Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 510 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich,...

więcej...

komentowanie na bieżąco wydarzeń w gminie, powiecie ,kraju zakraszane humorem z wykorzystaniem wiedzy nabytej, poprzez ośmieszanie wywoływanie zachowań pozytywnych, ksztaltowanie postaw obywatelskich, prowokowanie dyskusji, próba angażowania do brania czynnego udzialu w życiu publicznym, walka z inercją, apatią, zniechęceniem, wskazywanie patologii, układzików lokalnych, nagannych postaw ludzi, krytyka mechanizmów, przywar, wad ,a nie osób .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 708727

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Syndrom Janosika.

poniedziałek, 28 lipca 2014 11:02

UPALNIE!!!!

Jest czas, coś skrobnąć. Międzynarodowe komisje wyjaśniają zestrzelenie malezyjskiego samolotu. Na Ukrainie dalej gorąco. Putin robi swoje, a Unia straszy kolejnymi sankcjami. Najbardziej oporni wobec sankcji Holendrzy teraz wściekli. Wydaje się, że Putin dzieli i wykorzystuje kraje Unii. Pracujący za granicą Ukraińcy wyjeżdżają m.in. z Polski, aby walczyć w obronie ojczyzny. Oni nie potrzebują obcych wojsk. Na gwałt potrzeba im broni i amunicji. Potężna Rosja przesyła separatystom najnowocześniejszy sprzęt. W tym czasie Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy zastanawiają się, czy dalej posyłać nowoczesny sprzęt zamówiony przez Rosję. Czy dramat pasażerów malezyjskiego samolotu i ich rodzin nie wystarcza, aby społeczność Zachodu zrozumiała, kim jest Putin?  Ukrainie trzeba natychmiast pomóc. Jak nie bronią to sankcjami, które rozłożą rosyjską gospodarkę.

W kraju też gorąco. Sejm przesłuchiwał Prokuratora Generalnego Seremeta w związku z przeszukaniem pomieszczeń sejmowych zajmowanych przez posła PSL-u Burego. Twój Ruch chce powołać komisję sejmową do rozliczenia posła Macierewicza za karygodną likwidację WSI. Macierewicz powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za to, co zrobił z wywiadem wojskowym, ale ma rację premier i PO , że nie czas [ Ukraina ] i nie miejsce, aby dalej szum wokół służb wywiadowczych robić. Macierewiczowi się znów upiecze podobnie jak szefowi CBA - Kamińskiemu. Doceniam fakt, że Premier Tusk stawia wyżej racje państwa niż rozliczenie Macierewicza czy Kamińskiego.

Afera taśmowa przycichła, bo Polacy mają najniższy stopień zaufania społecznego. Jedno nagranie więcej, jedno mniej nie ma większego znaczenia. Większość ludzi ma świadomość instrumentalnego charakteru tych nagrań. Każdy wie, jaka jest różnica między jego zachowaniem prywatnym a tym w towarzystwie. Jednak jest coś , czego Polak nie wybaczy. Poczucie krzywdy. Oni piją wino za 1,2 tysiąca złotych, a JA żyję za tyle przez trzy tygodnie, to przecież jawna niesprawiedliwość. Przeciętny Polak nie ma głowy, by zastanawiać się, czy lepiej z Amerykanami, czy Europą, ale ma dokładnie wyrobioną opinię w kwestii, czy wypada zjeść obiad za 1400zł, regulując rachunek służbową kartą. Janosik się w nas odzywa. Z tym wizerunkiem partie rządzące muszą coś zrobić. Wiarygodnie. Co do zaufania, to tylko 4 % Polaków uważa, że można ufać każdemu człowiekowi, podczas gdy aż 80% Duńczyków - ufa.

