Bloog Wirtualna Polska
Są 1 154 972 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 806187

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Wola Narodu.

wtorek, 26 maja 2015 20:18

 

 

     I po wyborach. Mamy dwie Polski,jak przewidziałem. Jedna z nich wygrała z tak niewielką przewagą, że równie dobrze mogła wygrać druga. Ani euforii, ani rozpaczy być nie powinno. Byłby to element łączący. Wydaje się, że Pan Kukiz dużo pomógł Panu Dudzie, mobilizując najmłodszy elektorat. On zawsze jest najbardziej chwiejny, bo wyrasta. Tym razem słońce uśmiechnęło się do Pana Dudy.

  Opinii i komentarzy tyle, że ja nie zamierzam Państwa zanudzać.

   Głosowałem na Prezydenta Bronisława Komorowskiego i pozostaję z wiarą, że on byłby lepszym Prezydentem na te czasy. Nie zostawiam go, ,jak ktoś podle sugeruje.

Wygrał Pan Andrzej Duda, do którego podtrzymuję przedwyborcze uwagi, życząc mu, aby dobrze wypełniał swą rolę, bo dobrze życzę Polsce.

   Jako jedna z 1111 osób głosujących w Gminie Pcim na Pana Prezydenta Komorowskiego nie czuję się osamotniony. Szanuję i doskonale rozumiem  społeczność głosującą w większości na PiS i Pana Dudę. Ja też z Wami umierałem z AWS-em, Krzaklewskim.  To samo czułem, co Wy, gdy wygrywało SLD i Kwaśniewski. Rozumiem, co czuliście, gdy wygrywał Tusk i PO oraz Komorowski, gdy PiS i Kaczyński przegrywał aż 8 razy. Tym razem postawiliście na wygranego. Pojawiła się nadzieja, ale proszę nie tryumfujcie tak, jak bul na blogu  czy niektórzy działacze PiS-u lokalnego i władzy gminnej. Ja samorządu nie upolityczniałem, głosując na AWS, a później PO- PiS.

   Wydaje mi się to uczciwsze.

Na LPR i na PiS nie mogłem zagłosować .Byłoby to sprzeczne z moimi zasadami i moralnością.

       Schowajmy złe emocje, Nie patrzmy na siebie wilkiem.

  Nawet ,gdy odcinam się od niektórych ludzi ,to daję temu bezpośredni wyraz i nie świadczy to o mojej nienawiści, tylko raczej o szacunku do siebie. Nie cierpię w relacjach międzyludzkich nielojalności. Od ludzi nielojalnych, obłudnych, mijających się z prawdą, kierujących się prywatą w życiu publicznym się odcinam, ale  wraz z tym zabijam w sobie  złe emocje. To jest zdrowe. Polecam.

  Z wolą Narodu różnie bywa. Mądrość wyborców też różna. Amerykanie, którzy mogą się pochwalić demokracją dłuższą od naszej, Prezydenta wybierają przez elektorów. Nie wierzą do końca mądrości wyborców. Zdarzyło się, że Prezydentem zostawał ten kandydat, który miał mniej głosów. Ale do Ameryki i jej pragmatyzmu nam jeszcze daleko. Żeby nas diabeł nie pokusił i żebyśmy nie  zrezygnowali z obecnego systemu finansowania partii politycznych. Już sobie wyobrażam kandydata na posła zbierającego pieniądze na kampanię. Korupcja by nas zalała i wszystko by trafił...

 Z wolą Narodu bywa różnie.Z mądrością wybrańców też. Aby uchwalić Konstytucję 3 Maja, z której jesteśmy tak dumni, trzeba było zastosować fortel i pozbyć się opozycji, wysyłając część szlachty na sianokosy.

Tak było.

   Gdyby wszystka młodzież wyjechała do Irlandii, to Pan Duda by nie wygrał.

 


Podziel się
oceń
23
6

komentarze (27) | dodaj komentarz

Majestat kontra POPULIZM.

piątek, 22 maja 2015 10:55

 

      Po drugiej debacie w TVN-ie. Sondaże i publicyści wskazują na wygraną Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ja też uważam, że debatę wygrał zdecydowanie urzędujący Prezydent. Zderzenie doświadczenia, rozwagi, merytoryki z populizmem wiecowym niedbającym o fakty i prawdę. Retoryka wiecowych populistów obiecujących każdemu to, na czym mu zależy, bez liczenia się z konsekwencjami, to " czułe" [ interesowne ] przytulanie, pochylanie się z troską. Skąd my to znamy? Teraz już jest jasne, gdzie nauki pobierał nasz pcimski Populista.

