Bloog Wirtualna Polska
Są 1 132 652 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 769742

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Płot się wali... skarb bogaty.

sobota, 20 grudnia 2014 17:37

  

 

     Na ostatnie dni Adwentu  jako przygotowanie do obrzędów świąt Bożego Narodzenia przypominam  sonet Jana Kasprowicza, jednego z czternaściorga dzieci biednej chłopskiej rodziny z Kujaw, który z braku pieniędzy na stancję codziennie przemierzał po kilkanaście kilometrów  z Szymborza do szkoły w Inowrocławiu [ busów wtedy nie było ].

Zachęcam do lektury całości " Sonetów z chałupy".

 

Chaty rzędem na piaszczystych wzgórkach;

Za chatami krępy sad wiśniowy;

Wierzby siwe poschylały głowy

Przy stodołach, przy niskich obórkach.

 

Płot się wali; piołun na podwórkach;

Tu rżą konie, ryczą chude krowy,

Tam się zwija dziewek wieniec zdrowy

W kraśnych chustkach, w koralowych sznurkach.

 

Szare chaty! nędzne chłopskie chaty!

Jak się z wami zrosło moje życie,

Jak wy, proste, jak wy, bez rozkoszy...

 

Dziś wy dla mnie wspomnień skarb bogaty,

Ale wspomnień, co łzawią obficie -

Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!...

 


 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sierpem i młotem czerwoną hołotę, czyli dzisiejsi odważni.

poniedziałek, 15 grudnia 2014 9:22

   Zapowiadany głośno marsz w obronie demokracji, wolności słowa i przeciw sfałszowanym wyborom organizowany przez PiS miał miejsce w sobotę w Warszawie w 33. rocznicę wybuchu stanu wojennego.  Jego echa odbiły się także w komentarzach.

Podzielam zdanie Władysława Frasyniuka, legendy Solidarności, który cztery lata przesiedział w komunistycznych więzieniach i któremu połamano co nieco, o tym marszu.
Frasyniuk sprzeciwia się terminowi, w jakim PiS organizuje marsz. W jego ocenie 13 grudnia to "taki dzień, w którym władze państwa powinny oddać hołd bohaterom, tej części społeczeństwa, które miało wtedy odwagę".

- Żyjemy w wolnym kraju. Demonstracja jest elementem demokracji. Niech zrobi tę demonstrację w wigilię, niech zrobi pierwszego dnia świat. Nie zrobi, bo to jest komiczne. Robi 13 grudnia i zabija ważną datę z punktu widzenia polskiego społeczeństwa. Zawłaszcza tę datę. Szmaci tę datę. Może zrobić tę demonstrację naprawdę każdego innego dnia, a nie 13 grudnia - mówił Frasyniuk.

Kaczyński pluje na każdą symboliczną datę - powiedział na antenie TVN24 Władysław Frasyniuk. Chodzi o marsz organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość 13 grudnia. Ten bałwan, ten dureń, ten szkodnik zabija wszystkie ważne historyczne daty w Polsce - mówił były opozycjonista.

Dodam od siebie. PiS zorganizował tę demonstrację [ sama w sobie jest dowodem na to, że demokracja w Polsce istnieje ] za nasze pieniądze. Partia bierze z budżetu państwa [ " dziadowskiego" ] ponad 55 milionów zł, które winna przeznaczać na ekspertyzy, opinie, projekty ustaw, budowanie i naprawianie tego państwa, a opłaca podróże betonu partyjnego do Warszawy, aby Polakom rocznicę stanu wojennego zepsuć oraz ochronę i samochód dla prezesa [ około 1 ml 200 tysięcy zł rocznie].

Porównywanie Polski do Białorusi [ Łukaszenka nie płaci z kasy państwowej opozycji, aby mu demonstracje przeciw niemu robiła ], donoszenie do Brukseli, mówienie o sfałszowaniu wyborów. Brzydzę się metodami Kaczyńskiego i jego otoczenia.

