Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 145 411 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 793176

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Przedwiośnie.

środa, 18 marca 2015 12:14

 

 

          Wiosna idzie. Jutro Józefa, w piątek kalendarzowy początek wiosny.

 Kampania prezydencka w toku. Na Ukrainie gorąco. Afera ze SKOK- ami się kroi. Senator PiS-u Bierecki zawieszony w członkostwie tej partii, choć oficjalnie zarzutów prokuratorskich nie ma. Ta partia jakoś wybiórczo o standardy dba, bo inni z prokuratorskimi zarzutami, a o zawieszeniu cicho sza.

W Gminie wybory sołtysów. Ustawa o samorządzie gminnym obliguje władze gmin do przeoprowadzenie wyborów sołtysów i Rad Sołeckich do pół  roku po terminie wyborów samorządowych. Nareszcie prawdziwe zebrania wiejskie miały miejsce. Niektórzy już zapomnieli, co to takiego. Dla mnie i wielu wybory sołeckie to uszczelnienie UKŁADU. Sołtysi poparli wójta i radnych 16. listopada, Ci teraz zrobią wszystko, aby ci sami sołtysi zostali.  I tak się dzieje. Wybory prezydenckie pokazują, że startuje się nie tylko po to, aby wygrać, ale czasem po to, aby zaistnieć czy wzbogacić demokrację. Żadna ujma dla tego,  kto startuje ze straconej pozycji. Ważne, aby był przyzwoitym człowiekiem. Z tego powodu duże brawa dla kontrkandydatów na sołtysów podobne do tych dla kontrkandydatów na radnych w listopadzie. Niech żyje demokracja.

 Tak się złożyło, że byłem autorem pierwszego Tymczasowego Statutu Gminy Pcim, na którym Gmina " jechała " cztery lata [ 1990 - 1994 ], także współautorem Statutów Sołectw. Do instytucji Sołectwa mam duży szacunek.

Byłem zwolennikiem wymiany części radnych i wprowadzeniem 4- 5 radnych niezależnych od obecnego UKŁADU. Sołtysami przeważnie bywają te same osoby. Wójtowie się zmieniają, sołtysi zostają. Z wieloma obecnymi sołtysami współpracowałem.  W moim sołectwie na obecnym etapie nie widziałem potrzeby zmiany sołtysa. Radnych - tak. Dla ich dobra.

Odpoczynek niektórym by się przydał i dobrze by na tym wyszli. Nie zrozumieli, ich sprawa. Ktoś chce ośmieszać i manipulować nimi, ja miałem czyste intencje.

       Ale co tam polityka. Wiosna idzie. Zmęczeni ogródkowymi pracami, wieczorem przy kawie lub rankiem, gdy przymrozek jeszcze trzyma, przeczytajcie wiersz Leopolda Staffa:

 

 

       

Przedwiośnie

 

Przemija szarość wielkopostna,
Budzi się ziemia letargiczna.
Połowa marca. Idzie wiosna,
Nie tylko już astronomiczna.

Po gorzkich żalach wnet się ocknie
Świat długo chmur okryty kwefem.
Lśnią szyby czyste wielkanocnie
I w słońcu pachnie już Józefem:

Józefem, lilia i bocianem,
Który coroczną wróci drogą
I na swem kole odzyskanem
Stanie chorągwią laskonogą.


Podziel się
oceń
48
11

komentarze (22) | dodaj komentarz

Słownictwo sportowe i... niesportowe.

sobota, 07 marca 2015 0:58

 

 

     Za wolność słowa zabito i pochowano w Rosji Borysa Niemcowa. Na Ukrainie niespokojnie. Wielu myśli o wojnie. W kraju kampania prezydencka w toku. Pisano na blogu dużo o roli "Tygodnika Powszechnego" w życiu opozycji w PRL-u. Lekturę tegoż zaczynało się od felietonu Kisiela, o którym na blogu też wspominano lub od "Bez ogródek" Zbigniewa Herberta, którego także wzmiankowano i cytowano. 