        Debaty i pan Duda przekonali mnie jeszcze bardziej do tego, by głosować na urzędującego Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Przyznam, że nie miałem nic przeciwko panu Dudzie jako człowiekowi oraz wyżej go ceniłem. Obawiałem się wpływu Kaczyńskiego, Macierewicza, Kurskiego, Ziobry i innych na niego. Teraz zmieniam zdanie. Jego populizm, mijanie się z prawdą, które zauważył nawet arcybiskup Gocłowski, perypetie z zatrudnieniem na UJ i szkole prywatnej w Poznaniu [prawdopodobnie cwane obejście prawa], oceny jakie wystawiają mu zwierzchnicy naukowi z UJ mnie rażą. Prawdopodobnie UJ pożegna się z nim po faktach, które ujrzały światło dzienne. PiS epatuje jego doktoratem , a na UJ był tylko asystentem nierokującym  nadziei na rozwój kariery naukowej, uczelnia w Poznaniu to jedna z najsłabszych w kraju i zatrudniła go z braku laku [ szyld UJ mu pomógł]. Debaty wykazują też jego niesamodzielność i sztuczność. Mimo elokwencji [ gaduła ], brak głębszej myśli. Mówienie o Polsce, patriotyźmie płytkie, a ciągłe powoływanie się na autorytet Jana Pawła II żałosne. Wyżej oceniałem pana Andrzeja Dudę. Teraz sam mnie do tego przekonał, że się pomyliłem. Pomógł mi zdecydowanie w wyborze Bronisława Komorowskiego.

  Komorowski obok doświadczenia, merytoryki okazuje się dużo bardziej uczciwszy jako człowiek i jako osoba publiczna.

     Prezydent ma uosabiać Majestat Rzeczypospolitej. Główne jego zadania to polityka zagraniczna i bezpieczeństwo, nie zaś zastępowanie Premiera i Rządu i obiecanki, które nie mogą być spełnione. Pan Duda prowadził kampanię na Premiera Rządu i zmuszał do tego [ co przykre ] urzędującego Prezydenta. To pomylenie ról. O bezpieczeństwo [ wojsko ] i relacje międzynarodowe lepiej zadba pan Bronisław Komorowski. Majestat Rzeczypospolitej też. Prezydent nie może rozdawać kanapek przed dworcem nawet w czasie kampanii wyborczej.

   Głosuję na Bronisława Komorowskiego - ojca pięciorga dzieci, katolika otwartego na inności, konserwatystę zwróconego w przyszłość, niewywołującego demonów z przeszłości.

Przy nim ja i moja rodzina będą się czuć bezpiecznie.

 

 


Podziel się
oceń
40
19

komentarze (44) | dodaj komentarz

Dwie Polski.

środa, 20 maja 2015 11:21

    

     W niedzielę II tura wyborów prezydenckich. W czwartek debata kandydatów w TVN-ie. W niedzielę odbyła się takowa w TVP 1 i Polsacie.

Według mnie niedzielną debatę wygrał Prezydent Komorowski. Są odmienne opinie. "Solidarność" bezwarunkowo poparła Andrzeja Dudę. OPZZ i ZNP sprytnie przesłuchują obydwu kandydatów - chcą coś ugrać dla ludzi pracy. Kogo poprą?

Która postawa właściwsza dla związku zawodowego, który ma dbać o ludzi pracy, a nie politykować? Wydaje się, że Prezydent po debacie nabrał animuszu. Zamiast do Kukiza poszedł do Kuby Wojewódzkiego. Zrozumiał, że wygrać może, mobilizując elektorat PO, który nie poszedł do wyborów w I turze i to w województwach zachodnich i północnych, gdzie wygrał, ale frekwencja była niska. Wczoraj odwiedził Katowice, Opole, Wrocław, Gorzów Wielkopolski. Byłoby dobrze, aby Wielkopolskę i Pomorza zaliczył [ zalicza- dziś w Szczecinie ]. Podniesienie frekwencji w tych województwach da mu pewne zwycięstwo. Przeciwnie - wygra Andrzej Duda.