Odwaga widać staniała. Dzisiaj po ulicach Warszawy hasają ci, którzy jej  nie mieli w trudnym czasie stanu wojennego lub którzy w PZPR fuchy mieli [ przebierańcy typu pisowski minister skarbu Jasiński}. Kto stał koło Kaczyńskiego?.Nawet biskupi wycofali się z Komitetu Honorowego tegoż marszu na dzień przed 13. grudnia na  " prośbę" nuncjusza Celestino Migliore, czyli Papieża Franciszka.

Legendy Solidarności, ludzie mający status pokrzywdzonych typu Frasyniuk  są zniesmaczone tym, co wyrabia Kaczyński i PiS.

Co roku wspominałem o tym, co robiłem 13. grudnia 1981 roku , czyli 33 lata temu [ archiwum bloga].

Jako współzałożycielowi i pierwszemu przewodniczącemu  Solidarności Nauczycielskiej  w Gminie Pcim [ po Okrągłym Stole ] oraz współzałożycielowi i Przewodniczącemu Komisji Samorządu Terytorialnego Komitetu Obywatelskiego " Solidarność" w Gminie Pcim, także obecnie członkowi tejże Solidarności bliżej mi do Frasyniuka niż Kaczyńskiego. Uważam to za uczciwsze. Cieszę się, że odpowiednio wcześnie dokonałem tego wyboru. Pod prąd w Pcimiu? Solidarność szła pod prąd i się jej udało. To był bardzo szeroki, wielonurtowy i otwarty ruch społeczny w pierwotnej wersji nie odzucał nikogo. Takiej Solidarności pozostanę wierny i z jej ideami zemrę.

Świeczkę w oknie w sobotę o 19.  30 zapaliłem.


Podziel się
oceń
48
8

komentarze (9) | dodaj komentarz

Ironia nasza codzienna.

środa, 10 grudnia 2014 9:39

    Poziom dyskusji w komentarzach jest, jaki jest."Zwycięzcy" upuścili trochę " euforii". Mimo że wygrali na blogu, leczyli kaca.Uwiera ich to zwycięstwo. Część ubliżających i wrednych komentarzy zmoderowałem, część zostawiłem, aby obraz "zwycięskiej" ekipy pozostał. Pokonani zachowują się  z klasą. Gloria victis. Zrobili dobrą robotę. Bieg ukończyli. Nie zawsze się jest pierwszym, ważny sam udział w zawodach, choćby po to , aby pierwsi byli przedostatnimi. Nie uważamy, że wybory tu na miejscu były sfałszowane, wyrażamy szacunek dla członków komisji obwodowych, do Warszawy protestować nie jedziemy. Pozwoliłem sobie użyć liczby mnogiej, bo sam startowałem i szanuję kontrkandydatów obecnego UKŁADU. Kampania wyborcza z jego strony była obrzydliwa, ale wyniki trzeba przyjąć spokojnie. Nie łączyłbym słowa uszanować z tymi wyborami. I tyle. Refleksje i kolejne doświadczenie zachowujemy dla siebie.

Poznaliśmy bardziej UKŁAD [ jak się szalenie bronił? ] i wyborców, którym nijak ubliżać czy oceniać negatywnie nie powinno się, gdy się w dekokratyczne szranki staje. I tyle.

 

"To se już ne vrati"- pisze gorol. Tu nie chodzi o to, co { nie daj Boże kto } się wróci. Chodzi o to, że o zasady i idee trzeba walczyć nawet w beznadziejnej wydawałoby się sytuacji. Póki żyjemy w tym środowisku. Słyszę- "osiem lat minęło, a on ciągle pisze i gminą żyje, dałby sobie siana, ja odejdę i gminą żył nie będę". Każdy obywatel gminą żyć powinien.

Tym bardziej ten, który poświęcił jej 16 lat na twórczym kreowaniu z racji rożnych funkcji w samorządzie. Gdyby dalej nią nie żył, nie wart byłby tych funkcji w przeszłości. Niektórzy czy " poniektórzy" nie traktowali gminy jak panny lekkich obyczajów. Wykorzystać i zostawić. Zarzut chybiony. Przeciwstawiać się  złym zasadom to nasz obywatelski obowiązek. Robimy to przede wszystkim kosztem siebie i na własy rachunek.

