Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 143 601 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 787075

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Warszawa w Budapeszcie, PSL i PO w Radiu Maryja.

wtorek, 24 lutego 2015 0:40

           

 

          Drugi tydzień ferii zimowych. Dzieciska odpoczywają od trudów edukacji. Kampania prezydencka w toku. Niepokój na Ukrainie. Premier Węgier Orban przyjęty chłodno w Warszawie. Prezes PiS zapowiadał, że będziemy mieć Budapeszt w Warszawie, zafascynowany Orbanem.Teraz ponoć unikał spotkania z nim. Umizgi Orbana z Putinem Polakom muszą się nie podobać. Protestują tez Węgrzy.To w Budapeszcie będą się wkrótce modlić o Warszawę. Populistyczne chwyty Orbana odbiją się bowiem źle na gospodarce Węgier, a próba ratowania sytuacji zbliżeniem z Rosją Putina jest dla Węgrów nie do przyjęcia. Unia też prawdopodobnie Węgrom nie pozwoli na bliższe kontakty z Rosją, anulując porozumienie tychże państw. O Węgrzech na blogu dużo pisano. Polak  - Węgier dwa bratanki. Może przyjaźń polsko- węgierska przetrwa próbę czasu. Wydaje się, że Victor Orban się zakiwał.

      Co do Ukrainy, jestem wielkim sceptykiem. Nie widzę dobrego rozwiązania.

Ten, mający dużo większy potencjał niż Polska kraj, został doprowadzony do ruiny przez elity i oligarchów przez ostatnie 23 lata. Kiedyś czwarta armia na świecie - dziś nie posiadająca żadnej mocy sprawczej, doszczętnie zdemoralizowana z inflirtracją rosyjskich służb i wyprzedanym sprzętem. Korupcja za Janukowycza, kiedy jawnie rabowano kraj, pobiła tę w Rosji. Bogaty Donbas z ciężkim  przemysłem, także zbrojeniowym, ważnym w byłym ZSRR oraz dla gospodarki niepopdległej Ukrainy, zniszczony przez ostatnie działania wojenne, jest nie do odbudowania. Zresztą, kto miałby tę odbudowę finansować.

   Cyniczny Putin, rozmontowujący państwo ukraińskie kosztem przede wszystkim zamieszkujących Wschodnią Ukrainę Rosjan, bije rekordy podłości i łamania prawa międzynarodowego. Życie ludzkie na Wschodzie zawsze miało mniejszą wartość. Nowe władze nie są w stanie wdrażać reform przybliżających do Unii.Przeżarte korupcją układy dalej funkcjonują. Nie da się wymienić wszystkich urzędników, policjantów, sędziów, prokuratorów, także tych wydających wyroki na uczestników Majdanu i współpracujących z rosyjskim KGB.

  Cytowane w komentarzach ostre słowa senatora Mac Caina o USA, prezydencie Obamie i stosunku do wydarzeń na Ukrainie, także o kanclerz Merkel i prezydencie Francji Hollandzie nie dziwią. Nie wiem, czy dostarczanie broni Ukrainie jest najlepszym wyjściem.Jednak Zachód jest zdecydowanie za miękki wobec łamania prawa międzynarodowego przez Rosję. Polska nie powinna wychodzić przed szereg, działać sprytnie w szeregu demokratycznych państw. Nie powinna też iść drogą węgierską, ugrywając coś przy okazji. Generał Józef Bem bił się za wolność Waszą i Naszą, drodzy Węgrzy.  Dziś Ukraińcy bronią niepodległości.

        Film "Ida" Pawła Pawlikowskiego otrzymał Oscara [ po pcimsku łoścara ] w kategorii najlepszego filmu nieangielskojęzycznego. Sukces niewątpliwy i okazja do ponownego lub w ogóle oglądnięcia filmu, który jakoś w Polsce został mało zauważony. We Francji obejrzało go prawie pół miliona widzów, w Polsce  jedynie 130 tysięcy. Tłem są relacje polsko- żydowskie, ale namawiam do skoncentrowania się na wartościach transcendentalnych i wymowie artystycznej dzieła. Bardzo szybko możemy spłycić dyskusję o nim i ,broń Boże, wrażenia do kłotni o najbliższą historię relacji polsko- żydowskich, uzasadniając swój punkt widzenia zgodnie z politycznymi potrzebami. Błagam, nie czyńmy tego. Piękne zdjęcia [ też nominowane do Oscara bez ostatecznego sukcesu], technika filmowa, artyzm i uniwersalny humanizm niech zdominują nasz odbiór.