Koalicja straciła na wizerunku, a tu Kaczyński, Ziobro i Gowin ogłosili, że się jednoczą. Wybory samorządowe tuż, tuż. Opozycja jest potrzebna nie tylko dla obywateli, ale przede wszystkim dla rządzących. Rozsądna, merytoryczna opozycja. PiS dotąd takiej funkcji nie pełnił. Odwrotnie- straszenie PiS-em nabijało głosów rządzącym. Opozycja nie jest potrzebna tylko w Pcimiu. Obecny Wójt Obajtek, obecna Przewodnicząca Węgrecka, radny Bzowski, były radny Ambroży i wielu pomniejszych w drugiej mojej kadencji jako radni dawali przykład , czego opozycja robić nie powinna; mimo przewodniczenia aż trzem komisjom Rady m.in. REWIZYJNEJ , którą wykorzystywali nadmiernie, przeszkadzając urzędnikom w pracy, donosili po cichu do prokuratury, robili zadymy, sprowadzali ludzi na sesje, organizowali zebrania celem ' płukania flaków' wójtowi, czytaj mnie, nagrywali sesje, puszczali krążki z nagraniami po wsiach, można by wymieniac dalej. Po dojściu do władzy, zaczęli głosić, jacy to oni zgodni, Rada spokojnie pracuje, bo oni zgodni, czytaj poprzednik robił zamieszanie. Opozycję jednak mieli, mimo jej wykluczania i pokazywania jedności. Radne Kolbiarz , Buksa i radny Bombol merytorycznie, spokojnie, godnie sprzeciwiali sie takiemu stylowi zarządzania gminą. Nie mogli patrzeć na tę przewrotność. Stanęli w obronie PRAWDY. Z takimi mieszaczami i krzykaczami, tupeciarzami bez zasad musieli przegrać. Nie chcieli schodzić do ich poziomu. Teraz Wójt Obajtek ma monolit. Tak jakby to było zaletą demokracji. Odwrotnie - w RADZIE GMINY PCIM KONIECZNYCH JEST DWOJE, TROJE ŁEBSKICH RADNYCH pilnujących spraw gminy i patrzących władzy na palce chociażby w kontekście niejasnych spraw ciągnących się za wójtem z poprzedniego zakładu pracy. Sami zohydzili opozycję, nią będąc, aby innym wmawiać, że opozycja jest niepotrzebna. Taka , jaką oni byli -  NIE. Demokracja po pcimsku. Obajtkowa JEDNOŚĆ.

Dla ochłody przytoczę fraszki bezkompromisowego złośliwca Janusza Minkiewicza, zawodowego kpiarza, próbującego zachować niezależność wobec kolejnych władz XX- wiecznej Polski. Gdy szedł na kompromis, zniesmaczony zaraz się z niego wycofywał.

Wierszyk historiozoficzny o Polaku:

 

 

Ukrainiec dał mu w gębę,

Litwin mu siedzenie sprał,

Niemiec wybił wszystkie zęby,

Potem kulę w łeb mu dał,

Nad śmiertelnym go barłogiem,

Spytał ktoś ciekawski zbyt:

Kto największym twoim wrogiem?

Ów , nim skonał, charknął: Żyd.

 

Rosjanina nie ma , bo tekst powstał pod sowiecką okupacją w Wilnie

 

Na świeżym grobie kolegi, poety Karpińskiego, kawalera, który zmarł w czasie

schadzki z kobietą zamężną, zostawił kartkę z fraszką:

 

 

Nie zostawił spadkobierców,

Ani łzy po swoim trupie,

Bowiem wiele spraw miał w sercu,

Ale jeszcze więcej w dupie.

PS Treść nie jest bynajmniej wynikiem upału ani próbą usprawiedliwiania języka rozmówców z " taśm prawdy".


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Prawdziwi i esemesowi gospodarze.

czwartek, 10 lipca 2014 23:54

Kanikuła. Upalnie i burzowo. W Sejmie też gorąco. Opozycja wykorzystuje aferę taśmową do ataków na rząd. Premier sam poddał się pod głosowanie i jego rzad zaufanie uzyskał, ale PiS znów wyskoczył z profesorem Glińskim i złożył wniosek o konstruktywne wotum nieufności. Igrce sejmowe trwają. Koalicja stabilna, opozycja podzielona. Z PiS-em nikt nie chce. Jedynie Jarosław Gowin liże się do Kaczyńskiego, że aż żal patrzeć. Ziobro przez Prezesa i przydupasów odpychany. Wicepremier Piechociński z PSL-u przypomniał, jak to w 2005 roku, negocjując ewentualną koalicję z PSL-em , Kaczyński oddawał mu gospodarkę, finanse, rolnictwo. Chciał tylko resortu spraw wewnętrznych , nadzoru nad służbami,  sądownictwem i prokuraturą. Od tego czasu PSL unika zbliżenia z PiS-em  jak diabeł święconej wody. Żelichowski w swoim dobrym stylu żartuje, że szkoda, iż Papież obsadził stanowisko Prymasa, bo profesor Gliński by się nadał. Ani PO, ani SLD, ani PSL nie chcą powrotu PiS-u do władzy. Nie chce też społeczeństwo skoro PiS przegrał siódme z kolei wybory i skoro potężne afery nie są w stanie odsunąć od władzy koalicji PO- PSL. Strach przed PiS-em wciąż dzieli społeczeństwo. Wydaje się, że poprzez działania z profesorem Glińskim i niefortunne wystąpienie Kaczyńskiego w Sejmie i poza nim PiS stracił , zamiast zyskać.