Robimy świadomie. Czytaliśmy bowiem wiersz Tetmajera i złudzeń nie mamy. Kazimierz Przerwa- Tetmajer; poeta młodopolski, erotoman [ kto nie zna jego erotyku " Mów do mnie jeszcze"}, który złożony francuską chorobą , pod koniec życia oszalał, napisał wiersz " Koniec wieku XIX".

Przypomnę jego słowa, jak i fakt, że termin francuska choroba pojawił się w Polsce wraz z pierwszym królem elekcyjnym Henri de Valois, popularnym Hernykiem Walezym, który z Polski szybko zwiał, zostawiając nam jedynie ową uciążliwość w skrócie francą zwaną.

Tę to francę przekazał Jan Sobiepan Zamoyski wraz z Marysieńką Sobieskiemu. Niektórzy mówią, że zemścił się po śmierci. Nie przeszkodziło to miłości króla Jana i Marysienki.

Małżeństwo z miłości to był w owych czasach wyjątek. Sobieski i Marysieńka kochali się jeszcze przed małżeństwem tejże z rozsądku z owym Sobiepanem. To dla niej król Wilanów pobudował i z nią dzielił łoże na Wawelu po wiktorii wiedeńskiej.  Franca trawiła widać wielu wybitnych rodaków, także Tetmajera. Królowa Bona sprowadziła m.in.sałatki [ szlachta psioczyła, że im trawę jeść każe ], Walezy francę [ raczej rozpustnie poszerzył, bo nikt nie powie, że pod innym terminem nad Wisłą nie istniała ], Sobieski- kawę [ z namiotu Kara Mustafy]. Za Sobieskiego do Polski trafił także ziemniak.

 

Ad rem:

 

 

Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?

Rezygnacja?... Czyż przez to mniej się cierpieć będzie,

gdy się z poddaniem schyli pod nóż gilotyny?

 

Byt przyszły?... Gwiazd tajniki któż z ludzi ogląda,

kto zliczy zgasłe słońca i kres światu zgadnie?

Użycie?... Ależ w duszy jest zawsze coś na dnie.

co wśród użycia pragnie, wśród rozkoszy żąda.

 

Cóż więc jest? Co zostało nam, co wszystko wiemy,

dla których żadna z dawnych wiar już nie wystarcza?

Jakaż jest przeciw włóczni złego twoja tarcza,

człowiecze z końca wieku?... Głowę zwiesił niemy.

 

 

 

Zmuszeni jesteśmy do ustawicznych wyborów. I tyle.



Podziel się
oceń
54
10

komentarze (14) | dodaj komentarz

Pochlebcza żartobliwość miast satyry?

piątek, 05 grudnia 2014 1:15

        Polecam ku rozwadze wiersz Lepolda Staffa:

Problemy

Problemów się nie rozwiązuje.
Problemy się przeżywa,
Jak dnie, których, gdy miną, już nie ma.
Jak szaty zużyte,
z których się wyrosło,
spadają z ramion
i w drzwi ostatnie
wchodzisz nagi i wolny
Jak świt.

 

Nadmiernie się cieszącym z wygranej i tę euforię w sposób [ muszę to tak nazwać pardon] prostacki przenoszącym na blog dedykuję słowa Czesława Miłosza:

 

"Śmiech powstający z szacunku dla prawdy
Jest śmiechem, którym śmieją się wrogowie ludu.

Wiek satyry skończony. Odtąd nie będziemy
Podstępną mową szydzić z nieudolnych monarchów.

Surowi jak przystało budowniczym sprawy
Pozwolimy sobie jedynie na pochlebczą żartobliwość".

 

          Dalej Miłosz:

 

"Niech słowa twoje znaczą nie przez to co znaczą
Ale przez to wbrew komu zostały użyte.

Ze słów dwuznacznych uczyń swoją broń,
Słowa jasne pogrążaj w ciemność encyklopedii.

Żadnych słów nie osądzaj, zanim urzędnicy
Nie sprawdzą w kartotece, kto mówi te słowa.