    Przy tego typu wyborach społeczeństwa dzielą się na pól i w Stanach Zjednoczonych, i w Anglii, i w Niemczech. Jedna połowa minimalnie zazwyczaj wygrywa. I życie toczy się dalej. Tak jest w dojrzałych demokracjach. Polska też podzielona. Da Bóg, że jak opadnie kurz wyborczy , życie toczy się będzie normalnie. Niezależnie, kto wygra.

   Tego wszystkim życzę. Koniecznie trzeba wziąć udział w wyborach. Idźmy i wybierzmy. Nie wstydźmy się swoich wyborów. Ja z rodziną, głosujemy na Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Taka Polska jest bliższa naszemu sercu niż Polska Dudów, Kaczyńskich, Macierewiczów, Ziobrów i Kurskich.

  


Podziel się
oceń
23
13

komentarze (10) | dodaj komentarz

Z prądem pod prąd.

piątek, 08 maja 2015 8:23

  

 

 

 

                Ostatni dzień kampanii wyborczej. Ledwie umilkły echa ostatnich wyborów samorządowych, a już mamy nowe emocje.W jesieni kolejne - wybory parlamentarne. Lwia część obecnej kampanii prezydenckiej nastawiona jest na jesienne wybory do Sejmu i Senatu Najjaśniejszej Rzplitej. Niektórzy chcą zaistnieć, inni wzmocnić swoje zaplecza polityczne.

         Najważniejsze: Idżmy do wyborów. Cenię sobie szczodrość, ale nie na tyle, aby oddawać wpływ na losy mojej Ojczyzny tym, którzy do wyborów pójdą.

  W zasadzie mamy wybór między dwoma kandydatami. Oprócz nich liczy się jeszcze mało merytoryczny i nadmiernie populistyczny Paweł Kukiz.  Chwała mu za to , że zebrał głosy antysystemowe i zmarginalizował: narodowców, Palikota i Korwina.

 Prawdopodobnie przez niego dojdzie do II tury, w której zmierzą się urzędujący Prezydent Bronisław Komorowski i kandydat PiS-u Andrzej Duda. Odżyje podział, który od kilku lat trawi Rzeczpospolitą.

 W Pcimiu wygra Duda, w Polsce Komorowski. Powtórka z historii.

Idealny kandydat rzadko się zdarza. Głosujemy zazwyczaj przeciw gorszym od niego. Wybieramy, według nas, mniejsze zło.

 Nigdy nie głosowałem na PiS ani wystawianego przez tę partię Prezydenta. Moje poglądy są szeroko poprzez blog znane. Tajemnicą żadną jest, że będę głosował przeciw Andrzejowi Dudzie, czyli za Prezydentem Bronisławem Komorowskim. W 2007 roku jako bezpartyjny samorządowiec zaangażowałem się jak wielu, wielu ludzi w Polsce, aby przeciąć rządy PiS-u, które były szkodliwe dla Polski i tak zostało. Nie żałuję tej decyzji, choć podobnie jak wielu wówczas w dobrej wierze się angażujących, krytycznie patrzę także na rządy PO. Merytoryczna opozycja nie istnieje, to i PO rządzi gorzej niż by mogła.

  Lewica rozsypała się na własne życzenie, a PiS omotany smoleńską mgłą i budowaniem nowej historii Polski nowożytnej, kiszący się w ziobrowo-  macierewiczowskim sosie nadal odstręcza wielu wyborców i w jesieni też nie wygra na tyle, aby rządzić. Im jednak chyba na rządzeniu nie zależy, bo to odpowiedzialność. Wolą utrzymanie obecnych apanaży i rozwalanie Polski.

 PiS znieważa mój patriotyzm, próbując mi go odebrać, rezerwując go dla siebie, budując fałszywy mit wokół tragedii smoleńskiej, znieważa moją wiarę, uzurpując sobie [ nie bez winy hierarchów ] prawodo jedynej  partii reprezentującej katolików. Przez to dzieli Kościół i szkodzi mu.

  W2007 roku porażał Ziobro i jego metody.Teraz Ziobro z Macierewiczem to mieszanka nie do zniesienia dla przyzwoitego człowieka. Zawsze brzydziłem się kłamstwem i obłudą.Tu mamy Himalaje kłamstw i obłudy po to, aby budować mit IV RP na tragedii smoleńskiej po 2010 roku oparty.