Stefan Kisielewski swoje felietony do "Tygodnika Powszechnego" pisywał we wtorki.  Pierwszym recenzentem była żona, która prosiła go, aby był mniej złośliwy dla ludzi, których stylowo obśmiewał i objeżdżał. Kisiel rzadko słuchał żony w tym względzie. Do felietonu przygotowywał się solidnie. Codziennie od rana czytał gazety, porównywał ich formę i treść. Prasówka to był jego żywioł.

Nie przywiązywał się do rzeczy materialnych. Zupełnie nie dbał o  strój,o który musiała dbać żona. Miał za to respekt do dokumentów i prasy.

Kisielewski i Herbert nie żyją. Nie żyje też Jan Nowak -  Jeziorański legendarny kurier do Warszawy przed powstaniem i redaktor radia Wolna Europa, którego  słowa : " Największym zagrożeniem dla Polski są sami Polacy" są tak dziś aktualne. Żyje za to profesor Władysław Bartoszewski ,który powtarza za Jeziorańskim : " Wiecie, czego ja się naprawdę boję? Że my, Polacy, znów to wszystko  schrzanimy".

Wypowiada się też w sprawach Kościoła dyplomatycznie, ale zdecydowanie: " Mój Kościół to jest ten,jaki wpojono mi w czasach młodości - otwarty, ekumeniczny.To kościół ks.Ziei, którego poznałem na 30 lat przed jego wstąpieniem do KOR-u. Spowiadałem się u niego załamany po wyjściu z Oświęcimia w 1942 roku, a on mi powiedział : "Przestań się nad sobą użalać. Widziałeś ,co się dzieje w getcie? Zrób coś ,by pomóc Żydom". Dalej pisze: " Mój Kościół to Kościół abp. Życińskiego, Józefa Tischnera, Adama Bonieckiego, Ludwika Wiśniewskiego. Jak się spotkało takich ludzi, trudno stracić wiarę w mój Kościół".

    Wczoraj na starych Powązkach pochowano Bohdana Tomaszewskiego nestora sprawozdawców sportowych. Czarował kibiców głosem w czasie 12. igrzysk olimpijskich i niezliczonej liczbie innych zawodów. Zmarł, mając 93 lata. Urodzony w 1921 roku. Pokolenie Kolumbów. Kto z nas nie znał Tomaszewskiego?

Przypomnę dwa cytaty z jego gorących relacji z zawodów:

" Szurkowski to jest cudowne dziecko dwóch pedałów", a  "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku jak dawniej".

PS Na ulicach niektórych miast pojawiły się plakaty piętnujące życie w konkubinacie , bez ślubu. Nie na darmo Czesi nazywają narzeczonego produpnik, a narzeczoną produpnica. Ich nikt w zdolnościach lingwistycznych nie pobije. Przed ślubem to produpnik i basta.

 

 


Podziel się
oceń
65
17

komentarze (45) | dodaj komentarz

Warszawa w Budapeszcie, PSL i PO w Radiu Maryja.

wtorek, 24 lutego 2015 0:40

           

 

          Drugi tydzień ferii zimowych. Dzieciska odpoczywają od trudów edukacji. Kampania prezydencka w toku. Niepokój na Ukrainie. Premier Węgier Orban przyjęty chłodno w Warszawie. Prezes PiS zapowiadał, że będziemy mieć Budapeszt w Warszawie, zafascynowany Orbanem.Teraz ponoć unikał spotkania z nim. Umizgi Orbana z Putinem Polakom muszą się nie podobać. Protestują tez Węgrzy.To w Budapeszcie będą się wkrótce modlić o Warszawę. Populistyczne chwyty Orbana odbiją się bowiem źle na gospodarce Węgier, a próba ratowania sytuacji zbliżeniem z Rosją Putina jest dla Węgrów nie do przyjęcia. Unia też prawdopodobnie Węgrom nie pozwoli na bliższe kontakty z Rosją, anulując porozumienie tychże państw. O Węgrzech na blogu dużo pisano. Polak  - Węgier dwa bratanki. Może przyjaźń polsko- węgierska przetrwa próbę czasu. Wydaje się, że Victor Orban się zakiwał.

