Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 202 514 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 923403

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


W bijatyce też ktoś ma rację.

czwartek, 18 sierpnia 2016 13:32

 

 

      W powietrzu czuć zapach jesieni. Dzieciska do szkół pójdą w przeciwieństwie do mnie. Nie mogę dorabiać do świadczenia emerytalnego ani w podstawowej, ani średniej, ani wyższej szkole. Warunek ustawowy [ wyprzedzam rechot " zwolenników" tłumaczących to sobie moją indolencją]. Trochę mi tego brak, ale nie można mieć wszystkiego. Dorobić zaś można gdzie indziej z pożytkiem dla choćby nowego doświadczenia. Od września szkoły rozpoczną pracę niedotknięte " dobrą zmianą", którą wbrew zdrowemu rozsądkowi ogłosiła minister Zalewska [ przerost formy nad treścią ]. Wszystko , co było trzeba zmienić, aby było pisowskie. Czy Polska wytrzyma koszty tej szkodliwej ideologii? Likwidację sprawdzianów po szóstej klasie zaś chwalę. Psu na budę były i wykoślawiały nauczanie. Uczono testowo, automatycznie, zabijano wyobraźnię, pomysłowość, myślenie. Żle się czułem , tak ucząc i teraz mogę się przyznać, że minimalizowałem aż do niebezpiecznej granicy nauczanie testowe języka ojczystego, ryzykując krytykę za złe wyniki. To było moje nowe doświadczenie po wójtowaniu. Skoro taka szczerość, to i wyznam, że głównym powodem mego wcześniejszego odejścia ze szkolnictwa były kłopoty ze słuchem [ syn kowala, brat nosi aparat słuchowy ]. Reformy gimnazjalnej oferowanej przez Panią minister nie pochwalam. Doskonalić to, co jest tak, reforma - nie. Nie stać Polski na to. Zarżnie się samorządy. Chyba, że o to chodzi. Ale , co ja mam do gadania. Wynalazłem sobie ciekawe zajęcie, mam czas na przemyślenia, czytanie, internetu przeglądanie etc. Rząd zaczął publikować, jak stwierdził jego rzecznik Bochenek " sam nie wie co". Unia naciska i bałagan prawny grozi, to i drukują , ale...nie wszystko. Zabawa z TK sam PiS przerosła. Ileż może być ustaw naprawczych? Za moich czasów na studiach były trzy terminy na zdanie egzaminu. Czwarty był już komis. A PiS psuje i  naprawia. Premier , której podobnie jak Bochenkowi i reszcie działaczy języki się plączą w nazywaniu wyroków TK. Po wydrukowaniu jednych , niewydrukowaniu innych szaleństwo się powiększa. Sędziowie TK  raz są sędziami, drugi raz grupą kolesi objadającą się ciasteczkami i wydającą niewiążące opinie. Przecież to już jest żałosne. Prezes walczy z TK i zmusza Prezydenta, Premier do kompromitacji [ kiedyś odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu ] i pisowskich posłów i senatorów do łgania jak małe Jasie. Prezes mściwie pamięta, że profesorowie Safjan [ były prezes TK] i Rzepliński [ obecny ] na szkółce oficerskiej w Morągu maszerowali w pierwsze czwórce, a biedny prezesunio w ostatniej. Jakoś tak się dziwnie składa, że Morąg i sytuacje podobną przeżyłem paręnaście lat później. Też będąc na szkółce w 1981 roku trafiłem do artylerii i zaszczytny stopień kanoniera mi nadano. Możdzierza jednak nie dotknąłem. Piętro niżej rozmieszczona była kompania czołgistów. Okazało się, że czołgistów było za mało, kanonierów zaś za dużo. Zrobiono niespodziewanie zbiórkę...Spóźniony jak zawsze stanąłem na końcu i po odliczeniu od końca , trafiłem do kompanii czołgów. Jeden plus tego przyspania był. Podobnie jak Safjan z Rzeplińskim maszerowałem w pierwszej czwórce. Nie wspomnę, ile mnie to kosztowało , ile soczystych wojskowych słów użyłem, zanim wgramoliłem się do czołgu, wpychając nogami działonowego. Palce jednak mi zostały i bloga pisać mogę. Ale gdzie mnie do Prezesa. Nawet pierwsza czwórka mi nie pomogła. Prezes zaś na ostatniej miesięcznicy rzekł: " Musimy wiedzieć, że racja, całkowita racja, jest po naszej stronie". Mówił to także do Ciebie, wyborco z Pcimia, Lubnia, Tokarni. Wydaje się, że jedyne uzdrowienie TK miałoby miejsce, gdyby prezesa ustawą wprowadzić do Konstytucji. Wówczas wyprzedziłby i Rzeplińskiego, i Safjana. Stary Żyd z Podkarpacia mawiał : " Jeżeli dwóch się klóci, a jeden ma rzetelnych 55 % racji, to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać. A kto ma 60% racji?To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75% racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No, a co o 100%?