Skoro takiej afery nie potrafi wykorzystać, to co się musi stać, aby doszedł do władzy. Nie uważam, aby nic się nie stało, ale dojście do władzy PiS-u jest dla Polski większym niebezpieczeństwem. Wolę rząd, który się dał nagrać niż rząd , który nagrywa przeciwników politycznych i wykorzystuje organy państwa do walki z nimi.

Lokalnie też kabaretowo. Wójt Obajtek wygrywa w plebiscycie sms-owym na najlepszego gospodarza powiatu. Wystarczyło wysłać 400 sms-ów nawet z jednego telefonu. W tym samym czasie na gospodarzy innych gmin powiatu spada grad nagród:

Burmistrz Dobczyc Marcin Pawlak [ po raz drugi ] i Myślenic Maciej Ostrowski uhonorowani zostali mianem samorządowego Menedżera Regionu 2013, Gmina Dobczyce otrzymała godło " Teraz Polska", zaś Gmina Sułkowice wyróznienie Prezydenta Bronisława Komorowskiego za projekt " Gmina dla ludzi". Pcim ma esemesowego gospodarza i wywiad z nim w DP, gdzie oficjalnie boleje, że ma postawione prokuratorskie zarzuty i musi klamki całować w sądzie w Sieradzu, gdzie toczą się rozprawy. " Czuje się niewinny".

Święto Kliszczaka w tym roku zostało połknięte przez 100-cie OSP Pcim.

Jako były Prezes Zarządu Gminnego OSP życzę wszystkim strażakom z tej

jednostki kolejnych 100-u lat. przez internet, bom nie dostąpił zaszczytu bezpośrednio.

Roszady personalne w PiS-ie powiatowym w związku z kandydowaniem Pana Jarosława Szlachetki na burmistrza Myślenic dopełniają obrazu kanikułowego życia politycznego lokalnie. Szlachetka robi roszady, realizując ambicje, a obecne władze Myślenic kolejne środki [ około 55 milionów zł] na wodociągi i kanalizację w samym mieście pozyskały i robota wrze. Poprzednio na kanalizację pozyskali 112 mln zł ,bardziej na tereny wiejskie.

W Pcimiu coś projektują. Za to spłatę długów poprzesuwali i asfaltują i płytują pod wybory oraz remontują strychy pod dziatwę szkolną. No i kombinują jak tu Szlachetkę burmistrzem zrobić.

 Amen


Podziel się
oceń
93
4

komentarze (35) | dodaj komentarz

Rozmowy godne weekendowej biesiady.

poniedziałek, 23 czerwca 2014 13:06

Kolejny długi weekend minął. Mimo że przerywany aferą taśmową, spędziłem go rodzinnie. Dzieciska zjechały. Opublikowanie przez " Wprost" nielegalnie nagranych rozmów m.in. przedstawicieli rządu premiera Tuska zbulwersowało opinię publiczną. Premier musiał w Boże Ciało rano o godzinie ósmej tłumaczyć się z tego faktu. Dzisiaj publikacja kolejnych rozmów. Afera ma dwa aspekty:

1. Czy podsłuchani politycy złamali prawo?

2. Jak mogło dojść do nielegalnych podsłuchów, kto za tym stoi i jak się to ma do bezpieczeństwa państwa?

W pierwszym przypadku łamiącymi prawo nagranymi powinny zająć się organy ścigania. Pozostali zapłacą za niefrasobliwość politycznie przeważnie stanowiskami lub utrata szans na awans w polityce.

 

W drugim - trzeba szybko wyjaśnić kogo, kto i po co nagrał? Osoby nagrane mogą być szantażowane, bezpieczeństwo państwa  może być narażone na szwank. Komu zależało na destabilizacji polskiego rządu? Taka destabilizacja czyniona jest na Ukrainie. tak czy tak ta destabilizacja służy Rosji. Niezależnie w jakim celu nagrywano.