Głos namiętności lepszy jest niż głos rozumu,
Gdyż beznamiętni zmieniać nie potrafią dziejów."






Podziel się
oceń
68
20

komentarze (20) | dodaj komentarz

Krajobraz po wyborach.

poniedziałek, 01 grudnia 2014 10:48

    Andrzeja przeżyłem. W zaciszu, wśród rodziny i przyjaciół, z dala od swarów i jazgotu związanych z wyborami. Sfałszowano czy nie? Ja nie mam żadnego problemu z odpowiedzią na to pytanie. Reforma PKW po tych wyborach nastąpi i "leśnych dziadków " się pozbędziemy. Nowelizacja Kodeksu wyborczego nastąpi. Widzę pozytywy w tym całym zamieszaniu. Kodeks wyborczy zawiera wiele absurdalnych nieścisłości, które posłowie naprawić powinni. I to posłowie ze wszystkich opcji. Także tych, co mówią o sfałszowaniu wyborów. Mówienie o sfałszowaniu wyborów ubliża tysiącom członków komisji obwodowych oraz mężom zaufania, którzy solidnie pracowali w sytuacji awarii systemu informatycznego - tym bardziej. Ja takich dylematów , startując, li tylko na radnego, nie miałem. Skorzystałem z możliwości, które daje demokracja i wierzę w wyniki. Nie ubliżam nikomu, nie podejrzewam, nie insynuuję. Co do kampanii wyborczej mam zastrzeżenia, ale to zupełnie inna para kaloszy. Styl jej prowadzenia przez konkurentów  budzi we mnie odrazę , ale skoro skuteczność najważniejsza, niech tak będzie. Pozostałem przy swoim stylu, którym posługuję się od 1990 roku. Świadomie nie dostosowałem go do stylu aktualnie zarządzających gminą. Ja radnym na siłę być nie chciałem. Chciałem wzmocnić demokrację.

     Dziś Donald Tusk obejmuje stanowisko Przewodniczącego Rady Europy. Po wyborach Warszawą [ stolicą mojej Ojczyzny ] rządzić będzie Hanna Gronkiewicz - Waltz, podobnie jak Adamowicz w Gdańsku, Dutkiewicz we Wrocławiu, Jaśkowiak w Poznaniu, Majchrowski w Krakowie. W dużych miastach rządzić będą prezydenci z PO lub niezależni. Nawet w  Elblągu i Radomiu, jedynych przyczółkach PiS-u, wygrali kandydaci PO.

W 15 na 16 Sejmików Wojewódzkich rządzić będzie koalicja PO- PSL Jedynie na Podkarpaciu PiS utrzymał władzę w Sejmiku. To są fakty. Nie oceniam, czy to dobrze czy źle. Mnie to trochę zaskoczyło. Byłem przekonany m.in. , że Małopolską będzie rządził PiS. Sejmiki dzielą pieniądze unijne, a tych w obecnej kadencji jest więcej niż kiedykolwiek. Kto będzie je dzielił? - wiemy. Jak? - się dowiemy. W powiecie myślenickim wygrał PiS, uzyskując 13 mandatów na 25. Kto będzie starostą i władzę obejmie? W Pcimiu sprawa jest jasna.  Mamy pisowskiego wójta. We wszystkich gminach powiatu [ 9 ] pozostali ci sami włodarze. Najlepsza jak dotąd koniunktura ze środkami unijnymi w tle im wyraźnie pomogła. Stąd gratulacje dla tych, którzy podjęli się próby walki z nimi. Nieważne z jakiej opcji. Demokracja na tym zyskała. Podobnie z radnymi. Są regiony w Polsce, gdzie radni przechodzili bez głosowania. W tym kontekście proszę patrzeć na tych, którym się nie udało, a nie tryumfować. Inne cele sobie wyznaczali, mając rozeznanie, co do okoliczności i związanych z nimi możliwości.

   

 

 

 


Podziel się
oceń
59
26

komentarze (21) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 20 grudnia 2014

Licznik odwiedzin:  769 742