Taki, co mówi, że ma 100% racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak" Tako rzecze stary Żyd z Podkarpacia.

 Za aukcję koni w Janowie poleciał wiceprezes Agencji Rynku Rolnego, a PiS ogłasza sukces. Kijowski odwiedza Myślenice. Profesor Jerzy Hausner pisze: " Poprzednie ekipy to byli chałturnicy w porównaniu z PiS-em. Ci zrobili z zawłaszczania państwa już nie chałturę, tylko zasadę. Między innymi po, żeby swoich ludzi wsadzić wszędzie, nawet do stadnin koni arabskich". " W PRL-u był taki model, że partia kieruje, a rząd rządzi. Teraz mamy jedynowładztwo. A jedynowładztwo nie było nie było powszechnym modelem funkcjonowania partii komunistycznej. Zwykle istniało jakieś kolektywne kierownictwo, które się wzajemnie po części paraliżowało, po części kontrolowało". PiS pobił PZPR. Nawet Biura Politycznego , a co tam dopiero KC nie trzeba. Jest Prezes. Profesor Hausner nie kryje rozczarowania rządami PiS, choć się zwycięstwa tej partii nie obawiał. Profesor Marcin Król dodaje : " Głupie władze nie informują głupiego społeczeństwa o swoich głupich zamiarach albo tak informują , jakbyśmy byli niedorozwinięci. Do tego doszliśmy ". Komuś zależy na dezinformacji części społeczeństwa pozwalającej utrzymać się przy władzy. I to robi. Pozostali zas stają się kimś wchodzącym do baru i zastającym bijatykę. Gdy siedzisz w barze i widzisz, jak ktoś kogoś uderzył w twarz, wiesz, kto zaczął. Ale gdy wchodzisz do baru i widzisz ludzi, którzy okładają się pięściami, zakładasz, że obaj są jednakowo winni. Bijatyka jest źle odbierana,ale wydaje się, że jedna ze stron ma co najmniej 60% racji. Szukajmy tych, co mają 60% racji, odrzucajmy tych, co głoszą, że 100 i nie obwiniajmy obojga. Ktoś specjalnie zaczyna, abyśmy byli w oczach wchodzących [ niezależnych ] współwinni. Blog między innymi od początku temu miał służyć, ukazując sprawy gminne z innej perspektywy. Wchodzący nań [ do baru ] uznali w większości, że obydwie strony są winne. Ich sprawa. Warto jednak dochodzić racji. Tej 60% racji.

 O sprawach Gminy Pcim piszę ostatnio tyle, na ile dzieje się coś nadzwyczajnego, zmuszającego także mnie do zajęcia stanowiska,choćby wybory przedterminowe wójta z lipca tego roku. Jestem zwykłym obywatelem tej Gminy i z tej pozycji zabieram czasem głos. Wybory minęły. Frekwencja niewielka. Ogół nie poszedł do urn. Poszli Ci, co mają interes w tym, aby zachować obecny UKŁAD. Wygrali. Kontrkandydat nie zmobilizował pozostałych. " Wygrał namaszczony" - to najczęściej słyszę od ludzi. Nie pytam, czy to dobrze, czy źle. Takie są fakty. Ktoś wójtem być musi. I nie wracałbym do tego, gdybym w Sednie nie trafił na wywiad z wygranym. " Dziękuję za gratulacje. Istotnie udało mi się pokonać rywala stosunkiem głosów około 1800 do 200". I po co to podbijanie sobie bębenka. Skoro z 1776 zrobiono około 1800, to z 299 powinno  być 300. Małe to. Zaokrąglanie samo w sobie też jest nieuczciwe, ale rozpoczyna się powyżej połowy i w górę. Gdy w przyszłości z taką manią manipulacji do budżetu tak podejdziemy , do statystyk, to nie wróży niczego dobrego. Niby szczegół, ale...