       Uznany w Europie angielski reżyser polskiego pochodzenia, Paweł Pawlikowski, wtargnął na salony amerykańskie z polskim filmem. Mieliśmy angielskiego pisarza - marynistę Józefa Konrada  Korzeniowskiego [Joseph Conrad ], mamy angielskiego reżysera polskiego pochodzenia Pawła Pawlikowskiego, który Polsce się przysłużyć chce. Uszanujmy to, jeżeli nie potrafimy się cieszyć. Czesława Miłosza też niektórzy na Skałkę nie chcieli wpuścić, kwestionując jego polskość.Tacy u nas są  i odzywają się od czasu do czasu spowici smoleńską mgłą głupoty niczym drzewiej chocholim tańcem opętani.

PS Czytam i przecieram oczy: "Lider ludowców, Janusz Piechociński nawiązał regularne kontakty z o. Tadeuszem Rydzykiem, dyrektorem Radia Maryja i TV Trwam. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, wicepremier liczy na głosy elektoratu lojalnego wobec redemptorysty. – Na cichym „układzie” Piechociński-Rydzyk zyskają: PO, PSL i dyrektor radia. Straci Jarosław Kaczyński – mówi w rozmowie z WP prof. Kazimierz Kik, politolog".

   Przecieram oczy i nie mogę sobie wyobrazić szoku  starszych, ale i nie tylko słuchaczy Radia Maryja i TV Trwam. " Głosować na PO to grzech, trzeba się spowiadać"- osobiście to słyszałem od babć i dziadków poinstruowanych , że tylko PiS oraz ostatnio Solidarna Polska.  Bardziej zaczadzeni przebąkiwali coś o zakazie komunii. PSL idzie jak  strzała, a  wraz z nią i PO.W jesieni może być wesoło.Taki sojusznik? Nie przypuszczałem, że dożyję czasów, kiedy PSLi PO będą w Radiu Maryja bronić polskich lasów . Ja już wysiadam... chyba do  takiej polityki to już się nie nadaję. Pozostanę przy swoim. Dla mnie liczy się Człowiek, nie szyld partyjny i jestem przeciwny instrumentalnemu wykorzystywaniu Kościoła do doraźnych potrzeb politycznych. Salem alejkum.

 

       


Podziel się
oceń
36
18

komentarze (20) | dodaj komentarz

Walka o miejsce pod żyrandolem i obecność na tarasie.

poniedziałek, 09 lutego 2015 13:14

 

 

     Nie minęły jeszcze echa listopadowych wyborów , a już szykują się nowe. Marszałek Sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej wyznaczył termin wyborów prezydenckich na 10 maja 2015 roku. Ewentualna II tura - 24 maja. Ewentualna, bo  szanse na wygranie wyborów w I turze przez prezydenta Komorowskiego są duże. Kandydatów się namnożyło , oj namnożyło. Każdy ma prawo zaistnieć.

Okazja jest przednia. Od wyborów prezydenckich z przeszłości te różnią się tym, że od startowania rejterują szefowie liczących się ugrupowań politycznych. Wyznaczają zastępców. PiS - Dudę, SLD - Ogórek, PSL- Jarubasa. Czy Prezydent Komorowski jest tak mocny, czy miejsce pod żyrandolem tak mało istotne? Każdy ma  prawo startować, wielu wcześniej i dzisiaj startowało li tylko,aby partia mogła poprawić szanse przed wyborami parlamentarnymi, ale start poniektorych uwłacza  powadze stanowiska Prezydenta RP. W demokracji startuje się z różnych powodów, czasem z góry będąc w przegranej sytuacji. Przypominam to tym, którzy nie mogli zrozumieć startu kontrkandydatów obecnego UKŁADU w Gminie Pcim do Rady Gminy. " Jak śmiał?" , brak honoru przypisywano. Normalne reguły demokratyczne budziły zdziwienie. To jeszcze jeden sygnał, że z samorządnością w Gminie Pcim dzieje się źle.