      Co do Ukrainy, jestem wielkim sceptykiem. Nie widzę dobrego rozwiązania.

Ten, mający dużo większy potencjał niż Polska kraj, został doprowadzony do ruiny przez elity i oligarchów przez ostatnie 23 lata. Kiedyś czwarta armia na świecie - dziś nie posiadająca żadnej mocy sprawczej, doszczętnie zdemoralizowana z inflirtracją rosyjskich służb i wyprzedanym sprzętem. Korupcja za Janukowycza, kiedy jawnie rabowano kraj, pobiła tę w Rosji. Bogaty Donbas z ciężkim  przemysłem, także zbrojeniowym, ważnym w byłym ZSRR oraz dla gospodarki niepopdległej Ukrainy, zniszczony przez ostatnie działania wojenne, jest nie do odbudowania. Zresztą, kto miałby tę odbudowę finansować.

   Cyniczny Putin, rozmontowujący państwo ukraińskie kosztem przede wszystkim zamieszkujących Wschodnią Ukrainę Rosjan, bije rekordy podłości i łamania prawa międzynarodowego. Życie ludzkie na Wschodzie zawsze miało mniejszą wartość. Nowe władze nie są w stanie wdrażać reform przybliżających do Unii.Przeżarte korupcją układy dalej funkcjonują. Nie da się wymienić wszystkich urzędników, policjantów, sędziów, prokuratorów, także tych wydających wyroki na uczestników Majdanu i współpracujących z rosyjskim KGB.

  Cytowane w komentarzach ostre słowa senatora Mac Caina o USA, prezydencie Obamie i stosunku do wydarzeń na Ukrainie, także o kanclerz Merkel i prezydencie Francji Hollandzie nie dziwią. Nie wiem, czy dostarczanie broni Ukrainie jest najlepszym wyjściem.Jednak Zachód jest zdecydowanie za miękki wobec łamania prawa międzynarodowego przez Rosję. Polska nie powinna wychodzić przed szereg, działać sprytnie w szeregu demokratycznych państw. Nie powinna też iść drogą węgierską, ugrywając coś przy okazji. Generał Józef Bem bił się za wolność Waszą i Naszą, drodzy Węgrzy.  Dziś Ukraińcy bronią niepodległości.

        Film "Ida" Pawła Pawlikowskiego otrzymał Oscara [ po pcimsku łoścara ] w kategorii najlepszego filmu nieangielskojęzycznego. Sukces niewątpliwy i okazja do ponownego lub w ogóle oglądnięcia filmu, który jakoś w Polsce został mało zauważony. We Francji obejrzało go prawie pół miliona widzów, w Polsce  jedynie 130 tysięcy. Tłem są relacje polsko- żydowskie, ale namawiam do skoncentrowania się na wartościach transcendentalnych i wymowie artystycznej dzieła. Bardzo szybko możemy spłycić dyskusję o nim i ,broń Boże, wrażenia do kłotni o najbliższą historię relacji polsko- żydowskich, uzasadniając swój punkt widzenia zgodnie z politycznymi potrzebami. Błagam, nie czyńmy tego. Piękne zdjęcia [ też nominowane do Oscara bez ostatecznego sukcesu], technika filmowa, artyzm i uniwersalny humanizm niech zdominują nasz odbiór.