 


Podziel się
oceń
29
4

komentarze (8) | dodaj komentarz

Przedmurze Europy z Azją w tle.

piątek, 12 sierpnia 2016 11:33

     

 

       Wakacje, a " dobra zmiana" w akcji. Kaczyński dalej z Trybunałem Konstytucyjnym wojuje [ boli go ten Rzepliński, bo przerósł go nie tylko fizycznie ], Kempa swoim [ asystentom ] w KPRM  100% podwyżki daje i na urlop zmyka, pan Zbyszek , czyli minister Ziobro kpi z prawa w polemice z autorytetami prawnymi na temat TK i nie tylko, prezes na kolejnej miesięcznicy smoleńskiej pomniki stawia i lokalizuje, strażnik konstytucji, czyli nasz wymodlony prezydent Andrzej Duda schował się pod żyrandolem, z którego tak kpił. Nolens volens, zastępuje go w tej roli profesor Andrzej Rzepliński , prezes TK, który do roli Katona urasta. Tym bardziej stawiany jest na celowniku PiS-u. Stara gadka. Rzepliński to polityk, obrońca starego systemu, a myśmy wygrali i możemy wszystko, bo Suweren. Zapomina się celowo, że Suweren przyjął w referendum Konstytucję, którą rząd PiS-u i Prezydent Duda łamią, nie mając legitymacji ku temu. Wyborca PiS-u dalej jazgocze, że te złodzieje z PO z żalu za utraconymi "żłobami kwiczą", a nie o obronę demokracji  im chodzi. Mieszają wszystkich do jednego wora, drugim sortem Polaków nazywając. To według nich potomkowie esbeków, postkomuniści i złodzieje. Ten cały KOD. Zaszczepiana przez 8 lat wścieklizna przez PiS, Ojca Dyrektora, prawicowe szczujnie i przykre niektórych duchownych procentuje. Nie o demokrację idzie, tylko te świnie bronią koryta. Tak pisowski wyborca w większości rozumuje. Zapomina, że w obecnym systemie demokratycznym w całej Europie przegrani stanowią większość i wygrana mniejszość , gdy rozsądek posiada, o część tej większości zabiega. PiS się konserwuje. To polska specyfika. Zaaplikowana wścieklizna pod sztandarami wiary katolickiej, wyrażana jest językiem nie przypominającym ewangelicznego. To długo będzie truło nasze społeczeństwo. To diabelstwo oparte na kłamstwie, półprawdach, pomówieniach, niedookreśleniach długo będzie zatruwało żywot Polaków. Daleki jestem od demonizowania Kaczyńskiego i robienia z niego Dyktatora, to raczej gierki niewielkich lotów polityka nasyconego fobiami i niedowartościowanego, goniącego pociąg, który mu dawno uciekł, ale zła narobi wielkiego. Spustoszenie po PiS-ie będzie ogromne.Kaczyński operuje podobnymi sobie miernotami z wybujałymi ambicjami lub cynikami [ Ziobro, Kamiński, Macierewicz, Gowin, Kurski etc. ] i niszczy autorytety. W każdej dziedzinie.  Niezależne instytucje państwa są jego wrogiem szczególnym, stąd wściekła wojna z TK. Kaczyński niszczy państwo, sieje zamęt prawny, ogłupia, posuwa się do prymitywnego języka części swych wyborców, roznieca najgorsze emocje, bazuje na nich i je pobudza. W walce o władzę nie cofnie się przed niczym. Sprytnie próbuje podszyć się pod jedynego słusznego patriotę i prawdziwego Polaka, inicjując sprytnie zmienianie historii pod siebie i brata, wciąga do swych niecnych czynów szkodliwych dla Polski Kościół, pod płaszczykiem obrońcy wiary chce ugrać politycznie jak najwięcej dla siebie. Ta mieszanka jest diabelska. Mam nadzieję, że hierarchowie szybko przejrzą na oczy, bo to Kościołowi zaszkodzi. Podobnie jest z Prezydentem Dudą i Premier Szydło. Na nic ich żarliwość religijna przed kamerami, skoro czyny temu przeczą. To narzędzia Kaczyńskiego w podłej grze o władzę i historię. Niebezpieczeństwo jest wielkie nie przez to, że Jarosław Kaczyński zostanie Dyktatorem , raczej jego karykaturą lub i sekretarzem Z Biurem Politycznym na Nowogrodzkiej, bo do tego nie dojdzie, demokracja się obroni, ale przez to, że ludzie nie rozumieją jeszcze, że w Polsce toczy się walka o wszystko.  Stąd protesty KOD-u, opozycji i różnych autorytetów ze świata prawniczego, kulturalnego, aktorów, intelektualistów , naukowców, kombatantów trzeba wspierać i to wspierać natychmiast, żeby Kaczyńskiemu nie udało się całkowitego spustoszenia zrobić. Żeby jak najmniej zepsuł. Obowiązkiem każdego przyzwoitego Polaka, ale także, a może przede wszystkim katolika jest przeciwstawiać się Kaczyńskiemu i jego obłędnej polityce. To szkodzi Polsce. O dobro Polski idzie. Podstawy naszego bytu kruszeją. To wyzwanie przed nami postawił Kaczyński. Wybór między Wschodem a Zachodem. Nie czas dyskutować o 500+, obniżaniu wieku emerytalnego i innych ciepłych wodach w kranie, gdy ważą się losy naszej bytności narodowej. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, do kogo nam bliżej, zachodniej demokracji, czy Rosji Putina lub Turcji Erdogana. Sami przed lustrem odpowiedzieć. Im mniej krzywdy Polsce Kaczyńskiemu się uda zrobić, tym lepiej. Nie śpijmy. W sobotę 13. na myślenickim Rynku spotkanie KOD-u i sympatyków od godziny 10 - 17. Protestujmy, póki jest nie za późno.