 Profesor Stępień, ojciec samorządu lokalnego III RP, cytowany przeze mnie we wpisie sprzed wyborów listopadowych, ma rację. Z samorządem w Polsce dzieje się  źle. Pcim jest karykaturalnym dowodem na tę tezę.

       Komorowski wybory wygra. Nieważne w I czy II turze. Postawiłem na niego w 2010 roku, postawię i w 2015, choć przesłaniał mi go będzie wiszący na każdej szopie kandydat PiS-u - Duda. Znów popłynę pod prąd, bo w Pcimiu Duda wygra. Z prądem płyną tylko śmiecie - pisał Zbigniew Herbert. O wybory parlamentarne też jestem spokojny, bo PiS choćby w jesieni wygrał, rządził nie będzie. Powtórzy się sytuacja z wyborow samorządowych. W 2005 roku jako bezpartyjny samorządowiec oddałem głos na PO, czyli na PO-PiS, w 2007-  też bezpartyjny wystartowałem z list PO do Sejmu, angażując się jak wielu Polaków rozczarowannych rządami PiS-u.

      To są przełomowe momenty i nie żałuję niczego. Że w Pcimiu pod prąd? Zachowałem się  zgodnie z moim poczuciem obowiązku wobec Ojczyzny.

Czy jestem zadowolony z obecnych rządów? Jak wielu Polaków dostrzegam niedostatki rządzenia. Ubolewam, że PiS jest tak słaby merytorycznie, że nie stanowi poważnej opozycji, że można nim straszyć, że to dzięki PiS-owi PO tak długo rządzi i rządzić bedzie dalej, że SLD w zasadzie nie istnieje, że lewica w rozsypce. Wolałbym popierać PO za dobre  rządzenie , a nie ze strachu przed rządami PiS-u. Poważna , merytoryczna opozycja obecnie rządzącym by się przydała. Nie ma  na nią nadziei ani z lewa, ani z prawa.

  To uważam za najpoważniejszy dylemat kraju, w Pcimiu - UKŁAD, którego bez zmian ustrojowych sygnalizowanych przez prof. Stępnia nie da się zwalczyć. Ostatnia listopadowa próba to dowiodła. Próbujący [ przynajmniej w mojej osobie ] mieli tego świadomość. Zaskoczyłaby ich raczej wymiana kilku radnych, która na obecnym etapie jest konieczna. UKŁAD się zakonserwował. W kraju w jesieni zakonserwuje się koalicja PO- PSL ze słabą opozycją. To też nie będzie dobre z perspektywy kraju. Rządzenie PiS-u byłoby tragedią dla Polski. Koalicja PO- PSL, choć zakonserwowana, będzie mniejszym złem. Wszystkiego mieć nie można.

     W kolejnym wpisie napiszę trochę o historii samorządu Pcimia w III RP, aby czytelnicy zrozumieli, dlaczego obecny UKŁAD zwalczam.

   Celem bloga jest komentowanie wydarzeń nie tylko w Gminie Pcim, lecz także kraju, stąd go zostawiam, bo edukowanie UKŁADU w Pcimiu okazuje się syzyfową pracą. Celem bloga jest komentowanie i edukacja. Udział w wyborach i kampanie rzeczywiste, czy też rzeczywiste przeciwdziałanie UKŁADOWI to real. Blog może pomóc albo i zaszkodzić osobom chcącym w przyszłości UKŁAD pcimski zmienić. Mnie chyba zaszkodził?

  Z prądem płyną tylko śmiecie - pisał Zbigniew Herbert.