  Jako katolik i członek NSZZ "Solidarność" mimo postawy wielu przedstawicieli Kościoła i Przewodniczącego Piotra Dudy Andrzeja Dudy nie poprę. On sam się miota z tą obłudą. Gdyby pozostał w Unii Wolności lub spadkobiercach po niej, byłby sobą. Teraz się męczy . On w te dyrdymały ziobrowo - macierewiczowskie w głebi duszy nie wierzy, ale je powtarza.  Wijąc się, powtarza.

 W stu procentach zgadzam się z Pawłem Wrońskim, który definiuje główny problem współczesnej Polski tak:

" Katastrofa prezydenckiego tupolewa 10 kwietnia 2010 roku należy do bardzo dobrze udokumentowanych katastrof... Niemal od początku wiadomo, że piloci , próbując wylądować w fatalnych warunkach atmosferycznych,znaleźli się za nisko, że ten lot nie powinien się odbyć, a przy podchodzeniu do lądowania złamano niemal wszystkie reguły bezpieczeństwa. Nie zmieniają tego różnice interpretacyjne zapisów z kokpitu. Oś politycznego sporu wokół  katastrofy smoleńskiej leży gdzie indziej. Chodzi o odpowiedzialność za to, co się stało. Dlaczego 96 osób straciło tam bezsensownie życie.Jeśli przyjmiemy wersję katastyrofy, to jej praprzyczyną jest polityczna rywalizacja w rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej, pycha, nadgorliwość, i niekompetencja, która nakazywała podjęcie nieuzasadnionego ryzyka. Dlatego potrzebna jest wersja zamachu, rozpadu samolotu w powietrzu, spisku Tuska i Putina oraz sytuowania katastrofy smoleńskiej w wymiarze " narodowej ofiary". Te " mgliste" , acz typowe komentarze prasowe wynikają z tchórzostwa dziennikarzy sterroryzowanych smoleńską mgłą, którzy boją się opowiedzieć po stronie prawdy i faktów... To prawda, Państwo zawiodło, szczególnie jego media, które nie potrafią powiedzieć " stop" paranoi i grają w rytm melodii nostalgiczno- bohaterskiej. Antoni Macierewicz powiedział kiedyś, że polscy piloci lądowali w Smoleńsku bohatersko. Chciałbym żyć w takim państwie, w którym piloci będą lądowali bezpiecznie. Takie państwo mnie nie zawiedzie".

  Nie przyłożę ręki do  budowy tego fałszywego mitu i zagłosuję na Bronisława Komorowskiego. Prawda Was wyzwoli.


Podziel się
oceń
64
23

komentarze (42) | dodaj komentarz

Pamiętajmy dla przyszłości.

środa, 06 maja 2015 9:12

 

 

            Święta z majowym weekendem za nami. W piątek Narodowe Święto Zwycięstwa. Flagę wywiesiłem.

 

  Za nami też uroczystości pogrzebowe profesora Władysława Bartoszewskiego. Pochowano go w poniedziałek z godnymi honorami na Wojskowych Powązkach. W uroczystościach uczestniczył prezydent Niemiec, list wystosował Przewodniczący Episkopatu Niemiec,specjalną uchwałę podjął Kneset w Izraelu. Mowy pożegnalne wygłosili oprócz Prezydeta Niemiec ; Prezydent RP, Marszałek Senatu, Premier , Przewodniczący Rady Europy.

 O profesorze media bębniły cały tydzień. Kto chciał, ma orientację.Nie chcę zanudzać. Odszedł człowiek wielce zasłużony dla Polski, Patriota, Katolik, przedstawiciel kilku pokoleń od pokolenia Kolumbów poczynając. Był  Nauczycielem wielu , także moim. Ten typ  patriotyzmu, taka Polska i ten typ chrześcijańskiej postawy i rozumienia naszej świętej wiary jest mi najbliższy. Srodowiska związane z  Profesorem też.  Cieszę się, ze Profesora żegnali wysocy rangą przedstawiciele Kościoła z  kardynałem Nyczem arcybiskupem Warszawy na czele, że homilię wygłosił biskup z  Krakowa  Grzegorz Ryś. Cieszę się, że polski, że mój, że katolicki Kościół ma takich biskupów.

    Profesor wiódł  "zycie trudne, lecz nie nudne",jak brzmi tytuł jednej z ponad czterdziestu książek, które napisał.