PS Kaczyński majstruje przy TK i dalej zabawę urządza, a w Europarlamencie przedstawiciele największych płatników przebąkują o zabraniu Polsce części środków z wywalczonej przez PO puli na lata 2014- 20 za brak solidarności w kwestii uchodźców. Polsce i Węgrom. Nie tylko Grecja na to czeka. Przy re podziale oprócz Polski i Węgier każdy może zyskać. A PO , to "złodziejskie" PO, sprawiło, że Polska jest największym beneficjentem tego budżetu i straci najwięcej. Pisowski wyborca powie: " Ale wstaliśmy z kolan". Mnie się wydaje, że walnęliśmy się poważnie w łeb. Dlaczego większość wyborców  nie PiS-u ma płacić za fobie, obłędne pomysły na demokrację Prezesa Kaczyńskiego. Rząd, działacze pisowcy sobie poradzą, obłowili się stanowiskowo po wyborach, ale czy zwykły wyborca PiS-u przygotowany jest na pogorszenie bytu. Nie wszystko 500+ się da wtedy wytłumaczyć. Mnie mamuś mawiali: " Nie kąsa się ręki , która  jeść daje". Nasi " patrioci" zapomnieli o staropolskim przysłowiu. Chyba, że smoleńskim obłędem omotani, wolimy biedę klepać.Tylko czemu tę biedę serwujemy większości?


Podziel się
oceń
50
5

komentarze (5) | dodaj komentarz

Tombak nie zastąpi złota.

wtorek, 09 sierpnia 2016 17:20

    

   

 

 ŚDM minęły.  Mamy nowego nuncjusza apostolskiego. Kolejnym zamachem na Trybunał Konstytucyjny przez PiS-u ma zająć się właśnie Trybunał Konstytucyjny. Minister Sprawiedliwości Ziobro vel Pan Zbyszek już ogłosił, że to nie będzie wyrok. Ile zamachów na TK PiS zamierza jeszcze przeprowadzić? Dobry dentysta wyrywa zęba za jednym razem, podobnie chirurg tnie tylko raz. Prokurator Piotrowicz , dawniej PZPR,  obecnie PiS, partoli robotę, czy Kaczyński celowo bawi się z Unią Europejską, Komisją Wenecką etc., walcząc z osobistym wrogiem Prezesem Trybunału prof. Rzeplińskim? 