PS Osoby, raczej Osobników, zaniepokojonych brakiem mego widoku na tarasie wynikającego rzekomo z braku " roboty" pocieszam, że przecież zima, na wiosnę mnie znów zobaczycie. Na brak " roboty" nie narzekam. Sam sobie ją wybieram. Jestem wolnym człowiekiem. Dziękuję za troskę. Blog z przyczyn technicznych też na chwilę zniknął i ...pojawiła się tęsknota za nim ze strony, z której nigdy bym się nie spodziewał. Skoro taka tęsknota za mną i moim blogiem to i z kraju nie wyjeżdżam [ miałem się "schować po wyborach, nie pokazywać więcej"--komentarze wygranych ], to i na tarasie mnie zobaczycie i bloga zostawiam. Pozdrawiam wszystkim adwersarzy. niech żyje demokracja.

   

 


Podziel się
oceń
109
55

komentarze (31) | dodaj komentarz

Pro memoria c.d.

środa, 28 stycznia 2015 18:08

 

 

         Obchody 70- cia wyzwolenia KL Auschwitz - Birkenau  za nami. Wspomnienia tych, którzy przeżyli wstrząsające. Obóz odwiedziłem [patrz wpis z 24 listopada 2014], Muzeum Historii Żydów Polskich -  jeszcze nie. Co się odwlecze, nie uciecze. Wybieram się wkrótce do Warszawy, to i o Muzeum zahaczę. Zachęcam Państwa do poczynienia tego  kroku. 800 lat wspólnej historii zobowiązuje.

     Historia współżycia z naszymi starszymi braćmi w wierze i obywatelami Rzeczypospolitej, Polakami żydowskiego pochodzenia. Różnie było, tak jak różnie układa się życie z sąsiadami. Mówi się wiele o antysemityźmie Polaków. Stara nam na siłę wmówić ten antysemityzm. Co zgotowali Żydom Niemcy, wczoraj przypomniano. Niby naród wyżej cywilizacyjnie stojący od nas. Jak zachowywali się  wobec " ostatecznego rozwiązania" Francuzi [ pisałem o policji francuskiej deportującej Żydów z bogatej dzielnicy Paryża Marais},jak Łotysze, Ukraińcy, Litwini, Węgrzy itd. Pamiętajmy, że za ratowanie Żyda podczas okupacji w  Polsce groziła śmierć. Nie było polskiej dywizji SS, Polacy nie kolaborowali z Niemcami i... ratowali Żydów mimo kary śmierci. Byli też szmalcownicy, donosiciele, kryminaliści, ale ci wykorzystywali okazję do swych niecnych celów. Oni zamordowaliby także Polaka, zakapowali też. Sąsiad sąsiadowi często gotował ten los. Wojna ujawniała najgorsze instynkty.

   Miałem szczęście wychować się  w prostej rodzinie wiejskiego kowala, w której nie słyszałem nic złego o Żydach, w której mama o swoim koledze żydowskiego pochodzenia mówiła Heniek, a w kuźni Taty panowała pełna tolerancja religijna. Pamiętam moje młodzieńcze zacietrzewienie wobec dyskusji tam się toczących z udziałem m.in.Świadków Jehowy, z którymi Ojciec się przyjaźnił. Notabene jeden z nich przeżył  Auschwitz. Znalazłem jego i brata nazwisko na liście przebywających w obozie.  Nazwisko zachowam dla siebie, bo może rodzina sobie nie życzyć.

    Razi mnie to prostackie powtarzanie: " Rządzą nami Żydzi",  " A to wszystko przez Żydów". Traktuję to jako upuszczenie żółci przez ludzi, którzy zawsze muszą znaleć wytłumaczenie i szukają wroga. Nie nazywałbym tego antysemityzmem. To głupota. Dowcipy? Boże, o którym narodzie nie opowiadamy dowcipów?

     Podnoszenie cech ujemnych lub charakterystycznych dla danej społeczności to fakt. Nie zawsze musi wynikać z niechęci do obcych. Ordynans przedwojennego majora WP mówi do niego: "Panie majorze, dałem w pysk Frankowi" . "Za co ?". " Bo nazwał Pana Żydem". " Ależ ja jestem Żydem. To prawda". " Ale on chciał Panu ubliżyć".