   Oddaję głos biskupowi Grzegorzowi Rysiowi,który w pięknej homilii pogrzebowej powiedział m. in. :

"Medytujmy nad tym błogosławieństwem – błogosławieństwem pokoju – bo jesteśmy przekonani, że najcelniej objaśnia ono najważniejsze obszary życia Profesora Bartoszewskiego. Te, którym poświęcił najwięcej swojej energii i pracy (i dla których go zapamiętamy) – dwa dialogi: polskoniemiecki i polsko/chrześcijańsko-żydowski. Angażowały go do ostatniego momentu życia.

Ostatni napisany tekst, którego nie zdążył już wygłosić, dotyczy relacji (POJEDNANIA!) polskoniemieckiego; ostatnia publiczna funkcja, z której pełnienia zrezygnował z racji na stan zdrowia, to przewodniczenie Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej. To nie uprawianie polityki – choć ma sobie również wymiar polityczny. To przede wszystkim jego rozumienie i doświadczenie chrześcijaństwa...

Mówiąc o swojej roli w obu tych spotkaniach (polsko-niemieckim i polsko/chrześcijańsko-żydowskim) najchętniej opisywał ją słowem „ŚWIADEK". Tak siebie samego postrzegał. Miał prawo. Był świadkiem: był więźniem Auschwitz, był żołnierzem AK, był członkiem „Żegoty", walczyłw Powstaniu Warszawskim. Wiele widział, o wielu sprawach mógł powiedzieć z autopsji, i mówił właściwie do ostatniego dnia życia.

Czy wystarczy jednak tylko widzieć – nawet wiele widzieć – by wypełnić misję świadka? A zwłaszcza, by być świadkiem w perspektywie pojednania? Czy każde świadectwo o okropnościach wojny – o Auschwitz, o Zagładzie, o dramacie Powstania – służy pojednaniu i burzeniu murów? Czy wystarczy widzieć?! Jakich trzeba postaw, by mówić o Wojnie – ku pojednaniu polsko-niemieckiemu? By mowić o Zagładzie – ku pojednaniu chrzescijańskożydowskiemu? Albo o czasach PRL-u - ku pojednaniu polsko-polskiemu? Być może warto te pytania zostawić otwartymi?...

 

I na koniec jeszcze jedno słowo – ważne w autorefleksji Profesora nad swoją misją. Mówił, że daje Świadectwo dla PAMIĘCI! Wiele z jego pracy służyło zachowaniu „Miejsc PAMIĘCI", a w tych miejscach – utrwaleniu PAMIĘCI pokolenia, które doświadczyło ich grozy, a teraz już odchodzi. Pamiętać ma kolejne pokolenie (może waśnie dlatego to kazanie dziś głosi 50-letni biskup?), a po nim kolejne. I kolejne. Ludzie bez pamięci są ludźmi bez przyszłości. Pamięć jest zawsze memoria futuri! Nie pamiętając, pozwalamy przyszłości, by się sama działa, nie tworzymy jej, lecz bezrefleksyjnie otwieramy na każde – nawet najbardziej szatańskie – scenariusze. Pamięć to coś więcej niż historia. To PRZYJĘCIE własnej historii, i świadomy wybór tej jej części, którą chcemy kontynuować. Bez wypierania w nieświadomość części drugiej – tej, którą uznaje się za swoją jedynie w akcie skruchy i prośby o przebaczenie.

Panie Profesorze, chcemy pamiętać. To,co Ty, i tak, jak Ty. Błogosławimy Boga za wszystko, co uczyniłeś dla naszej pamięci – również w tym wymiarze, który św. Jan Paweł II nazywał „oczyszczeniem pamięci"."

  

            Na zakończenie parę powiedzeń Profesora, które są szczególnie bliskie memu sercu:

" Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym,ale nie warto".

" Jeśli polityka ma polegać na wielkim kłamstwie, to ja będę mówił, że do Oświęcimia wpakowali mnie Francuzi"

"Największym problemem Polski jest zły stosunek do samego siebie: podejrzliwość, kłótliwość, swarliwość, nienawiść, kompleksy, brak pewności siebie i negatywny stosunek do własnej historii, i aby jeden drugiemu mógł dojechać dobrze, gotów jest przy okazji popełnić samobójstwo."

" Ludziom, którzy nie mają twarzy, trzeba patrzeć na ręce".

 

 


Podziel się
oceń
20
20

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 30 maja 2015

Licznik odwiedzin:  806 187