   Cała Polska podsumowuje rok Prezydentury Andrzeja Dudy. Media Kurskiego , prawicowe szczujnie [ tak je dalej nazywam, bo jeszcze nie chcą być mediami reżimowymi i zatrzymały się na etapie plucia na PO i PSL], Kancelaria Prezydenta, pieją z zachwytu. Najlepszy Prezydent , lepszy nawet od  Lecha Kaczyńskiego. Tylko nie wiadomo, której Rzeczpospolitej.

  Podaję opinię redaktora Szostkiewicza, która jest mi najbliższa, choć sam dużo krytyczniej oceniam tę Prezydenturę: 

,,Niezłomny"
Nie wystarczy wpiąć w klapę marynarki biało-czerwony znaczek. Miałem do Andrzeja Dudy stosunek od początku krytyczny, ale otwarty. Miał moje zaufanie jako obywatela. W tym sensie uważałem go za swojego prezydenta. Szanowałem wynik wyborów.

Dziś nie mam złudzeń. Choć głosowałem na Bronisława Komorowskiego, nie chciałem ulegać fobiom i uprzedzeniom politycznym. Duda miał u mnie na wejściu kredyt zaufania. Nie wyróżniał się przed kampanią prezydencką niczym szczególnym, ale nie posuwał się do pisowskich skrajności.
Wykształcony, miły w obejściu. Znany tylko w politycznym Krakowie, zdawał się raczej umiarkowanym konserwatystą niż typowym pisowskim „pistoletem”.
Po roku urzędowania mego kredytu panu prezydentowi nie przedłużam. Widzę dużo ostrzej, jakim politycznym nieszczęściem była przegrana prezydenta Komorowskiego. Gdyby nie przegrał (przecież nie tak miażdżąco), Polska uniknęłaby kryzysu konstytucyjnego i postępującej izolacji w Unii Europejskiej. Komorowski być może byłby czynnikiem względnej stabilizacji, bo zmuszałby rząd pisowski do mierzenia zamiarów na siły.
Nic z tego. Duda nie tylko nie spełnił swych głównych obietnic wyborczych. Mnie to nie przeszkadza, bo nie popierałem ani reformy emerytur, ani radykalnego oddłużania frankowiczów. Ja jednak nie jestem tym elektoratem, który na te zmiany liczył.
Mnie przeszkadza, że prezydent Duda przyczynił się do pisowskiego zabetonowania polskiej polityki. Milczał, kiedy powinien był mówić, mówił, kiedy powinien był milczeć. Nic mu nie pomoże, że zwizytował prawie 30 stolic (czy ktoś pamięta, gdzie był i co zdziałał?), podpisuje setki ustaw, modli się przed kamerami.
Pierwszy rok prezydentury „niezłomnego” (jak skromnie sam się nazwał) Andrzeja Dudy to rok straconych złudzeń, że z PiS może wyjść polityk samodzielny, niezależny od prezesa Kaczyńskiego i wolny od jego idiosynkrazji i obsesji. „Niezłomny” dał się złamać."

 

 