       Uznany w Europie angielski reżyser polskiego pochodzenia, Paweł Pawlikowski, wtargnął na salony amerykańskie z polskim filmem. Mieliśmy angielskiego pisarza - marynistę Józefa Konrada  Korzeniowskiego [Joseph Conrad ], mamy angielskiego reżysera polskiego pochodzenia Pawła Pawlikowskiego, który Polsce się przysłużyć chce. Uszanujmy to, jeżeli nie potrafimy się cieszyć. Czesława Miłosza też niektórzy na Skałkę nie chcieli wpuścić, kwestionując jego polskość.Tacy u nas są  i odzywają się od czasu do czasu spowici smoleńską mgłą głupoty niczym drzewiej chocholim tańcem opętani.

PS Czytam i przecieram oczy: "Lider ludowców, Janusz Piechociński nawiązał regularne kontakty z o. Tadeuszem Rydzykiem, dyrektorem Radia Maryja i TV Trwam. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, wicepremier liczy na głosy elektoratu lojalnego wobec redemptorysty. – Na cichym „układzie” Piechociński-Rydzyk zyskają: PO, PSL i dyrektor radia. Straci Jarosław Kaczyński – mówi w rozmowie z WP prof. Kazimierz Kik, politolog".

   Przecieram oczy i nie mogę sobie wyobrazić szoku  starszych, ale i nie tylko słuchaczy Radia Maryja i TV Trwam. " Głosować na PO to grzech, trzeba się spowiadać"- osobiście to słyszałem od babć i dziadków poinstruowanych , że tylko PiS oraz ostatnio Solidarna Polska.  Bardziej zaczadzeni przebąkiwali coś o zakazie komunii. PSL idzie jak  strzała, a  wraz z nią i PO.W jesieni może być wesoło.Taki sojusznik? Nie przypuszczałem, że dożyję czasów, kiedy PSLi PO będą w Radiu Maryja bronić polskich lasów . Ja już wysiadam... chyba do  takiej polityki to już się nie nadaję. Pozostanę przy swoim. Dla mnie liczy się Człowiek, nie szyld partyjny i jestem przeciwny instrumentalnemu wykorzystywaniu Kościoła do doraźnych potrzeb politycznych. Salem alejkum.

 

       


Podziel się
oceń
85
37

komentarze (45) | dodaj komentarz

Walka o miejsce pod żyrandolem i obecność na tarasie.

poniedziałek, 09 lutego 2015 13:14

 

 

     Nie minęły jeszcze echa listopadowych wyborów , a już szykują się nowe. Marszałek Sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej wyznaczył termin wyborów prezydenckich na 10 maja 2015 roku. Ewentualna II tura - 24 maja. Ewentualna, bo  szanse na wygranie wyborów w I turze przez prezydenta Komorowskiego są duże. Kandydatów się namnożyło , oj namnożyło. Każdy ma prawo zaistnieć.

Okazja jest przednia. Od wyborów prezydenckich z przeszłości te różnią się tym, że od startowania rejterują szefowie liczących się ugrupowań politycznych. Wyznaczają zastępców. PiS - Dudę, SLD - Ogórek, PSL- Jarubasa. Czy Prezydent Komorowski jest tak mocny, czy miejsce pod żyrandolem tak mało istotne? Każdy ma  prawo startować, wielu wcześniej i dzisiaj startowało li tylko,aby partia mogła poprawić szanse przed wyborami parlamentarnymi, ale start poniektorych uwłacza  powadze stanowiska Prezydenta RP. W demokracji startuje się z różnych powodów, czasem z góry będąc w przegranej sytuacji. Przypominam to tym, którzy nie mogli zrozumieć startu kontrkandydatów obecnego UKŁADU w Gminie Pcim do Rady Gminy. " Jak śmiał?" , brak honoru przypisywano. Normalne reguły demokratyczne budziły zdziwienie. To jeszcze jeden sygnał, że z samorządnością w Gminie Pcim dzieje się źle.

 Profesor Stępień, ojciec samorządu lokalnego III RP, cytowany przeze mnie we wpisie sprzed wyborów listopadowych, ma rację. Z samorządem w Polsce dzieje się  źle. Pcim jest karykaturalnym dowodem na tę tezę.