Ta druga kwestia jest o wiele poważniejsza. Wykorzystująca słabość rządu opozycja powinna sobie z tego zdawać sprawę.

Ubocznym wątkiem jest rozdźwięk w mediach po publikacjach " Wprost". Dyskusja o standardach mediów.  to pozytywny skutek. taka dyskusja jest konieczna zważywszy na fakt kreowania się mediów na czwartą władzę. Redakcja " Wprostu" została siłą rzeczy wzięta pod lupę i wychodza kwiatki dotyczące kryminalnej przeszłości redaktora naczelnego, jego pobytu w Rosji. Wszystkie te wątki powinny być rzetelnie wyjaśnione przez organy państwa odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

Czy rząd poleci czy nie to sprawa drugorzędna. Wydaje się, że nie, bo główna partia opozycyjna nie ma zdolności koalicyjnej, a koalicja Po- PSL ma zdecydowaną większość w Sejmie. Przedwczesnych wyborów boi się Kaczyński rzekomo - fałszerstw.

Winni karę poniosą. Rząd się utrzyma. Wszyscy jednak na tym stracą. O bezpieczeństwo Państwa zadbać szybko trzeba.

Wszystkim ekipom rządzącym polecam powrót do zasad, które drzewiej obowiązywały: decyzje podejmować w zaciszu gabinetów strzeżonych przez BOR, ABW itp., po finalizacji rozmów do knajpki iść na wódeczkę i rozmawiać o urodzie pań, rybach, grzybobraniu lub polowaniu.

Państwem nie może rządzić pluskwa.

Na koniec oddam głos Pawłowi Wrońskiemu, z którego enuncjacjami się zgadzam:

 

" To, że premier tłumaczy się z działań niezależnej prokuratury wobec tłumu dziennikarzy składających kabotyńskie oświadczenia, nie ukazuje jego dyktatorskich skłonności, ale raczej dobrą wolę. Zwycięstwo mediów nie do końca mnie cieszy. Zasady wolności prasy powstawały w XVIII wieku. W czasie, gdy rządzili władcy mający uprawnienia daleko wykraczające poza możliwości współczesnego demokratycznego premiera. Teraz władza jest słaba. Największe mocarstwo nie jest w stanie dopaść Edwarda Snowdena czy Juliana Assange'a ujawniających jego tajemnice. Wolność słowa przez lata służyła społeczeństwu, bo ograniczała absolutyzm władzy. Dziś ta zasada może być przesunięta poza granice absurdu. czasami publikowanie nagrań jest uzasadnione, ale częściej politycy stają się zwierzyną łowną.  To prawda, że powinni uważać na to, co mówią nawet nieoficjalnie, ale skoro tak, to spróbujmy sobie wyobrazić, jak wyglądałoby pare naszych nagranych konwertsacji. Jestem przekonany, że to, co się dzieje obecnie, czyli wykorzystanie wolności słowa do destabilizacji władzy, w oczywisty sposób nie jest dla Polski dobre. Dziennikarstwo ma sens, gdy działa w interesie społeczeństwa. Nie zaś wtedy, gdy odgrywa role przekaźnika informacji zdobytych w formie przestępczej. Nie wtedy, gdy szantażuje władzę". Pisze to dziennikarz.

Głupota jest darem Boga, ale jej nadmiar jest szkodliwy i we władzach pcimskich i co dziwniejsze tych krajowych. Tę głupotę staram się obnażać na miejscu, mimo że ludzie maja prawo być głupimi oraz maja prawo do głupich władz. Gorzej jest z Wyjatkową głupotą.

PS Dyskusja o roli mediów we współczesnym świecie to nie jedyny plus wynikający z tej sytuacji. Potomni będą długo snuli opowieści o tym jakich bon motów używał  prawnuk Noblisty  Henryka, Bartłomiej.  Przy wódeczce, Dobre na długie Polaków weekendy. Nie bądźmy pruderyjni. Tak będzie.  Konwersacje godne biesiady, gdzie długość przyrodzenia jest częstym tematem rozmów. Politycy skądś się biorą. Nie spadli z Księżyca.


Podziel się
oceń
104
13

komentarze (46) | dodaj komentarz

Immunitety i parasole ochronne.

piątek, 13 czerwca 2014 10:00

Podsumowano 25 lat wolnej Polski. 4 czerwca 1989 roku rozpoczął się demontaż systemu sowieckiego. W Polsce się rozpoczął. Przyznał to oficjalnie prezydent USA Obama w wystąpieniu przed Zamkiem Królewskim w Warszawie.