To bardzo delikatna ocena krzywoprzysiężcy. Przysięgał na Konstytucję, którą łamie. Znam opinię pisowskiego wyborcy Pcimia i okolic. Też za mediami Kurskiego, Ojca Dyrektora, pieje z zachwytu. Nie rozumie jaką krzywdę Polsce robi Prezydent Duda i PiS. Emocje buzują. Nareszcie rządzimy...TKM. PiS wygrał i może robić, co chce, bo myśmy go wybrali. My = Suweren. Demokracja słabo zakorzeniła się w naszej krótkiej niepodległej bytności. Pierwszy rząd, który zamiast ją umacniać i poprawiać  , wykorzystuje do psucia systemu od góry. Z ludźmi bez zasad, którzy głoszą androny z pozycji rządowych i państwowych, trudno walczyć. Takie wypowiedzi jak ministra Ziobry były nie do pomyślenia w żadnym poprzednim rządzie. Wyniesiony na fali populistycznej zapowiedzi walki z korupcją Ziobro, niszczy niezależny system prawny Rzeczpospolitej. Skompromitowany w środowisku prawniczym odwołuje się do populistycznych laików. I tak jest ze wszystkim. Jedno wielkie oszustwo...i ta euforia pisowskiego wyborcy. To wydawało się nierealne, ale to istnieje naprawdę.  PiS dalej żeruje na rozbudzonych negatywnych emocjach i wskazuje kolejnych wrogów. Po ŚDM i szczycie NATO następuje przyśpieszenie tej wariacji, tego chocholego tańca. Szkoda Polski. Znów sami niszczymy własne dokonania podobnie jak w XVIII wieku. Jakieś fatum nad Polską ciąży. Śmiać mi się chcę , gdy słyszę te zachwyty nad" patriotami", "dobrą zmianą", pobożnością Prezydenta i Premier oraz całej pisowskiej świty w kontekście kłamstw i półprawd, którymi się na co dzień posługują. Boże, Ty widzisz i nie grzmisz. Manewr z na siłę zmienianą historią PiS-owi się nie uda. Wałęsy nie da się zastąpić Kaczyńskimi, w zamach pod Smoleńskiem tez niewielu uwierzy, choćby Macierewicz sto apeli poległych lub zasłużonych do każdej imprezy patriotycznej przylepiał, choćby tysiąc pomników postawiono, Polacy pamiętają , kto nas do NATO i UNII Europejskiej wprowadził, kto szczyt NATO w Warszawie przygotował, a kto z niego skorzystał i wiele innych rzeczy. Niszczenie autorytetów się nie powiedzie. Rodzina rotmistrza Pileckiego ostro protestuje przeciwko wykorzystywaniu tego bohatera do walki z drugim bohaterem prof. Władysławem Bartoszewskim przez prawicę. "Wildstein nie zostanie największym polskim pisarzem, żeby nie wiadomo jak się władza starała, a ksiądz Oko nie zastąpi księdza Bonieckiego. Tombak może udawać złoto, ale jest tombakiem" - uważa profesor Śpiewak.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
53
5

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zamiast pouczania - nauczanie.

środa, 03 sierpnia 2016 10:06

 

      Od Świętej Anki zimne wieczory i poranki. Po serii upałów i burz pogoda się stabilizuje. Pożegnaliśmy Ojca Świętego. ŚDM za nami. Każdy z nas ubogaconym zostanie. A to przez bezpośredni kontakt z młodymi z innych krajów, których gościł u siebie w domu, a to podwoził, a to spotkał przy parafialnym kościele, a przede wszystkim słowami homilii Ojca Świętego najczęściej wysłuchanymi w mediach. Trzeba wziąć te słowa, choćby w procencie, do siebie. Doskonalić się w wierze , w człowieczeństwie. Nie czas obdzielać innych tymi słowami. Papież kierował je ogólnie do nas wszystkich. Nie odsuwajmy od siebie żadnej z rad, przekazując a to duchowieństwu, a to politykom. To bardzo wygodne. Zmierzmy się z jego nauczaniem sami. Papież trzymał się Ewangelii, nie dał się wciągnąć w aktualne spory polityczne. Tym samym zawiódł wszystkie strony. I dobrze, Bardzo dobrze. Czymże są bowiem spory o TK czy inne potyczki wobec spraw ostatecznych. Osobistym przykładem dał  polskiemu duchowieństwu wskazówki do zachowań wobec nęcących, ale jakże zgubnych w ostateczności wyborów politycznych. Nauczanie i Ewangelia to sposób na zmianę świata, nie bezpośrednie angażowanie się w politykę, dzielące, a nie spajające w wierze. 

     Tuż po papieskiej wizycie w Krakowie umiera kardynał Franciszek Macharski , emerytowany arcypasterz, który przez 26 lat prowadził kościół krakowski, kierując Metropolią. Któż z nas nie zetknął się ze ŚP Kardynałem.

