnego” (jak skromnie sam się nazwał) Andrzeja Dudy to rok straconych złudzeń, że z PiS może wyjść polityk samodzielny, niezależny od prezesa Kaczyńskiego i wolny od jego idiosynkrazji i obsesji. „Niezłomny” dał się złamać."

 

 

To bardzo delikatna ocena krzywoprzysiężcy. Przysięgał na Konstytucję, którą łamie. Znam opinię pisowskiego wyborcy Pcimia i okolic. Też za mediami Kurskiego, Ojca Dyrektora, pieje z zachwytu. Nie rozumie jaką krzywdę Polsce robi Prezydent Duda i PiS. Emocje buzują. Nareszcie rządzimy...TKM. PiS wygrał i może robić, co chce, bo myśmy go wybrali. My = Suweren. Demokracja słabo zakorzeniła się w naszej krótkiej niepodległej bytności. Pierwszy rząd, który zamiast ją umacniać i poprawiać  , wykorzystuje do psucia systemu od góry. Z ludźmi bez zasad, którzy głoszą androny z pozycji rządowych i państwowych, trudno walczyć. Takie wypowiedzi jak ministra Ziobry były nie do pomyślenia w żadnym poprzednim rządzie. Wyniesiony na fali populistycznej zapowiedzi walki z korupcją Ziobro, niszczy niezależny system prawny Rzeczpospolitej. Skompromitowany w środowisku prawniczym odwołuje się do populistycznych laików. I tak jest ze wszystkim. Jedno wielkie oszustwo...i ta euforia pisowskiego wyborcy. To wydawało się nierealne, ale to istnieje naprawdę.  PiS dalej żeruje na rozbudzonych negatywnych emocjach i wskazuje kolejnych wrogów. Po ŚDM i szczycie NATO następuje przyśpieszenie tej wariacji, tego chocholego tańca. Szkoda Polski. Znów sami niszczymy własne dokonania podobnie jak w XVIII wieku. Jakieś fatum nad Polską ciąży. Śmiać mi się chcę , gdy słyszę te zachwyty nad" patriotami", "dobrą zmianą", pobożnością Prezydenta i Premier oraz całej pisowskiej świty w kontekście kłamstw i półprawd, którymi się na co dzień posługują. Boże, Ty widzisz i nie grzmisz. Manewr z na siłę zmienianą historią PiS-owi się nie uda. Wałęsy nie da się zastąpić Kaczyńskimi, w zamach pod Smoleńskiem tez niewielu uwierzy, choćby Macierewicz sto apeli poległych lub zasłużonych do każdej imprezy patriotycznej przylepiał, choćby tysiąc pomników postawiono, Polacy pamiętają , kto nas do NATO i UNII Europejskiej wprowadził, kto szczyt NATO w Warszawie przygotował, a kto z niego skorzystał i wiele innych rzeczy. Niszczenie autorytetów się nie powiedzie. Rodzina rotmistrza Pileckiego ostro protestuje przeciwko wykorzystywaniu tego bohatera do walki z drugim bohaterem prof. Władysławem Bartoszewskim przez prawicę. "Wildstein nie zostanie największym polskim pisarzem, żeby nie wiadomo jak się władza starała, a ksiądz Oko nie zastąpi księdza Bonieckiego. Tombak może udawać złoto, ale jest tombakiem" - uważa profesor Śpiewak.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
54
5

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zamiast pouczania - nauczanie.

środa, 03 sierpnia 2016 10:06

 

      Od Świętej Anki zimne wieczory i poranki. Po serii upałów i burz pogoda się stabilizuje. Pożegnaliśmy Ojca Świętego. ŚDM za nami. Każdy z nas ubogaconym zostanie. A to przez bezpośredni kontakt z młodymi z innych krajów, których gościł u siebie w domu, a to podwoził, a to spotkał przy parafialnym kościele, a przede wszystkim słowami homilii Ojca Świętego najczęściej wysłuchanymi w mediach. Trzeba wziąć te słowa, choćby w procencie, do siebie. Doskonalić się w wierze , w człowieczeństwie. Nie czas obdzielać innych tymi słowami. Papież kierował je ogólnie do nas wszystkich. Nie odsuwajmy od siebie żadnej z rad, przekazując a to duchowieństwu, a to politykom. To bardzo wygodne. Zmierzmy się z jego nauczaniem sami. Papież trzymał się Ewangelii, nie dał się wciągnąć w aktualne spory polityczne. Tym samym zawiódł wszystkie strony. I dobrze, Bardzo dobrze. Czymże są bowiem spory o TK czy inne potyczki wobec spraw ostatecznych. Osobistym przykładem dał  polskiemu duchowieństwu wskazówki do zachowań wobec nęcących, ale jakże zgubnych w ostateczności wyborów politycznych. Nauczanie i Ewangelia to sposób na zmianę świata, nie bezpośrednie angażowanie się w politykę, dzielące, a nie spajające w wierze. 

     Tuż po papieskiej wizycie w Krakowie umiera kardynał Franciszek Macharski , emerytowany arcypasterz, który przez 26 lat prowadził kościół krakowski, kierując Metropolią. Któż z nas nie zetknął się ze ŚP Kardynałem.

Na blogu też o nim wspominano. Każdy z nas zachowa o Nim własne wspomnienia. Pochowany zostanie na Wawelu tuż obok  kardynała Adama Stefana Sapiehy i innych poprzedników na stanowisku Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego. Uroczystości pogrzebowe w piątek. Możemy się wybrać. Kraków o rzut beretem. Kontakt z Jego Eminencją ŚP kardynałem Macharskim mnie osobiście zawsze ubogacał. Mnie i moją rodzinę. Ceniłem jego ascetyczny styl bycia, doskonałe, wyważone homilie, niezwykłą umiejętność pomijania rzeczy mniej ważnych, albo w danej chwili nieaktualnych poprzez błyskawiczną zmianę tematu. Unikał tym samym bezpośrednich konfliktów. Nie było to jednak wygodnictwo. To była głębsza perspektywa. Widział dalej i szerzej. Nie każdy to w danym momencie był w stanie zrozumieć. Taki stosunek miewał także do bieżącej polityki. A przyszło mu zarządzać Kościołem Krakowskim w bardzo burzliwych czasach transformacji i rodzenia się III RP. Nigdy bezpośrednio, zawsze nauczając. Choć nęcono, nęcono z różnych stron. Dla Kardynała Kościół i Ewangelia były wartością, której brukanie przez bieżące polityczne angażowanie się było nie do przyjęcia. Czym więcej jęków zawodu polityków, tym większa dbałość o powierzoną misję. Też wzór dla naszego duchowieństwa.

Słowa Ojca Świętego Franciszka :"Nie bądź bierny, nie pozwól decydować o sobie, weź przyszłość w swoje ręce." mają wymiar ewangeliczny, nie polityczny, jakby niektórzy na siłę chcieli. Także w komentarzach. Walka z kłamstwem może pośrednio być przeciw jakiejś partii, ale celem jest walka z nieprawdą, a nie partią. To inne zawody i Ojciec Święty kompromitował Kościoła nie będzie, aby w nich brać udział.

 Te dwa wydarzenia nie mogą być przesłaniane też aktualnymi, ale jakże mniej ważnymi, wobec wieczności. Wobec tego kończę.

 

    


Podziel się
oceń
38
7

komentarze (24) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 28 sierpnia 2016

Licznik odwiedzin:  924 464