       Komorowski wybory wygra. Nieważne w I czy II turze. Postawiłem na niego w 2010 roku, postawię i w 2015, choć przesłaniał mi go będzie wiszący na każdej szopie kandydat PiS-u - Duda. Znów popłynę pod prąd, bo w Pcimiu Duda wygra. Z prądem płyną tylko śmiecie - pisał Zbigniew Herbert. O wybory parlamentarne też jestem spokojny, bo PiS choćby w jesieni wygrał, rządził nie będzie. Powtórzy się sytuacja z wyborow samorządowych. W 2005 roku jako bezpartyjny samorządowiec oddałem głos na PO, czyli na PO-PiS, w 2007-  też bezpartyjny wystartowałem z list PO do Sejmu, angażując się jak wielu Polaków rozczarowannych rządami PiS-u.

      To są przełomowe momenty i nie żałuję niczego. Że w Pcimiu pod prąd? Zachowałem się  zgodnie z moim poczuciem obowiązku wobec Ojczyzny.

Czy jestem zadowolony z obecnych rządów? Jak wielu Polaków dostrzegam niedostatki rządzenia. Ubolewam, że PiS jest tak słaby merytorycznie, że nie stanowi poważnej opozycji, że można nim straszyć, że to dzięki PiS-owi PO tak długo rządzi i rządzić bedzie dalej, że SLD w zasadzie nie istnieje, że lewica w rozsypce. Wolałbym popierać PO za dobre  rządzenie , a nie ze strachu przed rządami PiS-u. Poważna , merytoryczna opozycja obecnie rządzącym by się przydała. Nie ma  na nią nadziei ani z lewa, ani z prawa.

  To uważam za najpoważniejszy dylemat kraju, w Pcimiu - UKŁAD, którego bez zmian ustrojowych sygnalizowanych przez prof. Stępnia nie da się zwalczyć. Ostatnia listopadowa próba to dowiodła. Próbujący [ przynajmniej w mojej osobie ] mieli tego świadomość. Zaskoczyłaby ich raczej wymiana kilku radnych, która na obecnym etapie jest konieczna. UKŁAD się zakonserwował. W kraju w jesieni zakonserwuje się koalicja PO- PSL ze słabą opozycją. To też nie będzie dobre z perspektywy kraju. Rządzenie PiS-u byłoby tragedią dla Polski. Koalicja PO- PSL, choć zakonserwowana, będzie mniejszym złem. Wszystkiego mieć nie można.

     W kolejnym wpisie napiszę trochę o historii samorządu Pcimia w III RP, aby czytelnicy zrozumieli, dlaczego obecny UKŁAD zwalczam.

   Celem bloga jest komentowanie wydarzeń nie tylko w Gminie Pcim, lecz także kraju, stąd go zostawiam, bo edukowanie UKŁADU w Pcimiu okazuje się syzyfową pracą. Celem bloga jest komentowanie i edukacja. Udział w wyborach i kampanie rzeczywiste, czy też rzeczywiste przeciwdziałanie UKŁADOWI to real. Blog może pomóc albo i zaszkodzić osobom chcącym w przyszłości UKŁAD pcimski zmienić. Mnie chyba zaszkodził?

  Z prądem płyną tylko śmiecie - pisał Zbigniew Herbert.

PS Osoby, raczej Osobników, zaniepokojonych brakiem mego widoku na tarasie wynikającego rzekomo z braku " roboty" pocieszam, że przecież zima, na wiosnę mnie znów zobaczycie. Na brak " roboty" nie narzekam. Sam sobie ją wybieram. Jestem wolnym człowiekiem. Dziękuję za troskę. Blog z przyczyn technicznych też na chwilę zniknął i ...pojawiła się tęsknota za nim ze strony, z której nigdy bym się nie spodziewał. Skoro taka tęsknota za mną i moim blogiem to i z kraju nie wyjeżdżam [ miałem się "schować po wyborach, nie pokazywać więcej"--komentarze wygranych ], to i na tarasie mnie zobaczycie i bloga zostawiam. Pozdrawiam wszystkim adwersarzy. niech żyje demokracja.