  To jest swoista granica między relacjami naturalnymi, a antysemityzmem czy ksenofobią. Starajmy się tę granicę wyczuwać.

    

   


Podziel się
oceń
75
54

komentarze (16) | dodaj komentarz

Od protestów do wyborów.

wtorek, 20 stycznia 2015 20:13

 

       Czas opłatkowy się kończy. Kolęda, ta właściwa, też. Komentatorzy nadmieniają o tym  stylu rosołkowo - euforystycznym w naszej gminie. Ja też w ubiegłą niedzielę, jak co roku w styczniu, opłatek ze Mszą św. u księży Jezuitów w kościele św. Barbary w Krakowie zaliczyłem. W tę zaś niedzielę stolicę.  Nieco wcześniej niż w ubiegłym roku [ luty ]. Wszędzie brakuje śniegu. W niedzielę koło Częstochowy trochę naprószyło. I tyle. Górnicy strajkowali pod ziemią oraz na ulicach i coś tam wynegocjowali z rządem. Związkowcy ogólnopolscy straszą strajkiem wielobranżowym. Idą za ciosem. Odcinają się jednak od polityków. Kaczyński z Dudą - kandydatem na prezydenta mimo to próbuje wykorzystać moment do podpalania Polski. W końcu Szydło z Brzeszcz pochodzi. Dwoje wyborów nas w tym roku czeka. Komorowski wygra na pewno. Kwestia jedynie, w której turze. W jesieni może być weselej, ale koalicja zwiera szyki i gdy dżentelmeńską [ wyborcy PO otrzymywali sms-y o treści- " Jak nie możesz głosować na naszego kandydata, to zagłosuj na kandydata PSL-u ". Zaskoczyło.] postawę z wyborów samorządowych utrzyma, to też wygra.  PiS już Polską rządził nie będzie. Kaczyński odciąga wielu wyborcow PiS-owi i straszy pozostałych. Gdy nie będzie Kaczyńskiego - PiS się rozleci. Czy to dobrze dla Polski? Wydaje się, że brak merytorycznej, sensownej opozycji [bo PiS taką nie jest ] jest niedobry dla koalicji rządzącej i dla Polski. Paradoksalnie ludzie głosują na PO i teraz przerzucają głosy na PSL, bo nie chcą PiS-u i to dzięki PiS-owi ta koalicja nie musi się bardzo wysilać. A szkoda. Lewica leży i koło się zamyka.

        Protesty zaczęli lekarze.Teraz gornicy. Zapowiedź kolejnych. Czyżby związkowcy grali cynicznie, licząc na populizm rządu przed wyborami? Oby wszyscy nie przeholowali. Oby.

    Po za tym?. Krety ryją  w ogrodzie. Mam nadzieję, że tylko w ogrodzie.

 

PS Moderuję komentarze ubliżające osobom prywatnym. Jeszcze raz proszę, aby mego bloga nie wykorzystywać do rozgrywek prywatnych, a tym bardziej w ramach jednej rodziny. Jaki ten blożyna jest, niech zostanie.Cele przeczytajcie i tego nie róbcie. Osoby publiczne krytykować, .jak najbardziej, ale też z kulturą i dbałością o prawdę. Krytykuję konkretne osoby publiczne, nie po to, aby się broń Boże nad jakimś Polańskim czy Bzowskim znęcać,  tylko aby wadliwe mechanizmy demokracji obnażać. Nie interesuje mnie konkretna osoba z nepotyzmu korzystająca [ czyja córka, żona? i dlaczego ona? ]. Każdy ma prawo do szukania możliwości zatrudniania dzieci. Wiem, jak to jest trudne i jaki głód pracy występuje. Osób nie winię. Winię władze, które z nepotyzmu, populizmu uczyniły metodę trwania przy stołkach poprzez tworzenie UKŁADU. To jest działanie bezwzględne i systemowe. Ponieważ wadliwe, to to podnosić należy. Powiadam, osoby korzystające mnie mniej obchodzą, bo i po co?.Mechanizm tworzą władze i wyborcy,  którzy to zaakceptowali. W małych społecznościach jakiś układzik zawsze bedzie funkcjonował. Nie ma na to rady. Ale bezczelne , systemowe tworzenie UKŁADU i populizm odbywa się kosztem nas wszystkich. A wszystkich nie są  w stanie zaspokoić. Przynajmniej w dłuższej perspektywie po utracie możliwości zaciągania dalszych kredytów,  braku majątku do sprzedania etc.