Prezydent Komorowski sprytnie zorganizował uroczystości, aby to stwierdzenie oficjalnie wydusić. Sam był przeciwnikiem Okrągłego Stołu, w wyborach 4. czerwca 1989 roku nie brał udziału. Był wtedy bardziej radykalny. Teraz chyli czoła przed tamtym kompromisem władzy z opozycją. Przecież on też z tego kompromisu korzysta. Polska pokojowo uległa transformacji. Była pierwsza to i rozwiązania nie były ostateczne. Nie były to wybory w pełni demokratyczne, ale po nich padł berliński mur i padały reżimy w kolejnych państwach bloku wschodniego. Ten kontraktowy Sejm okazał się najlepszy z dotychczasowych. Uchwalił najistotniejsze reformy, których zazdroszczą nam państwa ościenne i podają za wzór. Oddający władzę okazali się bardzo lojalni wobec opozycji i zgodnie przegłosowywali stosowne ustawy. Chcieli pokazać, że im na Polsce zależy i że też potrafią być ludźmi przyzwoitymi. Tak uważa wielu przedstawicieli opozycji okrągłostołowej. Władyslaw Frasyniuk wręcz żałuje, że w tym sejmie nie był. Nie wszyscy potrafią się cieszyć. Środowiska skrajnej prawicy i pisowskie mają alergię na sukces i nie umieją się nim dzielić, niszczą symbole rozpoznawalne na świecie polskiej rewolucji { Wałęsa ]. Przecież Kaczyńscy przy Okrągłym Stole byli. Teraz na Placu Zamkowym Jarosława nie było. Podobno chorował. Czy to była choroba dyplomatyczna? Wie on sam.

Po ogólnym otumanieniu Sejmu przez Kamińskiego { tego od CBA ] Kaczyński ożył i kwestionuje wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego. Kamiński jako szef CBA nigdy w parlamencie się znależć nie powinien. To nie urzędnik państwowy, lecz pisowski aparatczyk i tak go należy traktować. Sam powinien zrezygnować z immunitetu , nie kryć się za nim. Miejscem oczyszczenia w demokratycznym państwie przed zarzutami prokuratury jest sąd. Sejm nie powinien przejmować roli sądu. Nawet agent Tomek, który też w politykę się wmieszał, dobrowolnie zrezygnował z immunitetu. Kamińskiego na to nie stać. To on stawia się ponad prawem. Po pisowsku obrócił kota ogonem i zbałamucił kilku posłów SLD i PO.  Zarzuty prokuratury, z którymi zapoznało się tylko 9. posłów [ kuriosum!!!!] dotyczyły zupełnie czego innego. Kamiński populistycznie [ po pisowsku, oni doskonale potrafią mydlić oczy ] uderzył w Kwaśniewskiego. I udało mu się dalej za immunitetem ukryć. Przy okazji obnażył poziom wielu posłów i mizerię działania Sejmu. Głosować bez przygotowania, bez instrukcji partyjnych się pogubić. Inna sprawa, że PO zlekceważyła tak poważne głosowanie. Podobnie SLD. SLD ukarało swoich posłów. PO przyjęło odpowiedzialność zbiorową, ale prawdopodobnie dojdzie do kar politycznych w przyszłości [ listy wyborcze ]. PO zawiodło wielu wyborców takich jak ja, którzy poparli rozliczenie IV RP. Metody Kamińskiego i Ziobry powinny być ukarane. CBA i prokuratura za rządów PiS-u były wykorzystywane politycznie. Co się odwlecze, nie uciecze. Dzisiejszy triumf Kamińskiego może okazać się gwoździem do trumny. Na błędach się uczymy. Konsolidacja w szeregach SLD i PO musi po tym wydarzeniu nastąpić. Znów się nam odbija IV RP i sprawę upolityczniono. Sąd powinien się zająć Kamińskim a Trybunał Stanu Kaczyńskim i Ziobrą. Jak trzeba to Kwaśniewskimi też, ale prokurator generalny oficjalnie stwierdza, że nie ma podstaw. Podkreślam: BYŁEM ZA POWSTANIEM CBA. KORUPCJĘ TRZEBA ŚCIGAĆ I WYCINAĆ GORĄCYM ŻELAZEM. Do Kamińskiego mam pretensje, że CBA upolitycznił, że sam jest pisowskim aparatczykiem. Nie tacy ludzie korupcję ścigać mają. Ścigać nie tylko przeciwników politycznych, lecz wszystkich i także tych z niższej półki. PiS- owi nie o ściganie korupcji chodzi, lecz o partyjne zyski z propagowania tegoż. Kamiński chowa się za immunitetem, Prezes i działacze PiS-u wielkie larum robią, gdy obecne CBA majątkiem pisowskiego wójta Obajtka się zajmuje. O co tu chodzi? O ściganie korupcji? Mam poważne wątpliwości. Larum, że były prezydent kupuje willę za 3 i pól miliona i skąd ma pieniądze. Gdy trzydziestoparolatek dorabia się niewspółmiernego do możliwości majątku i prawdopodobnie rozpisuje go po słupach rodzinno- towarzyskich i CBA ma wątpliwości, to larum. Jestem niewinny, niech CBA bada, po to jest, niech sąd mnie uniewinni, a nie parasol PiS-u czy immunitet. O taką walkę z korupcją mi chodzi. Apolityczne CBA, apolityczna prokuratura, policja i sądy. Nie politycy. No, ale najprościej pisowskiemu wyborcy wmówić, ze bronię UKŁADU i co głupsze Kwaśniewskiego, który nie jest z mojej bajki. Pan Szlachetka zamiast się podniecać majątkiem Kwaśniewskich, powinien się zorientować, o co chodzi CBA w przypadku wójta Obajtka. Inaczej coś jest nie w porządku.