Na blogu też o nim wspominano. Każdy z nas zachowa o Nim własne wspomnienia. Pochowany zostanie na Wawelu tuż obok  kardynała Adama Stefana Sapiehy i innych poprzedników na stanowisku Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego. Uroczystości pogrzebowe w piątek. Możemy się wybrać. Kraków o rzut beretem. Kontakt z Jego Eminencją ŚP kardynałem Macharskim mnie osobiście zawsze ubogacał. Mnie i moją rodzinę. Ceniłem jego ascetyczny styl bycia, doskonałe, wyważone homilie, niezwykłą umiejętność pomijania rzeczy mniej ważnych, albo w danej chwili nieaktualnych poprzez błyskawiczną zmianę tematu. Unikał tym samym bezpośrednich konfliktów. Nie było to jednak wygodnictwo. To była głębsza perspektywa. Widział dalej i szerzej. Nie każdy to w danym momencie był w stanie zrozumieć. Taki stosunek miewał także do bieżącej polityki. A przyszło mu zarządzać Kościołem Krakowskim w bardzo burzliwych czasach transformacji i rodzenia się III RP. Nigdy bezpośrednio, zawsze nauczając. Choć nęcono, nęcono z różnych stron. Dla Kardynała Kościół i Ewangelia były wartością, której brukanie przez bieżące polityczne angażowanie się było nie do przyjęcia. Czym więcej jęków zawodu polityków, tym większa dbałość o powierzoną misję. Też wzór dla naszego duchowieństwa.

Słowa Ojca Świętego Franciszka :"Nie bądź bierny, nie pozwól decydować o sobie, weź przyszłość w swoje ręce." mają wymiar ewangeliczny, nie polityczny, jakby niektórzy na siłę chcieli. Także w komentarzach. Walka z kłamstwem może pośrednio być przeciw jakiejś partii, ale celem jest walka z nieprawdą, a nie partią. To inne zawody i Ojciec Święty kompromitował Kościoła nie będzie, aby w nich brać udział.

 Te dwa wydarzenia nie mogą być przesłaniane też aktualnymi, ale jakże mniej ważnymi, wobec wieczności. Wobec tego kończę.

 

    


Podziel się
oceń
38
7

komentarze (24) | dodaj komentarz

Czasem trzeba dać w mordę...słowem.

poniedziałek, 25 lipca 2016 10:51

    