  Reasumując, krytykować osoby publiczne odpowiedzialne za tworzenie UKŁADU i psucie samorządu, demokracji, łamanie prawa. Krytykować, choć ta krytyka, póki co, nie trafia. Ważne, aby mieć rację. Dlaczego nie trafia?  Pytanie pozostawić otwartym. Jednym słowem po chrześcijańsku, nie człowieka, lecz grzech. Może osoby wymieniane w krytyce jako przykład złego postępowania się poprawią, może zrezygnują z niego? To byłby największy sukces tego bloga. Samorefleksja krytykowanych i korekta swego zachowania.

 

 

 


Podziel się
oceń
50
64

komentarze (22) | dodaj komentarz

Ciasto dla kołtuna.

poniedziałek, 05 stycznia 2015 9:47

          W nocy z 25/ 26 grudnia zmarł wybitny poeta Stanisław Barańczak. Przyjaciel noblistów; Szymborskiej i Miłosza. Zmarł w swoim domku w Newtonville koło Bostonu. Choć poznaniak, mocno związany z Krakowem i polonistyką UJ. Do grona jego przyjaciół obok krakauerów Szymborskiej i Miłosza zaliczyć należy wspominanego przeze mnie profesora Jana Błońskiego , najwybitniejszego krytyka literackiego  końca XX wieku, wykładowcę UJ-tu i Sorbony, dzisiejszego profesora UJ, polonistę Mariana  Stalę, poetę i także wykładowcę UJ, Bronisława Maja, współtwórcę Nowej Fali, ugrupowania poetyckiego, do którego Barańczak należał, także obecnego profesora polonistyki UJ Stanisława Bryndzę - Stabro i wielu innych. Środowisko to jest i było mi szczególnie bliskie.  Wielu z wymienionych powyżej było moimi nauczycielami [ Błoński, Stabro }, inni starszymi kolegami z polonistyki [ Stala ].

    Od 1981 roku Barańczak mieszkał na stałe w USA i wykładał na uniwersytecie Harvarda. W Krakowie był tak popularny, że Bronisław Maj napisał: " Miasto Kraków oprócz szpaków/ kocha tylko Barańczaków".

    Barańczak był pełen wyrozumiałosci dla ludzi, ale nieugięty wobec zasad. Nie pasował trochę do poetów Nowej Fali, krakauerów, ze swoim uporządkowaniem, krawatem i garniturem,  w końcu poznaniak. Zauważyła to także inwigilująca go SB.  Trochę się z tego drobnomieszczańskiego rodowodu tłumaczył, pisząc z ironią:

Drobnomieszczańskie cnoty.

Ja wiem, ja się ich wstydzę,

od lat poniżej poziomu: co za

blamaż, nie mieć w biografii

ani jednego rozwodu, dewiacji,

większego nałogu,

kuriacji psychiatrycznej,

burzliwego romansu na boku,

pełnokrwistego podcięcia żył;

jakieś szare gafy

zamiast tęczowych skandali [...]

 W mieście , w którym narodziła się Młoda Polska z Cyganerią i Jama Michalika, w której " kołtun ze wsi czy też z miasta całą gębę wcina ciasta" te słowa zrozumiałymi być powinny. Piszę to jako seminarzysta profesora Tomasza Weissa, autora monografii " Zielonego Balonika".

    Sięgnijmy po poezję Barańczaka. Niech to będzie nasz hołd oddany wybitnemu poecie. Serdecznie zachęcam.

 

 


Podziel się
oceń
73
79

komentarze (23) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 1 marca 2015

Licznik odwiedzin:  787 075