Podziel się
oceń
47
14

komentarze (41) | dodaj komentarz

Trudne wybory.

wtorek, 03 czerwca 2014 12:19

Wybory niby za nami. Analizę uściśliłem w komentarzach. Niby, bo PiS je kwestionuje. Już przed wyborami jego przedstawiciele mówili, że wybory będą sfałszowane. Zainicjowali alternatywne liczenie głosów. Czyżby nie liczyli na wygraną i szukali wytłumaczenia? Teraz szukają tych 24 tysięcy głosów różnicy i oficjalnie kwestionują wyniki, powołując się na szereg nieprawidłowości.  Krytykują kolejną instytucję " dziadowskiego" państwa - PKW. Chcą zakrzyczeć siódmą z kolei przegraną. Żadna partia nie kwestionuje wyników i nie mówi o fałszowaniu. Tylko PiS. Podważanie autorytetu instytucji państwowych to pisowska specjalność. Państwo źle działa, bo my nie rządzimy. Takie jest prawo opozycji- słyszę. Niech będzie. Protesty wyborcze były i będą. Prawo normuje ich składanie do Sądu Najwyższego. Żyjemy w demokratycznym państwie i nie życzę sobie, aby PiS nazywał je " dziadowskim". Usprawniać, poprawiać, patrzeć na ręce, a nie psuć instytucji państwa w imię własnych celów politycznych. Skoro się tak obawiali fałszerstw, to mogli odpowiednio przeszkolić członków Obwodowych Komisji Wyborczych [ w każdej mieli jednego przedstawiciela] , powołać mężów zaufania i pilnować urn, leżąc przy nich jak Rejtan. Ich przedstawiciele nie musieli podpisywać protokołów, mogli wnosić do nich uwagi, reagować. To, co robią teraz, to czysta demagogia. Kciuki Brudzińskiego [ z krzyżykiem do unieważniania głosów ] mogły pojawić się w każdej komisji. Przedstawiciele partii powinni sobie patrzeć na palce. Prawa winien pilnować urzędnik samorządowy, który w każdej komisji był. Przy dobrej pracy tych najmniejszych, ale podstawowych komisji, nie powinno być żadnych nieprawidłowości, poza czasem głupotą lub ułatwianiem sobie życia, nie mającymi wpływu na wyniki. Niech rozrabiają. To prawo opozycji, jak mówią w ostateczności. Przy wyborach samorządowych trzeba będzie bardziej zwracać uwagę na kciuki Brudzińskiego, bo tu zaważyć może jeden głos. W jesieni będziemy głosować na osobę w wyborach jednomandatowych. Rola przedstawicieli Komitetów Wyborczych będzie bardzo ważna.