    Światowe Dni Młodzieży. Cieszy, że w Polsce, mimo utyskiwań krakowian na utrudnienia. Młodzież z całego świata przyjeżdża, przedstawiciele różnych ras, różnych kultur. To nas może jedynie ubogacić. No i ojciec Święty przylatuje. Dzieje się Dobro, a to niezależnie pod jakimi sztandarami pochwalić należy. Każdy z nas na swój sposób winien wspomóc to Dzieło. Wierzący i niewierzący. Czytam z podziwem wywiad z dominikaninem o. Józefem Puciłowskim na ten temat. Nadzieje związane z wizytą Ojca Świętego Franciszka dominikanin tak wyraża: " Chciałbym , żeby papież zobaczył , że hierarchowie polscy, władze uczelni katolickich, dziekani wydziałów teologicznych, tak licznych u nas przecież, nie zabierają głosu na temat potwornego kłamstwa, które dzieje się obecnie w Polsce, ostatnio dzień w dzień. A mają taki obowiązek, ponieważ powinni stać nie tylko po stronie prawdy objawionej, ale również po stronie prawdy historycznej i zwykłej przyzwoitości. Co mówię nie tylko jako dominikanin, ale również czynny historyk". i dalej : " Jeżeli minister edukacji Anna Zalewska kłamie w żywe oczy na temat Jedwabnego i Kielc, jeżeli rzecznik rządu unika odpowiedzi na konkretne pytanie o osoby, które wprowadziły Polskę do NATO, to mamy do czynienia z oszustwem. Rząd powinien trzymać się prawdy. Tymczasem mam czasem wrażenie, że urzędnicy i ministrowie przechodzą specjalne szkolenie polityczne, tak jak kiedyś członkowie PZPR. Dzięki temu potrafią stanąć przed kamerą, przed milionami ludzi, i zwyczajnie kłamać, zasuwać bujdy albo nie mówić nic. Inna , pozornie odległa sprawa: angażowanie wojska do spraw smoleńskich...kościół ma swoje miejsce w społeczeństwie jako edukator; nauczyciel moralności. Tego w Polsce brakuje i nie ma pewności, czy papież ten brak zobaczy. Nasz Kościół jest niemy, nie odzywa się nie reaguje". Kontynuuje : " Nasz Kościół ma też misję ewangelizacyjną . Jeżeli pójdziemy w świat z naszą głupotą narodowopolską , nie przekonamy nikogo do siebie. to jest język obcy dla ludzi. Naszym zadaniem jest głoszenie ewangelii i miłości. Powiem mocno polski kościół zaprzepaścił ducha misyjnego Jana Pawła Ii wraz z jego wielką otwartością. Zamiast tego słyszę biskupa, który oficjalnie straszy nas multikulti. Ludzie, zacznijcie ewangelizować, mówcie mniej takich rzeczy.". Dominikanin podkreśla, że w polskim Kościele dzieje się dużo dobrego, ale jednocześnie dzieje się niefrasobliwie głupio i to papież powinien tez zobaczyć. " Nie chcę brać wszystkich grzechów społecznych na ramiona duchownych, ale jakąś odpowiedzialność za obecny kształt społeczeństwa ponosimy. Jest nas 30 tysięcy. Jest wiele miejsc, w których ksiądz ma wielki autorytet. czy wykorzystujemy go do poszukiwania Boga, do głoszenia prawdy, choćby była niewygodna?. Czasem ambona staje się miejscem zupełnie doraźnych rozgrywek politycznych, podczas gdy młodzi, krytyczni ludzie szukają w Kościele czego innego" Przyznaje się Puciłowski do poczucia winy: " bo to wina Kościoła , ze wielu z tych głosujących na "dobrą zmianę" w ostatnich wyborach to katolicy. Czy katolicy nie wiedzą, że Jarosław Kaczyński to człowiek przewrotny/ Nie rozumieją wszystkich tych kłamstw, zafałszowań, jakich dopuszczono się przy okazji szczytu NATO? To jest wina Kościoła , że tylu ludzi głosowało na PiS. Nie potrafiliśmy i nie chcieliśmy ich powstrzymać. Zaleca: " Nie wierzyć w propagandę i edukować: " I coś jeszcze nie wierzyć w propagandę . Nie przyzwyczajać się do tego co dookoła...na razie należy głośno mówić, że mamy do czynienia z elementami zamachu stanu...Ja też pomilczę. Co tu mówić? Jak człowiek zacznie komentować kłamstwa, to kłamstwo w pewnym momencie nabiera cech szlachetności. Dobroć dobrocią, ale może czasem trzeba dać po mordzie, słowami, żeby człowiek otrzeźwiał." Cały wywiad posiada jeszcze kilka wątków, o których nie sposób w tak krótkim wpisie rozważać. Szczególnie ważne jest stanowisko wobec uchodźców ; ewangeliczne , jakże odległe od stanowiska pisowskiego wyborcy. Konkluzja taka, że Papież zobaczy kościół młody i radosny, a powinien także zobaczyć naszą narodowopolską głupotę i znamiona zamachu stanu czynione przez " dobrą zmianę", lawinę kłamstw i fałszerstw czynionych na naszych oczach. Czasem trzeba dać w mordę. Słowem. Co też czasem czynię. I niech to będzie mój skromny  wkład w ubogacenie papieskiej wizyty. Edukować i przeciwstawiać się zalewowi kłamstwa, ryzykując nawet jego nobilitowanie w jakimś sensie. Dzięki Ci, Boże, za takich ludzi w Kościele i także za wymienianych przez Ojca Puciłowskiego biskupów ; Rysia, Muskusa czy Pindela. Obawia się też nasz dominikanin , aby Kaczyński i rząd nie wnanipulowali nieświadomego papieża w kłamstwo smoleńskie , organizując jego wejście do krypt wawelskich, gdzie leży pochowany prezydent, który zginął, nie " poległ'. Lud smoleński dostałby zakłamany, ale argument. Módlmy się, aby ŚDM się udały.


Podziel się
oceń
59
7

komentarze (31) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 25 sierpnia 2016

Licznik odwiedzin:  923 403