   

 


Podziel się
oceń
113
74

komentarze (32) | dodaj komentarz

Pro memoria c.d.

środa, 28 stycznia 2015 18:08

 

 

         Obchody 70- cia wyzwolenia KL Auschwitz - Birkenau  za nami. Wspomnienia tych, którzy przeżyli wstrząsające. Obóz odwiedziłem [patrz wpis z 24 listopada 2014], Muzeum Historii Żydów Polskich -  jeszcze nie. Co się odwlecze, nie uciecze. Wybieram się wkrótce do Warszawy, to i o Muzeum zahaczę. Zachęcam Państwa do poczynienia tego  kroku. 800 lat wspólnej historii zobowiązuje.

     Historia współżycia z naszymi starszymi braćmi w wierze i obywatelami Rzeczypospolitej, Polakami żydowskiego pochodzenia. Różnie było, tak jak różnie układa się życie z sąsiadami. Mówi się wiele o antysemityźmie Polaków. Stara nam na siłę wmówić ten antysemityzm. Co zgotowali Żydom Niemcy, wczoraj przypomniano. Niby naród wyżej cywilizacyjnie stojący od nas. Jak zachowywali się  wobec " ostatecznego rozwiązania" Francuzi [ pisałem o policji francuskiej deportującej Żydów z bogatej dzielnicy Paryża Marais},jak Łotysze, Ukraińcy, Litwini, Węgrzy itd. Pamiętajmy, że za ratowanie Żyda podczas okupacji w  Polsce groziła śmierć. Nie było polskiej dywizji SS, Polacy nie kolaborowali z Niemcami i... ratowali Żydów mimo kary śmierci. Byli też szmalcownicy, donosiciele, kryminaliści, ale ci wykorzystywali okazję do swych niecnych celów. Oni zamordowaliby także Polaka, zakapowali też. Sąsiad sąsiadowi często gotował ten los. Wojna ujawniała najgorsze instynkty.

   Miałem szczęście wychować się  w prostej rodzinie wiejskiego kowala, w której nie słyszałem nic złego o Żydach, w której mama o swoim koledze żydowskiego pochodzenia mówiła Heniek, a w kuźni Taty panowała pełna tolerancja religijna. Pamiętam moje młodzieńcze zacietrzewienie wobec dyskusji tam się toczących z udziałem m.in.Świadków Jehowy, z którymi Ojciec się przyjaźnił. Notabene jeden z nich przeżył  Auschwitz. Znalazłem jego i brata nazwisko na liście przebywających w obozie.  Nazwisko zachowam dla siebie, bo może rodzina sobie nie życzyć.

    Razi mnie to prostackie powtarzanie: " Rządzą nami Żydzi",  " A to wszystko przez Żydów". Traktuję to jako upuszczenie żółci przez ludzi, którzy zawsze muszą znaleć wytłumaczenie i szukają wroga. Nie nazywałbym tego antysemityzmem. To głupota. Dowcipy? Boże, o którym narodzie nie opowiadamy dowcipów?

     Podnoszenie cech ujemnych lub charakterystycznych dla danej społeczności to fakt. Nie zawsze musi wynikać z niechęci do obcych. Ordynans przedwojennego majora WP mówi do niego: "Panie majorze, dałem w pysk Frankowi" . "Za co ?". " Bo nazwał Pana Żydem". " Ależ ja jestem Żydem. To prawda". " Ale on chciał Panu ubliżyć".

  To jest swoista granica między relacjami naturalnymi, a antysemityzmem czy ksenofobią. Starajmy się tę granicę wyczuwać.

    

   


Podziel się
oceń
76
73

komentarze (16) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 28 marca 2015

Licznik odwiedzin:  793 176