Pogrzeb zmarłego w niedzielę wyborczą generała Wojciecha Jaruzelskiego też wzbudził wiele emocji. Ostatni przywódca PRL-u, ale także pierwszy Prezydent III RP, chodzący po sądach za przewinienia czasów dyktatury, oficjalnie nieskazany, postać kontrowersyjna,  wymagałą wielkiej ostrożności przy wyborze formy uroczystości pogrzebowych. Wydaje się, że pochówek na Powązkach Wojskowych był dobrym rozwiązaniem. Generał czuł się przede wszystkim wojskowym. Ma piękną kartę w walce z faszystowskimi Niemcami, Warszawa, Wał Pomorski, Berlin, ordery i medale za odwagę w boju. Był to pierwszoliniowy oficer. Późniejsza jego działalność polityczną z tragicznymi decyzjami z wprowadzeniem stanu wojennego  na czele budzi kontrowersje w ocenie. Przy Okrągłym Stole, który niektórzy dziś zohydzają, odegrał pierwszorzędną rolę i pokojowo oddał władzę. Dziś z tego powodu przyleciał do nas Prezydent Obama, gościmy wielu przywódców Europy i świata. Świętujemy 4 czerca, który był wynikiem Okrągłego Stołu. Pierwsze jeszcze nie w pełni demokratyczne wybory po PRL-u. Prezydent Komorowski miał niełatwy orzech do zgryzienia, ale zachował się jak mąż stanu i w pogrzebie katolickim uczestniczył. Wygłosił bardzo pouczające i godne przemówienie, apelował o spokój i uszanowanie Zmarłego. Jako przeciwnik polityczny Generała, nawet przeciwnik Okrągłego Stołu -  wtedy, zwolennik - dziś, Komorowski nie ograniczył się do Mszy świętej w kaplicy prezydenckiej, lecz wziął udział w pogrzebie religijnym, bądź co bądź, swego poprzednika na Urzędzie. Główny przeciwnik Generała, Lech Wałęsa też udział w pogrzebie w Katedrze Garnizonowej wziął. Rodzinie kondolencje złożył. Rząd reprezentował Minister Obrony. Mszę Świętą odprawił Biskup Polowy Józef Guzdek, który podkreślił, że rolą kapelana jest żegnać zmarłego żołnierza i apelował o spokój. Zaskoczyło pozytywnie pismo od byłego Biskupa Polowego generała Leszka Sławoja Głódzia, w którym wyrażał radość z nawrócenia się Generała [ na 13 dni przed świercią Generał Jaruzelski wrócił na łono kościoła katolickiego ] i przypomniał jego pomoc przy organizowaniu Ordynariatu Polowego. Pogrzeb Generała wg biskupa Polowego Guzdka powinien być dla wierzących sprawdzianem naszej wiary, dla niewierzących zadumą nad ostatecznymi losami. Biskup prosił o wyrozumiałośc zarówno wierzących i niewierzących. Wydaje się, że nie do wszystkich ten apel trafił. Widać to było podczas uroczystości świeckich na Cmentarzu Powązkowskim. Gwizdy, krzyki, obraźliwe hasła na sztandarach.

Te gwizdy już bywały na różnych uroczystościach na cmentarzu, środowiska te same, ale w Obliczu Majestatu Śmierci, na pogrzebie, mimo apelu Prezydenta i Biskupa Polowego, mimo chrześcijańskiej tradycji, budzą szczególną odrazę. Moja postawa bliska jest postawie Prezydenta Komorowskiego. Nie zapominać o krzywdach, ofiarach, ale godnie i z szacunkiem pożegnać i przebaczyć. Wszak " W Niebie większa będzie radość z jednego nawróconego niż  z 99 sprawiedliwych". Sąd nie do nas należy. Do oceny mamy prawo, do żalu i poczucia krzywdy też.

Dobrze, że świętujemy 4 czerwca, że jest to święto radosne, że cieszymy się 25-ma latami Wolności, że przyjeżdża prezydent USA, że Polska jest doceniana, że jej rola rośnie, że umiemy się cieszyć z sukcesów 25- cia w każdej dziedzinie; Owsiak, Małysz, Solange Olszewska, profesor Skarżyński, Krystyna Janda. Chciałoby się rzec: "Dość martyrologii, umartwiania się, patrzenia wstecz".  Wydaje się, że żyjemy w szczęśliwych dla Oczyzny czasach. Może niektórzy biednie, ale przynajmniej nie tragicznie.

Świętujmy!


Podziel się
oceń
69
25

komentarze (27) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 31 lipca 2014

Licznik odwiedzin:  708 727